Skocz do zawartości

Zwiększenie przepływu w Platinum Preppy, Prefounte, Plaisir - poradnik


Polecane posty

Alez ja to rozumiem i sugeruje inna niz mechaniczna ingerencje. Pytanie czy Ty to zrozumiesz? Trzepanie piany sklonilo mnie by podac przyklad, ktorych mam wiecej, jednak na jednym poprzestalem.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, Pursat napisał:

Alez ja to rozumiem i sugeruje inna niz mechaniczna ingerencje. Pytanie czy Ty to zrozumiesz? Trzepanie piany sklonilo mnie by podac przyklad, ktorych mam wiecej, jednak na jednym poprzestalem.

Podajesz przykład pióra, które pisze dobrze, w domyśle mokro, do zmiany atramentu a po zmianie sucho. Preppy prawie zawsze pisze sucho a z niektórymi atramentami nie pisze wcale. 

Podaj proszę, jaki jest skład tego odkamieniacza.

Co to ocet wiem doskonale, zostanie wypłukany ze spływaka bardzo szybko przez płynący atrament. Otrzymasz spływak pozbawiony tych nalotów, które ocet rozpuści, ale żadnej magicznej powłoki z octu na nim nie będzie. 

Przyznaję, Twoje wypowiedzi trudno zrozumieć. Po podaniu przykładów nawet trudniej, gdyż nie całkiem pasują do wcześniejszej wypowiedzi.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ma znaczenia wogole, ze ocet zniknie, ma zniknac, nie chodzi o uzywanie octu do pisania, tylko zmianych zachowania powierzchni, po ktorych plynie atrament.
Juz inny rozmowca uzyl terminu "napiecie powierzchniowe", ja wspomnialem o lepkosci, to sa zjawiska klucz to rozwiazania problemu, nie szerokosc kanalika w splywaku.
Sklad: salicylan benzylu i hexyl cinnamal - produkt: Viacal - Proder and Gamble

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
14 minut temu, Pursat napisał:

Sklad: salicylan benzylu i hexyl cinnamal

To akurat są składniki, dzięki którym ładnie pachnie.

Zajrzałem w kartę produktu, co i Tobie polecam, i raczej będę pióra trzymał jak najdalej od tego wynalazku.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Prawie dokładnie rok temu, w lutym 2020r. podczas wizyty w fabryce Pelikana w Peine k. Hanoweru usłyszeliśmy z ust inż. Ehlerta szefa d/s jakości, że zespołu stalówki piór Pelikan nie należy absolutnie moczyć czy płukać  w żadnym roztworze z detergentem, jako że elementy te są pokrywane fabrycznie jakimś specjalnym środkiem, który detergent wypłukuje (podejrzewam, że pewnie chodzi o kwestie napięcia powierzchniowego)...

Oczywiście chodziło o pióra Pelikan nowe lub w każdym razie współcześnie produkowane...

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, Pursat napisał:

Nie znaja sie w tym Pelikanie, nie slyszeli o plynie do mycia naczyn ani scyzorykach. Trzeba ich do Polski zaprosic na szkolenie.

Przeczytałeś w końcu tę kartę produktu? Akurat ten Twój odkamieniacz to głównie kwas cytrynowy. Może się przydać do czyszczenia po atramentach galusowych, ale na barwniki już niekoniecznie, stąd płyny do płukania piór są opare na amoniaku. Kwas cytrynowy nie zmienia magicznie właściwości spływaka ani go nie powleka, czyli mamy to samo, co z octem. Kwas mrówkowy w tym odkamieniaczu jest dodany dla zabicia grzybów na armaturze łazienkowej. Też się wypłucze.

Gdzieś poza składem pozostaje tajemniczy składnik, dzięki któremu krany mają błyszczeć. Najczęściej są to jakieś woski, aby woda spływała. Może to poprawiać przepływ, może też się osadzić w niektórych miejscach. Może nie da się tego usunąć inaczej niż mechanicznie. Nie wiadomo co to jest, więc ja osobiście tego w piórze nie chcę, jak również kwasu mrówkowego o nieznanym stężeniu. 

Pelikan pewnie wie czego używa, jak to działa i dlaczego. Ty nie wiesz i polecasz domowy odkamieniacz. 

