Jump to content

Pióro Kaweco przerywa


Julia99
 Share

Recommended Posts

Witam. 

Mam problem z moim nowym piórem. Kaweco Al Sport. Pióro ma raptem kilka miesięcy lecz ostatnio kupiłam do niego tłoczek i atrament Kaweco Palm Green. Z początku używałam naboi Kaweco i innych no name. Natomiast gdy zaczęłam używać tłoczka i atramentu Kaweco Palm Green pióro zaczęło wariować. Zaczęło się od tego, że ciężko było je rozpisać. Później (jak już pisałam) przerywało. Gdy odłożyłam pióro na chwilę to również albo wcale nie chciało pisać albo przerywało. Co jakiś czas dociskałam tłok w tłoczku i było trochę lepiej na chwilę lecz potem znowu odłożyłam pióro na dosłownie 15 minut i znowu nie chciało w ogóle pisać lub przerywało. Kilkakrotnie porządnie płukałam stalówkę wodą i zostawiałam nawet na całą noc w pojemniku z wodą i po tych zabiegach z początku było dobrze lecz po czasie znowu się zaczynało. 

Ostatnio zmieniłam tusz na J.Herbin i było lepiej natomiast atrament KWZ działa podobnie do tego z Kaweco. 

Wydaje mi się, że atrament J.Herbin nie jest aż tak gęsty jak Kaweco lecz jeśli się mylę proszę o informację. 

Jeśli ktoś z was zna jakieś rozwiązanie tego problemu lub jeśli to faktycznie gęstość atramentu jest problemem to może ktoś wie w jaki sposób stwierdzić czy dany atrament jest gęsty czy nie zanim się go kupi lub ma doświadczenie z innymi atramentami i jest mi w stanie przybliżyć, które marki będą odpowiednie byłabym wdzięczna za informację. 

Link to comment
Share on other sites

Było już o tym dawno temu na Forum, ale odświeżę temat. Na skróty; winien jest tłoczek! Jest źle zaprojektowany. Ze względu na jego minimalistyczny wygląd nie umieszczono w nim kuleczki, sprężynki. Jest taka np. w tłoczkach Parkera. Zapobiega to tworzeniu się pęcherzyków powietrza u wylotu tłoczka. Poza tym średnica wewnętrzna tegoż, też jest najmniejsza ze spotykanych w konwerterach i przez to każdy jeden atrament klei się do ścianek i trzyma, zamiast ściekać. Dawno temu zaradziłem tej sytuacji - wkładając do środka kulkę z innego konwertera. Kuleczka powinna być ze stali nierdzewnej ze zrozumiałych względów. Te tłoczki mają odkręcaną czapeczkę od strony tego elementu, za który chwytasz palcami przy napełnianiu. Należy to odkręcić, wyjąć tłoczysko i wsadzić kulkę. Może być taka ostatecznie ze starego naboju atramentowego. Warto też cieniutką warstewkę smaru silikonowego nałożyć na tłoczysko. Ale tak naprawdę minimalnie. Będą z tego 2 korzyści, po pierwsze poprawi się szczelność, bo w tym modelu jest niestety kiepska, po drugie utworzy się tzw. "film" na ściankach wewnętrznych korpusu tłoczka i dzięki temu atrament nie będzie się "wspinał". To się nawet jakoś nazywa w fizyce, ale mi ta nazwa wyleciała w tej chwili z głowy. Mam nadzieję, że pomogłem. Przerabiałem to kiedyś dawno temu w swoim piórze, po czym stwierdziłem, że tłoczek ma tak beznadziejną pojemność, że wróciłem do nabojów i strzykawki :)

Link to comment
Share on other sites

32 minuty temu, OLKa napisał:

Witam,

Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie dlaczego problem występuje w twoim przypadku, ale mogę potwierdzić że gęstość/skład atramentu ma wpływ na działanie we współpracy z tłoczkiem. Ja tak miałam z Parkerem.

