Jump to content

Parker w Polsce?


MarcinEck
 Share

Recommended Posts

  • Replies 57
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

O tym nie słyszałem. Ale ciekawe! Tymczasem wczoraj przyszedł zamówiony przeze mnie Sonnet (kupiłem na czyjąś prośbę - jako, że mnie postrzegają za pióromaniaka). Po rozpakowaniu się załamałem. Bo zauważyłem, że rant tulei korpusu jest kiepsko wykończony. Wyglądało to tak jakby jakiś chomik go potraktował ząbkami. Na plus, wszystko pozostałe było tip top. Pióro stalowe, matowane. Klips średnio - twardy. łatwo się wsuwa za kieszeń. Pisze toto całkiem, całkiem. Poprawiłem tylko revers stalówki, bo drapał - ale w sumie mogłem tego nie robić. Ale ten rant! Porażka. Kupiłem pilnik (taki duży płaski z tekturą w środku) w Rossmannie i misternie doszlifowałem tę niedoróbkę, bo mi było niezręcznie pokazać to pióro przyszłemu użytkownikowi, który mi zaufał i zlecił zakup (...) Napisałem maila do Andrzeja T., który jak to się mówi "zęby zjadł" na Parkerach. Napisał ciekawą książkę o historii tych piór. Stwierdził, że kontrola techniczna praktycznie nie istnieje i tego typu "kwiatki" - zdarzają się w piórach dużo droższych. Za Sonneta dałem 280 zł przez litość nie wskażę gdzie go kupiłem, a jest to jeden kilku sklepów tzw. "autoryzowanych". Pytanie proste na koniec zadam - dlaczego sprzedawcy nie chce się zajrzeć do pudełka i spojrzeć na to co jest w środku i czy to coś nie ma wad? Gdybym miał sklep to bym tak robił. Bo inaczej wstyd. Poniżej garść zdjęć:


XkDCDKK.jpg

84L5Q4h.jpg

 

EC8MfLd.jpg

PRWdmqh.jpg

Kjv8dV0.jpg

 

Link to comment
Share on other sites

No tak, zdjęcia typu makro raczej nie przynoszą chluby jakości produkcji Parkera. Skądinąd miejsce produkcji (patrz fot. nr 3) sporo tłumaczy... 😏

Skądinąd imprinty z nazwą kraju produkcji i producenta są wykonane niedbale i nierówno !

Pauvre France!

Skądinąd Andrzej T. wydał drugiem prócz Parkeropedii również ciekawa pozycje o Vacumaticach...

Link to comment
Share on other sites

Faktycznie te imprinty wyglądają jakby je średniowieczny kowal wykonał... Nawet gołym okiem to widać. Nie wiem czy to czasem nie było robione w biednej Francji - tylko w bogatych Chinach. Dodając do tego ten wyszczerbiony rant... Posiadam długopis Parkera robiony w U.K. spójrzcie na jego imprint. Niebo, a ziemia:

Byn1Fst.jpg

nrrwtby.jpg

Link to comment
Share on other sites

Różnica taka jak między winami angielskimi a francuskimi 😋

A ja znalazłem fabrykę Parkera w Polsce :

"Parker Hannifin Corporation posiada swoje zakłady produkcyjne w Siechnicach koło Wrocławia oraz w Świebodzicach. Firma jest światowym producentem części oraz napędów, sterowań i układów hydraulicznych wykorzystywanych w transporcie, przemyśle maszynowym, motoryzacyjnym i lotniczym oraz kosmonautyce...."

 
Link to comment
Share on other sites

Kupione, zrobione, niech się dobrze pisze, ale... miałem 4-5 lata temu nieprzyjemność kupić w podobnych okolicznościach (sklep stacjonarny, zakup przez stronę) Sonneta, który okazał się podróbką. Chińska kopią, z pudełkiem i papierkami, cały zestaw. Sprzedawca tłumaczył się, że kupuje w "hurtowni" i nie wnika jaka powinna być jakość i wykonanie. Pieniądze zwrócił, ale myślę, że pióro dalej sprzedał jako oryginalne.

Co do jakości obecnej, to jest ona niestety coraz niższa.

