Jump to content

PIÓRNIK 2011 - galeria konkursowa


ArielN
 Share

Recommended Posts

  • 4 weeks later...

Korek (Wiland Muki)

korek2.jpg

To już trzecie pióro w dorobku Wilanda, wyróżniające się ze względu na zastosowane materiały. K&K, można rzec, siląc się na maksymalną skrótowość i minimalną komunikatywność. Korund i korek.

Według informacji umieszczonej na stronie internetowej Wilanda, Muki jest dedykowane kobiecie żyjącej na początku XX wieku. To wszystko, co o niej powiedziano. Można tylko zgadywać, czy jakieś cechy prawdziwej Muki zostały przez Wilanda zamknięte w formie pióra. Jaka mogła być Muki?

Kiedy po raz pierwszy wziąłem to pióro do ręki, poczułem dreszcz. Zimny dreszcz wywołany kontaktem z chłodną, ceramiczną powierzchnią. Pióro ma temperaturę wyraźnie niższą od otoczenia, przez co może w pierwszej chwili sprawiać nieprzyjemne wrażenie. Po chwili rozgrzewa się jednak, chłonąc ciepło dłoni. Czy taka właśnie była Muki? Chłodna, opanowana, może wręcz zimna? Równocześnie twarda, niedostępna, jakby zamknięta w pancerzu? Potrzebująca ciepła?

W piórze dominuje symetria i jednolita, gładka powierzchnia. Brak jakichkolwiek oznaczeń, symboli, numerów, zdobień. Prosta forma i nieskazitelna biel. Niewinność? Naiwność?

Całość jest dość masywna, ale prawidłowo wyważona. Środek ciężkości wypada gdzieś w połowie korpusu, co mnie osobiście wystarczy do wygodnego pisania. Muki – zrównoważona? Racjonalna?

Skuwka, obsadka i korpus zostały połączone w nietypowy sposób – za pomocą korka. Posmarowany specjalnym smarowidłem, tworzy szczelne połączenie, odrobinę „oddychające” przy otwieraniu. Muki – hermetyczna?

Specjalnie dla Muki została zaprojektowana 18k dwukolorowa stalówka – znak rozpoznawczy Wilanda. Zastosowana w moim egzemplarzu zachowuje się podobnie, jak w przypadku Aleksandry: średnio mokre „M”, z delikatnym prawie-oporem przy pisaniu. Nic dziwnego – to taki sam wkręcany moduł ze spływakiem. Szkoda tylko, że spływak nie jest biały. :rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

Krótka opowieść o zmianach w moim piórniku w 2011 roku..

Na początku był chaos - nie wiedziałem, co to piękno, w czym leży sens...

chaosm.jpg

Ciągle nie mogłem znaleźć tej, z którą będę szczęśliwy, więc szukałem..

Nagle pojawiła się ona - Jej piękno urzekło mnie, zauroczyła mnie, gdy pierwszy raz na nią spojrzałem.. moja eMka..

impm.jpg

W dalszym ciągu czegoś mi brakowało..

W tym momencie trafiłem na forum PWF.. do dziś część mego portfela żałuje, że w regulaminie nie było ostrzeżenia o tym, że pióromania bywa zakaźna...

Poznałem jej koleżanki - Dwie kolejne eMki..

imp2j.jpg

Świetnie się dogadywaliśmy.. Znakomicie pomagały mi znosić trudy życia codziennego..

Infekcja jednak postępowała..

Gdy pierwszy raz zobaczyłem eFkę, od razu się zakochałem..

Perfekcyjna waga, wymiary.. ideał.. jednak nie na długie maratony..

(Zdjęcia jednak nie mam, bo dziewczyna nieśmiała, a i teraz jesteśmy rozdzieleni do końca marca).

jej wspomnienie:

file1914.jpg

Zdjęcie poglądowe zapożyczone ze strony http://www.penshop.co.uk i pozostaje jej własnością.

Z powodu tęsknoty poszukiwałem dalej..

Mijające dni, tygodnie, miesiące przeglądania różnego rodzaju stron z ogłoszeniami..

W końcu spotkałem ją.. zupełnym przypadkiem objawiła się ona.. xFka..

kwce.jpg

Jest już ze mną i całkiem dobrze dogaduje się z dwiema eMkami..

Zaprzyjaźniliśmy się wszyscy na dobre..

pnko.jpg

xFka pojawiła się w mym życiu co prawda w 2012 roku, ale od dawna się za nią rozglądałem.

Pozdrawiam.

Edited by ceteigrek
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...