Cześć, dzięki za informację. Czy masz jakieś ulubione atramenty, które nie są za gęste i dobrze współgrają z twoim piórem? 

Link to comment
Share on other sites

14 minut temu, Franek napisał:

Było już o tym dawno temu na Forum, ale odświeżę temat. Na skróty; winien jest tłoczek! Jest źle zaprojektowany. Ze względu na jego minimalistyczny wygląd nie umieszczono w nim kuleczki, sprężynki. Jest taka np. w tłoczkach Parkera. Zapobiega to tworzeniu się pęcherzyków powietrza u wylotu tłoczka. Poza tym średnica wewnętrzna tegoż, też jest najmniejsza ze spotykanych w konwerterach i przez to każdy jeden atrament klei się do ścianek i trzyma, zamiast ściekać. Dawno temu zaradziłem tej sytuacji - wkładając do środka kulkę z innego konwertera. Kuleczka powinna być ze stali nierdzewnej ze zrozumiałych względów. Te tłoczki mają odkręcaną czapeczkę od strony tego elementu, za który chwytasz palcami przy napełnianiu. Należy to odkręcić, wyjąć tłoczysko i wsadzić kulkę. Może być taka ostatecznie ze starego naboju atramentowego. Warto też cieniutką warstewkę smaru silikonowego nałożyć na tłoczysko. Ale tak naprawdę minimalnie. Będą z tego 2 korzyści, po pierwsze poprawi się szczelność, bo w tym modelu jest niestety kiepska, po drugie utworzy się tzw. "film" na ściankach wewnętrznych korpusu tłoczka i dzięki temu atrament nie będzie się "wspinał". To się nawet jakoś nazywa w fizyce, ale mi ta nazwa wyleciała w tej chwili z głowy. Mam nadzieję, że pomogłem. Przerabiałem to kiedyś dawno temu w swoim piórze, po czym stwierdziłem, że tłoczek ma tak beznadziejną pojemność, że wróciłem do nabojów i strzykawki :)

Cześć, dziękuję bardzo za podpowiedzi, na pewno skorzystam 🙂

Link to comment
Share on other sites

11 minut temu, Franek napisał:

Na skróty; winien jest tłoczek! Jest źle zaprojektowany. Ze względu na jego minimalistyczny wygląd nie umieszczono w nim kuleczki, sprężynki. Jest taka np. w tłoczkach Parkera.

Nie do końca się tu zgodzę z tą kuleczką, choć w tak małym konwerterze może mieć to jednak znaczenie. IMHO winny jest materiał, z którego wykonany jest tłoczek, a w zasadzie główna jego komora. Nie jest na tyle śliski i obojętny dla atramentu, by ten nie "łapał się" jego ścianek. Kulka metalowa może pomóc, ale może też zatkać ujście atramentu. Sprężyna (taka jak np. w konwerterach Jinhao) może pomóc, ale czyszczenie konwertera przy zmianie koloru atramentu może być bardziej upierdliwe. Gdyby to był Classic, to zalecałbym zakroplenie. W tym przypadku pozostaje w zasadzie tylko nabój 😕  

Link to comment
Share on other sites

"Kulka metalowa może pomóc, ale może też zatkać ujście atramentu... "

Jeśli coś piszę, to z całą pewnością. Można się nie zgadzać dla zasady. Ale osobiście przerobiłem temat i jeśli udzielam rad, to nie po to żeby sobie ponabijać postów. Wylot tłoczka jest uniwersalny. Kulkę należy przełożyć z naboju uniwersalnego. Wszystko w temacie. Jak bym nie przerabiał tego na "własnej skórze" to bym siedział cicho. Takie mam zasady. Nie tylko tu na PWF.

Link to comment
Share on other sites

22 minuty temu, Julia99 napisał:

Czy masz jakieś ulubione atramenty, które nie są za gęste i dobrze współgrają z twoim piórem? 

