Skocz do zawartości

Polecane posty

Lamy Safari - jeżeli nie ma znaczenia wygląd bo przetrwa wszystko, dobrze się nim piszę, jest praktyczne i prawie niezniszczalne.

Jeżeli wygląd ma znaczenia to Pelikan m200 trochę drogi jak na woła roboczego ale:

jest lekki, ma dużą pojemność atramentu i do tego też fajnie się nim pisze.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jako wol roboczy sprawdzal sie u mnie Baoer 388, przez jakis czas eksploatowalem Pilota, a od kilku miesiecy (pazdziernika-listopada) korzystam z zestawu hindusow - Wality. Ale aktualnie coraz intensywniej mysle o zakupie jakiegos Japonczyka (Sailora albo Platinum) w charakterze wola roboczego.

Jezeli pioro bedzie noszone w rozne miejsca to wybieramy cos tanszego, jezeli natomiast bedzie stacjonarne to mozna sobie pozwolic na cos drozszego;)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Świetnie się sprawują metalowe chińczyki, np. jakieś ładne subtelne picasso. Nie wymieniam wielu modeli bo jest tego "duże mnóstwo", np. u mnie był to Baoer 516 (obdrapany, oblany kawą, noszony luzem w teczce, pisały nim moje dzieciaki.... niezniszczalny :)). Natomiast teraz jest Pilot 742. :D

Edytowano przez endoor
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ostatnio bardzo mi odpowiada rozmiarami i wagą Inoxcrom Wall Street. Stalówka to dość cienkie M, ponieważ takie ta firma standartowo daje. Ale jest sporo innych. Np taki Eversharp Skyline, coś pięknego w pisaniu. Koh-i-noor z lat pięćdziesiątych. No jest tego troche, codziennie używam innego pióra. :D

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Hmm... Ja miałem parkera vectora. Męczyła mnie bardzo gruba linia w M, ale pisało się nim całkiem dobrze, w tych piórach trzeba mieć troche szczęścia, ale kosztują ułamek tego, co na przykład m200. Takiego pióra szkoda by mi było na woła roboczego, który z definicji nie jest najlepiej traktowany.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Na "woła roboczego"... Jeśli nie obawiasz się rys i innych uszkodzeń pojawiających się podczas noszenia to czemu nie...

Hm, przecież to pióro kosztuje ok. 50 zł, to i niech ma rysy.

A jeśli wół roboczy, to tym bardziej.

Interesuje mnie raczej jego niezawodność kreski. W końcu ma dużo pisać.

Ale ponoć to japończyki ;)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ze stalówką M nie miałem żadnych problemów ze startem, itd. To pióro lezy sobie w pracy i czeka na dzień w którym zapomnę piórnika, żebym nie musiał pisać długopisem ;). czasem muszę je rozpisać, ale to rozpiswyanie przez 10-30 sek a często nie jest używane przez 2-3 tyg.

Ja swojego Pilota 78G wykorzystuje bardzo podobnie, kilka miesięcy temu zatankowałem go jak zakraplacz Sheafferem Blue Black i tak sobie czeka na okazje w pracy aż będę potrzebował coś na szybko zanotować ;)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja swojego Pilota 78G wykorzystuje bardzo podobnie, kilka miesięcy temu zatankowałem go jak zakraplacz Sheafferem Blue Black i tak sobie czeka na okazje w pracy aż będę potrzebował coś na szybko zanotować ;)

Nicponiu, Nicponiu, a jaką masz stalówkę w swym piórze (japońska/europejska)?

Możesz podać jaki kolor piórka posiadasz?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pióro koloru czarnego z japońską F-ką :) Nie wiedziałem ze kolor się liczy przy wyborze "woła roboczego" ;P

Aby ograniczyć wysychanie, w skuwce jest kropelka mieszaniny wody i gliceryny - piórko po kilku tygodniach startuje zawsze od pierwszego przyłożenia.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

hmm... nie wiedziałem że były różne rodzaje stalówek. mógłbyś napisać czym się różnią?

Chodziło jaką ma japońską w przełożeniu na europejską, czyli japońskie F / europejskie EF, japońskie M / europejskie F itd.

Często ludzie podają, że mają Pilota ze stalówką XYZ, ale nie wiadomo czy posługują się japońską czy europejską klasyfikacją grubości linii.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chodziło jaką ma japońską w przełożeniu na europejską, czyli japońskie F / europejskie EF, japońskie M / europejskie F itd.

Często ludzie podają, że mają Pilota ze stalówką XYZ, ale nie wiadomo czy posługują się japońską czy europejską klasyfikacją grubości linii.

No co ty :blink:? Przecież każdy podaje rozmiar stalówki pióra (wybity na stalówce), więc wiadomo, że chodzi o japońską numerację. :)

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...