Jump to content

Dzień Dobry!


Guest Dziku
 Share

Recommended Posts

Guest Dziku

Z wiecznymi piórami związany jestem od czasu edukacji w podstawowym zakładzie naukowym. Prawie 20 lat pracy zawodowej to stałe już pisanie tym czy innym piórem. Mam ich kilkanaście (jesli nie liczyć pudełka chińskich piór i tanich Parkerów z czasów studenckich - zazwyczaj skrajnie wyeksploatowanych). Od lat ulubione - Waterman Maestro (z ok 1993 r.) i Waterman Hemisphere (z tych lat co poprzednie). W użyciu jeszcze Waterman Expert, Parker Urban (może nie mój ulubiony, ale po części uwolnił mnie od wypełniania druków samokopiujacych długopisem). Jeszcze do kieszeni Kaweco Sport, w etui Lamy Studio, czasem jeszcze inne. Po Tacie - Waterman W2 - ale to bardziej jako pamiątka, czasem w domu lubie nim popisać. Piór w użyciu kilka, ale też objętość przeciętnego długiego naboju starcza na dwa dni więc zwykle piszę piórami "po kolei" i w sobotę lub niedzielę napełniam, co jest czynnością za którą w sumie nie przepadam. Zdarzyło się już nie raz wypisac wszystkie jakie miałem w teczce więc od pewnego czasu zainwestowałem w dwie paczki naboi na wypadek podobnej awarii.

 

Cóż tu więcej napisać w kontekście wiecznych piór? Może to, że zawsze jakieś nowe mi się podoba ;-)

 

Na imię mi Marek.

 

Witam wszystkich.

Link to comment
Share on other sites

Guest Dziku

Dobry wieczór :)

 

co Ci się nie podoba w napełnianiu piór...?

 Och - moze nie to, że nie podoba. Po prostu wkurza mnie, że o tym zapominam i z biegiem czasu mam coraz mniej piszących piór do wyboru. Najczęściej przypominam sobie gdy jadę do pracy, że jeszcze i to miałem zrobić. Napełnianie - zwykle strzykawką, chwilę zajmuje więc nieraz brak czasu, a nieraz zwykłe lenistwo. Pozytywny aspekt to fakt, że przy dość intensywnym używaniu piór mogę czasem przetestować jakiś nowy atrament.

Kiedyś w Tesco przecenili atramenty Pelikana - miały porwane lub poplamione pudełka (względnie nie miały ich wcale). Kosztowały bodaj po 3 zł za kalamarz. Budząc duże zdziwienie kasjerki - kupiłem wszystkie jakie były. Wtedy to nawet to rzeźbienie strzykawką - ciekawy nowych kolorów - lubiłem. Zresztą przy brązie i filoecie z owej oferty pozostałem do dziś.

Link to comment
Share on other sites

Guest Dziku

Witaj, Lang may yer lum reek!

 

Czyżby fajczarski Dziku? Czy to tylko zbieżność nick'ów i miast?

Witaj. To dokładnie ja :-) Zresztą fajkę od czasu do czasu palę nadal ;-)

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...