Akurat takowych będzie multum, a u mnie idealnie pracuje od lat - Schreibtinte Blu Mare. Poniżej próbka:
G_xWDqDqIDNS5Hm_6yeH3z3mrtFtkeTg690UUncL

Link to comment
Share on other sites

Temat tych piór jak widać nadal bardzo drażliwy, tworzący punkty zapalne. Nie wchodzę do paszczy lwa, nic nowego nie wniosę bo jak napisał @Franek ten temat był wielokrotnie poruszany. Pióro świetne w formie ale pod względem akcesorii typu tłoczek/konwerter tragedia. Sam kombinowałem na różne sposoby, przerabiałem tłoczki, konwertery śrubowe itd. Temat kulki, kulka nie zatka konwertera, tym bardziej kulka metalowa bo z reguły sami dobieramy kulkę taką by pasowała. Nie zatka nawet kulka z odzysku z zużytego naboju. Jest coś nie tak z tymi konwerterami, non stop problem z napięciem powierzchniowym atramentu, tworzą się te kieszenie powietrzne, atrament zachowuje się jak gęsty olej. Kulki pomagają rozbić to napięcie powierzchniowe, niwelują te bąble powietrzne. Tylko te z odzysku z naboi są za lekkie, kulki metalowe-traf na stal która nie reaguje z atramentem(mam całe pudełko różnych i wszystko czernieje lub tworzą się osady na kulkach). Mój patent to kulka cynowa, ta nie reaguje z atramentami, waga wystarczająca by rozruszać atrament w środku. Jako, tako to działa.

Link to comment
Share on other sites

Niektóre pojemniki drukarek atramentowych są "korkowane" kulkami ze stali nierdzewnej, na pewno się sprawdzą z odzysku. Obecnie stal nierdzewna jest powszechnie używana, np. garnki (18/8), śrubki, sprężynki, drut, itd. Łatwo coś znaleźć, potem nożyce, pilnik,... i gotowe😃 

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Syrius napisał:

Temat tych piór jak widać nadal bardzo drażliwy, tworzący punkty zapalne. Nie wchodzę do paszczy lwa, nic nowego nie wniosę bo jak napisał @Franek ten temat był wielokrotnie poruszany. Pióro świetne w formie ale pod względem akcesorii typu tłoczek/konwerter tragedia. Sam kombinowałem na różne sposoby, przerabiałem tłoczki, konwertery śrubowe itd. Temat kulki, kulka nie zatka konwertera, tym bardziej kulka metalowa bo z reguły sami dobieramy kulkę taką by pasowała. Nie zatka nawet kulka z odzysku z zużytego naboju. Jest coś nie tak z tymi konwerterami, non stop problem z napięciem powierzchniowym atramentu, tworzą się te kieszenie powietrzne, atrament zachowuje się jak gęsty olej. Kulki pomagają rozbić to napięcie powierzchniowe, niwelują te bąble powietrzne. Tylko te z odzysku z naboi są za lekkie, kulki metalowe-traf na stal która nie reaguje z atramentem(mam całe pudełko różnych i wszystko czernieje lub tworzą się osady na kulkach). Mój patent to kulka cynowa, ta nie reaguje z atramentami, waga wystarczająca by rozruszać atrament w środku. Jako, tako to działa.

Witaj, dobrze, że działasz jak KFOR na tym Forum :), bo nie raz sił brak... Człowiek z dobrego serca i własnego doświadczenia odpisuje komuś w potrzebie żeby pomóc. Nastukałem się tego tekstu mozolnie na telefonie. Napisałem, bo jak sam pamiętasz ;) męczyliśmy ten temat dawno temu i w sumie ta Twoja kula cynowa zdaje doskonale egzamin. Natomiast zaproponowałem Dziewczynie stalową, bo pewnie miałaby kłopot ze zdobyciem (zrobieniem własnoręcznie) cynowej. A tu ni z gruszki ni z pietruszki p. Karol G. vel  @heyaherowypisuje, że się nie do końca zgadza... Nie rozumiem takich tekstów po prostu, bo jeśli ktoś pisze, że sprawdził i TO DZIAŁA - to pisanie, że się ktoś "nie do końca zgadza" jest trochę "nie teges". Jeśli się mylę to proszę mi wybaczyć.

