Skocz do zawartości

Wybór niebieskiego atramentu do Pilot C74SFM i pytania o atramenty


Polecane posty

1 godzinę temu, MariuszZ napisał:

Czy przy przechodzeniu na inny atrament myć bez rozkładania pióra wodą z ludwikiem? czy samą wodą?

Kup w aptece gumową gruszkę do czyszczenia nosa niemowlakom. Za 5zł masz najlepszy przyrząd do czyszczenia pióra.

Można myć wodą z płynem do mycia naczyń ale wtedy trzeba wielokrotni płukać żeby nie zostały ślady detergentu bo będzie zmieniał właściwości atramentu. Jak nie masz takiej gruszki z apteki do płukania to lepiej zostaw sekcje na noc w szklance wody zamiast używać płynu. Zresztą jeśli nie zostawisz pióra do zaschnięcia tylko chcesz zmienić atrament  to ciepła woda wystarczy. Zwłaszcza jak się płucze gruszką. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • Odpowiedzi 52
  • Created
  • Ostatnia odpowiedź

Top Posters In This Topic

Do pióra był dołączony nabój - czarny Pilot parell. Kupiłem Pilot Namiki IC-50 Blue. Atrament ten jest minimalnie ciemniejszy od Hero Washable blue. Hero jest jakby w kierunku fioletów a wspomniany Pilot w kierunku turkusów.

Pierwsze wrażenia - wydaje mi się, że ten atrament, który był w piórze lepiej spływał na gładki papierze Oxford bez miękich podkładek, nowy jakby gorzej pisał - czasami nie łapie.
Przy nowym widać cieniowanie atramentu - większe są różnice w przepływie w ramach pisania jednej literki. Czasami pióro podaje zbyt dużo nowego atramentu.

Rezygnuję z tego Pilot Blue 350ml.

Edytowano przez MariuszZ
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 15.02.2020 o 12:25, TopikSH napisał:

Można myć wodą z płynem do mycia naczyń ale wtedy trzeba wielokrotni płukać żeby nie zostały ślady detergentu bo będzie zmieniał właściwości atramentu

Tak, będzie zmieniał własności, ale niekoniecznie na gorsze, a czasem na zdecydowanie lepsze, dużo zależy od pióra i stalówki. I tu rada dla @MariuszZ dodaj mini kropelkę szamponu do naboja z tym Pilot Namiki IC-50 Blue, może będziesz zadowolony:P 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Właśnie kończę pierwszy nabój Pilot Namiki IC-50 Blue - ma jednak te podłużne pionowe kreski, tak samo jak Pilot Paraller.

Jedyna różnica jet taka, że nowe naboje (IC-50) są o około milimetr krótsze. Pilot Namiki IC-50 Blue jakby sie pienił w naboju.

KUPILEM NABOJE W SENSOWNYM SKLEPIE INTERNETOWYM. CZY TO JEST MOżLIWE, ŻE NA POLSKIM RYNKU MAMY INNE NABOJE NIŻ JAPOŃCZYCY?7

Dziekuję, sprawdzę "Monteverde Ocean Noir"

Edytowano przez MariuszZ
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przetestowałem kilka rodzajów atramentu ze wspomnianym Pilotem.

Mały przepływ: Waterman Abs.Brown < Pelikan 4001 Brillant Brown, Hero Blue Washable.

Akurat: Pilot Namiki Blue (naboje), Pilot Namiki Black Noir (naboje)

Zbyt duży przepływ: VISCONT niebieski.

W przypadku Pilot Namiki Blue (i innych) "shading", który mi nie odpowiadał przy bardzo jasnym atramencie.

VISCONT niebieski - kolor jest piękny, ale podawanie atramentu jest tak duże, że atrament zasycha na kartce i patrząc pod kątem ma "jakby miedziany odcień".

Pilot Namiki Black Noir uzyskuje tak zwany "soft black" :), który bardziej mi się podoba od jasnego cieniowania w Pilot Namiki Blue.

Hero Blue Washable - kolor ciemniejszy od Pilot Namiki Blue. Na dobrym papierze jest niestety jasny. Wydawało mi się, że przepływ atramentu jest niezły, ale niestety pod koniec testów okazało się, że spływak miał nadmiar atramentu po napełnianiu konwertera.

Edytowano przez MariuszZ
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
  • 2 months later...
Napisano (edytowany)

Po dłuższym czasie użytkowania i testów znalazłem kilka istotnych dla mnie informacji, którymi chciałbym sie podzielić z osobami mającymi problemy z atramentami.

