Jump to content

Jak bardzo leworeczne sa cresco collage L?


Recommended Posts

Wybaczcie, ja wiem, ze to sie wydaje zupelnie niemadre, zeby pioro bylo mniej lub bardziej leworeczne, ale mialam spotkanie z piorami oznaczonymi L i P, gdzie wciecia na palce powinny byc w innym miejscu dla obu wersji, a po dokladnym sprawdzeniu wygladaly zupelnie tak samo a roznily sie tylko naklejka i cena, czyli L drozsze.

Moja kuzynka poprosila ekspresowo o kupienie piora L dla mlodszego syna. Okazalo sie, ze w sierpniu zamowila w lokalnym papierniczym/1000 drobiazgow i mialo byc w sierpniu, potem w pierwszym tygodniu wrzesnia, a w poniedzialek jej wytlumaczyli, ze kto by takie zamawial jak moze 1 osoba pyta na 5 lat. To jest mala miejscowosc, gdzie wszyscy wszystkich znaja i wole nie podawac danych. W kazdym razie chciala, zebym ja cos poradzila  bo w wakacje malemu kupilam kredki i temperowke L, czyli cos znajde. A ja znalazlam te kredki jak wszystkie sklepy mialy promocje na zeszyty i przybory, a teraz wiekszosc artykulow szakolnych poznikala. Te cresco mi wyskoczylo jak szukalam czegos lokalnie albo z odbiorem w sklepie niedaleko domu. Maly jest w pierwszej klasie i do piora jako takiego sie nie garnie,  raczej do dlugopisow, ale podobno jak sie teraz nie nauczy, bedzie pisac jak kura pazurem. Sprawdzilam kilka wersji pelikana, ale Kubus nie chce z tymi wcieciami na palce, podobno. To cresco nie wyglada ciekawie, ale cena jest niska, okolo 10 zl i moge kupic kilka, gdyby jednemu udalo sie zleciec na podloge itd. W tym wieku to jest mozliwe, tak mi sie wydaje.

Glupia sprawa, jak kupowalam kredki nawet nie pomyslalam, zeby i pioro dolozyc. Nawet nie wiem jakie kolory dziecko lubi, a w tym wieku niewlasciwe moga byc problematyczne. A teraz chyba trzeba bedzie co jest i sie cieszyc jesli w ogole cos uda sie zamowic.

Albo szukam z blednymi zalozeniami i mam je zmienic?? Moze ktos na forum ma doswiadczenie z zakupem dla leworecznego pierwszaka chlopca i moze cos poradzic?

 

Nadal przepraszam za brak polskich znakow, telefon zle je koduje, a komputer wyciagne z folii ochronnej po remoncie.

Link to comment
Share on other sites

Tanie pióro dla leworęcznych ma herlitz my pen to się chyba nazywało a pelikan ma griffix czy jakoś tak tylko ja kupowałam dla praworęcznych i nie wiem jak wyglądają wcięcia wydaje mi się że pelikan miał a herlitz nie.  Ten pelikan ma taką dziwną zatyczkę cytuję "jak rakieta" nie wiem dlaczego takie skojarzenie u dziecka. Pelikan zastał wybrany i parę razy już z biurka spadł :). Oba są w różnych kolorach. Moja siostra jest leworęczna ale woli zwykłe produkty nie dedykowane dla leworęcznych. Mówi że jej te udogodnienia przeszkadzają. Pismo ma bardzo ładne ale woli długopis. 

Edited by OLKa
Link to comment
Share on other sites

Lamy ma dedykowane stalówki dla leworęcznych w seriach Safari/Vista/AlStar. Pióro znacznie droższe niż 10 zł, ale też i pancerne. Upadek z biurka raczej nic mu nie zrobi, a w razie totalnej wtopy, zawsze można po prostu kupić nową stalówkę i wymienić (zmiana jest banalna, wystarczy kawałek taśmy klejącej i już). Safari występuje w ogromnej ilości kolorów, więc jest w czym wybierać. Dodatkowo, sekcja stalówki ma specyficzny kształt wymuszający prawidłowy chwyt pióra. Przy nauce pisania to może się okazać przydatne - leworęczni potrafią trzymać pióro/długopis w bardzo kreatywny sposób, co może negatywnie wpływać na wygląd i czytelność pisma ;)

 

Link to comment
Share on other sites

Fenomen to prawdopodobnie te piora z miejscami na palce, przydatnymi dla poczatkujacych. Tylko Kubus akurat takich nie chce jak melduje jego mama.

