Jump to content

trwały atrament


Kamil
 Share

Recommended Posts

Witam,

szukam w miarę trwałego atramentu, który nie zniknie powiedzmy po kilku tygodniach z kartki. Obecnie używam Parkera Blue i wszystko byłoby ok gdyby nie to blaknięcie po jakimś czasie. Udało mi się wyszukać dwa atramenty o właściwościach o których chcę: Diamine Registrar's, który raczej spełnia moje wymagania i wodoodporny Platinum.

Właściwości Diamine są właściwie potwierdzone przez kilku użytkowników natomiast o Platinum jest mało opinii.

Miał ktoś już styczność z w/w Platinum?

Edited by Kamil
Link to comment
Share on other sites

  • Replies 55
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Atramenty Platinum nawet po oblewaniu pod silnym strumieniem gorącej wody z kranu i po silnym tarciu (kartka się rozpada), nie wykazują nawet o promil zgrubienia lub zmiany barwy. Tutaj też można mieć zaufanie do innej formuły która zapewnia swobodne pozostawianie atramentu w piórze bez zasychania na "cement" jak to bywało w opisywanych atramentach Nodlers.....

W tej chwili mam napełnione brązowym Platinum pióro Lamy (forumowe) i też spisuję się znakomicie.......do tych atramentów nadają się doskonale pióra Platinum Century (PNB).......popatrz sobie w ABERNATO...... właściciel tego sklepu również prywatnie używa atramentów Platinum.......

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem. Czyli w jakimś piórze używanym, powiedzmy w każdym tygodniu, po raz czy dwa razy nie powinno być kłopotu?

Na pewno to mogę powiedzieć o piórze Platinum Century którego nie dotykam czasami " właśnie" przez tydzień i start jest mistrzowski.......te atramenty są jeszcze < zbyt krótko > na rynku i nie tak mocno testowane przez Brać Piórową aby było dostatecznie dużo różnych opinii, ale do "techniki" japońskiej mam zaufanie więc podchodzę bardziej bezstresowo......

Link to comment
Share on other sites

Rozumiem. Czyli w jakimś piórze używanym, powiedzmy w każdym tygodniu, po raz czy dwa razy nie powinno być kłopotu?

Mam już przerwę w pisaniu piórem Lamy (stalówka F) 6 dni.......start bezbłędny.....żadnej zmiany w kolorze atramentu......żadnej zmiany w grubości liter......żadnej zmiany w przepływie atramentu......,

gwoli ścisłości muszę przyznać że kolega napełnił (bodajże Herlitz ---stalówka po piśmie wygląda na EF)....no i jemu po 24 godz. piórko się zabetonowało......

czyli obiektywnie reasumując......wszystko zależy od pióra.......

Link to comment
Share on other sites

Mam już przerwę w pisaniu piórem Lamy (stalówka F) 6 dni.......start bezbłędny.....żadnej zmiany w kolorze atramentu......żadnej zmiany w grubości liter......żadnej zmiany w przepływie atramentu......,

gwoli ścisłości muszę przyznać że kolega napełnił (bodajże Herlitz ---stalówka po piśmie wygląda na EF)....no i jemu po 24 godz. piórko się zabetonowało......

czyli obiektywnie reasumując......wszystko zależy od pióra.......

Skuwka mogla byc nieszczelna i atrament po prostu obeschl. Inna sprawa ze na splywaku mogly byc pozostalosci starego atramentu i nowy i stary nie przypadly sobie do gustu. Ja sie tak wczoraj zalatwilem - zalalem trwaly atrament do nie przemytego piora i dzisiaj czeka mnie rozbieranie sekcji...

Link to comment
Share on other sites

Bardzo podobny wątek był nie tak dawno. Może to Cię zaskoczy, ale po wpisaniu w wyszukiwarkę forum tytułu Twojego wątku, można otrzymać całkiem sporo informacji. Na przykłąd tu: http://www.piorawiec...rwaly-atrament/

Nie bądźmy tacy porządkowi. Forum po to jest, żeby się dzielić wiedzą, nawet gdy temat był już poruszany. Chętnie więc odpowiem na pytanie Kamila :)

Noodler's Black - odporny na wszystko! Tutaj tabela: http://noodlersink.com/wp-content/uploads/2011/10/103012_noodlers-ink-properties.pdf

Link to comment
Share on other sites

Noodler's Black - odporny na wszystko!