Link to comment
Share on other sites

Przed chwilą, Klerk napisał:

Niektóre pojemniki drukarek atramentowych są "korkowane" kulkami ze stali nierdzewnej, na pewno się sprawdzą z odzysku. Obecnie stal nierdzewna jest powszechnie używana, np. garnki (18/8), śrubki, sprężynki, drut, itd. Łatwo coś znaleźć, potem nożyce, pilnik,... i gotowe😃 

Dobra koncepcja ;)

Link to comment
Share on other sites

1 godzinę temu, Julia99 napisał:

Cześć, dzięki za informację. Czy masz jakieś ulubione atramenty, które nie są za gęste i dobrze współgrają z twoim piórem? 

Ja zmieniłam kolor z czarnego Pelikana na Zielony bo przeczytałam gdzieś że do tego czarnego dodają bodajże węgla (mogę się mylić) i dlatego jest bardziej gęsty.

Co do kulki o której piszą panowie to faktycznie po poruszaniu/trzepotaniu/potrząśnięciu Parkerem wyposażonym właśnie w konwerter z kulką zaczynał pisać.

Więc może coś w tym być. Z drugiej strony mam konwerter/tłoczek np. z pelikana dla większego dowcipu w piórze Hero i ten działa bez kulki, tylko on jest dużo większy.

Czy pióra Kaweco nie mają kilku różnych wersji tłoczków jak Lamy?

Link to comment
Share on other sites

Pióra Kaweco, owszem mają różne konwertery w liczbie 2 :). Z czego jeden jest tym nieszczęsnym "mini", a drugi też niewiele lepszy wersji "pełnowymiarowej". Piszę niewiele lepszy, bo mu z kolei tłok przepuszcza. Jednakże ten "pełnowymiarowy" nie pasuje do Twojego Sporta. Odnosząc się do atramentów Pelikanowych (masz pewnie na myśli serię 4001) to kilka z nich jest problemowymi atramentami. Nie cieszy się dobrą sławą czerwony (kalafiorki), czarny jest troszkę bardziej gęsty faktycznie od zielonego. Jeśli miałbym wystawić dobrą ocenę tym 4001 to czwórkę dostałby niebieski, zielony, zielono-czarny. Kłopoty miałem z brązowym, czerwonym... Ale w tym stwierdzeniu to już zaznaczam czysto subiektywny wymiar zawarłem. Żeby nie było, że piszę prawdy objawione. Może ktoś mieć lepsze zdanie. Niemniej na Forum - Pelikan czerwony 4001 nie cieszy się dobrą opinią. A jeśli chodzi o kulkę (bo sprężynki to już nie rekomenduję do tego maleństwa) - jest to sposób sprawdzony. Warto też zastosować odrobinkę tego smaru, o którym powyżej wspomniałem. U mnie ten tłoczek zaczął działać właściwie i z każdym atramentem. A uwierz, mam ich wiele ;). Natomiast wywaliłem go, bo miał beznadziejną pojemność, a ja jestem leniwy i przy mojej stalówce BB nie chciało mi się co trochę napełniać pióra. Dlatego przeszedłem na "niezbędnik pióromaniaka", czyli strzykawka, igła i butelka z atramentem. Pozdrawiam, Franek

Edited by Franek
Link to comment
Share on other sites

17 minut temu, OLKa napisał:

Ja zmieniłam kolor z czarnego Pelikana na Zielony bo przeczytałam gdzieś że do tego czarnego dodają bodajże węgla (mogę się mylić) i dlatego jest bardziej gęsty.

