Skocz do zawartości

Nakaya Decapod Twist Cigar Kuro-tamenuri


Polecane posty

Właśnie zamówiłem Writer Portable Kuro-Tamenuri ze stalówką F. Nie mogę się doczekać kiedy je dostanę.

Po powyższych wpisach zacząłem obawiać się, że bedzie przerywac i nie da się nim pisać.

Czy tak rzeczywiście jest? MOże mam jeszcze szansę zmienić rozmiar stalówki na M?

Jak wygląda odprawa celna i ile wynosi cło i podatek.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 64
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Nie pamiętam dokładnie, ale doliczają pi razy oko 27%.

Odprawa celna do tej pory złapała mnie tylko raz (zwykle kupuję albo na terenie UE, albo tanio). Wygląda to tak, że w UC oglądają kwity dołączone do przesyłki, ewentualnie proszą o jakieś dodatkowe informacje (np. tłumaczenie faktury), a po wyjaśnieniach wysyłają przesyłkę pocztą. Przy odbiorze trzeba zapłacić naliczoną stawkę VAT i cła oraz kilka zł dla poczty za fatygę.

Sądząc po terminie wysyłki, jest aktualnie egzemplarz takiej Nakayi do kupienia w Warszawie.

Wpisy FPN to jedno, ale słyszałem też, że problem ze zbyt suchym F dotyczył tylko wcześniejszej partii piór i został rozwiązany.

Edytowano przez Alveryn
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za informacje.

Wiedziałem, że Nakaya Writer Portable Kuro-Tamenuri jest do kupienia w Polsce i byłem na stronie, którą wskazałeś, ale postanowiłem zamówić sobie bezpośrednio w Nakaya. W tym przypadku zaletą jest to, że pióro robią uwzględniając moje preferencje i mój styl pisania. Czyli będzie to coś indywidualnego tylko dla mnie, a nie luksusowy przedmiot kupiony w sklepie. Dlatego między innymi zdecydowałem się na to pióro. Co do stalówki, to korespondowałem z miłą panią z firmy Nakaya, która zgodzial się ze mną, że stalówka F może byc zbyt drapiąca przy moim stylu pisania i poprosiłem o uwzględnienie w zamowieniu stalówki M. Nie było żadnego problemu, więc będę miał pióro ze stalówką M. Nie chciałem ryzykować, że kupię pióro, które będzie drapać i popsuje mi to całą przyjemność z posiadania tego pióra. Już sama myśl o tym odbierała mi całą przyjemność z zakupu.

Pozostaje tylko czekać.

Mysze jeszcze znaleźć super atrament do super pióra. W tej chwili piszę niebieskim. Będę wdzięczny za rekomendacje.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Trudna walka!

Apetyt rośnie w miarę jedzenia.

Ja mam niedługo urodziny, więc zaproponowałem, że sam wymyślę sobie prezent, a rodzinka i goście się dołożą. Zamiast dostawać mniej lub bardziej potrzebne gadżety będę miał Nakayę, tym bardziej, że moję obecne pióro jest mocno nadwyrężone. Rozpuściłem wici, na imprezie postawię skarbonkę i załatwione!

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

W piątek odebrałem moje pióro. Byłem zaskoczony, bo przesyłkę nadano w Japonii poniedziałek, a w piątek odebrałem ją w Szczecinie.

Pióro jest rewelacyjne! Personalizacja trochę mnie zaskoczyła, bo teraz mogę zweryfikować różnice pomiędzy tym jak piszę naprawdę, a tym jak napisałem w ankiecie. Jeśli pisze tak jak okresliłem w ankiecie, to pióro pisze ładnie lekko i nie przerywa. Jesli spróbuję pisac inaczej to oczywiście efekt jest gorszy. Na szczęście udało mi się dobrze opisać mój sposób pisania piórem.

Co ciekawe firma Nakaya funduje darmowo jedną poprawkę pióra. Właściciel tylko pokrywa koszty przesyłki.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Poniżej moja galeria ze zdjęciami. Zapraszam do oglądania. Na 2 zdjęciach porównanie z Waterman Charleston.

Zdjęć nie zamiściłem zaraz, natychmiast, bo nie chciałem ich robić komórką. Trochę się wysiliłem. Mam nadziję, że efekt zadowoli oglądających.

https://picasaweb.go...596107617882962

Co do recenzji, to niewiele do tej pory pisałem, ale pierwszymi wrażeniami mogę sie podzielić.

Pudełko jest bajecznie lekkie wykonane z balsy.

Samo pióro też jest bardzo lekkie.

Wykonanie bez zarzutu. Wszystko dopracowane w najmniejszych detalach

Przebijający w niektórych miejscach bordowy kolor szczególnie w świetle słonecznym daje ciekawe efekty.

Co do pisania to musze się do niego przyzwyczaić. Poprzednio pisałem Watermanem Charlestonem. Nakaya jest mniej elastyczne w użytkowaniu. Zrobione tak jak napisałem w ankiecie. W związku z tym bardzo dobrze i lekko pisze jeśli stalówka jest prosto. Minimalne przekrzywienie stalówki powoduje, że pióro nie pisze. Przy lekkim nacisku pióro pisze bardzo dobrze nie przerywa nawet przy szybkim rysowaniu linii. Jeśli mocniej przycisnąć, to prowadzi się ciężej od Charlestona.

No i na koniec małe rozczarowanie. Po dłuższym noszeniu w marynarce stalówką do góry pióro nie chciało piasać. Po małych przerwach przy lekim pisaniu zaczynało linie po 2-3 centymetrach. NIe wiem czy to wina standardowego atramentu, czy nowości pióra, czy też jego wykonania, a może mojego sposobu pisania.

