Jump to content

Atramenty, wkłady - okres przydatności


Amarok
 Share

Recommended Posts

Poszukując informacji jak czytać zakodowaną datę produkcji na wkładach do długopisów i atramentach Montblanc natknąłem się na taką informację na stronach MB.

Patrząc na rekomendację dotyczącą atramentów, pewnie można założyć, że Ci z forumowiczów, którzy mają pokaźne kolekcje atramentów (włączając mnie), posiadają sporo "przeterminowanego" towaru 😀. A może, mimo wszystko, atrament jest jak wino... 😎

 

"Do refills have a shelf life and how do I know the best before date of my refill?

Yes they do indeed. Below you will find the shelf life of different refills:

  • Ink bottles: 5 years
  • Ink cartridges: 2.5 years
  • Rollerball, ballpoint or Fineliner refills: 4 years
  • Document marker: 2 years
  • Small ballpoint refills: 2 years"
Edited by Amarok
Link to comment
Share on other sites

Jeśli butelki z tuszem mają trwałość tylko 5 lat, mam kłopoty! Mam wystarczająco dużo atramentu na kilka żyć!!!!

Wygląda na to, że wpisy o okresie trwałości są anegdotyczne ("to zależy"). Na przykład, niektórzy mówią, że butelkowany Montblanc jest dobry na 10 lat, ale Diamine na dekady? Osobiście nie ufałbym staremu Noodlerowi...

Dla mnie to coś w rodzaju jedzenia: czy to wygląda/powąchaj/czuje się źle? Czy siedział na zewnątrz? Czy to się pleśnieje? 😆🤪

Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)

Original in English:

If ink bottles have a shelf life of only 5 years, I'm in trouble! I have enough ink for several lifetimes!!!

It seems like posts about the shelf life are anecdotal ("it depends"). For example, some say bottled Montblanc is good for 10 years but Diamine for decades? Personally I wouldn't trust old Noodler's...

To me it's kind of like food: does it look/smell/feel bad? Has it been sitting outside? Is it getting moldy?

Link to comment
Share on other sites

I jak każdy producent, mają oczywiście motywację, by powiedzieć ci, że idzie źle. Poza oczywistością (sprzedaj więcej!), nie chcą, żebyś używał starych rzeczy, a potem je obwiniał.

Jeśli masz ochotę sprzedać trochę swoich "przestarzałych" tuszy, daj mi znać! 

(Nawiasem mówiąc, znam wielu fotografów w Nowym Jorku, którzy szukają przeterminowanych filmów ze względu na dziwne efekty, które często wywołują. Czy to samo może się stać z atramentami?)

Przetłumaczono z www.DeepL.com/Translator (wersja darmowa)

Link to comment
Share on other sites

"Odkopałem" ostatnio ponad 20-letnie Penmany Parkera, kolor wprawdzie zdecydowanie ciemniejszy, ale nawet nic się nie wytrąciło na dnie kałamarzy, piór nie zatykają.

Wątek o dacie ważności w kategorii ciekawostki.

Link to comment
Share on other sites

Na pewno długopisy, jakieś żelki, itp. gęstnieją i wysychają po terminie, ale typowy barwnikowy atrament jest jak stare wino ;) , co zauważyłem czasami przez utlenianie nieco zmienia kolor, najczęściej na taki który mi się bardziej podoba :):):)

Link to comment
Share on other sites

To ja może wrzucę swoje trzy grosze. Ostatnio mama podczas świątecznych porządków, znalazła stare naboje do pióra typu no name. Większości z nich atrament prawie wyparował.

Jak będę u rodziców to wrzucę zdjęcia. Czyli prawdopodobnie jutro   

Link to comment
Share on other sites

To jeden przypadek wintydżu ode mnie.

Ostatnio dorwałem na eBayu zestaw Pelikana M475 z długopisem. Pióra sygnowane na 1977 r. (wyprodukowane pewnie rok- lub kilka lat wcześniej). Naboje do pióra - jeden użyty, royal, resztka atramentu całkowicie zaschnięta, nie ratowałem go; ten, który przyszedł nieotwarty wygląda na lekko "odwodniony". Długopis posiadał oryginalny wkład pelikanowski. Pisze - na początku nieco opornie, ale po rozpisaniu jest już znacznie lepiej.

 

Podejrzewam, że daty sygnowane na tego typu produktach są po to, by zabezpieczyć odpowiedzialność gwarancyjną producentów na określony okres czasu. Później atrament/tusz może działać bez wad, ale w razie czego nie będzie można mieć pretensji do producentów, gdy będzie inaczej.

Link to comment
Share on other sites

Jeżeli nie pleśnieją, to chyba nie ma tragedii :) mogą odparować z kałamarza i naboi, kupiłam naboje do Crossa wiedząc o tym, że  leżakują już długo, zależało mi na samych nabojach na wymiankę, bo konwerter ciężko dostępny albo w opór drogi był.

Link to comment
Share on other sites

3 godziny temu, poorpióro napisał:

Zastanawiam się, czy dodanie odrobiny wody destylowanej do tych odparowanych tuszy atramentów  mogłoby zadziałać?  Może nawet z kapsułkami. Tylko pomyślałem.

Na pewno zadziała! Ja to sprawdziłem :)

Link to comment
Share on other sites

44 minuty temu, Klerk napisał:

It will definitely work! I checked it:)

Fajnie. Powiedziałbym, że może być interesujące wypróbować stare atramenty, ale szczerze mówiąc, nie sądzę, aby cokolwiek mogło konkurować z odmianą, którą mamy dzisiaj...

 

Cool. I'd say it might be interesting to try out some old inks but to be honest I don't think anything could compete with the variety we have today...

 

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...