Co do kulki o której piszą panowie to faktycznie po poruszaniu/trzepotaniu/potrząśnięciu Parkerem wyposażonym właśnie w konwerter z kulką zaczynał pisać.

Więc może coś w tym być. Z drugiej strony mam konwerter/tłoczek np. z pelikana dla większego dowcipu w piórze Hero i ten działa bez kulki, tylko on jest dużo większy.

Czy pióra Kaweco nie mają kilku różnych wersji tłoczków jak Lamy?

Wiem, że są te tłoczki większe i te mini do piór z serii sport bo one mają mniej miejsca w środku.

Link to comment
Share on other sites

12 minut temu, Julia99 napisał:

Wiem, że są te tłoczki większe i te mini do piór z serii sport bo one mają mniej miejsca w środku.

Rozumiem bo myślałam że to może problem wejścia tzn że mają różne szerokości, ale to nie jest ten problem.

Z piórami Kaweco nie mam doświadczenia poza jednym że na Pen Show kilka lat temu można było takie złożyć. Nie miałam wtedy budżetu na zakup (poszło na maczanki, papiery itp ;)) i bardzo żałowałam potem.  Z tego co pisze pan Franek to może i lepiej :)

Link to comment
Share on other sites

5 godzin temu, Franek napisał:

Witaj, dobrze, że działasz jak KFOR na tym Forum :), bo nie raz sił brak... Człowiek z dobrego serca i własnego doświadczenia odpisuje komuś w potrzebie żeby pomóc. Nastukałem się tego tekstu mozolnie na telefonie. Napisałem, bo jak sam pamiętasz ;) męczyliśmy ten temat dawno temu i w sumie ta Twoja kula cynowa zdaje doskonale egzamin. Natomiast zaproponowałem Dziewczynie stalową, bo pewnie miałaby kłopot ze zdobyciem (zrobieniem własnoręcznie) cynowej. A tu ni z gruszki ni z pietruszki p. Karol G. vel  @heyaherowypisuje, że się nie do końca zgadza...

Co cię tak oburza? Czego nie rozumiesz? To, że działa/nie działa, nie zawsze może się pokrywać z działaniem, które podjąłeś. Przeprowadziłeś test - działa w danym przypadku? Świetnie! Czy zadziała zawsze? Nie wiem. Ja mam klika rodzajów konwerterów i w żadnym nie mam kulki, sprężynki etc, a gdy są, to je po prostu usuwam (oprócz CON40). Najbliższy konstrukcją jest konwerter do Moonmana N2 - tam również nie mam kulki. U mnie działa ;) Swoją drogą - "Franek na takim forum" napisał, że mu działa, a chrisrap52 na swoim kanale YT mówi co chwile, że to nie działa. Popatrz - dwie różne osoby i inne zdanie na ten sam temat ;) 

Nie jestem fizykiem, ale jest coś takiego jak napięcie powierzchniowe i siły przylegania. Wprowadzenie kulki może pomóc, ale nie musi. Zależy to od pojemności/ilości cieczy względem powietrza w komorze, wielkości i masy kulki (mieszacza), przyczepności wewnętrznej powierzchni konwertera itd. Zobacz sobie jakie metody stosują w swoich konwerterach/nabojach Pilot i Platinum i z jakiego plastiku są te komory. 

5 godzin temu, Franek napisał:

Nie rozumiem takich tekstów po prostu, bo jeśli ktoś pisze, że sprawdził i TO DZIAŁA - to pisanie, że się ktoś "nie do końca zgadza" jest trochę "nie teges". Jeśli się mylę to proszę mi wybaczyć.

Brawo! Odkryłeś, że inni ludzie mogą mieć inne zdanie. Nie wiem, czym ci się naraziłem na tą nieuprzejmość w kolejnych postach, ale na twoje pisanie @Franek nie mam za bardzo wpływu. Ochłoń trochę Franku, zanim mi po raz kolejny zarzucisz atak na swoją osobę, albo brak wiary w twoje dobre intencje.