Mam zamiar kupić jakiś dobry atrament. Na razie pióro ma włożony oryginalny nabój Platinum.

Charleston nigdy mnie nie zawiódł po kilku dniach trzymania ze stalówką do góry zaczynał od razu pisać bez żadnej przerwy.

To dopiero początki zobaczymy co będzie dalej. Potestuję i napiszę.

Pozdrowienia

ILAM

Edytowano przez ilam
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie są proste, ale chyba wiem, jak podregulować stalówkę, żeby pisała bardziej neutralnie. :P

Ciekawe, czy to rzeczywiście szlif ziarna, bo ja bym obstawiał minimalne przesunięcie połówek względem siebie.

Masz lakier na gwincie? W niektórych modelach nakładają, w czarnych chyba starają się unikać.

Edytowano przez Alveryn
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dołożyłem do galerii zdjęcie gdzie lepiej widac gwint. Wydaje się, że jest lakierowany.

Co do ziarna, to nie jestem fachowcem, ale weż pod uwagę odbicia światła i perspektywę aparatu. Zdjęcia nie są idealnie centralnie zrobione. Musiałbym mieć uchwyt na pióro i użyć statywu, żeby było idealnie. Zdjęcia są zrobione z ręki. Napisałem do Nakaya o moich problemach i zobaczymy co odpiszą. Pióro generalnie nie drapie, pisze się nim lekko. Jednym problemem jest spływ atramentu. Pióro nosze w kieszonce od marynarki stalówką do góry. Po kilku godzinach niestety nie chce pisać i trzeba je chwilę rozpisywać. Po krótszym czasie noszenia pierwszy centymetr lub dwa są suche, a potem pojawia się linia.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Można nie moczyć całego pióra. Bierzesz pusty nabój albo konwerter, napełniasz wodą i dodajesz kroplę lub dwie płynu do zmywania naczyń.

Przygotowujesz sobie stanowisko: kilka złożonych chusteczek albo serwetek blisko czegoś, o co można oprzeć sekcję (polecam pustą półkę w regale z tylną ścianką). Wkładasz przygotowany nabój/konwerter do sekcji, stawiasz sekcję stalówką w dół na chusteczkach (tak, żeby "pisało"; bez korpusu jest mniejsza szansa, że się przewróci) i czekasz, aż wszystko przepłynie. Powtarzasz kilka razy, ale z samą wodą (wypłukujesz płyn). Na koniec wycierasz z resztek wody, inkujesz i sprawdzasz, czy się poprawiło.

Jest też wersja szybka: demontujesz stalówkę i spływak, wrzucasz na 5 minut do myjki ultradźwiękowej, wycierasz/suszysz, wkładasz z powrotem, piszesz. Chyba wiem, co sobie właśnie pomyślałeś. Ja też bym się w tym przypadku najpierw pobawił metodą wolniejszą. :P

Edytowano przez Alveryn
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja w związku z przygodami ilama-a chciałbym zadać ogólniejsze pytania. Czy można bezpiecznie założyć, że stalówki w piórach Platinum i Nakaya pochodzą jakby z jednej stajni i są właściwie podobne? Czy stalówki Nakaya są może twardsze od innych, powiedzmy japońskich, producentów? Może ktoś z Was ma doświadczenia w pisaniu stalówkami Nakaya i zechciałby się podzielić swoimi wrażeniami.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 months later...

To nie było kilka miesięcy ciągłego używania (za duża rotacja, Aleksandra wróciła w międzyczasie), poza tym obchodzę się z nim jak z jajkiem - odkładane do kimonka, używane tylko w domu, chodzenie na palcach, żeby się nie obudziło w nocy...

1. Nie zaschło po 2 miesiącach przerwy. Dłuższego leżakowania z atramentem na razie nie uskuteczniałem, bo mimo wszystko od czasu do czasu nim piszę.

2. Trochę kaprysi po wcześniejszym dłuższym leżakowaniu bez atramentu i bez płukania. Przez kilka pierwszych godzin kreska jest trochę cieńsza i bardziej sucha, ale pióro nie przerywa i w końcu zaczyna pisać normalnie. To bardziej wina nieodpowiedzialnego zachowania, a nie pióra. Może to być też spowodowane śladową ilością "czegoś" z procesu produkcji - nie odmaczałem po zakupie, bo nie było takiej potrzeby.

3. Stalówka jest z tych niezbyt śliskich, na gorszym papierze czuć opór (ale nie aż taką "lepkość", jak w przypadku MB 145, którym piszę ostatnio w pracy - brr...). Na papierze przyzwoitym, że o Rhodii nie wspomnę, sprawuje się doskonale. W Moleskinie mi nie przebija.

4. Lakier się nie rysuje, widocznych przebarwień też na razie nie widać (kimonko przez większość czasu), wygląda jak w dniu zakupu.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja swojego Writera Portable Kuro-Tamenuri używam już prawie 3 miesiące praktycznie codziennie. Po przepłukaniu wszelkie problemy z zasychaniem pióra zniknęły. Zamontowałem konwerter i używam atramentu Platinum. Pióro pisze bez zarzutu i jestem bardzo zadowolony. Próbowałem zmienić atrament na Diamine, ale efekt był kiepski. Kreska miała postrzępione brzegi, więc wróciłem do Platinum. Noszę pióro w kieszeni koszuli lub marynarki, a wkładając do torby używam kimonka. Żadnych rys na lakierze nie stwierdziłem, pióro wygląda jak nowe.

Co do stalówki, to moje odczucia są zgodne z Alverynem, na gorszym papierze czuc opór, na dobrym papierze pisze się bardzo lekko.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...