Używam Pilot C74 z konwerterem CON70. Z nabojami Pilota pisze wyśmienicie. Okazuje się jednak, że w przypadku niektórych atramentów pojawia się problem z przepływem atramentu z konwertera do pióra.

Jedna z teorii wskazuje na powstanie bąbelków powietrza wewnątrz konwertera CON70. Podobno CON50 został zmieniony i nie ma tych problemów. Monteverde, Parker  i MB wstawiają kuleczki lub sprężynki do swoich konwerterów. Podobne problemy mają podobno konwertery Lamy. Pojawiają się rady, aby wstrząsać pióro podczas napełniania konwertera.

Druga z teorii wskazuje na zbytnie przyleganie atramentu do wewnętrznych plastikowych ścianek konwertera. Podobno konwerter CON20 pozbawiony jest tej wady lub zastosowanie innego atramentu.

Osoby mające w/w kłopoty czyszczą regularnie konwerter i używają strzykawki do jego napełniania.

W moim przypadku sprawdziłem klasyczne atramenty HERO, brązowy Watermana, brązowy Parkera 4001 - atrament nie przepływał do Pilot C74 z konwerterem CON70.

Przy pięknym niebieskim Visconti miałem zbyt duży przepływ - atrament aż się lał z pióra.

Nie sprawdziłem z konwerterem klasycznego atramentu Pilota - jest teraz drogi...

KAWECO Black Pearl - ma małe kłopoty z przepływem. Musiałem go kilka razy podpompować (lub odpowietrzyć konwerter - sam nie wiem co zadziałało). Jest oczywiscie bardzo dobrze bezposrednio po napełnieniu pióra gdy cała stalówka "jest zalana atramentem". Na koniec przy wypełnieniu 1/4-1/5 objętości konwertera atramentem zaczyna dobrze wypływać (zapowietrzenie?).

Wiele osób z powodzeniem wykorzystuje Pilot C74 z konwerterem CON70 i atramentami:

Noodler's Heart of Darkness, PR Midnight Blues, Edelstein Onyx, MB Einstein, Diamine, Iroshizuku, Herbin's Lie de The oraz Sailor.

Diamine Twilight, Waterman Blue-Black. Może wcześniej użyli atramentu, który podtrawił/odtłuścił plastyk konwertera?

Inni twierdzą, że są kłopoty z Edelstein Onyx i nawet Iroshizuku!!!, które niektórym osobom dobrze przepływa.

Spróbuję poeksperymentować ze sposobem napełniania CON70 i ewentualnie zmienię na CON20 :(

Czy macie jakieś podpowiedzi w tej sprawie.

PS

Na koniec się okaże, źe ma znaczenie pH wody używanej do czyszczenia (mam leciutko twardą) i najbezpieczniej jest stosować smar silikonowy do potarcia ścianek 😂

 

 

Edytowano przez MariuszZ
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co jakiś czas trafiam na dyskusje o podobnych problemach w różnych pióra. Często idzie w stronę jakiego dziwnego voo-doo :)

Fragment o odtłuszczeniu / natłuszczeniu wnętrza konwertera ma chyba sens, pewnie to zmienia napięcie powierzchniowe. Miałem ten problem z kilkoma konwerterami, wyrobiłem sobie wtedy nawyk "pstrykania" w pióro przed rozpoczęcie pisania. Na szczęście już mi przeszło :) Chyba jedynym 100% rozwiązaniem jest konwerter z kulką albo sprężynką. Dziwne, że akurat dotyka CON70, im większy konwerter tym mniejsza szansa, że wystąpi.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przed chwilą  doszukałem się na jetpens czarodziejskiej metody, aby na koniec napełniania konwertera stalówka była tylko częściowo zanurzona (otwór napowietrzający w spływaku był ponad atramentem) i wolno nacisnąć przycisk. Tak zrobiłem, ale aż mi się nie chce w to wierzyć - trochę karkołomne jak na japońską technologię...

Jednak gdy konwerter jest w całości wypełniony atramentem Kaweko blavk perl widzę jakby nierówności od wewnątrz lub mikrobąbelki.

