Jump to content

Grafologia


8868
 Share

Recommended Posts

gdyby zbadać mój charakter pisma z podstawówki i z początków liceum, to wszystko by się zgadzało, ale wtedy to ja skrobałem najczęściej długopisami. natomiast od jakiegoś czasu, kiedy coraz więcej piszę piórami, coraz bardziej mokrymi, mój charakter pisma, ma się do mojego charakteru jak pięść do nosa. także tego...

 

o, a na przykład literka "e". zdarza mnie się pisać i tak, i tak. podobnie z literą "l". i tam dalej...

Link to comment
Share on other sites

Jeśli nie masz wyćwiczonego pisma kaligraficznego to tymi różnymi charakterami pisma to też jest wielka ściema. Pismo stwarzające bardzo różne "wrażenia optyczne" wykazuje zapewne te same cechy umożliwiające identyfikację  osoby. Proszę sobie wyobrazić, że dotyczy to nawet pisma technicznego stosowanego do opisu projektowanych schematów czy też planów. Oczywiście nie jest to tak bardzo proste, ale jednak... A jeśli chodzi o grafologię to tak po amatorsku rzeczywiście lepiej to traktować zabawowo. Jakaś powierzchowna analiza pojedynczych elementów pisma przynosi powierzchowne elementy. Grafologiczna analiza musi być kompleksowa, drobiazgowa i niespieszna. Można np. trafić na ogłoszenia o "grafologicznej" analizie zgodności albo predyspozycji na podstawie przesłanego arkusza pisma i kilkadziesiąt złotych. To prawie to samo, co wizyta u wróżki. Co do wróżek - one też są niezłymi psychologami i mogą niezgorzej trafić

Link to comment
Share on other sites

Aż tak się bardzo nie znam, a co do "wyćwiczonego pisma kaligraficznego" nie za bardzo wiem co to ma do rzeczy, ale zajmuję się kaligrafią hobbystycznie. Mówię na odnośnie infografiki umieszczonej powyżej, że na podstawie kryteriów tam opisanych moje zeszyty są zapisane przez dwóch różnych ludzi, aczkolwiek nie przeczę, że profesjonalny grafolog rozpozna że mimo różnych krojów pisma pisała to ta sama osoba. Odnoszę się do materiału zamieszonego przez autora tematu, nic więcej.

Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...

Co do grafologii, a konkretniej psychografologii, zachęcam do rzucenia okiem na tę książkę (sam ją kupiłem, czekam na dostarczenie): http://iwonarusajczyk.blogspot.com/2013/05/premiera-ksiazki-grafologia.html
A tutaj wykład z jej autorką: http://www.tvp.pl/gdansk/publicystyka/kamien-nozyce-papier-reportaz/wideo/odc-03072013/11644883

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...
  • 4 weeks later...
  • 1 month later...
  • 3 years later...

Bardzo mocno. Najbardziej mnie rozbawiły trzy rzeczy. Pierwsza: Duża pętelka w literze e oznacza, że jestem otwarty, zamknięte zaś o, że zamknięty w sobie. To jaki jestem w końcu, na wpół otwarty? lekko przymknięty? Takich sprzeczności jest więcej. Druga: Duże odstępy między wyrazami to znaczy że nie lubię tłumu, ciasnoty i cenię wolność. Doprawdy? Jak oni do tego doszli? I wreszcie trzecia: Kropka nad i. Moim zdaniem, jeśli ktoś nie stawia kropki dokładnie nad i, tylko z tyłu, lub z przodu, to może oznaczać tylko, że ma kłopoty z wcelowaniem, albo jest pijany. Nic innego. Ten test to nawet nie jest zabawa. To strata czasu. :roflmho:

Link to comment
Share on other sites

Grafologia-to pseudo naukowy bełkot, a grafologia kryminalna-durnota maksymalna. Grafolog może być pewny na 30%,a inni dają 16%,że dane pismo należy do danego człowieka. To są dane bardzo optymistyczne. Weryfikacja skuteczność grafologa w latach 1990 - 2010 wynosi ok.8%. Dla tego jedni będą mówić, że Wałęsa podpisał, a inni, że nie podpisał.

Link to comment
Share on other sites

Nie spinajcie się przypadkiem. Analizą grafologiczną można się na pewno podeprzeć, to działa i nie odkryto tego wczoraj, a stronka nawet jeśli płytko, to jednak fajnie podaje kilka ciekawostek w przystępny dla lajkoników sposób. Nie sądzicie chyba, że w materiale na dwóch długościach dużego ekranu komputera ktoś zmieścił wykładnię dziedziny, która rozszerza paletę technik analizy psychologicznej.
Wielu ludzi nigdy nie zgodzi się z psychologiem, który ich analizuje, ale to nie znaczy od razu, że psycholog "nie działa".
Czasem on słabo werbalizuje analizę, czasem słuchacz nie rozumie mówcy.

Link to comment
Share on other sites

Pursat, nie wiem jak inni, ale ja się nie spinam. Uważam po prostu, że nawet zabawa musi choć trochę opierać się na realnych podstawach. A to jest kupa bzdur, na poziomie horoskopu z taniej gazety. Jeśli coś się "zgodzi", to tylko przez przypadek. Poza tym, jak dotąd, nikomu się nie zgodziło. Doceniam, że znalazłeś i podałeś ten link, ale taka jest po prostu moja opinia na temat tej strony. I zgoda, jest przystępnie podane, ale na tym zalety się kończą. :D

Link to comment
Share on other sites

Kleksie, nie twierdzę, że Ty czy ktoś inny sceptycznie nastawiony spina się, apeluję tylko by tego nie robić. Mowię tylko, żeby tego nie traktować za poważnie. Grafologia była i jest, działa, używa się tego, ze skótkami różnymi, ale to dokładnie jak w innych dziedzinach. Atramenty też są dobre, lepsze i syf. Grafologia równie może paść ofiarą różnych zjawisk, np. czyjejś przesady w obie strony. Nie idźmy w skrajności, nie ma takiej potrzeby.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...