Jump to content

Co kosztuje w atramencie


teodozjan
 Share

Recommended Posts

Jestem ciekaw skąd 30 krotna różnica pomiędzy atramentem Hero i Pilot Iroshizuku, a także oczywiście innymi.

Domyślam się, że na pewno ma wpływ:

  • butelka
  • marketing w tym rozdawanie próbek testerom
  • pozycja marki
  • region produkcji i pośrednicy

A co z samym atramentem czy wsypanie 3 barwników zamiast jednego to duży problem? A może są jakieś lepsze dodatki?

 

Link to comment
Share on other sites

Zaciekawiony nowymi atramentowymi zakupami@tom_ek  w Pure Pens, zajrzałem na stronkę

pure-pens-small-logo_ab3f09a9-f706-40fe-

Kliknąłem  Pens/ Best Sellers i na samym topie (8 pozycja na 3407 produktów) zobaczyłem:

ink-syringe-5ml-794854_460x.jpg?v=162255

  Ink Syringe  £2.08

   Ink syringes are the perfect instrument to use to fill a fountain pen that doesn't take ink cartridges. 

Co jest powodem, że jedne atramenty są tanie a inne drogie nie mam pojęcia😀, ale wiem dlaczego strzykawka kupiona w renomowanym sklepie zaszczycona jest taką nobilitacją, podczas gdy w aptece kosztuje 25gr, igła 20gr. Ale w sumie zadowolony jestem z tego odkrycia, mianowicie gdy jeszcze raz napotkam dyskusję o niecelowości używania strzykawek w praktyce pióromaniaka, odeślę wprost do:

pure-pens-small-logo_ab3f09a9-f706-40fe-

Link to comment
Share on other sites

Może ktoś się wstydzi kupować strzykawki w aptece :)

Czytam po forach i według ich użytkowników atramenty różnią się zwłaszcza,,zachowaniem''

 

Cytat

(ze strony sklepu internetowego)

Niemniej jednak atramenty zawierają następujące składniki w różnych procentach: barwnik, środki zagęszczające do kontroli lepkości, środki powierzchniowo czynne lub detergenty do łatwiejszego przepływu atramentu, środek grzybobójczy, dodatki, perfumy.

 

 

I ciekawi mnie jak duży ma to wpływ na finalną cenę 

Link to comment
Share on other sites

Wydaje mi się, że to trochę jak z potrawami w restauracji. Niby te same składniki, i w jednej jest ok, a w drugiej mistrzostwo, za które jesteś skłonny zapłacić krocie. Nie tylko o składniki chodzi, ale o umiejętność odpowiedniego zmieszania ich ze sobą.

Link to comment
Share on other sites

Na Forum mamy osobę, kolega @Nicpon, który mógłby udzielić kompetentnych wyjaśnień (warto poczytać archiwalne wypowiedzi). Szkoda, że zaangażowanie w firmę KWZ-Ink ogranicza czas na Forum. Niewątpliwie są bardzo drogie składniki atramentów, podobnie jak kiedyś cesarska purpura rzymska, horrendalne drogi barwnik rzadkiego ślimaka. Dzisiaj barwniki się syntetyzuje. 

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Klerk napisał:

Na Forum mamy osobę, kolega @Nicpon, który mógłby udzielić kompetentnych wyjaśnień (warto poczytać archiwalne wypowiedzi). Szkoda, że zaangażowanie w firmę KWZ-Ink ogranicza czas na Forum. Niewątpliwie są bardzo drogie składniki atramentów, podobnie jak kiedyś cesarska purpura rzymska, horrendalne drogi barwnik rzadkiego ślimaka. Dzisiaj barwniki się syntetyzuje. 

Agnieszka odpowiedziała, dam sobie głowę uciąć, że to nicponka-małżonka ;)

Link to comment
Share on other sites

Tak na marginesie to jeśli ktoś ma w miarę cienką stalówkę (M lub mniej) i wypełnia głównie kalendarz to taka butelka  jest na lata :) Szacowałem ostatnio ile zużywa moja żona i wyszło mi 4 ml rocznie. Co daje jakieś 10 lat pisania :> Ale też jest jej wszystko jedno jaki kolor, byle był granatowy :) Ja zapisuję zeszyt a5 60k miesięcznie ale lubię stalówki F i EF, co wg one pen show daje cztery lata pisania (test był na a4) na jednym kałamarzu. Więc w sumie mam wątpliwości czy warto patrzeć na cenę, gdy wydatek jest tak rzadki

 

 

Link to comment
Share on other sites

U mnie, każdy zakupowany atrament opatrzony był przemyśleniem, ze tylko jego mi brakuje do pełni szczęścia i koniec z zakupami 🙃

I tak spokojnie dojrzewają na półce przeróżneniebieskie, zielenie, brązy, burgundy, żółcie, galusy, dokumentusy, czernie, a piszę najtańszym granatem - mieszańcem, bo sprawia mi więcej frajdy niż GvFC.

Link to comment
Share on other sites

8 minut temu, zami napisał:

U mnie, każdy zakupowany atrament opatrzony był przemyśleniem, ze tylko jego mi brakuje do pełni szczęścia i koniec z zakupami 🙃

I tak spokojnie dojrzewają na półce przeróżneniebieskie, zielenie, brązy, burgundy, żółcie, galusy, dokumentusy, czernie, a piszę najtańszym granatem - mieszańcem, bo sprawia mi więcej frajdy niż GvFC.

 

Chętnie bym zobaczył ten granat. 

Link to comment
Share on other sites

 

16 godzin temu, Rittel napisał:

W Iroshizuku kosztuje głównie dziwaczna polityka cenowa producenta. W Japonii kosztują 1500 jenów, około 50 zł.

Co ciekawe KWZ kosztuje 2500 jenów czyli 85zł

 

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...