Octem nie chcę go czyścić. Może przemyję całe pióro spirytusem?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@MariuszZ Zrób jeszcze prosty test jak będzie "zachowywał" się konwerter po napełnieniu atramentu bez użycia pióra. Jeżeli nie sprawi ci to problemu to napełnij konwerter atramentem bezpośrednio z butelki i dopiero wciśnij do pióra. Ten test trochę potrwa, wyjdzie coś jak zacznie się zmniejszać poziom atramentu w konwerterze. Sprawdzaj czy wraz ze zmniejszaniem poziomu atramentu nie powstają bąbelki lub czy atrament ma ciągle tendencje do "przyklejania się" do ścianek konwertera. Wiem że to co piszę może zabrzmieć niedorzecznie ale ten problem wiąże się często z zapowietrzaniem konwertera. Wystarczy że tłok zaciągnie "lewe"powietrze i dzieją się cuda. Przy próbie tankowania samego konwertera zauważyłem u siebie że problem ustępował co dało mi pewną wskazówkę co robić by ten problem nie występował gdy chcę tankować konwerter wpięty w pióro. Ale o tym następnym razem, wszystko wyjdzie po próbie którą proponuję zrobić. Co do czyszczenia, płukania konwertera octem, alkoholem również odradzam, nie jest regułą że zniszczy się od razu konwerter ale nie ma co ryzykować bo tworzywa z których zrobione są te akcesoria są różne i różnie reagują na tego typu płyny. Próbowałem tak czyścić i dużych szkód nie narobiło ale gumki, uszczelki miały tendencje do przyklejania się do ścianek konwertera, trzeba było męczyć się by to wszystko odklejać bez uszkodzenia. Woda i płyn wystarczy. A jeszcze jedno, zdarza się że atrament zaczyna tak samo przylegać do ścianek konwertera gdy ten zakonserwujemy smarem silikonowym, mam na myśli smarowanie gumowych oringów.   

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja byłbym zaniepokojony gdyby w konwerterze /naboju brak było maleńkich pęcherzyków powietrza. One świadczą o tym, że pióro (dokładnie to spływak) prawidłowo pracuje, mianowicie spływak pobiera porcyjkę atramentu a w to miejsce przepuszcza pęcherzyk powietrza, następuje wyrównanie ciśnień i pióro pisze prawidłowo, potem następna porcja, i znowu następna aż atrament zostanie wypisany. Szczególnie dobrze to widać podczas używania stalówki flex, bo wydatek atramentu jest duży i pełen nabój czasami starcza tylko na 2-3 strony. Otwieramy pióro, a tam w zbiorniczku pozostało tylko trochę bąbelkowej pianki:o,  ale napełniamy i piszemy dalej:D.  Ja napełniam strzykawką, naboje i konwertery też, nie taplam pióra w kałamarzu:nono:.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Klerk Ciekawe spostrzeżenie, każdy inaczej na to patrzy. Miałem podobne problemy z tanimi piórami(wiadomo jakimi). Próbowałem po swojemu zrozumieć w czym tkwi problem. Sprawdzałem konwertery czy tłoczki w których przy wybranych piórach pojawiały się problemy z nie tylko zapowietrzaniem a nawet brakiem zaciągania atramentu przy typowym tankowaniu pióra/konwertera z butelki. Naprowadziło mnie jedno najzwyklejsze plastikowe pióro. Sekcja plastikowa która zarazem była tulejką w którą bezpośrednio wsuwa się stalówkę ze spływakiem. Sekcja to był plastikowy, jednolity odlew pełniący rolę tulejki, króćca przebijającego nabój. Cały ten element był szczelny więc nie było mowy o dostawaniu się "lewego powietrza"(tu już wyprzedzam fakty). Konwerter wciśnięty w to pióro i przy tankowaniu pióra zaciągał atrament równomiernie bez nawet jednego bąbelka, pióro "pracowało" perfekcyjnie. Tu bym nawiązał do tego co napisałeś o wymianie powietrza, wyrównaniu ciśnień etc. Tym zajmuje się głównie tulejka wg.niektórych źródeł nazywana inaczej komorą wyrównawczą i sam spływak a dokładniej kanał odpowietrzający. Jeżeli te elementy poprawnie działają,nic nie zakłóca tego działania to nawet pojawienie się bąbelków w naboju, konwerterze niczego nie psuje ale do pewnych granic. Gdy wpadnie więcej tego powietrza, tulejka, kanał powietrzy przestaje pracować, w naboju/konwerterze tworzy się coś w rodzaju poduszki powietrznej. Wygląda to różnie, atrament jakby przyklejał się do samego tłoka tworząc wyraźną przerwę lub przyklejał się do ścianek również tworząc przerwę. Przyjrzałem się piórom w którym pojawiały się problemy z tym powietrzem, co wyszło ciekawego. Nieszczelności przy wklejaniu tulejek do sekcji i nieszczelność samego konwertera na króćcu. W większości dzisiejszych piór króćce mają na szczycie nazwijmy rurki która tworzy ten króciec nacięcia, dwie szczeliny, teraz zsumujmy wszystkie te nieszczelności co może wyjść ciekawego. Konwerter w chwili zaciągania atramentu z butelki, zaciąga też powietrze z przestrzeni pomiędzy sekcją a tulejką przez nieszczelne połączenie na króćcu. Czasami wychodzi tak że kręcąc pokrętłem śruby konwertera, tłok nie zasysa od razu atramentu tylko jest na początku pustka, po przesunięciu nawet pół centymetra tłok zaczyna dopiero zasysać atrament. Ta pustka to powietrze które tłok wciągnął z sekcji(pisząc ogólnie). W paru piórach pomogło dokładne wklejenie tulejki w sekcje, uszczelnienie tego połączenia, w paru pomogło dobranie konwerterów które ciaśniej wchodziły w króciec oczywiście nie powodując uszkodzenia konwertera. Może w tym jest problem, ja kombinuje w ten sposób i na razie daje to poprawę a nawet eliminuje tego typu problemy.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Rafnar Jakbyś mógł nieco inaczej formatować wpisy - stosować częściej podziały na akapity - to wydaje mi się, że twoje teksty byłyby bardziej czytelne. To tak na magnesie ;)

