Jump to content

Wół roboczy Faber-Castell Ambition vs. Waterman Hemisphere, a może coś innego?


Recommended Posts

Witam was serdecznie,

 

Piszę tu, ponieważ stoi przede mną dylemat. Muszę kupić sobie nowe pióro do codziennej pracy, niestety nie wiem już, co wybrać. Uprzedzam dziennie zapisuję około 5 stron A4(wg. mnie to dużo) piszę dość szybko, lecz starannie. Potrzebuję piórko niezawodne, o stalówce "F" lub "EF"(Parkerowi podziękowałem, właśnie ze względu na to, że grubość kreski z "efki" jest za duża). Poprzednio pisałem  Watermanem Preface. Jednak z pewnych przyczyn musiałem się z nim rozstać. No, więc poszukuję nowego pióra zdecydowałem się na któryś z dwóch modeli Ambition lub Hemisphere. Niestety nie potrafię już dalej nic wybrać.

 

Watermany sobie cenię gdyż służyły mi wiernie i w liceum i na studiach, pamiętam, że nigdy nie narzekałem i nie musiałem nic naprawiać.

 

Natomiast moje doświadczenia z firmą Faber-Castell opierają się tylko o Graf von Faber-Castell przyznam się, że moim "bursztynkiem" pisze się cudownie jednak służy mi on głównie do składania  ważniejszych podpisów i do spisywania ważniejszych umów(jeśli sytuacja tego wymaga) jednym słowem jest to pióro reprezentacyjne. Nie miałem nigdy okazji sprawdzić jak sprawdzi się FC w codziennej pracy, więc nie wiem czy warto inwestować w tę markę.

 

Dlatego zwracam się z prośbą do znawców, posiadaczy i entuzjastów o pomoc w wyborze pomiędzy tymi dwoma piórami. Najlepiej, jeśli byłyby uwzględnione takie czynniki jak trudność i częstotliwość konserwacji, dostęp do serwisu, wyważenie pióra, dbałość i precyzja wykonania korpusu oraz stalówki, ocena i opinia przy częstym i długotrwałym korzystania z pióra i ewentualne zmęczenie ręki podczas intensywnej pracy.   Oczywiście możecie zaproponować coś innego ważne, aby mieściło się w cenie do 400zł i aby pióro bez skuwki ważyło maksymalnie 25g.

 

Pozdrawiam i dziękuję za pomoc.

Link to comment
Share on other sites

Guest Markol

Faber Castell z EF trzeba by kupować za granicą, bo w Polsce jest niedostępne. F-ka jest hmm, powiedzmy europejska, czyli nie za cienka. Nieco cieńsza niż w WM, a znacznie grubsza niż w piórach japońskich.

Ambition w wersji drewnianej jest dość lekkie i nieźle wyważone (bez skuwki nałożonej na odwłok).

Jeśli chodzi o jakość wykonania, to ja bym wskazywał na FC.

Edited by Markol
Link to comment
Share on other sites

Guest Dziku

Moim "hemisiem" piszę już ze 20 lat. Bez najmniejszych problemów. Pogrubiania się kreski nie zaobserwowałem. Osobiście nie przepadam za stalówkami F i EF więc fakt, że Watermanowa F-ka pisze od lat z lekkim ukłonem w kierunku M-ki raczej sobie cenię

Link to comment
Share on other sites

Mój pierwszy Hemi ma ok. 10 lat i kreska jest bardzo cienka.Drugi młodszy ma już kreskę znacznie grubszą, taką jak opisywana jest powyżej.

Jedak mam pewne wątpliwości co do zastosowania Hemisia jako woła roboczego. Mam dwa, lubię je ale jako codziennego woła zdecydowanie wolę Experta.

Link to comment
Share on other sites

O WM ciężko mi się wypowiedzieć, poza jednym przypadkiem pióra WM Expert z cieniusieńką stalówką EF, która niemiłosiernie drapała i była anorektycznie sucha. 'rozpisałem' ją do czegoś w rodzaju F-ki i jest znośnie, ale i tak nim piszę od wielkiego dzwonu. Co do F-C mogę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony. W modelu Ambition jest taka sama stalówka jak w modelu Basic. Zobacz np opinie: @Ann, @paplo. Świetne recenzje zrobił na przykład @atuzi, zobacz na forum albo na YT. Jednakże trzeba mieć świadomość, że ta F-ka to taka "mokra F-ka", przynajmniej u mnie :).

Edited by endoor
Link to comment
Share on other sites

Hmmm... no dobrze dziękuję za dotychczasowe odpowiedzi jednak nie ukrywam, że liczę na więcej.