Zastanawiam sie, czy Lamy wszystkie modele nie maja ich systemu nabojow. Bo jak wszystkie, to skoncze kupujac za kazdym razem, bo u nich nie ma a zamowienie internetowe trafi albo nie. A to oznacza, ze za kazdym razem uslysze "zaloz, a ja ci zwroce" i poczekam na greckie kalendy. Z nabojami typu "dostepne w kazdym hipermarkecie za zlotowke" byloby latwiej, glownie mnie. Stalowke do nich tez ja bym musiala zapewnic, zawsze konczy sie tym samym. :(

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, OLKa napisał:

Nie słyszałam aby jakieś pióra Lamy miały standardowe naboje. Podobno są ich 2 rodzaje ale Ja się spotkałam z jednym i konwerterem (tych jest co najmniej 2 rodzaje w zależności od modelu z27 i z28). 

@OLKa Masz rację. Lamy ma własny standard. Na szczęście, naboje są coraz lepiej dostępne. A konwerterów jest bodajże 3 rodzaje, ale ręki za to nie dam sobie uciąć.

Lamy ma jeszcze wersję stalówki "A", która pisze, jak wspomniał @Klerk, w dowolnym kierunku i jest dedykowana początkującym.

@migotka21 Safari mi przyszło do głowy, bo jest pancerne i tanie. Takie bardziej "standardowe" pióra dla początkujących robi jeszcze bodajże Pelikan. Tam nie ma problemu z nabojami (International), ale nie wiem jak ze stalką dla leworęcznych.

Link to comment
Share on other sites

11 godzin temu, OLKa napisał:

Nie słyszałam aby jakieś pióra Lamy miały standardowe naboje. Podobno są ich 2 rodzaje ale Ja się spotkałam z jednym i konwerterem (tych jest co najmniej 2 rodzaje w zależności od modelu z27 i z28). 

Lamy nie używa naboi/konwerterów w standardzie international tak jakoś od 1983 roku.

12 godzin temu, migotka21 napisał:

Zastanawiam sie, czy Lamy wszystkie modele nie maja ich systemu nabojow. Bo jak wszystkie, to skoncze kupujac za kazdym razem, bo u nich nie ma a zamowienie internetowe trafi albo nie. A to oznacza, ze za kazdym razem uslysze "zaloz, a ja ci zwroce" i poczekam na greckie kalendy. Z nabojami typu "dostepne w kazdym hipermarkecie za zlotowke" byloby latwiej, glownie mnie. Stalowke do nich tez ja bym musiala zapewnic, zawsze konczy sie tym samym.

Proponuję od razu zamówić pióro z konwerterem i małą buteleczką atramentu. Wszyscy zawodzą teraz, jakie to niepraktyczne, "bo wymiana naboju łatwiejsza i nie brudzi", ale tak naprawdę to nie jest jakiś rocket science, a można dzieciaka zachęcić do używania pióra pokazując mu, że jak chce może sobie zmienić atrament na dowolny, jaki mu się podoba. Przy okazji nauczy się dbać o swoje pióro (czyszczenie). Stan atramentu w piórze można łatwo sprawdzić przed zajęciami i w razie czego uzupełnić przed pójściem do szkoły.

Co do pióra i osób leworęcznych.
Biorąc pod uwagę system Lamy i np. model ABC, bez problemu da się zamówić w sklepach internetowych pióro ze stalówką LH. Choć wg mnie lepiej zdecydować się na stalówkę A - dla początkujących. Taka stalówka nada się zarówno dla ucznia lewo- jak i praworęcznego, wybaczy więcej błędów ułożenia ręki podczas pisania, co przedłoży się mniej frustrujące początki pracy z piórem.

Lamy ABC ma gumowaną sekcję, bardziej subtelnie profilowaną niż Lamy Safari czy Nexx. Ogólnie pióro powinno się spodobać dzieciakowi (kształt, materiały, naklejki do podpisania piórka), a koszt rzędu 50-70zł plus konwerter nie wydaje się zbyt wygórowany ;)

Link to comment
Share on other sites

32 minuty temu, heyahero napisał:

Lamy nie używa naboi/konwerterów w standardzie international tak jakoś od 1983 roku.

Proponuję od razu zamówić pióro z konwerterem i małą buteleczką atramentu. Wszyscy zawodzą teraz, jakie to niepraktyczne, "bo wymiana naboju łatwiejsza i nie brudzi", ale tak naprawdę to nie jest jakiś rocket science, a można dzieciaka zachęcić do używania pióra pokazując mu, że jak chce może sobie zmienić atrament na dowolny, jaki mu się podoba. Przy okazji nauczy się dbać o swoje pióro (czyszczenie). Stan atramentu w piórze można łatwo sprawdzić przed zajęciami i w razie czego uzupełnić przed pójściem do szkoły.

