Skocz do zawartości

Polecane posty

Zastanawiam się nad kupnem pióra. Tylko nie wiem które wybrać,służyło by do pisania notatek na lekcjach w LO..Budżet wynosi 300zł,ale dam rade też z 350zł. Najlepiej by pisalo cienko. Pomożecie? Myślałem nad Parkerem, ale tą firme jako jedyną znam.

Edytowano przez Kundzio197
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Proponuję Sheaffer Prelude ze stalówką F, dobre pióro za rozsądną cenę. Parkery dają grubość kreski nieprzewidywalną, ale na pewno grubszą niż inne firmy. Ewentualnie jeśli mogłoby byc coś plastikowego, ale piszącego bardzo dobrze i cienko jak zastrugany ołówek to polecam Pilota 78G ze stalówką F. Informacje o wymienionych piórach możesz znaleźć na tym forum ;) Pozdrawiam

Edytowano przez Lepki
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli nie chcesz się bawić w strzykawkę i atrament i napełnianie oryginalnego naboju, albo tłoczek i flaszka w czasie lekcji, to Parkera bym odpuściła. Jeżeli je lubisz i masz sentyment i wybaczysz wady, to proszę bardzo ;) jednak na zajęciach to może być kłopotliwe. W dodatku sygnowane naboje nie są tanie... Jak już doradzać, to nie pomijając wad.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A Pelikan, np taki m200? W budżecie się mieści, w piórze atramentu mieści się dość dużo. Okienko podglądu da możliwość kontroli poziomu atramentu.

Ale również warto rozważyć pilota 78G, tani, z wyglądu średni, ale za to stalówki ma doskonałe;)

Edytowano przez drake29a
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jak dla mnie każde pióro używane w szkole czy przeze mnie czy przez kogoś uczy dyscypliny, jak się chciałam bawić w tłoczek i atrament to sprawdzałam w domu, czy już trzeba zalać pióro, czy na przerwie się pobawię. kwestia wygody i przyzwyczajenia :) zapasowy nabój jednak zawsze miałam, ot tak, na wszelki wypadek.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale również warto rozważyć pilota 78G, tani, z wyglądu średni, ale za to stalówki ma doskonałe;)

Albo od razu dwa piloty, jeśli w jednym skończy się atrament przechodzimy na drugiego i znika problem tankowania w szkole, + nadal jesteśmy grubo poniżej założonego budżetu. Ja bym 300zł nie wydał na pióro, które noszę wszędzie ze sobą, zwłaszcza będąc jeszcze w liceum.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W tym budżecie można spokojnie kupić dwa Piloty 78G (30-50 zł/szt), upolować Sheaffera Prelude (ok. 100 zł) i przy dużej dozie szczęścia dorzucić używanego Hemisphere (80-100 zł). Można też zapolować na coś bardziej złotego, np. dwa... Sheaffery Imperial (dawno nie było). :P

Edytowano przez Alveryn
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To ja dorzucę swoje trzy grosze, gdyż sam byłem jakiś rok temu w podobnej sytuacji, z tą jedną różnicą, że zamiast 350 złotych miałem 100 i zamiast liceum, technikum.

Też słyszałem wtedy tylko o Parkerach jako o dobrych piórach. Ostatecznie wziąłem Parkera Urbana za niecałe 100 złotych. Pióro porządnie wykonane, stalówka pisze nieźle, niezbyt mokro... myślę, że do szkoły nadaje się bardziej niż dobrze. Jedyna wada jaką zauważyłem to fakt, że sekcja jest wykonana na zewnątrz z tworzywa a nie wykończona laką tak jak reszta pióra. Po X czasie użytkowania wyciera się na niej taki pierścień jaśniejszy. Aczkolwiek mimo wszystko mam dobre mniemanie o tym piórze i kształt jest dość oryginalny. Odsyłam do zdjęć... jest ich na Google pełno. Samo pióro zaś występuje w dość dużej liczbie wersji kolorystyczno-wykończeniowych + jest jeszcze seria Premium, droższa o jakieś 25-35% i z bardziej szpanerskimi wykończeniami. Są też stalówki do dokupienia, razem z sekcją... wydatek między 30 a 40 złotych. Rozmiary tylko F i M. Polecam własne przeróbki na osełce dla wtajemniczonych. :D

Stosowałem najpierw naboje, napełniane strzykawką, teraz dopiero kupiłem tłoczek. Tłoczek trzyma mniej atramentu i wymaga więcej 'ciapania' ale jest więcej zabawy niż przy strzykawce plus umożliwia dokładne przepłukanie pióra, zwłaszcza, że Parker ma w sprzedaży tłoczki suwane a nie skręcane.

