Jump to content

Alternatywa dla czerni


Miecznik
 Share

Recommended Posts

Cześć, 
Wiele lat pisałem czarnym atramentem, a konkretnie Sheaffer Black Skrip i już mi po prostu się znudził. Nie znaczy, że nie posiadam jak pewnie większość z Was składu innych kolorów. Owszem są. Tyle, że pod względem właściwości żaden mu nie jest w stanie dorównać. Głównie chodzi mi o wyjątkowo dobry przepływ tego Sheaffera. Płynie przez spływak do stalówki jak woda z rynny po deszczu, to lubię. Jest też w miarę nasycony i nie strzępi. Wodoodporność znaczna, za każdym razem przy napełnieniu pióra, jak się wypaćkam, to kilka dni mam czarne paluchy. Dla mnie ideał atramentu. Ale już nie chcę czarnego, a z tych co mam tak naprawdę dorównuje mu jedynie Diamine Matador. Te same właściwości. Żadne Kaweco, Pelikany, Watermany tudzież Twsbi Orange... No może gdzieś blisko ideału jest Schreibtinte Blue Mare. Nie chcę wyrzucać pieniędzy, żeby metodą prób i błędów znaleźć dobry atrament, może ktoś mi coś podpowie. Szukam jakiegoś granatu, niebieskiego, ciemnego fioletu, lub nawet brązu - ale o super przepływie, cieniowaniu i żeby nie tworzył kalafiorów jak np. Ancient Copper i nie strzępił. Natomiast dorównałby właściwościami Sheaffer Blacksheaffer-skrip-ink-bottle-50ml-black-942

Link to comment
Share on other sites

Przyznam, że dość ciekawy temat zapodałeś. Swego czasu trochę eksperymentowałem z atramentami, szukając zbliżonych parametrów. Pozytywnie mogę wypowiedzieć się w zasadzie o 5.

- Waterman Serenity Blue - niby prosty, tani, ale robi robotę jeśli chodzi o przepływ. Zaskakująco dobrze radzi sobie z absolutnie każdym piórem, jakie nim zalałem. Taki totalnie bezproblemowy atrament, który nieźle cieniuje, daje ten cały "sheen" i ma przyjemny dla oka kolor. Też początkowo go nie lubiłem, ale z czasem się przekonałem.

- Iroshizuku - paleta kolorów szeroka. Przepływ wręcz fantastyczny. Mega cieniowanie. Mankamenty to bandycka cena i raczej kiepska wodoodporność.

- Montblanc - atrament z kategorii "poprawnych". Kolory ze standardowej palety nie porywają (limitowane wersje - bywają ciekawe). Cenowo raczej średnia półka (mniej więcej połowę taniej niż Iroshizuku, dwa razy drożej od innych, dobrych atramentów). Przepływ - bardzo dobry, we wszystkim gdzie testowałem (ale nie nadmierny). Plusem jest niewątpliwie możliwość zakupu wersji "permanent" w przypadku niebieskiego i czarnego, jeśli rzeczywiście potrzebujesz atramentu o wysokiej wodoodporności.

- Sailor - testowałem standardowy blue, który jest raczej jak blue-black. Kolor ciemny, nasycony (taki prawdziwy granat). Byłem bardzo pozytywnie zaskoczony zachowaniem tego atramentu. Przepływ ma porównywalny do Iroshizuku, czyli bardzo duży. Cieniowanie spore (testowałem w Sailorze PGS ze stalką H-M i tam wyglądało to genialnie; w szerszej stalówce to będzie w ogóle petarda). Wodoodporność na przyzwoitym poziomie, choć specjalnie nigdy nie celowałem w ten parametr. Cenowo nie wygląda źle (59 zł za 50 ml butelkę). To byłby mój faworyt.

- Diamine Sargasso Sea - mój ulubiony atrament z palety Diamine, jeśli chodzi o kolor i właściwości. Przepływ bardzo dobry. Cieniowanie w nim to coś niesamowitego. Notatki zrobione nim parę dobrych lat temu nadal wyglądają świetnie. Moim zdaniem - wart uwagi.

Link to comment
Share on other sites

Posted (edited)

@nilfein Dziękuję, za ciekawe opisy. Moje oczekiwania, najbliższe w takim razie są do wymienionego przez Ciebie Diamine SS. Szczególnie przepływ mnie interesuje, a jeśli ma przy okazji cieniowanie (pewnie podobne do D. Matadora) byłby super. Napisz, jak znajdziesz czas o ewentualnej jego tendencji (lub braku) do przebijania i strzępienia. Używam papieru średniej klasy, trochę chimerycznego (zależy od ustawienia produkcji) - Oxforda, 90 g. Czyli średnia półka, ale tania. I np. Monteverde potrafi przebić się na drugą stronę. A Matador, choćbym posmarował patykiem - nie przejdzie. Czyli Diamine jest przewidywalnym, dobrym atramentem.

Edited by Miecznik
literówka
Link to comment
Share on other sites

"Przedstawiam test atramentu Diamine Sargasso Sea o bardzo ładnym odcieniu niebieskiego. Niestety atrament ma kilka wad. Jego lepkość jest bardzo słaba, atrament jest lejący, przebija, długo wysycha i potrafi szybko zaschnąć w piórze odłożonym na chwilę. Wybór należy do was."

To opinia naszego forumowego kolegi, szczegóły na jego blogu:

https://atramentopedia.wordpress.com/2017/06/27/diamine-sargasso-sea/

Odnośnie przepływności:

Dnia 4.03.2022 o 13:47, Miecznik napisał:

Głównie chodzi mi o wyjątkowo dobry przepływ tego Sheaffera. Płynie przez spływak do stalówki jak woda z rynny po deszczu, to lubię.

Tutaj uwaga, o subiektywnym odczuciu mokrej kreski decyduje na ~75% wstępna szczelina między skrzydełkami stalówki, a to można wyregulować, tylko ostrożnie bo to często droga tylko w jedną stronę. Oczywiście "przepływne" atramenty ochoczo przeciskają się nawet przez ciasne szczeliny.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...