 

FB nie znam, ale po Hemisphere nie oczekiwałabym cienkiej kreski. Moja F to mini-flamaster ;) w dodatku wyraźnie się po jakimś czasie "rozpisała"

Czy w takim razie ta próbka oddaje grubość kreski Hemisphere przy stalówce w rozmiarze fine?

waterman-hemisphere-writing-sample.jpg

 

 

Faber Castell z EF trzeba by kupować za granicą, bo w Polsce jest niedostępne. F-ka jest hmm, powiedzmy europejska, czyli nie za cienka. Nieco cieńsza niż w WM, a znacznie grubsza niż w piórach japońskich.

Ambition w wersji drewnianej jest dość lekkie i nieźle wyważone (bez skuwki nałożonej na odwłok).

Jeśli chodzi o jakość wykonania, to ja bym wskazywał na FC.

 

Tak, tak zakupu planuję dokonać we Francji. Jak dla mnie F japońskie są zbyt ciękie.

 

Mój pierwszy Hemi ma ok. 10 lat i kreska jest bardzo cienka.Drugi młodszy ma już kreskę znacznie grubszą, taką jak opisywana jest powyżej.

Jedak mam pewne wątpliwości co do zastosowania Hemisia jako woła roboczego. Mam dwa, lubię je ale jako codziennego woła zdecydowanie wolę Experta.

A byłbyś tak dobry i opisał mi Experta bardziej szczegółowo? Skreśliłem go z listy, ale może zrobiłem to zbyt pochopnie.

 

 

O WM ciężko mi się wypowiedzieć, poza jednym przypadkiem pióra WM Expert z cieniusieńką stalówką EF, która niemiłosiernie drapała i była anorektycznie sucha. 'rozpisałem' ją do czegoś w rodzaju F-ki i jest znośnie, ale i tak nim piszę od wielkiego dzwonu. Co do F-C mogę powiedzieć, że jestem bardzo zadowolony. W modelu Ambition jest taka sama stalówka jak w modelu Basic. Zobacz np opinie: @Ann, @paplo. Świetne recenzje zrobił na przykład @atuzi, zobacz na forum albo na YT. Jednakże trzeba mieć świadomość, że ta F-ka to taka "mokra F-ka", przynajmniej u mnie :).

Jeden z moich Watermanów też miał stalówkę EF i też mocno drapał(aczkolwiek mi to nie przeszkadza), mój kolega ma podobnie, więc albo trafiliśmy na taką serię albo takie jest zamierzenie WM. Recenzje przejrzałem bardzo pomocne aczkolwiek nie dowiedziałem się niczego nowego, spływaki w FB GVFB zawsze cieszyły się bardzo dobrą renomą. Co się chwali FC, że w modelach z niższej i średniej półki stalówki są tak samo dobre i działają na takim samym mechanizmie. Recenzje atuzi widziałem na YT jednak dalej nie wiem jak pracuje się tym piórem na "długich dystansach" dostałem jakieś pióro Crossa i byłem uradowany ponoć świetne przy długim pisaniu, ale po dwóch tygodniach nagle coś się stało i w czasie pisania dłużyszych tekstów czasem następowało jakieś dziwne przerywanie.

Link to comment
Share on other sites

Guest Dziku

Mój WM Expert, przy tym samym rozmiarze stalówki (F) - ma cieńszą kreskę niż Hemiś. Pomimo to swego czasu sporo nim pisałem. Teraz leży wypłukany, choć czasem mnie najdzie by nim popisać.

U mnie mistrzowsko sprawdza się w codziennym pisaniu Kaweco Al Sport. Dodatkowym walorem jest praktyczna niezniszczalność tego pióra podczas transportu. Ale jak się sprawują cieńsze od M-ki stalówki - tego nie wiem. Sądząc po wykonaniu tych grubszych - powinny być również dobrej jakości.

Link to comment
Share on other sites

Moim "hemisiem" piszę już ze 20 lat. Bez najmniejszych problemów. Pogrubiania się kreski nie zaobserwowałem. Osobiście nie przepadam za stalówkami F i EF więc fakt, że Watermanowa F-ka pisze od lat z lekkim ukłonem w kierunku M-ki raczej sobie cenię

A sekcja się trzyma jeszcze ze skuwką, na tyle że idzie z powodzeniem zamykać? Nic sie nie obluzowało?