Edited by Topaz
Link to comment
Share on other sites

Nie jestem znawcą piór Parkera, ale mam ich kilka (właśnie Sonneta) z różnych lat ich produkcji. Wydaje mi się, że na zdjęciach mamy do czynienia z podróbką. Obecnie pióra Sonnet na skuwce mają szeroki pierścień, a nie jak na zdjęciu bardzo wąski. Taki wąski pierścień miały Sonnety z lat 90-tych ubiegłego wieku. Jednak wtedy elipsa w logo firmy była bardziej okrągła niż na zamieszczonym zdjęciu. Tak spłaszczona elipsa jest w obecnym logo Parkera, ale wtedy nie zgadza się wspomniany już pierścień skuwki. Zwieńczenie skuwki w obecnych Sonnetach ma chromowany element, a na zdjęciach jest to czarny plastik - taki był we wcześniejszych wersjach, ale znów nie zgadza się logo. Poza tym wszystkim, w Sonnetach z lat 90-tych, takich z wąskim pierścieniem, grawerunek nazwy producenta i kraju produkcji był bardzo staranny. Wiele mogłoby wyjaśnić także zdjęcie klipsa.

Mam nadzieję, że się mylę i ktoś z "Parkero-ekspertów" zaprzeczy wszystkiemu co napisałem.

Pozdrawiam gorąco.

Link to comment
Share on other sites

Jednak zdecydowałem się opisać wygląd tego "Sonneta" zamieściłem zdjęcia tandetnych imprintów i wysłałem list do Sprzedawcy. Nie omieszkam Was poinformować jaka będzie odpowiedź - w każdym razie - mam nadzieję, że stanie na wysokości zadania -  ufam, że nie ma sytuacji, z których nie można wyjść z twarzą.

 

Link to comment
Share on other sites

No cóż, mnie jakiś czas temu zdarzyło się naprawiać Parkera Sonneta z chyba 1991 i muszę powiedzieć, że tamten Sonnet jakością nie grzeszył - jakość platerowania stalówki wprost żenująca, więc nic się specjalnie nie zmieniło. A Parker Hannifin to tylko zbieżność słowa parker, nic poza tym.

Link to comment
Share on other sites

53 minuty temu, Tyci napisał:

No cóż, mnie jakiś czas temu zdarzyło się naprawiać Parkera Sonneta z chyba 1991 i muszę powiedzieć, że tamten Sonnet jakością nie grzeszył - jakość platerowania stalówki wprost żenująca, więc nic się specjalnie nie zmieniło. A Parker Hannifin to tylko zbieżność słowa parker, nic poza tym.

Tylko problem jest w tym, że to jedno z najczęściej podrabianych piór na rynku. Istnieją na YouTube filmy poglądowe jak odróżnić oryginał od podróbki, ale jak to mówią: "wróg nie śpi" i specjalizacja "podziemia" rośnie niestety.

Link to comment
Share on other sites

Ciekawy temat. Dodam jeszcze swoje spostrzeżenie, że w dzisiejszych czasach oryginały i podróbki mogą być wykonane z podobną starannością, ponieważ podrabiacze są coraz bardziej wyspecjalizowani, a prawdziwi producenci coraz bardziej tną koszty. Mam też wrażenie, że podróbki i oryginały są robione w pobliskich fabrykach 🙂

A jeśli chodzi o współczesne Parkery to w zasadzie Premier i Duofold trzymają klasę. Być może Sonnet ze złotą stalówką też, ale jego nie próbowałem. Reszta to po prostu nia chińszczyzna. 

No i napis np. France w cale nie musi oznaczać miejsca, gdzie większość pióra została zrobiona. Oznacza zapewne miejsce gdzie najważniejsza część pióra została zrobiona. Czyli wszystko zrobiono w Chinach a we Francji pewnie wmontowano stalówkę albo tylko włożono pióro do pudełka.

Ciekawostka - Japończycy uważają, że coś jest Made in Japan, jeśli czuwał nad tym japoński personel. Czyli robią w Chinach poprzez biednych Chińczyków, ale w fabryce dogląda procesu japoński inżynier. I tak np. pierścienie w Pilotach Customach są plastikowe tyle że pozłacane lub posrebrzane. A pióra kosztują sporo.

