Jump to content

Pierwsze z tych "wielkich"


Irbis
 Share

Recommended Posts

Jakiś czas temu postanowiłam "zachorować" na moje pierwsze "wielkie" pióro. Po przemyśleniach postanowiłam ograniczyć się do dwóch klasycznych marek: Montblanc i Pelikan. Chodziłam, czytałam.

Usłyszałam opinię, że MB Le Grand nie jest wart swojej ceny (nowy), bo lepiej dołożyć i kupić, np. J. Swifta, bo jakość materiałów jest dużo lepsza. Ale czytając wątek o piórze najlepszym do pisania zgłupiałam.

To co lepsze: MB Le Grand czy Pelikan M600? I czy faktycznie nowe MB mają za wysoką cenę w stosunku do jakości?

(jak się domyślam będzie tyle opinii, co osób :))

Link to comment
Share on other sites

  • Replies 81
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Moim zdaniem to troszeczkę różne pióra, raczej należałoby porównywać go z M800, który jest bardziej zaawansowaną technicznie/materiałowo konstrukcją niż M600. Ja z tej pary wybrałbym zdecydowanie MB. Co do ceny, kwestia jest dyskusyjna, jest ona wysoka, ale jak porównasz do cen Pelikana, to... już nie za bardzo.

Dlaczego MB? Jakość, niezawodność, no i design, który mi się bardziej podoba :).

A poza tym, dołączysz do klubu ;).

Link to comment
Share on other sites

......

Usłyszałam opinię, że MB Le Grand nie jest wart swojej ceny (nowy), bo lepiej dołożyć i kupić, np. J. Swifta, bo jakość materiałów jest dużo lepsza. Ale czytając wątek o piórze najlepszym do pisania zgłupiałam.

To co lepsze: MB Le Grand czy Pelikan M600? I czy faktycznie nowe MB mają za wysoką cenę w stosunku do jakości?

(jak się domyślam będzie tyle opinii, co osób :))

Opinie, że MB Le Grand nie jest wart swojej ceny, jak podejrzewam, rozsiewają ludzie, których na to pióro zwyczajnie nie stać lub ich stać, lecz szukają wykrętów aby uspokoić swoje ego, że kupują coś tańszego, bo im żal kasy na to pióro.

Co do dylematu co lepsze : Le Grand, czy Pelikan 600, to gadanie nic tu nie da. Wystarczy rzut oka.

e0fcbd3bd18fbdc1.jpg

Pelikany M6XX, mimo, że to piękne i bardzo dobre pióra, to jednak postawione twarzą w twarz z wyrobami Montblanc'a, wypadają na ich tle jak by trochę blado. Nie mam co prawda żadnego Pelikana M800 (trzeba ten stan szybko naprawić), jednak, jak podejrzewam w porównaniu z tym klasykiem klasyków wśród piór, nie wypadną lepiej niż M600.

Nie jest Montblanc, moją ulubioną marką, ale trzeba mu oddać sprawiedliwość, że jednak jest on, przynajmniej na razie, the best.

zdrówka

Edited by konis
Link to comment
Share on other sites

Opinie, że MB Le Grand nie jest wart swojej ceny, jak podejrzewam, rozsiewają ludzie, których na to pióro zwyczajnie nie stać lub ich stać, lecz szukają wykrętów aby uspokoić swoje ego, że kupują coś tańszego, bo im żal kasy na to pióro.

Była to opinia pana, który sprzedaje w sklepie, w którym byłam.

Co do dylematu co lepsze : Le Grand, czy Pelikan 600, to gadanie nic tu nie da. Wystarczy rzut oka.

e0fcbd3bd18fbdc1.jpg

Pelikany M6XX, mimo, że to piękne i bardzo dobre pióra, to jednak postawione twarzą w twarz z wyrobami Montblanc'a, wypadają na ich tle jak by trochę blado. Nie mam co prawda żadnego Pelikana M800 (trzeba ten stan szybko naprawić), jednak, jak podejrzewam w porównaniu z tym klasykiem klasyków wśród piór, nie wypadną lepiej niż M600.

Nie jest Montblanc, moją ulubioną marką, ale trzeba mu oddać sprawiedliwość, że jednak jest on, przynajmniej na razie, the best.

zdrówka

Konis, przepiękna kolekcja :w00t: Aż mnie poraziło. Czy to zielone to green o'green? Bo mnie zafascynował ruby red i jakoś nie chce mi z głowy wylecieć :)

To jeszcze jedno pytanko: jak jest z jakością materiałów w MB Le Grand, bo słyszałam, że strasznie szybko się rysuje.

Eh, sama już nie wiem do czego mam wzdychać, bo zakup MB i Pelikana na raz nie wchodzi w grę :gaah: Mąż i tak krzywo na mnie patrzy, że chcę Ruby Red za 1500 :unsure:

Link to comment
Share on other sites

"Usłyszałam opinię, że MB Le Grand nie jest wart swojej ceny (nowy), bo lepiej dołożyć i kupić, np. J. Swifta, bo jakość materiałów jest dużo lepsza."

