Jump to content

Stalówka odkształca się na stałe podczas pisania...


comodsuda
 Share

Recommended Posts

Nie znalazłem odpowiedniego tematu więc przepraszam jeśli powielam sprawę, ale dostałem Jinhao x750 i jego stalówka nie chce współpracować. Na starcie wszystko było ok, ale sprawdziłem jak zawsze czy stalówka jest elastyczna. Okazało się że tak i to zaskakująco mocno, ale jest jeden problem - otóż jak się te skrzydełka odchylą to już tak zostają i wcale nie trzeba tego robić mocno. Oczywiście naprostowałem stalówkę, ale podczas pisania(nawiasem mówiąc bardzo cichutkiego i wspaniałego) cały czas mam takiego styka że coś docisnę mocniej, postawię zbyt śmiało kropkę nad "i".

Czy da się z tym cokolwiek zrobić?

Link to comment
Share on other sites

Może faktycznie jakaś lewa partia a szkoda bo pióro na serio fajnie wygląda i pisze się nim też bardzo dobrze - dopóki się nie odkształci.... Z czasem (bo je męczę cały czas) linia robi się coraz grubsza i grubsza, aż w końcu widać szczelinę między skrzydełkami gołym okiem i zaczyna drapać. Nic to, 10zł to nie majątek :)

Link to comment
Share on other sites

Wydaje mi się, że sprawdzając czy stalówka jest "elastyczna" odkształciłeś ją na stałe. Można ją przygiąć na chwilę, ale pod naciskiem wraca do tej pozycji z rozchylonymi skrzydełkami.

No mniej więcej, z tym że nie dociskałem jakoś nadzwyczajnie mocno. Robiłem to jak zawsze z każdym piórem i nigdy problemu nie miałem. To chyba z ruskiej stali zrobione - gniotsa nie łamiotsa :)

Link to comment
Share on other sites

No mniej więcej, z tym że nie dociskałem jakoś nadzwyczajnie mocno. Robiłem to jak zawsze z każdym piórem i nigdy problemu nie miałem. To chyba z ruskiej stali zrobione - gniotsa nie łamiotsa :)

 

No to może ci się trafił naprawdę wadliwy Chińczyk. Zdarza się, przynajmniej drogo nie zapłaciłeś za samą obudowę ;)

Link to comment
Share on other sites

Mam stalki do modelu 159 - na zdjęciach wyglądają podobnie - jak chcesz to mogę jedną podesłać do testów.

Niestety dopiero po 4 sierpnia jak wrócę z krótkiego urlopu.

Nie trzeba. Poradziłem sobie w ten sposób, że przesunąłem spływak do przodu i stalówka jest trochę bardziej usztywniona. Nie wygina się już tak i mogę lekko docisnąć, także problem jak sądzę w miarę rozwiązany. Gorzej jak ktoś mi to piórko weźmie na zasadzie - pokaż - i spróbuje pisać jak długopisem. Nie mniej właściwości pisarskie stalówka ma świetne - miękka, gładka i nie leje. Jedynie po prostowaniu jest lekko grubsza bo z M zrobiło się takie chude B.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Plusem fajki w stosunku do żony jest to, że można mieć więcej niż jedną a nie będą o siebie zazdrosne. Z drugiej strony żony/partnerki też mają swoje plusy ;-) Na szczęście można mieć i to i to.

Co do pożyczania to w pełni się zgadzam - ani nie pożyczyłbym komuś ani nie pożyczył fajki od kogoś. Można fajkę po kimś palić ale wymaga to kilku zabiegów, a i tak nie każdy to akceptuje. Ja mam kilka fajek kupionych/otrzymanych jako używane i sobie chwalę, zdażyło mi się też fajkę podarować. Plusy używanych fajek są takie same jak używanych piór vintage - można sięgnąć po wyższą półkę (nie wnikając tu w to jakie parametry rozpatrujemy). Minusy też podobne - nawet kupując osobiście nie zawsze da się ocenić stan i możliwości przywrócenia do życia (ja fajki mam tylko użytkowe, ale szanuję tych którzy zbierają inne okazy bo to często kawał historii).

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...