Pomyślałeś co będzie, gdy ktoś użyje jakiegoś odkamieniacza zawierającego inne kwasy i inne dodatki, np. takiego z wybielaczem? 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
2 minuty temu, derywat napisał:

Nie musze rozkminiac nieistniejacych problemow. Wybielacz nie zaszkodzi, ale tez nie zadziala. Odkamieniacze zwykle oparte sa o ocet lub kwas cytrynowy, male stezenia, to tez nie tajemnica ani odkrycie. Jak chcesz cos zanegowac to bedziesz trzepac piane po wiecznosc i tego nie zmienie, nie mam nawet ambicji, ale pozwol, ze tym innym przekaze ta rade konsekwentnie, niech im sie fajnie pisze. Mokrej kreski ludziska! :)

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
18 minut temu, Pursat napisał:

Nie musze rozkminiac nieistniejacych problemow. 

Pewnie uważasz, że to nie będą Twoje problemy, gdy ktoś sobie zniszczy pióro. 

22 minuty temu, Pursat napisał:

Jak chcesz cos zanegowac to bedziesz trzepac piane po wiecznosc i tego nie zmienie.

Jak na razie to Ty zanegowałeś całkowicie poszerzanie kanału w piórze, z którym najwyraźniej masz niewiele doświadczenia, oraz odtłuszczanie płynem do naczyń i trzepiesz pianę o wyższości odkamieniacza, o którym nie wiesz jak i dlaczego działa. 

Próbujesz przy tym być złośliwy. Jeśli chcesz być trollem to idz sobie na jakieś inne forum.

Wykazałem wiele dobrej woli, aby zrozumieć, co próbujesz przekazać. Za Ciebie zebrałem informacje i uzupełniłem Twoje wypowiedzi.

Wskazałem jak działa Twoje rozwiązanie i że oprócz tego wosku reszta składu odkamieniacza i ocet nie są istotne dla procesu zwiększenia przepływu w sposób inny niż odtłuszczenie płynem do naczyń. 

Wskazałem, znów za Ciebie, jakie mogą wyniknąć problemy i dlaczego Twoje bardzo ogólne wskazanie domowego odkamieniacza jest niebezpieczne. 

Wracając do płynu do naczyń -niektóre pióra trzeba odtłuścić przed pierwszym użyciem. Innych nie trzeba, a jak widać na przykładzie Pelikana, niektórych nie można.

Jak myślisz, czy Pelikan rekomenduje powłokę z wosków z odkamieniacza? Ocet i kwas cytrynowy też odtłuszczają i prawdopodobnie usuną tę fabryczną powłokę. O, przepraszam, zapomniałem, że nie musisz "rozkminiać" nieistniejących problemów. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

18 godzin temu, Pursat napisał:

Czy ktos sie pogubil? Prosze sie nie wstydzic, podniesc raczke, albo napisac na priv, pomoge zrozumiec nawet sarkazm.

Ja się pogubiłem, już dawno, ale niczego mi proszę nie wyjaśniaj, nie jesteś w stanie: piszesz chaotycznie, skrótowo, niejasno i z licznymi błędami. Sarkazm zaś mylisz z arogancją i chamstwem.

 

17 godzin temu, Pursat napisał:

"napiecie powierzchniowe", ja wspomnialem o lepkosci, to sa zjawiska klucz to rozwiazania problemu, nie szerokosc kanalika w splywaku.

Nie trzeba wiedzy chemicznej, fizycznej czy hydraulicznej, wystarczy zdrowy rozsądek: szerszy kanalik = więcej atramentu = mokrzejsze pióro (chyba że stalówka tak ściśnięta, iż blokuje przepływ). Wyjaśnij mi proszę, dlaczego w starych spływakach, które nie mają kłopotu z przepływem, kanaliki są zawsze szerokie? Inna rzecz, że mogą takie być, bo wykonane są z materiału o właściwościach, które zabezpieczają przed wylewaniem atramentu - ale jakie to właściwości, to Ci pisać nie będę, boś wszechwiedzący i kierujesz się własną, pokraczną jakąś logiką.