Dla mnie to smutna sytuacja, bo o ile w piórze za 20 zł można się spodziewać czegoś niedorobionego, to w piórze za kilkaset lub ponad 1000 zł już nie wypada, a niestety tak bywa. 

Link to comment
Share on other sites

Obiecałem i słowa dotrzymuję. Taką odpowiedź dostałem ze sklepu. Jestem zdumiony.
Cyt.:
Dzień dobry,

 
Pióro jest oryginalne. Jeśli chce Pan rozwiać wątpliwości proszę o kontakt z serwisem Parkera:
tel. 61 639 80 02
e-mail: sas.poland@newellco.com
 
Od siebie dodam, że to logo Parker jest wykonane na tej samej zasadzie co kropka White Dot Sheaffera.
Jest trudne do podrobienia. Dzisiaj wystarczy plik w krzywych i zakład grawerski wykona metodą frezowania
idealne logo na pojedynczym produkcie. O tym wiedzą fałszerze, jak i producenci markowych produktów.
Oczywiście dzisiaj White Dot nie jest wykonywane ręcznie ale jeszcze 10 lat temu
można było zobaczyć tę kropkę na klipsach Sheafferów. Pod lupą było widać niedoskonałości i to one gwarantowały
oryginalność produktu.
 
Pozdrawiam
J.K.
ParkerShop.pl
 
 
 
Czyli Sprzedawca w ogóle nie odniósł się do moich uwag odnośnie jakości wykonania tulei, a tandetne wykonanie imprintu uznał za cechę wyróżniającą, która świetnie uniemożliwia podrobienie produktu i chroni jego oryginalność. Cóż za ciekawa retoryka. Myślę, że godna polityka. Komentarze zostawię Wam.
 
A moja pointa będzie taka: "w świecie kłamstw - tandeta stanowi wartość niezbywalną".
Moja uwaga - ciekawe czy poszarpany brzeg tulei to też signum oryginalności produktu (...)
Edited by Pablo
Link to comment
Share on other sites

xx

56 minut temu, Pablo napisał:

A moja pointa będzie taka: "w świecie kłamstw - tandeta stanowi wartość niezbywalną".

Nie wiadomo, czy śmiać się, czy płakać, ale poniżej riposta, myślę że naprawdę do śmiechu, nt. "autentyczności"😄

1 godzinę temu, Pablo napisał:
...można było zobaczyć tę kropkę na klipsach Sheafferów. Pod lupą było widać niedoskonałości i to one gwarantowały
oryginalność produktu.
 
Pozdrawiam
J.K.
ParkerShop.pl

Riposta, ja też czułem się oszukany:

https://www.piorawieczneforum.pl/topic/14033-zapach-atramentu/?do=findComment&comment=194040

 

Link to comment
Share on other sites

lW5GBnB.png

Powyżej porównanie 2 imprintów Sonnetów od 2 różnych sprzedawców. Jakość podobna, różnice w wyglądzie liter są (choć nieznaczne). Powtarzają się tylko odstępy między literami. Czyżby o to chodziło producentowi i w tym ukrył signum autentyczności? Może mnie ktoś oświeci. Bo Sprzedawca właśnie taką tezę mi "sprzedał"...

Edited by Pablo
Link to comment
Share on other sites

Już wiem czemu zupełnie mnie nie rajcują współczesne Parkery. (no może Duofoldy są wyjątkiem, ale cena ich jest odstraszająca...)

Pokrętna retoryka pana J.K. z Parker szopu jest piękną ilustracją powiedzenia o odwracaniu kota ogonem... Wynika z niej, że im gorsza jakość wykonana tym bardziej autentyczne jest pióro  🙂

No, no - ciekawe czy Dyrekcja Działu Jakości producenta zgadza się z tą tezą...?

Choć patrząc na zdjęcia należy się zastanawiać czy w ogóle taka (lub podobna) dyrekcja istnieje u tego producenta...

Mnie w każdym razie odpowiedź pana J.K zacytowana przez @Pablo odstręcza od piór marki P. w równym stopniu jak zdjęcia tych niechlujstw i niedoróbek...