PS. @Julia99 sprawdź proszę, patrząc z boku pióra, czy stalówka dobrze przylega do spływaka. Zmiana atramentu na mniej lepki ale za to lepiej "płynący", może powodować widoczną poprawę. Miałem tak u siebie z Pelikanem Stolą III. W trakcie czyszczenia wyjąłem stalówkę i spływak z sekcji i po zmianie atramentu pióro przestawało pisać po 1/2 strony A4. Dorzuciłem kulkę do konwertera po tym, jak mi się wydawało, że to właśnie może pomóc, ale, jak pisałem, problem był gdzie indziej - stalówka nie przylegała do spływaka. Co prawda inne pióro, inny konwerter (ten od Pelikana, standardowy, łatwo rozbieralny - co lubię ;)), ale warto sprawdzić.

Link to comment
Share on other sites

46 minut temu, heyahero napisał:

Brawo! Odkryłeś, że inni ludzie mogą mieć inne zdanie. Nie wiem, czym ci się naraziłem na tą nieuprzejmość w kolejnych postach, ale na twoje pisanie @Franek nie mam za bardzo wpływu. Ochłoń trochę Franku, zanim mi po raz kolejny zarzucisz atak na swoją osobę, albo brak wiary w twoje dobre intencje.

Łoł!!!! Wyluzuj. Troszkę czytałem Twoje posty i owszem poniosło mnie. Ale jak to mówią: "wchodzisz często między wódkę i zakąskę". Tak jest Karolu drogi i nie miej pretensji. Podobnego zdania jest wielu Forumowiczów. Ludzie piszą również na priv i wymieniają się poglądami. Piszesz często po to żeby zabłysnąć i nie wnosisz niczego konstruktywnego. Bądź uprzejmy przejrzeć swoje posty - gdzie zabierasz głos... Nie mam do Ciebie żadnych personalnych uprzedzeń - ale jeśli coś ma się zamiar napisać konstruktywnego, co mogło by się przydać komuś to powinno się to poprzeć jakimś doświadczeniem. Obserwuję Twoje wpisy od czasu jak się pojawiłeś na forum - zawsze Kolego wchodzisz - między wódkę i zakąskę. Proponuję wyhamuj.

Link to comment
Share on other sites

4 minuty temu, Franek napisał:

Łoł!!!! Wyluzuj. Troszkę czytałem Twoje posty i owszem poniosło mnie. Ale jak to mówią: "wchodzisz często między wódkę i zakąskę". Tak jest Karolu drogi i nie miej pretensji. Podobnego zdania jest wielu Forumowiczów. Ludzie piszą również na priv i wymieniają się poglądami. Piszesz często po to żeby zabłysnąć i nie wnosisz niczego konstruktywnego. Bądź uprzejmy przejrzeć swoje posty - gdzie zabierasz głos... Nie mam do Ciebie żadnych personalnych uprzedzeń - ale jeśli coś ma się zamiar napisać konstruktywnego, co mogło by się przydać komuś to powinno się to poprzeć jakimś doświadczeniem. Obserwuję Twoje wpisy od czasu jak się pojawiłeś na forum - zawsze Kolego wchodzisz - między wódkę i zakąskę. Proponuję wyhamuj.

Zabłysnąłem wg ciebie pisząc, że mam różne od ciebie zdanie? Macie z kolegami jakiś status patronów, czy coś w rodzaju przepustki/patent na wiedzę? Napisz też proszę na jaki adres mam wysłać zagarnięte przeze mnie - pozera - lajki ;)

Link to comment
Share on other sites

3 minuty temu, heyahero napisał:

Zabłysnąłem wg ciebie pisząc, że mam różne od ciebie zdanie? Macie z kolegami jakiś status patronów, czy coś w rodzaju przepustki/patent na wiedzę? Napisz też proszę na jaki adres mam wysłać zagarnięte przeze mnie - pozera - lajki ;)

Proponuję przenieść dyskusję na priv. Wszystko sobie wyjaśnimy. Przepraszam Forumowiczów, że tego typu dyskusja wymknęła się na ogólne forum. Proponuję zamknąć tutaj ten Off Top.