.............................................................................

Miałbym prośbę..... nie mogę się zorientować w którym miejscu na tabeli jest rubryka < o betonowaniu pióra >............oprócz wodoodporności to drugi najważniejszy punkt dla pióra........................

Link to comment
Share on other sites

A ja polecam parkera blue-black :)

Mówimy o trwałym atramencie.... :P. Nie o takim który blaknie z czasem do zieleni, i można go zmyć poślinionym palcem ;) Mam zapisane notatki parkerem BB i po nie całym roku bardzo mocno widać jak ten atrament się starzeje, nawet bardziej od standardowego niebieskiego. Lubię kolor tego atramentu zaraz po napisaniu, szczególnie w mokrych piórach, ale jego dalsze zachowanie jak dla mnie kwalifikuje go do sporządzania notatek o krótkim okresie istnienie, na pewno nie tam gdzie liczy się trwałość zapisanego słowa.

PS. Chyba że mowa o starszej wersji tego atramentu, która niestety już nie jest dostępna ;)

Link to comment
Share on other sites

Jak zostawisz pióro od ususzenia z atramentem to i zwykłym pelikanem blue black zabetonujesz pióro ;) Mi się czasami zdarzało zostawiać pióro z iron galem na godzinkę z otwarta skuwką i konieczne było jedynie krótkie rozpisanie.

Nicpoń........kiedyś poruszałem ten temat ale nie wzbudził zainteresowania, jak długo można zostawić pióro z odkrytą stalówką......no i ten post mi to przypomniał................zostawiłem Lamy w czasie "użytkowym" na ca. 15 minut.....treść brzmiała tak.... ---.Atrament Pigmentowy Platinum---....zmiany jakie widać....tylko w literze A..i to w prawej stronie....litera wysokości 8mm.,.start prawidłowy, dopiero na prawym skrzydle ubytek 4mm. z całej litery..co powoduje prawie brak dysharmonii w pisowni....przy wyrazach --- Atrament Pigmentowy ---- wzmocnione nasycenie barwy atramentu.......tutaj się kłania że mówimy o najcięższym z atramentów < pigmentowym >......jedną z ciekawostek jest to że występuje ślad atramentu na stalówce......w wodnych jakoś nie.....bez problemu można wytrzeć..........ten fakt powoduje że jestem fanem Platinum-pigment a jedyny "feler" że jest taka mała ilość kolorów......chociaż trzeba przyznać że każdy kolor zgodnie z nazwą ma taki kolor jak napisane bez dywagacji (jaka domieszka innego koloru występuje)..........

Link to comment
Share on other sites

  • 2 weeks later...

Witam,

szukam w miarę trwałego atramentu, który nie zniknie powiedzmy po kilku tygodniach z kartki. Obecnie używam Parkera Blue i wszystko byłoby ok gdyby nie to blaknięcie po jakimś czasie. Udało mi się wyszukać dwa atramenty o właściwościach o których chcę: Diamine Registrar's, który raczej spełnia moje wymagania i wodoodporny Platinum.

Właściwości Diamine są właściwie potwierdzone przez kilku użytkowników natomiast o Platinum jest mało opinii.

Miał ktoś już styczność z w/w Platinum?

Atramenty galusowe czy żelazowe sa trwałe, np. zwykły HERO Blue-Black. Tyle tylko, że świetnie się spisuje w pisaniu stalówkami w obsadkach, do pióra wiecznego trzeba go nieco zmodyfikować dodając np. glicerolu.

Atrament Rohrer & Klingner Scabiosa, galusowy jest takoż trwały, poczatkowo jasny, ale potem ciemnieje,

Oczywiście Noodler's ma całą gamę atramentów trwałych, a dostepny jest w Polsce.

Wybór jest teraz dosyć duży.

Link to comment
Share on other sites

Atramenty galusowe czy żelazowe sa trwałe, np. zwykły HERO Blue-Black. Tyle tylko, że świetnie się spisuje w pisaniu stalówkami w obsadkach, do pióra wiecznego trzeba go nieco zmodyfikować dodając np. glicerolu.

Serio Hero BB to żelazowo-galusowy?

Tak czy owak on rylko z niektórymi piórami wiecznymi wariuje - mój Baoer 801 i Pelikano sobie z nim świetnie radzą, z drugiej strony dwa inne pióra, na których go testowałem (z podobnej półki cenowej, do droższych się go troszkę boję wlewać :)) "strzelały focha".