Link to comment
Share on other sites

Jeden FC pisze cienko, F-ka, drugi także F-ka grubiej i w bardziej maślany sposób. Obie stalówki są bardzo dobre. Nadają sie do codziennego pisania. Polecam Pelikana M200 powinienes trafić na przyzwoite EF, ale przede wszystkim Shaeffery, te wszystkie piszą u mnie fajnie i cienko, dobre pióra, np.Prelude to naprawdę porządne narzędzie, gdybym miał wybrać jedno pióro z mojej gromadki to byłoby właśnie Sheaffer Prelude. Mam na myśli ergonomię i właściwości stalówki (F).

Pozdr. Ch.

p.s. jeśli wygląd Shaeffera Taranisa Cię nie odrzuci, przyjrzyj mu się, do pisania w sam raz.

Edited by chomsky
Link to comment
Share on other sites

Guest Markol

Jeśli miałby to być koniecznie Wasserman, to proponowałbym dorzucić trochę pieniędzy i zainwestować w Charlestona. Ma złotą stalówkę i pisze moim zdaniem znacznie lepiej niż Hemisphere czy Expert. A jak się poszuka to można go upolować za ok. 550 zł.

Link to comment
Share on other sites

Mając do wydania na pióro 400 PLN nie brałbym pod uwagę Watermana Hemisphere. Nie żebym nie lubił tego pióra. Mam dwa, są one stale w użyciu i nie sprawiają problemów ale to nie są pióra z tej półki cenowej. Za podaną kwotę można kupić bardziej oryginalne i lepsze pióra. Faber-Castell Ambition nie używałem.

Link to comment
Share on other sites

Guest nilfein

Popieram przedmówcę - dorzucić stówkę i nabyć Charlestona. Fajne, ładne (moim zdaniem), wygodne i niezawodne. Stalkę da się zamówić od EF po stub. Jeśli budżet ciśnie, to Faber-Castell jest dobrym wyborem.

 

Aktualnie mam F-C E-Motion w wykończeniu z drewna gruszy (model "Pearwood", kupione na Allegro, w sklepie, za cenę poniżej 300 zł z wysyłką). Stalowe stalówki obecne we wszystkich piórach "budżetowej" linii (Basic, Loom, Ambition, E-Motion, Onodoro) są identyczne. Moja F-ka pisze bardzo cienko (cieniej niż WM, Lamy czy Pelikan, że o MB nie wspomnę), ale mokro. Na porządnych papierach (Rhodia, Oxford, Clairefontaine) jest wręcz jak EF. Startuje bez kwiknięcia (a nawet go nie płukałem), pisze gładko, równo podaje atrament. Mankamentem jest niemożność założenia skuwki na korpus (w Ambition niby można, ale pióro jest wtedy absurdalnie długie), niemniej - bez skuwki też pisze się bardzo wygodnie.

Link to comment
Share on other sites

Popieram przedmówcę - dorzucić stówkę i nabyć Charlestona. Fajne, ładne (moim zdaniem), wygodne i niezawodne. Stalkę da się zamówić od EF po stub. Jeśli budżet ciśnie, to Faber-Castell jest dobrym wyborem.

 

Gdybym miał wybierać między Charlestonem, a Hemisem to brałbym Hemi. Mam oba na własnośc i wiem, że hemisphere z pewnością jest lepszy niż charles. Ten drugi raczej nie warty swojej ceny, A hemi jak najbardziej. To tylko moje zdanie i wiem że wielu by sie nie zgodziło.

Link to comment
Share on other sites

Guest Dziku

A sekcja się trzyma jeszcze ze skuwką, na tyle że idzie z powodzeniem zamykać? Nic sie nie obluzowało?

Nic nie jest obluzowane. Skuwka zatrzaskuje się pewnie i trzyma dobrze. Zresztą miałem moje Hemi na spotkaniach - można było obejrzeć. Z identycznym stażem mam jeszcze Watermana Maestro. Na woła roboczego nadaje się tak samo - jeśli nie lepiej niż Hemi. Ale ten lakier czy żywica którym było pokryte dawno oblazł w całości, co jest powszechnie opisywaną przypadłością tego modelu. To - jak już cały lakier zlezie nie wygląda nawet źle. Każdy taki Waterman robi się elegancko szary.

Link to comment
Share on other sites

A może Kaweco Dia2? W tej samej klasie cenowej, a stalówki mają zacne.

Miałem okazję popróbować go ze stalówką F u kolegi. Masełko.

Tylko nie jest małe, ale mi to odpowiada.

O to, to właśnie miałem na myśli mówiąc o lepszych i bardziej oryginalnych piórach do podanej kwoty :)
Link to comment
Share on other sites

Guest Markol

Z informacji na stronie Kaweco wyczytałem, że zaczęli produkować złote stalówki do swoich piór. Na razie chyba polscy dystrybutorzy nie mają ich w ofercie, ale jak się pojawią to może byc ciekawie.