Co do pióra i osób leworęcznych.
Biorąc pod uwagę system Lamy i np. model ABC, bez problemu da się zamówić w sklepach internetowych pióro ze stalówką LH. Choć wg mnie lepiej zdecydować się na stalówkę A - dla początkujących. Taka stalówka nada się zarówno dla ucznia lewo- jak i praworęcznego, wybaczy więcej błędów ułożenia ręki podczas pisania, co przedłoży się mniej frustrujące początki pracy z piórem.

Lamy ABC ma gumowaną sekcję, bardziej subtelnie profilowaną niż Lamy Safari czy Nexx. Ogólnie pióro powinno się spodobać dzieciakowi (kształt, materiały, naklejki do podpisania piórka), a koszt rzędu 50-70zł plus konwerter nie wydaje się zbyt wygórowany ;)

Też myślę że konwerter to super sprawa. 

Link to comment
Share on other sites

13 minut temu, heyahero napisał:

Lamy nie używa naboi/konwerterów w standardzie international tak jakoś od 1983 roku.

Proponuję od razu zamówić pióro z konwerterem i małą buteleczką atramentu. Wszyscy zawodzą teraz, jakie to niepraktyczne, "bo wymiana naboju łatwiejsza i nie brudzi", ale tak naprawdę to nie jest jakiś rocket science, a można dzieciaka zachęcić do używania pióra pokazując mu, że jak chce może sobie zmienić atrament na dowolny, jaki mu się podoba. Przy okazji nauczy się dbać o swoje pióro (czyszczenie). Stan atramentu w piórze można łatwo sprawdzić przed zajęciami i w razie czego uzupełnić przed pójściem do szkoły.

Potwierdzam to co napisał @heyahero ad. atramentu, napełniania i wycięć.

Mój syn też jest w pierwszej klasie. Wcześniej łapał się za moje pióra, ale to co z nimi wyczyniał to nie nadaje się do pisania na forum. Ani on, ani Lamy Allstar nie polubili się (wycięcia). Ale w sierpniu na przecenie kupiłem mu pióro BIC z wycięciami (tak na przekór) i dodałem konwerter. Pokazałem gdzie są kałamarze, jak się napełnia i jak się czyści pióro przed zmianą atramentu. Młody ogarnął wszystko w locie i tylko dopytuje jakie jeszcze mam kolory, czy nie kupimy kolejnych. Pióro teraz trzyma prawidłowo, pewnie, nie skrobie, nie kombinuje tylko pisze, rysuje, zmienia atramenty - istne szaleństwo. Fakt, że czasami się pobrudzi, że coś mu nie wychodzi, czasami zapomni się i odwrotnie złapie pióro, ale poprawia się i pisze dalej. Niestety dzieciaki w tym wieku to istny chaos, ale najważniejsze, że garnie się do tego i załapał bakcyla. A ja tylko patrzę jak ubywa z buteleczek atramentu i słucham ile razy dziennie zmienia atrament.

Mała rada dla OP'ki - kup pióro z wycięciami, stalówkę dla leworęcznych, kałamarz niedrogiego, ale dobrego atramentu i konwerter. Ustal z dzieckiem kolor pióra i pokaż jak się pisze, rysuje itd. Kolejna rzecz - schowaj długopisy (a najlepiej wyrzuć do kosza). Niech porówna czym lepiej pisać i po jakiś czasie zdecyduje co woli, albo i nie pytaj. Niech pisze tylko piórem. Powodzenia.

Link to comment
Share on other sites

Z tanimi piórami dla leworęcznych jest problem. Każdy zachwala swoje, bombarduje marketingiem, wymyśla rozwiązania które zamiast pomagać,przeszkadzają. Problem leworęcznych zaczyna się już od samego trzymania pióra. Leworęczni nisko chwytają i mocno dociskają długopis/pióro do papieru, naturalny odruch, pchają ww. Prawdziwa stalówka L ma odpowiedni szlif, trudno go powtórzyć, odwzorować. Nie jestem leworęczny, brat nim jest i przez 40 lat pisze okazyjnie jednym piórem które jest na prawdę piórem dla leworęcznych. Stare, szkolne pióro no name. Tym piórem praworęczni, praktycznie nie są wstanie nic napisać, walka ze stalówką przy każdej literze. Dzisiejsze pióra dedykowane dla leworęcznych to stalówki uniwersalne. Tylko marketingiem mydlą oczy. Wynalazki, profilowane chwyty które zmuszają do trzymania w pozycji która i tak większości nie odpowiada. Żadne wciecia,, trójkątne kształty tylko wyraźnie zaznaczone na sekcji wgłębienie by piszący nie chwytał nisko pióra. Nie polecę niczego, ewentualnie tylko atrament szybkoschnący i dowolne pióro które gładko pisze. Wbrew pozorom dobre są pióra o twardych stalówkach. Reszta zostaje w chęciach i palcach piszącego.