Link to comment
Share on other sites

35 minut temu, MarcinEck napisał:

Już wiem czemu zupełnie mnie nie rajcują współczesne Parkery. (no może Duofoldy są wyjątkiem, ale cena ich jest odstraszająca...)

Pokrętna retoryka pana J.K. z Parker szopu jest piękną ilustracją powiedzenia o odwracaniu kota ogonem... Wynika z niej, że im gorsza jakość wykonana tym bardziej autentyczne jest pióro  🙂

No, no - ciekawe czy Dyrekcja Działu Jakości producenta zgadza się z tą tezą...?

Choć patrząc na zdjęcia należy się zastanawiać czy w ogóle taka (lub podobna) dyrekcja istnieje u tego producenta...

Mnie w każdym razie odpowiedź pana J.K zacytowana przez @Pablo odstręcza od piór marki P. w równym stopniu jak zdjęcia tych niechlujstw i niedoróbek...

Marcinie, od rana z nudów, bo u mnie leje (podobnie jak w całej Polszcze) wymieniam się mailami z wyżej wspomnianym Panem J.K. - niestety coraz bardziej przypomina ta dyskusja kopanie się z koniem.
Cyt.: "

Sprawdziłem brzeg wykończenia skuwki w innych piórach Sonnet Essential i jest równy.

Przyznam, że pierwszy raz spotykam się z czymś podobnym. Musiałbym tę wadę zobaczyć na własne oczy.

Trudno jest mi sobie wyobrazić na którym etapie produkcji mogłoby się ujawnić taka wada.

Chyba tylko w trakcie platerowania. Ringi są wykonywane maszynowo i każdy jest dokładnie taki sam...

Tę wypowiedź również proszę zamieścić na forum."
No to zamieściłem :).Czyli parafrazując - jeśli problem nie występuje w innych samochodach to w pańskim też nie powinien występować. Po prostu ręce opadają. A jak Mu wysłałem porównanie koślawych imprintów, to odpowiedział totalnie nie na temat. O tempora o mores... I jeszcze się na mnie zdenerwował, że w kontekście Jego (ni z gruszki ni z pietruszki) napomknienia, że jest rysownikiem (i pewnie przez to zna się lepiej) - wspomniałem, że w podstawówce pisałem "maczankami". Po prostu strach się bać...

Edited by Pablo
Link to comment
Share on other sites

@Pablo - bardzo dobrze zrobiłeś i to wcale nie jest OT.

Trzeba zawsze ostrzegać jeśli jakiś produkt lub jakaś firma - są niegodne zaufania, bądź przynajmniej wymagają wzmożonej uwagi i szczegółowego skontrolowania ich jakości przed pochopnym zakupem danego produktu

Całkiem po prostu - napisy wytłaczanie na skuwce pióra Parker pokazanego na zdjęciach są ewidentnie nierówne, niektóre litery są odciśnięte płycej, inne głębiej, pionowa kreska litery F jest "rozmazana" czy też "rozjechana", a całość jest koszmarnie niechlujnie zrobiona...

Czy rysownik pan J.K. tego nie widzi czy po prostu nie chce widzieć...?

Jego słowa utwierdzają mnie jeszcze mocniej w niechęci do współczesnych piór marki Parker...

Howgh ! Powiedziałem!

Link to comment
Share on other sites

Dnia 29.08.2021 o 15:46, Pablo napisał:

Tylko problem jest w tym, że to jedno z najczęściej podrabianych piór na rynku. Istnieją na YouTube filmy poglądowe jak odróżnić oryginał od podróbki, ale jak to mówią: "wróg nie śpi" i specjalizacja "podziemia" rośnie niestety.

To pióro wg. mojej oceny jest oryginałem, właściciel ma je od nowości (wykonanie zewnętrzne jest chyba dość rzadkie -cicele - jak kojarzy to mógł być 1994,5 rok, czyli podróbki raczej  jeszcze mogły nie funkcjonować) i znając go mogę się tylko dziwić, że używa tak pospolitego pióra - uważa je zresztą za wyjątkowo wygodne, dlatego za wszelką cenę po bum chciał je naprawić. Sam stan zewnętrzny jak na używane pióro jest zdecydowanie dobry - to stalówka była potwornie marna.

Edited by Tyci
Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...