Link to comment
Share on other sites

@heyahero Wow. Znów się nam wywnętrzył Pan "Know it All". Kolega @Franek Ma rację. Gdzie się nie pojawisz ze swoim przeuroczym stylem, tam czuć niesmak, zażenowanie i bardziej niż lekką irytację. Gratuluję. Zbierasz plusy w każdym miejscu. Taka rada od starszego kolegi - jak się nie potrafisz zachować w towarzystwie, to więcej słuchaj, niż mów. Mniej wrogów sobie narobisz.

@Julia99 Kaweco to dosyć specyficzne pióra. Przerobiłem kilka Sportów, jednego Studenta i ze dwa Dia2. Tylko w Sporcie nie miałem żadnych problemów z przepływem. Pozostałe zachowywały się dokładnie tak, jak opisywałaś. Z mojego doświadczenia wynika, że problem jest dwojakiej natury.

1. Tłoczki Kaweco to nieporozumienie. Gdybyś miała pełnowymiarowe pióro, które przyjmie normalny tłoczek, zalecałbym kombinowanie z innymi markami (Pelikan, Schmidt, cokolwiek co ma standard international). Do Sporta normalny tłoczek Ci po prostu nie wejdzie, ale...możesz przetestować mini od Monteverde:

https://www.twojepioro.pl/tloczek-konwerter-monteverde-mini?gclid=CjwKCAjw5c6LBhBdEiwAP9ejGwUczudqwGtwwVE57kKG41JzaeOckfrTbmrgekrRCLFzaBCJo7oVThoCE7IQAvD_BwE

Jeśli i to nie pomoże, to zostają Ci naboje. I strzykawka ;) 

2. W pewnym momencie (nie potrafię wskazać roku), Kaweco zaczęło coś kombinować z konstrukcją spływaka. W obiegu były równolegle starsze modele i nowsze. Nowsze miały notoryczne problemy z przepływem, tzw. "ink starvation" itp. W jednym z piór udało mi się sprawę załatwić pogłębiając kanał spływaka, ale to nie zawsze działa i generalnie załatwia sprawę ewentualnej gwarancji. Aktualnie nie mam żadnego Kaweco, więc trudno mi powiedzieć, czy problem ze spływakiem nadal występuje.

Na koniec, w kwestii atramentów, to przy takich problemach zalecałbym coś "rzadkiego", co zapewnia dobry przepływ. Pod tym względem bezkonkurencyjne są Iroshizuku (ale cena jest bardzo wygórowana). Z "trudnymi" piórami radzi sobie u mnie budżetowy Waterman. Przy problemach z przepływem odradzałbym gęstsze atramenty (np. Pelikan czarny czy Parker Quink, który notorycznie zapychał mi pióra) i atramenty z drobinkami typu shimmer (J.Herbin, Diamine i Pelikan mają takie w ofercie). Niezbyt dobre będą też "suche" atramenty w stylu Sheaffera, J.Herbin czy Pelikana Edelstein. Stosunkowo neutralne są według mnie Lamy. Powodzenia ;) 

Link to comment
Share on other sites

2 minuty temu, Syrius napisał:

@nilfein, @Julia99 Bardzo rzadki atrament i tani do prób a może nawet do codziennego pisania? Jest taka alternatywa, atrament na bardzo trudne przypadki "https://allegro.pl/oferta/atrament-camel-niebieski-60-ml-konwerter-10805059861" Wybaczcie za lokowanie produktu ;)

Znam, znam :) Jest faktycznie niesamowity i tani jak czapka śliwek. Przepływ jak z rynny na wiosnę. Posiadam i korzystam. Dzięki za przypomnienie :).

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...