Jump to content

Sojuz Zołotoje Piero - radziecki Meisterstuck


aoirghe
 Share

Recommended Posts

Pióro jest duże 13,5 cm z nałożoną skuwką i bardzo dekoracyjne.

gallery_2551_107_113054.jpg

Na skuwce wytłoczony został mur Kremla z charakterystyczną wieżą.

gallery_2551_107_440237.jpg

Na wierzchołku skuwki umieszczono spory rubin.

gallery_2551_107_372065.jpg

Informacji o tym piórze znalazłam niewiele. Tekst Thaya na sąsiednim forum i parę zdań na forum angielskojęzycznym. W swojej naiwności sięgnęłam po Wielką Sowiecką Encyklopedię z lat 50-60, ale w czasach dyktatury proletariatu oczywiście nie chwalono się ekskluzywnymi produktami rodzimej produkcji, co przyszło mi do głowy chwilę później.

Thay napisał, że prawdopodobnie takie pióra ofiarowywano komunistycznym dygnitarzom. Wydaje się także, że była to seria limitowana, bo na korpusie znajduje się numer pióra, na moim jest to numer 010.

Stalówka jest złota, leciutko elastyczna, schowana w korpusie jak w Parkerze 51. Pisze znośnie, acz bez rewelacji. System napełniania za to działa jak marzenie, giętka harmonijka nadal jest giętka i zasysa jak smok.

 

Link to comment
Share on other sites

Zacne. A jak pisze?

Bez rewelacji. Może wymagałoby jakiejś płukanki. Reaguje wyraźnie na siłę nacisku - przy ciężkiej łapie atrament spływa obficie. Kto wie, kto nim pisał, a używane było intensywnie, co widać po stanie złoceń.

Link to comment
Share on other sites

A mnie zdążyli na siłę zapisać i wcisnąć legitymację 'Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej' w skrócie TPPR :P

 

A w szkole cisnęli z rosyjskiego. Powyżej 4 nikt nie miał.

No i wg wieszczów, język ów miał dominować w niedalekiej przyszłości na świecie (ponoć masowo w latach 1980-90 Amerykanie się jego uczyli) :rechot:

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się z @visvamitrą.

Bardzo klimatyczne pióro. :)

Ma wszystkie cechy socrealizmu.

Zwiezdoczka nad Spasskoj Basznią powinna mieć jeszcze też chyba jakiś rubinek.

Niezły zestaw.

Gratulacje.

zdrówka

PS. Jak Ci się znudzi, to wiesz, gdzie masz napisać. :rolleyes:

Link to comment
Share on other sites

Guest Andrew

Całkiem ładne piórko i nie do końca zgadzam się, że jest kiczowate. Może trochę z kiczowatości ma w sobie, ale widziałem na forum wiele w pełni kiczowatych i pretensjonalnych piór za grube pieniądze ;)

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się z @visvamitrą.

Bardzo klimatyczne pióro. :)

Ma wszystkie cechy socrealizmu.

Zwiezdoczka nad Spasskoj Basznią powinna mieć jeszcze też chyba jakiś rubinek.

Niezły zestaw.

Gratulacje.

zdrówka

PS. Jak Ci się znudzi, to wiesz, gdzie masz napisać. :rolleyes:

Tak, gwiazda powinna mieć w środku maleńki rubin. Widziałam w necie dwa inne egzemplarze tego pióra. U Thaya rubinki znajdują się na swoim miejscu, natomiast pióro z forum angielskiego również, tak jak moje, zgubiło swój rubinek. Widocznie był słabo przyklejony, bo nie sądzę by ktoś specjalnie go wydłubywał. Jeśli chciałabym zyskać rubin do pierścionka, wydłubałabym raczej ten duży ze szczytu skuwki...

Link to comment
Share on other sites

  • 5 weeks later...