Pan ze sklepu to po prostu dobry handlowiec, co będzie naiwnej sprzedawał towar tańszy i chodliwy, jak może uda się wcisnąć droższy, nie mający zbytnio wzięcia. Teraz rozumiem, skąd taka opinia. ;)

zdrówka

PS. To zielone to M620 Berlin.

Link to comment
Share on other sites

Są też samochody tańsze i lepiej jeżdżące niż Mercedes S, a jednak ludzie te Mercedesy kupują.

Obce są Ci jeszcze Skwercio takie pojęcia jak prestiż, zaspokojenie swoich potrzeb estetycznych i ekonomicznych, bo jeszcze nie musisz się borykać z życiem jak dorosły człowiek, nie musisz walczyć o swoją pozycję w otaczającej cię rzeczywistości. A taką pozycję wyznaczają takie drobiazgi jak na przykład, czy piszesz Montblankiem, czy BIC-em, jeździsz Fiatem Panda, czy Jaguarem. Chodzisz sobie do szkółki, mama da jeść, tata zapłaci rachunki i się żyje.

Do tego trzeba dorosnąć i dziwiłbym się, gdybyś w tym wieku myślał inaczej. I ciesz się, że jeszcze tak możesz. Za parę lat będzie inaczej.

zdrówka

Link to comment
Share on other sites

Nie bijcie, ale mam wrażenie, że istnieją pióra tańsze i lepiej piszące niż MB 146 ;)

Istnieją. Kiedyś na pewno takie znajdę.

Ale póki co...

http://www.piorawiec...image/228-1461/

Nie chodzi już nawet o prestiż. To pióro jest po prostu doskonałe technicznie, niezawodne.

Rysuje się? Cóż, jeśli je wrzucisz luzem do torby pomiędzy klucze, lusterka, jakieś kosmetyki czy inne utensylia, to tak, porysuje się. Trzeba po prostu o nie dbać, jak o każde pióro.

Link to comment
Share on other sites

O MB 146 można pisać, i pisać, i pisać...

1) Zarówno nib unit, jak i zespół tłoka jest wkręcany, co ułatwia demontaż w celu serwisowania (o ile posiadamy odpowiedni klucz ;)).

2) Stalówka jest duża, wykonana z kawałka solidnej, grubej, złotej blachy. Część schowana w sekcji to około 40% długości stalówki, dzięki czemu bardzo stabilnie leży ona na spływaku.

3) Brak niepotrzebnych metalowych elementów na sekcji. Nie ma co korodować.

4) Dotychczas udało mi się pozyskać dwa uszkodzone egzemplarze z rynku wtórnego i przy współpracy serwisu MB doprowadzić je do pełnej sprawności (ja robiłem stalówki, serwis - mechanizmy tłoka). Naprawialność to istotna zaleta, choć polityka firmy dotycząca części zamiennych mocno utrudnia (przedłuża) proces naprawy, zwłaszcza starszych modeli.

5) Zgadzam się, że to pióro w podstawowej wersji nie powinno kosztować więcej, niż 2000 zł. Ale jest, jak jest.

6) Swift może być lepszym wyborem, jeśli planujesz to pióro kupić, przechować przez 5 lat i wystawić nieużywane na ebayu. Mnie się ono nie podoba, jest przekombinowane, ale to rzecz gustu. Generalnie, nie lubię "dedykowanych" MB z kilku ostatnich lat; niebezpiecznie blisko im do kiczu. Srebrny szlaczek mający upamiętniać liny, którymi Liliputy związały Guliwera? :headsmack:

(A gdyby tak na piórze umieszczono wizerunek konia i latającej wyspy? :P)

Edited by Alveryn
Link to comment
Share on other sites

Nie bijcie, ale mam wrażenie, że istnieją pióra tańsze i lepiej piszące niż MB 146 ;)

No właśnie, ale Montblanc to Montblanc, zrozumiesz w przyszłości, że to co konis napisał jest dość prawdziwe, w pewnym momencie mógłbyś jeździć Pandą, ale chcesz Mercedesem S, bo to symbol. Nawet jeśli nie dorobisz się Mercedesa S to w inny sposób to się objawi.

Do autorki: Pelikan jakoś mnie nie ciągnie już, jest ładny, przyjemny, ale jakoś nie zachęca mnie możliwość posiadania zielonych paseczków rozmiar, lub dwa rozmiary większych.

A jakbym się chciał wyróżnić, to gdybym kupił Pelikana m1000, m800, m600 to nikt nie zauważyłby różnicy.

Wadą m600 jest to, że piórko w sklepie kosztuje około 1300 zł w Bazarniku na półce. Dla kogoś kto kupił to pióro za 1/4 ceny, wydanie kwoty nominalnej, byłoby przesadą, ale mój pogląd może być właśnie skrzywiony przez okazyjne zakupienie egzemplarza.