W przypadku tak dużej kwoty to może jakiegoś Watermana? Atrament mają świetny. Pióra ponoć też. No i jednak co France to France. Aczkolwiek to moja bardzo subiektywna opinia.

Co do Lamy to się nie wypowiem, bo nie pisałem, ale wygląd tego pióra mnie totalnie odstrasza. :cry:

Pelikany mają bardzo dobrą opinię, ale także bardzo dobrą cenę i do szkoły nigdy bym czegoś takiego nie wziął (nawet jakby mnie było jednak stać), chyba, że jako nauczyciel albo dyrektor. :rolleyes:

Możesz iść po większej linii oporu, wykonać trochę rozeznania po różnych polsko-, ale głównie anglojęzycznych stronach a potem udać się na targ staroci i może wyrwiesz jakieś stare pióro, które będzie miało na dobrą sprawę unikalne właściwości estetyczne i dobre właściwości użytkowe. Sam kupiłem starego amerykańskiego Sheaffera za 40 złotych. ;)

Możliwości jest na prawdę dużo... w każdym razie jedno jest pewne... nie dostaniesz od nas objawienia. Sam musisz pooglądać, poczytać i dojść, czasem metodą prób i błędów do tego co Ci najbardziej leży.

Powodzenia.

Edytowano przez Lacedemonian
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Najlepiej pójdź do sklepu i poproś o możliwość wypróbowania piór w Twoim guście. Od razu będziesz wiedział czy nie za ciężkie/lekkie, czy gabaryty Ci odpowiadają ;) Każdy lubi co innego, więc jak już wytypujesz kandydatów to możemy podpowiedzieć, który powinien się nalepiej sprawować pod względem pisania, niezawodności itp :)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

w tej cenie może mieć już coś ze złotą stalówką: http://www.abernatop...,p,7,125,4.html platinum powinno być dobrze wykonane. a moim zdaniem przy takiej kwocie nie warto się ładować w stalowe stalówki.

nie zwracałbym za to uwagi na to czy naboje są dedykowane czy nie. no, chyba nie zamierzasz tankować pióro za 350zł nabojami z hipermarketu pakowanymi po 100szł ;) atramenty pewnie i tak wyjdą taniej, a tłoczek to całkiem praktyczne rozwiązanie.

jesli mimo wszystko chcesz mieć pióro na internationale odpadają Sheaffer, Lamy, Pilot, Parker, Sailor i pewnie wszystkie pióra tłoczkowe... (platinum chyba dostarcza z reguły przejściówki)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

jesli mimo wszystko chcesz mieć pióro na internationale odpadają Sheaffer...

Do Sheaffera załadujesz internationala, ino na własną odpowiedzialność. Kilka już wypisałem w Imperialach i Targach i nie ciekło.

Edytowano przez Alveryn
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też dostałem kiedyś tą wiadomość na temat emotikon - bardzo irytujące ;)

Ja tylko wtrącę swoje 3 grosze a propo elastyczności - moduł Younga ładnie jedynie wygląda w teorii do opisywania właściwości materiałów. Tak naprawdę przebieg naprężenia od odkształcenia dla większość mieszanin (stopy metali, tworzywa sztuczne) nie jest prostoliniowy, przez kilka pierwszych % odkształcenia (mówimy o układach elastycznych), naprężenie stopniowo rośnie, i dopiero potem zależność staje się liniowa. Jak się chce określać właściwości stalówek, to niestety trzeba mierzyć gotowe przedmioty.

Porównywanie stalówek o takim samym kształcie nie ma żadnego sensu - naturalne jest że przy identycznym kształcie stalówki stalowe będą o wiele sztywniejsze - mają wyższe moduły, dalej przesunięte granice odkształceń itp. To trochę przypomina sytuacje w której porównujemy sprawność zwierząt, królika, słonia, żyrafy i małpy i żeby było sprawiedliwie każde dostało to samo zadanie, wspiąć się na drzewo. Za to stalówka stalowa może być po prostu cieńsza i w efekcie przy zachowaniu wytrzymałości mechanicznej otrzymamy taką samą elastyczność.