Przemek Dudek, który o naprawie, poprawie i działaniu piór wie więcej niż Ty, ja i derywat razem wzięci, często mi mokrość piór zwiększa. Pytałem go jakiś czas temu, czy zna (i stosuje) jakieś metody poza dwiema - rozchyleniem skrzydełek i poszerzeniem kanalika. Odpowiedział, że innych sposobów nie ma, przy czym w ebonitowych odpada poszerzanie kanalików, bo one już są szerokie i głębokie.

Szydzisz z płynu do mycia naczyń. No rzeczywiście, użycie do odtłuszczenia spływaka środka, który służy do odtłuszczania, a przy tym nie jest żrący i inwazyjny, to kompletny brak logiki (powtórzę, bo może wcześniej nie dotarło: jest to sposób szeroko i powszechnie polecany, nie tylko tutaj, ja się o nim dowiedziałem ze sklepu Goulet Pen, z filmiku Stephena Browna i z największego bodaj forum piórowego FPN). No, ale maczanie spływaka w środkach spożywczych i chemii do czyszczenia zlewów musi być logiczne.

Piszesz:

"(...) poradach o moczeniu piora pol dnia nie wiedziec po co w roztworze plynu do mysia naczyn.
Topik, czytaj uwazniej co chcesz skomentowac".

- o widzisz, a ja dwukrotnie, przed tym Twoim wpisem wyjaśniłem po co. A ty się domagasz uważnego czytania... Tu dopiero "witki opadają".

Piszesz również:

   "pioro pisze i wbrew nie wiedziec skad wyciagnietemu przez trzepaczy piany wnioskowi nie przez chwile tylko po chwili i trwale"

- to ja Ci wyjaśnię skąd, z Twojego wcześniejszego wpisu:

    "Leje dobrze tak dlugo az znowu nie zmienisz Ph lub nie doprowadzisz do reakcji chemicznej miedzy skladnikami roznych atramentow. To sa male stezenia dzialajace na pioro przez krotki czas"

Ponadto, jak na spływak zamoczony w occie, który ma bardzo niskie pH, naleje się atrament o zdecydowanie wyższym (bo często obojętnym) pH, to tym samym zmienia się pH "spływaka". Przestań się nachalnie upraszać o logikę, skoro Tobie jest ona zupełnie obca. Albo wyrażaj się jaśniej, może wówczas do mojego rozumku trzepacza piany któraś z Twoich złotych myśli dotrze.

Piszesz też: "ja przeplukuje splywak i stalowke" oraz "Zaciagam wiec plyn do odkamieniania (do domowego uzytku), odsaczam go do sucha i nabijam atrementem". Jeśli zaciągasz, to samym ręcznikiem nie jesteś w stanie odsączyć całkowicie do sucha, trochę tego roztworu zostanie w kanaliku, trochę pod stalówką i znacznie więcej na tej części spływaka, która jest schowana w sekcji/housingu - i zostanie on później wypłukany przez atrament. Więc może po prostu roztwór czyści spływak, a nie magicznie zmienia jego właściwości (niby trwale, jak piszesz, ale tylko - jak również piszesz - do zmiany na inny atrament - kolejny przykład Twojej logiki, a może tylko nieznajomość znaczenia przymiotnika trwały. Odsączasz do sucha, ale mimo to zmienia się lepkość? Jak, skoro odsączyłeś?). A przyszło Ci do głowy, że ktoś może tej metody spróbować w piórze z gumką zamiast konwertera? Wspomniany Przemek Dudek mówił mi, że składniki niektórych atramentów rozpuszczają gumkę, a skoro tak, to może i odkamieniacz z octem mógłby tak działać?

Po jednym z Twoich wpisów sprzed wielu już miesięcy (napisałeś, że stalówki fleksującej z definicji nie można uszkodzić), postanowiłem sprawdzić, jakimi to innymi mądrościami dzieliłeś się dotąd na forum. I cóż, powtarzał się pewien schemat: wpadałeś na formum z rzadka, z krytyką przedmówców, a gdy się z Tobą nie zgadzano, wszystkich oskarżałeś o trzepanie piany. I proszę, w tym wątku już trzykrotnie trzepanie piany się pojawiło. Drobna zatem porada na przyszłość - pianę się bije, nie trzepie, trzepać możesz sobie co innego, czytając własne wpisy. Przepraszam za to sformułowanie innych użytkowników forum, ale chamski styl niestety ściąga mnie do tego samego poziomu.

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...