Nazwa "marketingowa" tego zestawu to "Kompliekt Moskwa" Poza nią oba elementy zestawu najprawdopodobniej miały oznaczenia jedno lub dwucyfrowe, w przypadku pióra poprzedzone Literami "AR" a ołówka literą "K". O ile jednak przy nowszych piórach Sojuz oznaczenia takie zawsze widnieją na passportach i opakowaniach, to przy tych z lat 50-tych nie ma na to dowodu.

Ponadto pióra Sojuz, nie zawsze, ale często posiadają na pudełkach dodatkowe oznaczenia " model 1, model2, 3 etc." Same pióra zdają się jednak niczym od siebie nie różnić.

 

Stempel "zolotoje pero" ma jedynie oznaczać, że pióro posiada złotą stalówkę. Jest spotykany na wielu, również późniejszych modelach.  W mojej ocenie trzycyfrowy numer to oznaczenie numeru partii stalówki. 

 

Na pewno nie jest to żadna seria limitowana. Co do rozdawania ich wysoko postawionym osobom, to na pewno tak było. Nie ma jednak żadnego powodu, by przyjmować, że był to jedyny sposób dystrybucji tych piór. 

Niewątpliwie był to flagowy model tej firmy, jedno z najbardziej ekskluzywnych piór produkowanych wówczas w krajach bloku wschodniego. 

 

O firmie wiadomo tyle, że została założona na długo przed II WŚ i istnieje do dziś. Teraz zajmuje się wyrobem tworzyw sztucznych. Ciekawostką jest, że specjalnie skonstruowany długopis Sojuz zabrał ze sobą na księżyc Jurij Gagarin. 

 

 

Link to comment
Share on other sites

Na ołówkach nie znam się za bardzo. W każdym razie taka informacja widnieje, czy widniała jeszcze niedawno na stronie firmy Sojuz. Ponadto gdzie indziej widziałem gruby, długi, piszący na wiele kolorów długopis, który miał należeć właśnie do niego. Myślę, że tak śmiesznego sprzętu nie używałby on do czego innego. 

Link to comment
Share on other sites

Stempel "zolotoje pero" ma jedynie oznaczać, że pióro posiada złotą stalówkę. Jest spotykany na wielu, również późniejszych modelach.  W mojej ocenie trzycyfrowy numer to oznaczenie numeru partii stalówki. 

Ciekawe informacje, dziękuję. A na czym opierasz opinię, że numer na korpusie oznacza partię stalówek?

Link to comment
Share on other sites

Ciekawe informacje, dziękuję. A na czym opierasz opinię, że numer na korpusie oznacza partię stalówek?

 

Jeżeli pióro Sojuz nie ma złotej stalówki, to nigdy nie ma też  żadnego numeru, w ogóle żadnych sygnatur na korpusie. Za to stemplowi/imprintowi "zolotoje piero" zawsze towarzyszy trzycyfrowy numer. Są modele, które były wytwarzane zarówno ze złotymi jak i stalowymi stalówkami i w takim wypadku te drugie także nie posiadają żadnego numeru ani sygnatury. (Na przykład malachitowa AR 65, którą można zobaczyć w kolekcji R. Bindera.) Dlatego przypuszczam, że numer odnosi się do stalówki.  Dalej, nie przychodzi mi do głowy żadne inne wytłumaczenie niż takie, że jest to numer partii, z której pochodzi stalówka. Nie przyglądałem się jeszcze dokładnie passportom radzieckich piór, ale zauważyłem, że do przynajmniej niektórych passportów wpisywano bardzo szczegółowe informacje na temat złotych stalówek i były one opatrywane dodatkową pieczęcią. Póki co nie jestem jednak w stanie w żaden sposób zweryfikować mojej tezy. 

Jak będę miał trochę więcej wolnego czasu, to postaram się dowiedzieć czegoś więcej, bo temat jest ciekawy a nie został jeszcze zgłębiony nawet przez rosyjskich kolekcjonerów.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...