Link to comment
Share on other sites

Hero BB raczej nie jest atramentem zelazowo galusowym, a jezeli jest to dodatek kwasu galusowego jest b. maly.

standardowy atrament galusowy, ciemnieje z czasem, az do czarnego. Hero natomiast jasnieje i z czasem przypomina bardziej osad z tlenku zelaza.

Nie jest natomiast wykluczone ze atrament jest oparty na kompleksach metali przejsciowych z jakimis pochodnymi fenoli (pirokatechina, pirogalol, kwas hydroksy benzoesowy).

Link to comment
Share on other sites

czyli taki MB Midnight Blue powinien z czasem stać się prawie calkowicie czarny?

Jest to naturalnie również sprawa składu samego atramentu oraz ilości jego naniesiemy na kartkę, ale docelowo grubo położona kreska powinna z czasem stać się czarna, chyba że jest to atrament żelazowo galusowy jedynie z nazwy ;)

Link to comment
Share on other sites

Drodzy państwo, ja się już chyba dowiedziałem dlaczego atramentów żelazowo gallusowych w przeciągu ostatnich kilku lat zaczęło ubywać - na początku zdawało mi się że to może przez mały popyt na tego typu atramenty, ale tak naprawdę całkiem sporo osób nadal ceni tego typu atrament, zwłaszcza że formuły oparte na kwasie galusowym są bardzo stabilne w czasie, nie trzeba stosować kwaśnego środowiska i nie posiadają tendencji do tworzenia osadów itp, normalnie cud malina, pod warunkiem że ma się pod ręką kwas galusowy... A o tym można już niestety zapomnieć.

Kwas galusowy posiada poza atramentami bardzo wiele interesujących zastosowań, poza takimi oklepanymi, jak bycie przeciwutleniaczem, reduktorem itp. Jest jeszcze związkiem posiadającymi udowodnione działanie niszczące bakterie, wirusy oraz komórki nowotworowe bez uszkadzania zdrowych komórek. Ma za to jeden b. poważny problem, jest związkiem naturalnym, nie można go opatentować. Nie lubię różnego rodzaju teorii spiskowych, ale to już drugi przypadek w przeciągu ostatniego roku w którym widzę że związek co do którego nie można mieć w sumie żadnych zastrzeżeń, nie można go z żadnej strony zakazać (nie jest toksyczny, nie ma działania narkotycznego) w krótkim czasie znika z rynku. Formalnie nie jest zakazany, ale jest rozprowadzany jedynie jako związek "for R&D and laboratory use only. No Household or drug use permited" Co w sumie oznacza że mogą go kupić jedynie instytuty i laboratoria zajmujące się badaniem i rozwojem (co notabene, muszą potwierdzić) oraz on i jego pochodne nie mogą być w sumie żaden sposób wykorzystane w produktach dostępnych detalicznie oraz lekach.

A co znajdziemy w opisie kart charakterystyk większości dystrybutorów? Coś takiego:

http://www.merckmill...l=Merck-PL-Site

Kwas galusowy można oczywiście otrzymać z taniny, ale bez odpowiedniego wyposażenia trudno później wyodrębnić produkt o odpowiednim stopniu czystości, a sama hydroliza nie idzie ani łatwo, ani szybko.

Czyli w europie pozostała nam dwójka producentów - Diamine które robi swój atrament z taniny i Rohrer&Kligner który prawdopodobnie sam sobie robi kwas galusowy.

Tak na marginesie to żeby się przekręcić od kwasu galusowego potrzeba około 5 g na kilogram ciała, czyli ja bym musiał zjeść pół kilowy słoik, dla porównania soli kuchennej to około 1 g na kilogram ciała, czyli wystarczy 3 duże łyżki żeby się pochorować.

Edited by Nicpon
Link to comment
Share on other sites

Wow, tego bym się nie spodziewał :blink:

A jako chemik (zawodowy?) co byś powiedził o użyciu samych galasów w domowym warunkach i o możliwej formie ich użycia (wyciąg?)?

Na pewno nie do pióra wiecznego, chyba że odseparujesz taninę od całej reszty towaru, co w warunkach domowych jest trudne i będzie wymagało sporo kombinowania i być może pewnych zakupów. Na allegro jest dostępna tanina winiarska którą teoretycznie można by poddać hydrolizie, ale nie próbowałem.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...