Skocz do zawartości

Jaki atrament dzisiaj kupiłeś/ -łaś? :)


Polecane posty

No to fajne macie salony, w mieście którego nazwy nie wspomnę przez litość, w owym "salonie" usłyszałem, że nie mają "atramentów do piórów". Ręce mi opadły.

Mi powiedzieli, że mają tylko Herlitzy (pytałam o Watermana), a okazało się później, że w drugiej części sklepu mają całą gablotkę z piórami i atramentami właśnie <_< Dzisiaj muszę iść i "obadać" tą promocję, bo bym się skusiła mimo zapasów w domu  :P 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 2,6k
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

ktoś kiedyś pisał (Robert?), że wygląda na to, jakoby w fabryce diamine lali co popadnie, naklejki też dawali byle jakie i zasadniczo mieli lupanar jak u nas w archeo. dziś doszedłem do podobnego wniosku, bowiem nie widzę różnicy między prussian blue, a indigo (dobrze robić recki w kajecie, ha!), a woodland jakiś jasny, jak nie przymierzając standardgraph cypress green.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Daleko mi do kunsztu kaligrafii zaprezentowanego przez Kol. Rbita, ale i ja się pochwalę moimi nabytkami z mijającego tygodnia

 

9cG10io.jpg

 

Pisane piórem Pilot Plemnix B w opcji maczanka na papierze Oxford.

Edytowano przez Markol
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piękna kaligrafia i pięknie oddane cieniowanie :thumbup:

A Prussian Blue  :wub:  to podstawa u mnie w pracy.

 

redface  (takie tam kulawiki między aspiryną, a czopkami na hemoroidy).

 

aha! nie napisałem, maczanka Leonardt'a w rozmiarze 1 1/2.

 

Daleko mi do kunsztu kaligrafii zaprezentowanego przez Kol. Rbita, ale i ja się pochwalę moimi nabytkami z mijającego tygodnia

 

9cG10io.jpg

 

Pisane piórem Pilot Plemnix B w opcji maczanka na papierze Oxford.

 

ina-ho pierwsza klasa. njezabyńka to mój drugi ulubiony niebieski, albo nawet pierwszy. a Zygmunt? bardzo dobry, dostateczny, ale za mocny jak dla mnie.

 

i błagam, padłszy na zaropiałe kolana, rbit z małej litery proszę.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

... a Zygmunt? bardzo dobry, dostateczny, ale za mocny jak dla mnie.

 

Na stronie producenta nie było wzornika, tylko coś takiego, więc kupowałem trochę w ciemno.

 

sw6sNMp.jpg

 

Ale to fakt, kolor jest mocno nasycony. Cieniuje bardzo słabo, niemniej zużyje się do codziennego pisania.

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

edycje specjalne DA, to nic innego, jak standardowy atrament z doklejoną znaną twarzą. w tym przypadku na etykiecie jest podane, że to jest Saphire Blau. a jak to już wiesz, to możesz poszukać googlach, co o nim piszą. a to jest lepsze niż próbki producentów, bo te często są o kant semipterny potłuc.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

dzis kupilam zielony atrament gutenberga. od zawsze uzywam glownie zielonego atramentu do pisania. przez ostatni czas byl to klasyczny pelikan. probowalam dawniej atramentu zielonego jakiegos fair trade z brazylii, mial bardzo ciekawy kolor, ale potem nie moglam go juz dostac. ten gutenberg troche mi go przypomina. ma ladna turkusowa zielen.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

A do mnie dziś przez pomyłkę trafiły dwa pudełeczka od xFP z atramentami Chesterfield - w kolorze Obsydian i Mahogany. Miał nimi pisać pan Benjamin z Winnipeg ale zrządzeniem losu trafiły do Sieradza... Oczywiście zaoferowałem, że odeślę do właściciela, ale xFP kazało potraktować tę niespodziankę jako gift :)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Coś się we mnie przełamało i postanowiłem sprawdzić wreszcie atrament Edelstein, padło na kolor Tanzanite. Jak już się zdecydowałem, to oczywiście popłynąłem na na fali inkaustowej namiętności i Tanzanite dostał do towarzystwa jeszcze dwa inne blue-blacki: Kaweco i Sailor. Zastanawiam się szczególnie nad tym granatowym Kaweco. Jakoś nie są chyba specjalnie popularne, a podobno niesłusznie.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Markol

Nie używałem dotychczas Midnight Blue Kaweco, natomiast Royal Blue jest całkiem przyjemny. Atramenty Kaweco są dość "suche" i nieźle się sprawdzają w piórach mających tendencję do nadmiernie mokrej kreski.

Gama kolorów nie jest może oszałamiająca, ale podstawowe barwy prezentują się przyzwoicie. No i cena też jest przyzwoita.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 weeks later...

naszła mnie drobna wątpliwość. W październiku, jak pisałem tu na forum, kupiłem Diamine Twilight, kolor imo urywa dupę :) do tego całkiem znośnie schnie i plik papierów do podpisu nie rozmazuje się ani nie odbija na drugiej stronie. Może lekko przebija, ale do przeżycia. 

