Jump to content

Najbardziej trwały atrament


iza
 Share

Recommended Posts

Który atrament jest najtrwalszy patrząc na przebieg lat? Zakładam, że czarne ale też już spotkałam się czarnym, który w przeciągu lat 2 max 3 zrobił się znacznie jaśniejszy, co stanowi problem, gdy wraca się do notatek po latach.

Link to comment
Share on other sites

Ja bym raczej zapytał jak przechowywać notatki by nie wyblakły. Bo to ma również bardzo duże znaczenie. Poza tym nie sądzę by jakikolwiek atrament, niebieski/czarny mógł tak zblaknąć po kilku latach by był nieczytelny. Nie spotkałem się z tym. Ale też nie próbowałem czegoś trzymać wiele lat.

Link to comment
Share on other sites

Owszem, owszem może nie zniknął ale jednocześnie już wyblakł, także nie spodziewam się tego aby za lat 10 móc tam zajrzeć. Nie wspominam nawet o niebieskich, bo zdarzył się i taki, który na dzień dzisiejszy również po jakiś 3 latach jest już słabo czytelny :cry: Myślę, że to jak najbardziej wina atramentu, bo w tym samym zeszycie pisałam także innymi i tak zaawansowanego problemu nie ma hmm :unsure:

Przechowywanie owszem pewnie, też ma znaczenie, w moim przypadku, są przechowywany w suchym, ciepłym miejscu.

Link to comment
Share on other sites

Niestety ani jeden podany powyżej, nie jest dostępny w Pl :(. Coś polskiego tzn dostępnego w Polsce istnieje (sprawa ceny też ma znaczenie w przypadku atramentu, którego będzie się używało do stosu kartek)?

Link to comment
Share on other sites

http://www.piorawiec...szystkoodporny/ ;)

Możesz też poczytać o tzw. atramentach galusowych :) Registrars był dostępny w sklepie internetowym http://www.abernatopen.pl/ (teraz go nie ma, ale na pewno sprowadzą jeśli będzie taka potrzeba). Poza tym zachwalają też wodoodporny Platinum, ale nie miałem okazji testować.

Link to comment
Share on other sites

Niestety ani jeden podany powyżej, nie jest dostępny w Pl :(. Coś polskiego tzn dostępnego w Polsce istnieje (sprawa ceny też ma znaczenie w przypadku atramentu, którego będzie się używało do stosu kartek)?

Wszystkie wyżej wymienione są dostępne w Polsce. Diamine Registrar's był stale dostępny w abernatopen.pl - nie widzę go teraz w ofercie, ale oni regularnie uzupełniają zapasy Diamine, pewnie wystarczy zaptać. Pozostałe dwa widziałem na 100% w sklepie sklep.kaligraf.eu

Link to comment
Share on other sites

Byłbym zapomniał: pisałem kiedyś z panem Stefanem z Abernato i polecał atrament Jansen - jest niezmywalny (choć oczywiście nie w tak dużym stopniu jak np. Registrar's), a nie powoduje takich przypadłości jak zapychanie czy wręcz zalepianie rzadko płukanego pióra. Powołał się nawet na test, który sami wykonali - polegał na zalaniu kilku piór Jansenem i zostawieniu na 3 miesiące bez używania. Po tym czasie wystartowały bez najmniejszych problemów :D

Link to comment
Share on other sites

Guest nilfein

iza, po prostu trzeba częściej płukać pióro po Registrar's. Raczej nic nie rozpuści ani nie powinien uszkodzić ;) Zauważ, że sprzedający pióra vintage nierzadko nie zadają sobie trudu, aby wypłukać resztki atramentu nagromadzonego przez lata, a mimo to można takie pióro doprowadzić do stanu używalności.

A co do miejsca przechowywania jako sposobu na utrzymanie trwałości, to chyba przy współczesnych, popularnych inkach ma jednak małe znaczenie. Ja bardzo dużo notatek pisanych piórem trzymam w pracy w warunkach, rzekłbym, idealnych (szafa pancerna, rzadko wyjmowane, pomieszczenie z niewielkim dostępem światła słonecznego) i zauważyłem, że Parker, Sheaffer, Pelikan (niebieskie) blakną na potęgę (coś napisane 2-3 lata wstecz jest słabo czytelne). Wersje WASHABLE to kompletne nieporozumienie (w ogóle nieczytelne). Kuriozalnie, to samo dzieje się w pomieszczeniu, gdzie mieści się PROFESJONALNE archiwum (całkowity brak naturalnego oświetlenia, utrzymywana stała temperatura i wilgotność powietrza).

Jedynym, popularnym (nie Registrar's) atramentem, który doskonale daje sobie radę z upływem czasu to Visconti. Moje notatki nim wykonane nie zdradzają żadnych symptomów blaknięcia.

Ale jeżeli NA PRAWDĘ zależy komuś na trwałości, to chyba Registrar's jest najprostszym sposobem na to.