Edited by drake29a
Link to comment
Share on other sites

Irbis,

Pelikan M600 występuje w dwóch rozmiarach. Na zdjęciu Konisa, widać fantastyczne egzemplarze wyprodukowane po roku 1996. Wcześniej (do 1997 roku) M600 był mniejszy:

Montblanc_146_Pilot_VP_Pelikan_zagadka.jpg

Pelikan M600, Montblanc 146, Pilot VP

I krótka dyskusja o rozmiarach: http://www.piorawiec...5-pelikan-m600/

PS. Swift wykonany z materiałów lepszej jakości niż Montblanc 146? :blink: Toć to wszystko precious resin (czyt. PLASTIK). :roflmho: Raczej potraktowałbym opinię sprzedawcy jako klasyczny marketing.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za Wasze opinie. Jestem, z natury osobą ufną. Dlatego jak sprzedawca mówi mi takie rzeczy, a widzę, że to jego sklep i chyba wie, co mówi, to wierzę. Ale myślę, że to jest też kwestia jego opinii. Bo są gusta i guściki. I może być tak, że wszyscy mi będą zachwalać jakieś pióro, ja je kupię i mi nie podpasuje.

Ale ciekawi mnie jeszcze Wasza opinia w jednej sprawie: jakbyście mieli zaczynać kolekcjonować to od jakiego pióra? Przy budżecie nieograniczonym, acz rozsądnym :P

Link to comment
Share on other sites

Nie chodzi już nawet o prestiż. To pióro (MB) jest po prostu doskonałe technicznie, niezawodne.

To brzmi tak jakby inne były zawodne. :) Myślę, że niezależnie na co się Irbis zdecyduje pióro będzie się dobrze sprawowało i doskonale pisało. Miałem przyjemność pisać trochę Pelikanem M800 i w mojej opinii pióru niczego nie brakuje.

Jeśli postawiono mnie przed takim dylematem jaki ma autorka tematu sugerowałbym się tym, które pióro bardziej mi się podoba, lepiej lezy w ręku itp. Ponieważ nie lubię 'cygarowatych' kształtów zapewne wybrałbym Pelikana, albo Parkera Duofolda.

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję za Wasze opinie. Jestem, z natury osobą ufną. Dlatego jak sprzedawca mówi mi takie rzeczy, a widzę, że to jego sklep i chyba wie, co mówi, to wierzę. Ale myślę, że to jest też kwestia jego opinii. Bo są gusta i guściki. I może być tak, że wszyscy mi będą zachwalać jakieś pióro, ja je kupię i mi nie podpasuje.

Ale ciekawi mnie jeszcze Wasza opinia w jednej sprawie: jakbyście mieli zaczynać kolekcjonować to od jakiego pióra? Przy budżecie nieograniczonym, acz rozsądnym :P

Pierwsze do kolekcji?:>

Parker Duofold aerometric filler.

Koszt jakieś 200 zł, czasami mniej, czasami więcej, pióro bardzo przyjemne.

Napisz w jakim kierunku miałaby być kolekcja, albo ku czemu się skłaniasz, Montblanc a Pelikan to niebo a ziemia, do tego, czy mają być to nowe pióra czy stare.

No i oczywiście jaki jest ten budżet, przynajmniej orientacyjnie, bo dla mnie rozsądny budżet to 600-1000 zł aktualnie, a dla innego z forumowiczów kilka razy większy, lub mniejszy.

Link to comment
Share on other sites

Ale ciekawi mnie jeszcze Wasza opinia w jednej sprawie: jakbyście mieli zaczynać kolekcjonować to od jakiego pióra? Przy budżecie nieograniczonym, acz rozsądnym :P

Przypomniała mi się jedna z rozmów ze spotkania PWF:

A: Kolekcjonujesz piękne pióra.

B: Tak, motywem przewodnim są pióra niezwykłej urody.

Idąc tym tropem, polecam Ci zacząć od najładniejszego pióra będącego w zasięgu portfela.

Link to comment
Share on other sites

Dla mnie progiem ostatecznym było 200zł za Hemi, ale po 2 miesiącach na tym forum i 2 lamy oraz Pelikan m200 dalej, skończyłem z PFMem w ręku :wub:. Także wszystko jest względne :D

Pozdrawiam :)

Progi szybko zostają przełamywane, tak z mojego doświadczenia mogę powiedzieć ;) Aczkolwiek też są granice nieprzekraczalne więc dobrze by było aby kolega cokolwiek konkretnego powiedział na ten temat.

Co do wyboru pierwszego pióra do kolekcji....Kup to które Ci się najbardziej spodoba wizualnie :P Nawet jak nie będzie Ci się nim super pisać to chociaż oczy ucieszy.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...