Skocz do zawartości

Polecane posty

Gdy zobaczyłam, że KWZ przygotowali nowe Sheen Machine, to od razu się podjarałam i nie mogłam doczekać się, aż dotrze do mnie przesyłka. Agnieszka z Konradem zapewniali, że atrament ten ma nową, ulepszoną formułę, co jeszcze bardziej mnie zaintrygowało, choć muszę przyznać, że nie miałam jakiś wielkich problemów z Sheen Machine 1. W międzyczasie widziałam na grupach trochę negatywnych komentarzy, że połysk za mały, że strasznie przysycha w stalówce, że strasznie się rozmazuje, oczywiście narzekania głównie osób, które nawet go jeszcze nie widziały na żywo.
Przesyłka w końcu dotarła. Etykieta taka sama jak w poprzedniej wersji, tyko ze zmienionymi kolorami. Pierwsza trudność, jaką napotkałam, to jak wpisać nazwę atramentu do FPC. Czy nazwa to: „Sheen Machine 2: Sheen Day”, czy „Sheen Machine” to seria, a „Sheen Day” to nazwa 😂 Jeśli korzystacie z FPC, to dajcie znać, jak sobie poradziliście z tym problemem.
 
Qy3St2Z.jpg
 
Nadszedł czas na zrobienie karteczki ze swatchem. Część z Was wie, że używam do tego Tomoe River i moje swatche są dosyć (bardzo) mokre. Muszę przyznać, że karteczka schła bardzo długo. W końcu się doczekałam i co? Zupełnie nie widać koloru! Sam połysk. Myślę sobie: no tak, zupełnie nie świeci. Z ciekawości rozcieńczyłam atrament 1:1 i zrobiłam nową karteczkę. Tu super widać kolor, ale połysk jest rzeczywiście niewielki.
 
 
CT54m7m.jpgm25IvFU.jpg
 
Wlałam atrament do TWSBI ze stalówką M i używałam ponad dwa tygodnie. Po pierwsze pragnę zaznaczyć, iż jestem zachwycona przepływem atramentu. Niesamowicie przyjemnie się pisze, stalówka sunie jak po maśle. Muszę przyznać, że na zwyklejszych papierach rzeczywiście połysk jest mniejszy niż w pierwszej wersji Sheen Machine, ale dla mnie właściwie nie jest to wada, a zaleta. Widać chociaż kolor atramentu, który nie świeci po oczach, tylko delikatnie się błyska. Z przyschnięciem atramentu w stalówce miałam problem tylko raz, gdy zostawiłam pióro otwarte na jakieś 10 minut. Przy regularnym zamykaniu, albo odkładaniu tylko na chwilkę otwartego nie miałam takich problemów. Jeśli chodzi o największą jak dla mnie zmorę sheenujących atramentów, czyli rozmazywanie na kartce już po zaschnięciu, powiem tak: zależy to trochę od papieru. Na Rhodii (i innych podobnych śliskich papierach) rozmazuje się, jeśli potrzymamy palec trochę dłużej na kartce. Na bardziej chłonnych papierach jest zdecydowanie lepiej i nie zauważyłam, by Sheen Day jakoś specjalnie się mazał.
 
Powiem tak: ja atrament zdecydowanie polecam. Ale wszystkim kupującym radzę pamiętać, że mimo że jest naprawdę świetnie dopracowany, to nadal jest to atrament z sheenem, w którym pewnych rzeczy po prostu nie da się przeskoczyć i mogą pojawić się lekkie problemy. Ale jak na tego typu atramenty, to ten ma naprawdę świetne właściwości 😊
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ze swojej strony mam doświadczenia tylko KWZ spacer nad Wisłą i uważam ten atrament ze bardzo fajny tylko nieużywalny, w przypadku Midori - nie zasycha chyba "nigdy" i maże się niesamowicie. Czy w przypadku tych atramentów to jest normą? Twój wpis mnie zaniepokoił pod tym kątem

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Dapi Powiem tak, niebieskie dobrze nasycone atramenty niestety tak mają. Niezależnie, czy to jest KWZ, Monteverde, Diamine, czy jakaś inna firma. Im bardziej nasycony kolor, tym bardziej się rozmazuje. Atramenty z Sheenem należą do super nasyconych, a dodatkowo niecały barwnik wnika w papier, więc po prostu fizycznie raczej nie da się uniknąć rozmazywania. I tak, jak się porówna taki Sheen Machine do słynnego Organics Studio Nitrogen, to jest świetny pod tym względem. 

Możesz spróbować trochę rozcieńczyć Spacer nad Wisłą wodą (w stylu 2:1), nie straci koloru, a może się trochę mniej rozmazywać. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Dapi a mnie PR DC Blue rozmazywał się dosyć konkretnie. Podstawowa linia Herbina nie jest aż tak nasycona, nie wiem jaki kolor miałeś na myśli. Emerald Of Chivor już potrafi się rozmazywać. 

Edytowano przez Martixx
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Dapi napisał:

Ze swojej strony mam doświadczenia tylko KWZ spacer nad Wisłą i uważam ten atrament ze bardzo fajny tylko nieużywalny, w przypadku Midori - nie zasycha chyba "nigdy" i maże się niesamowicie. Czy w przypadku tych atramentów to jest normą? Twój wpis mnie zaniepokoił pod tym kątem

Nie tylko na midori widać ten problem. Na oxfordzie 80g to samo, nie licząc lekko kiepskiego papieru z planera z sieciówki Action - 30 dni i bizut! rozmaz. Swoją drogą za 4,5zł dostajemy planer o papierze lepszym niż adekwatny Moleskine :D

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 1 month later...

@Topaz Na jakim papierze próbujesz? Mi sheen wychodzi tylko na mniej chłonnych, takich, na których po napisaniu atrament nie wsiąka w papier i stoi na powierzchni papieru aż do wyschnięcia. Z drugiej strony, ten rozmazany kleks powinien być na tyle soczysty, że chociaż jakiś śladów połysku można by się spodziewać.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...