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, Rafnar napisał:

Z tanimi piórami dla leworęcznych jest problem. Każdy zachwala swoje, bombarduje marketingiem, wymyśla rozwiązania które zamiast pomagać,przeszkadzają. Problem leworęcznych zaczyna się już od samego trzymania pióra. Leworęczni nisko chwytają i mocno dociskają długopis/pióro do papieru, naturalny odruch, pchają ww. Prawdziwa stalówka L ma odpowiedni szlif, trudno go powtórzyć, odwzorować. Nie jestem leworęczny, brat nim jest i przez 40 lat pisze okazyjnie jednym piórem które jest na prawdę piórem dla leworęcznych. Stare, szkolne pióro no name. Tym piórem praworęczni, praktycznie nie są wstanie nic napisać, walka ze stalówką przy każdej literze. Dzisiejsze pióra dedykowane dla leworęcznych to stalówki uniwersalne. Tylko marketingiem mydlą oczy. Wynalazki, profilowane chwyty które zmuszają do trzymania w pozycji która i tak większości nie odpowiada. Żadne wciecia,, trójkątne kształty tylko wyraźnie zaznaczone na sekcji wgłębienie by piszący nie chwytał nisko pióra. Nie polecę niczego, ewentualnie tylko atrament szybkoschnący i dowolne pióro które gładko pisze. Wbrew pozorom dobre są pióra o twardych stalówkach. Reszta zostaje w chęciach i palcach piszącego.

Bardzo mądre słowa moja siostra jest leworęczna i mówi to samo co Ty że te udogodnienia przeszkadzają. Może dlatego woli długopis. Ja nie potrafię powtórzyć chwytu mojej siostry, jest jedyny w swoim rodzaju i nie mam pojęcia jak to robi że jej się nigdy nie rozmazuje. Kiedy Ja próbuję pisać piórem lewą to często mi się zdarza rozmazywanie małym palcem. Siostra ma bardzo ładne pismo, dużo ładniejsze od mojego.

Link to comment
Share on other sites

Pozbieralam wszystkie rady, wyslalam do Kuzynki i na wszelki wypadek jej Meza, maja pomyslec i dac znac w pn. Potem dostosuje sie do ich decyzji.

Problem z profilowanymi wycieciami i Kubusiem jest taki, ze akurat te kredki, ktore mu w wakacje znalazlam, mialy ukosne wciecia i byly oznaczone L. Slawka twierdzi, ze ich nie znosi. Natomiast temperowka L i linijka mu podeszly. Z tego co pamietam oba narzedzia byly symetryczne w stosunku do wersji R bez dodatkowych wciec. Jesli kredki sie nie sprawdzily, profilowane piora tez nie beda dobrym rozwiazaniem dla niego, nawet jesli sie sprawdzaja u innych osob.

Dziekuje wszystkim za pomoc.

Link to comment
Share on other sites

18 godzin temu, Klerk napisał:

Problem poważny, ale   Leonardo da Vinci, właściwie Leonardo di ser Piero da Vinci jako geniusz rozwiązał go w sposób genialny😄, co ciekawe, spośród setek jego wynalazków nie doszukano się pióra dla leworęcznych, po prostu dla Mistrza problem nie istniał🤨🧐🙄   

Nie wynalazł też smatrfona, ani mopa z wymienną końcówką, ale to też o niczym nie świadczy :P 

Link to comment
Share on other sites

A Leonardo przypadkowo nie byl jak Hannibal Lecter w ksiazce? Lewa strona dominujaca ale po analizie rysunkow wyszukano niektore pod innym katem i wychodza praworeczne? Czyli jakby byl obureczny?

 

A wracajac do wyboru dla Kubusia, po bardzo dziwnej rozmowie z jego Ojcem, czyli mezem kuzynki, zaczynam myslec, ze dalam sie podpuscic. Widzialam po drodze do domu papierniczy z potykaczem "artykuly szkolne tanio, piora od 9,99, zeszyty od 0,50" i chyba wysiade z tramwaju i sprawdze co zostalo klasy szkolnej i problem sie rozwiaze.

Link to comment
Share on other sites

 

19 godzin temu, migotka21 napisał:

A Leonardo przypadkowo nie byl jak Hannibal Lecter w ksiazce? Lewa strona dominujaca ale po analizie rysunkow wyszukano niektore pod innym katem i wychodza praworeczne? Czyli jakby byl obureczny?

Leonardo miał zawiłą osobowość, ta dwuręczność to pikuś😀, nawet dzisiaj nad Wisłą by niesmaczył☹️, w NY, Londynie, itp. to już nie, ale o dziwo🙃, w swoich czasach był akceptowany, to daje do myślenia, jak ten świat się zmienia. Czy się zmienia?

https://m.youtube.com/watch?v=EBmNZiAS4ao

 

 

 

Edited by Klerk
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...