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zmodyfikować tak formę stalówki stalowej, aby była ona bardzo elastyczna - tyle że producentom się po prostu tego nie chce robić.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
(CIACH!) Nic nie stoi na przeszkodzie, aby zmodyfikować tak formę stalówki stalowej, aby była ona bardzo elastyczna - tyle że producentom się po prostu tego nie chce robić.

Co jest kolejnym argumentem za tym, że jednak złote są generalnie lepsze. ;)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nicpoń - masz rację. zastosowanie takiej teorii wprost z mechaniki ma swoje minusy (np działa ona przy założeniu płaskich przekrojów co przy rozstępujących się skrzydełkach jest fikcją). ale może przy opisaniu pewnych zależności, nie obliczaniu konkretnych wartości, można dopuścić pewne uproszczenia ;)

ogólnie jak pisałem: nie każdy chce flexa, nie zawsze flex jest lepszy, i można wyprodukować "gwoździe" ze złota, i flexujące stalowe stalówki (choćby maczanki) jednak nie zmienia to fakty że porównując sam materiał złoto jest bardziej "podatne" a o elastyczność mi chodziło. nawet jeśli jest to porównanie królika i żyrafy we wspinaczce na drzewo ;)

a jeśli mowa o modyfikacji stalówek wykonanych ze stali tak żeby flexowały to noodlers próbuje już jakiś czas. z jakim rezultatem? cóż, ja wolę choćby skromną szkolną Gehe ze stalówką 14k.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co jest kolejnym argumentem za tym, że jednak złote są generalnie lepsze. ;)

Dla mnie to tylko świadczy o tym, że za pomocą obydwu materiałów można osiągnąć to samo, jednak w nieco inny sposób. Nie wiem, w jaki sposób miałby to być argument za złotymi stalówkami, że stalowe, żeby miały podobne parametry, wymagają nieco innej konstrukcji stalówki.

Odporność na korozję, to oczywiście jest argument za złotem. Cena, przy podobnych wartościach użytkowych - a te są podobne (jak słusznie zauważyłeś wymaga to innego kształtu i domieszek, ale można zrobić złotego "gwoździa" i stalowego flexa), jest dla mnie argumentem za stalą.

Edytowano przez dr_Fell
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tylko że tu, najważniejszy argument przeciw złotej stalówce (cena) nie jest aż tak ważny.

oczywiście można kupić np lamy studio: http://www.ceneo.pl/Artykuly_pismiennicze;szukaj-lamy+studio które jest dobrym piórem, ze świetną stalową stalówką (taką jak np w Safari), ale jak pisałem powyżej przy takim budżecie szukałbym czegoś ze złotą stalówką (niedawno można było np kupić nowe Carene na allegro w tej cenie).

ps. mam nadzieję że nasze dyskusje nie zraziły Kundzia do czytania tego wątku ;)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co jest kolejnym argumentem za tym, że jednak złote są generalnie lepsze. ;)

Ha!

Przypomniałem sobie co chciałem jeszcze dopisać :P

Stopy złota się łatwo odkształcają, ale wszystkie mają dosyć niską granicę plastyczności - to znaczy z każdym kolejnym przyłożeniem siły stalówka coraz bardziej się trwale odkształca - ponieważ przedmiot nigdy po odjęciu naprężenia nigdy nie wraca w 100% do pierwotnego kształtu. Elastyczne stopy stalowe posiadają bardzo wysoką granicę plastyczności, w związku z czym po odjęciu naprężenia przedmiot powraca w większym stopniu do pierwotnych wymiarów niż stalówka złota i można ją też dalej odgiąć bez ryzyka zniszczenia ;) *

Korozyjność w przypadku szanowanego producenta piór, który korzysta z dobrej jakości stali jest argumentem mocno chybionym - jakbyśmy teraz wymarli to co po nas głównie znajdą za te 10 tys. lat to telefony komórkowe (starsze nokie) i zlewozmywaki ze stali nierdzewnej ;)

*Dywagacja trochę czysto akademicka - podczas standardowego, codziennego użytkowania raczej nie zauważymy zmian w przeciągu kilku lat w żadnym z przykładów, ale różnica jest ;)

Edytowano przez Nicpon
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...