Link to comment
Share on other sites

Nie trzeba iść w atrament gallusowy - jest spora gama atramentów które posiadają bardzo twardo opierają się zebowi czasu:

Pelikan Blue Black, Sheaffer Blue Black, Sheaffer Blue (ale ta starsza wersja - w okrągłej buteleczce jak na koncentrat pomidorowy) - na pewno BB posiada status archiwalny, to znaczy atrament ma być czytelny przez ponad 100 lat co do wersji niebieskiej, być może widziałem gdzieś o tym wzmiankę, ale głowy za to nie dam. Z atramentów mniej odpornych na wilgoć, ale nadal posiadających odpowiednią trwałość, to Hero Black, Pelikan Black i Lamy Blue Black (starsza wersja była na iron gall - niestety nigdzie nie mogę trafić - nowsza jest oparta na barwnikach, ale również ma rzekomo posiadać wydłużoną odporność na czas a przy tym nie niszczyć papieru.

Do tego są również dostępne w Polsce, ale w bardzo okrojonej liczbie atramenty Noodlersa - w tym kilka chyba bulletproof. Niektóre wersje, albo raczej kolory innych producentów wykazują czasami dosyć znaczną odporność na upływ czasu poruszany wcześniej J. Herbin i Blue Nuit

Sam jakiś czas temu spotkałem się z sytuacją że musiałem zaczerpnąć informacje z dziennika laboratoryjnego w którym twórca pisał albo niebieskim parkerem albo watermanem - po 8-10 latach od napisania naprawdę bardzo trudno było cokolwiek rozczytać :( - stąd jakiś czas temu poszukiwałem łatwo dostępnego trwałego atramentu.

Link to comment
Share on other sites

'Iron gall" z tego co wiem = galusowy (to tak w kontekście tego Lamy. Bulletproof Noodlersa chyba też jest galusowy) :)

Jak pisałem wcześniej - ponoć bardzo odporny a jednocześnie niegalusowy i całkowicie bezpieczny jest Jansen. Tyle, że jest też nieco droższy. http://www.abernatopen.pl/produkowany-recznie-atrament-jansen,p,5,118,2.html

Link to comment
Share on other sites

Tak, zgadza się iron gall = żelazowo gallusowy, z łatwiej dostępnych atramenty gallusowe posiadają w ofercie diamine, private reserve i chyba Montblanc midnight blue, na pewno Montblanc blue black był żelazowo gallusowy. Poza tym zaznaczyłem że Lamy Blue Black nie jest już produkowany w wersji iron gall :P a nowa wersja i tak ma posiadać wydłużoną żywotność.

Atramenty Noodlersa opierają się na prawie standardowych barwnikach - ich wyjątkowość polega na tym że wbudowują się w strukturę papieru dlatego później nie da się skubańców usunąć łatwo dostępnymi metodami bez zniszczenia podłoża.

Link to comment
Share on other sites

Nicpon - to bardzo intrygujące, co napisałeś. Wychodzi na to, że Waterman Serenite Blue (kiedyś Florida) i Parker Quink można sobie darować, jeśli zależy mi na trwałości. Za to kupiony niedawno Sheaffer Skrip w okrągłym słoiczku może być dobrym wyborem. Pewnie Pelikan Koenigsblau też nie grzeszy trwałością... Nie wiesz czegoś o atramentach Rohrer & Klingner w tej kwestii?

Link to comment
Share on other sites

Najbardziej intrygująca jest moim zdaniem ta wypowiedź:

Z atramentów mniej odpornych na wilgoć, ale nadal posiadających odpowiednią trwałość, to Hero Black

Przecież ten atrament kosztuje jakieś 4zł za 50ml :blink: no i właściwie, czytając recenzję, są one takie ni jakie, czyli 90% się z tego atramentu naśmiewa :huh: Z tej wypowiedzi natomiast wynika, że jeśli zależy nam na trwałości, a nie trzymamy dokumentów w wilgotnym miejscu spokojnie możemy go zakupić i cieszyć się długą trwałością zapisanego tekstu :huh:

Link to comment
Share on other sites

Gdzies na ktoryms z blogow milosnikow pior bylo opisanych kilka roznych atramentow, m.in. Blue Black Pelikana i Sheaffera i w sumie pod wzgledem wodoodpornosci zmiazdzyly konkurencje.

Ale jezeli zalezy nam na tym aby atrament byl naprawde trwaly na uplyw czasu to trzeba wybierac ciemne kolory, moje 2 hero black jakie mialem to byly takie prawdziwe czarne - ale rzeczywiscie recenzje sa rozne. Moze kwestia jest taka ze ma dobry przeplyw, a ja z niego korzystalem w piorach o srednim i duzym przeplywie.

Nie wiem czy jest z tym jakas zaleznosc, ale wiele atramentow ktore nie opieraja sie na jednym czy dwoch barwnikach, ale przy ich chromatograficznym rozwijaniu widac wiele roznych barwnikow, na przyklad hero czarny u mnie rozwija sie na kilka barw, oprocz czerni jest m.in fiolet, zolty, czerwien i troche brazu i jakis taki nieokreslony szaro-zielony. Rzeczywiscie on niezauwazalnie blaknie przy dlugotralej ekspozycji na swiatlo sloneczne.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...