 

jestem asesorem komorniczym (ale jeszcze żadnego traktora nie zająłem :P) i podpisuję sporo dokumentów. Czy ten atrament nie wyblaknie całkowicie po np. 5 latach? NIe chcę wziąć do rąk akt za kilka lat i zobaczyć że wszystkie pisma są "niepodpisane". 

 

Ostatnio przeglądałem papiery po zmarłej babci i dokumenty urzędowe z lat 30, 40 i 50 pisane były piórem odręcznie i atrament nie wyparował, też bym tak chciał :)

Edytowano przez aswert
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@aswert - poniżej niewielka garść moich doświadczeń, ale nie rozwijajmy tematu bo to nie ten dział.

 

Moje notatki szkolne sprzed ponad 20 lat pisane Hero wyblakły bardzo, są dość nieczytelne nawet. Waterman wiem, że robi dobre atramenty ale np blue-black blaknie i zmienia kolor. Notatki sprzed trzech lat są takie zielono-bure, okropność. Podobnie Camlin Camel Royal Blue i inne noname, są raczej mało trwałe.

 

Jako urzędnik być może mam podobny problem do twojego, potrzebuję dobrego i trwałego atramentu do pracy z dokumentami, które na przykład później są eksploatowane nawet na placu budowy, itp. Moim osobistym zdaniem działa zasada: wyższa jakość --> wyższa trwałość. Z osobistych doświadczeń polecam na przykład atramenty Montblanc, Pelikan (szczególnie seria Edelstein), Sailor, Pilot Iroshizuku. Używam też intensywnie granatowego Sheaffera i na prawdę złego słowa powiedzieć nie można.

 

Taką prawdziwą odporność zapewniają atramenty żelazowo-galusowe, np. R&K Salix (coś koło 18 zł za 50 ml :)), albo De Atramentis seria Document Ink. ew. Noodler's bulletproof ink. Tu jednak ważna uwaga - trzeba pilnować pióra, częściej płukać i oczywiście stalówka najlepiej złota. Ja mam jedno pióro dedykowane do Salixa - Cross Townsend ze złotą stalówką.

 

Oczywiście jest cała masa nisko-seryjnych atramentów o niezwykle ciekawych barwach, odcieniach itd. Na forum znajdziesz dużo na prawdę ciekawych recenzji i są oczywiście lepsi specjaliści niż ja. Moja obecna (prywatna i osobista!) opinia po latach użytkowania jest taka "używasz ich na własną odpowiedzialność". :D

 

Może zbyt przydługi ten wywód, jakby co proszę o kontakt na pw.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hejka,

 

kupilem sobie Pelikana czerwonego (4001 brilliant red). Jest tak wodnisty ze cale pioro leje nim samym a w zmiesznaiu z blueblack parkera dalej to samo ;(w ogole to on jakis przezroczysty jest taki ze przez szklana tubke przez niego normalnie widac :( kiepski ten czerwony.

 

Dodatkowo mam takie dziwne spostrzezenie, kupilem z Indii parkera niebieskiego w 30ml butelecznce i w polsce na allegro parkera blueblack. Obydwa sa jednakowo ciemne aczkolwiek blublack przechodzi w szary - bury kolor zaraz, ten niebieski z indii jest o wiele wiele ladniejszy, a nie jest tak niebieski jak normalny niebiesi waterman czy parker. Bardzo mi sie spodobal ;)

 

Teraz poluje na jakis moze granacik, albo lepszy czerwony bo mi potrzebny byl do zrobienia "sliwkowego" i jakichs innych fajnych barw.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hejka,

 

kupilem sobie Pelikana czerwonego (4001 brilliant red). Jest tak wodnisty ze cale pioro leje nim samym a w zmiesznaiu z blueblack parkera dalej to samo ;(w ogole to on jakis przezroczysty jest taki ze przez szklana tubke przez niego normalnie widac :(kiepski ten czerwony.

 

Dodatkowo mam takie dziwne spostrzezenie, kupilem z Indii parkera niebieskiego w 30ml butelecznce i w polsce na allegro parkera blueblack. Obydwa sa jednakowo ciemne aczkolwiek blublack przechodzi w szary - bury kolor zaraz, ten niebieski z indii jest o wiele wiele ladniejszy, a nie jest tak niebieski jak normalny niebiesi waterman czy parker. Bardzo mi sie spodobal ;)

 

Teraz poluje na jakis moze granacik, albo lepszy czerwony bo mi potrzebny byl do zrobienia "sliwkowego" i jakichs innych fajnych barw.

 

 

przepraszam napisalem glupoty, ten niebieski nie jest jak blueblack cos mi sie pomieszalo po nocy i paru lykach wina :) niebieski zmieszalem z czarnym i o tym zapomnialem, i wyszedl ladniejszy blueblack niz oryginalny :)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...