Co do wielkości modelu Dia2, to jest to kwestia względna. Kiedyś pojawiła się na Forum opinia, w dodatku pisana kobiecą ręką, że jest to małe pióro, tak że tego...(cytując klasyka) ;). Ale można też zaczaić się na Elite, które jest zdecydownie większe, tylko obecnie trochę przekracza budżet 400 zł i stalowa stalówka jest zdecydowanie mniej elastyczna niż w Dia2.

Edited by Markol
Link to comment
Share on other sites

I co, kolego Savant? Pewnie wiesz mniej niż przed zadaniem pytania? 

Nikt nie proponował jeszcze chińczyka? To może rozejrzyj się za jakimś Baoerem albo Crocodylem? Za tę kwotę kupisz kilka i gwarantuję : Będziesz pan zadowolony :)

Link to comment
Share on other sites

(...), spływaki w FB GVFB zawsze cieszyły się bardzo dobrą renomą. Co się chwali FC, że w modelach z niższej i średniej półki stalówki są tak samo dobre i działają na takim samym mechanizmie. Recenzje atuzi widziałem na YT jednak dalej nie wiem jak pracuje się tym piórem na "długich dystansach" dostałem jakieś pióro Crossa i byłem uradowany ponoć świetne przy długim pisaniu, ale po dwóch tygodniach nagle coś się stało i w czasie pisania dłużyszych tekstów czasem następowało jakieś dziwne przerywanie.

Ostatnio akurat eksploatuję mojego F-C Basic na długich dystansach, a przez długi dystans mam a myśli wykłady od 8:15 do 19:30, na których wykładowcy tylko dyktują, a studenci piszą i piszą w nieskończoność. Mój Basic zatankowany atramentem PR Velvet Black sunie bezbłędnie i niewiarygodnie gładko po papierze dowolnym, ale ja używam akurat arkuszy a4 Color Copy 90g. Niebagatelny jest fakt, że nie jest to pióro za kilkaset złotych i nie ma obawy zabierać go gdziekolwiek oraz że pasują naboje international, a zdarza mi się wypisać jeden tłoczek w ciągu dnia. Atrament idealnie wysycha - nie za długo, nie strzępi, nie przebija, pisze się mokro, równo i gładko. Szczerze powiem, że zacząłem właśnie dlatego rozważać zakup jakiegoś drugiego modelu F-C - stabilne pisanie i gładkie stalówki. Sam trochę się waham pomiędzy powiedzmy Dia2, a F-C Ambition. Jedyna wada F-C Basic - trochę przyciężki, dlatego może wybiorę Ambition właśnie. :)

Link to comment
Share on other sites

Guest nilfein

Mam Kaweco Dia 2. Fajne pióro - jeden z wołów roboczych. Dobrałem do niego tzw. "Kawecomat" (ołówek, długopis i zakreślacz w jednym). Tanio nie było, ale zestaw ładnie się spisuje na co dzień. Stalką śmiga po papierze, żadnego haczenia, drapania. Szerokość linii przy F to F, a nie M. Od F-C nieco szersza, ale pisze się nią bardziej "miękko". Producent oferuje też szerszą gamę - od EF po 2,3 mm, a nawet tzw. "twin nib"/"scroll nib". Wymiana jest banalna - po prostu wykręcasz jedną i wkręcasz drugą.

 

Mankamenty w Dia 2 zauważyłem trzy:

- mała stalówka, identyczna jak w Sportach, która wizualnie średnio koresponduje z dość sporą resztą (ale to bardziej kwestia subiektywnego poczucia estetyki),

- w niektórych egzemplarzach zdarzał się wadliwy spływak, który powodował przerywanie (wymieniane na bieżąco przez sprzedawców, a mamy jednego na PWF ;)),

- system napełniania - zdecydowanie lepiej sprawdzał by się tłok, ale ja lubię tłoki ;).

Poza tym - Dia 2 jest bardzo fajnym piórkiem. Nie ma się do czego przyczepić wizualnie (poza rozmiarem stalówki). Bardzo dobrze wykonane (wszystko ładnie spasowane, dobra jakość materiałów), ergonomiczne no i idealnie się zgrywa z Kawecomatem.

 

Jeśli chodzi o złote stalki, to są dostępne na zamówienie, jeśli ktoś się uprze. Cena jednak zniechęca swoim absurdem - 400-500 zł za stalkę do pióra za ok. 350 zł to średnio uzasadniony wydatek, bo przy budżecie 700-800 zł, to bez łaski dostaniemy pióro z wyższej półki.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...