A co do bąbelków - ja ze swoimi tłokami nie zadawalam się jednym napełnieniem, ale pompuję sobie atrament w górę i dół, aż przestanę widzieć w okienku bąbelki. Końcowe stadium to znów: wypuszczenie całego atramentu z pióra i ponownie napełnianie - tym razem dość wolno. Działa zarówno przy pobieraniu atramentu z butelki, jak i z próbki o "ekstremalnej" pojemności 2ml (tu puszczam oko w stronę f-pen ;)). W przypadku próbek stosuję trik z dociśnięciem pióra i uszczelnieniem plastikowej fiolki. Plus przechylenie pióra spływakiem w górę. Dla mnie to działa.

@MariuszZ Co do doboru niebieskiego do tego twojego pilota - ten visconti nie jest aż taki drogi. Choć może na początek poszukaj możliwości zakupu próbek, zamiast inwestowania w całą butelkę? A jeżeli będziesz używał pióra w miarę regularnie, to w sumie każdy, który nie będzie na tyle kontrowersyjny (?) jak np. atramenty Diamine, Noodler's czy atramenty pigmentowe lub galusowe, a będzie ci się podobać, nie powinien sprawiać problemów. Kwestia dbania o pióro i czyszczenia w miarę regularnie.

PS. Właśnie zatankowałem żonie do pełna, wymienioną powyżej metodą, Wisienkę od KWZ. Pióro tłokowe to frankenpen "Standard". Będzie walka o ten kolor, bo to w końcu 2ml próbki 😍

DkYtTBU.jpg

Edytowano przez heyahero
Zapomniałem o atramentach galusowych
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

@Rafnar Próbowałem napełnić atramentem konwerter bez pióra - nie udało mi się. Wchodzi około 7-10mm, czyli tyle ile się w zasadzie chowa w tulei. Mam CON70 - jego trzeba napełniać szybkimi naciśnięciami, ale nic nie pomagało.

Napisałeś też o uszczelnieniu konwertera. Po ostatnim napełnieniu (z patentem jetpen) pióro ładnie pisało. Po wyjęciu konwertera z pióra na zewnątrz konwertera było trochę więcej atramentu niż wcześniej. Czyli połączenie pióro-konwerter nie jest u mnie super szczelne. A jak sie więcej "wyleje się pomiędzy konwerter i konwerter"  to ten atrament prawdopodobnie uszczelnia połączenie i potem jest lepiej.

Być może lepiej jest mieć elastyczne konwertery (CON20?) aby połączenie było szczelniejsze

Ta metoda z jetpen, zdaje się, że faktycznie coś robi w moim piórze, bo z komory wypływają bąbelki.

@heyahero fajny atrament :)

 

Edytowano przez MariuszZ
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Fajnie napełnić konwerter do pełna ale później w miarę wypisywania atramentu i tak będzie w nim coraz więcej powietrza, aż zostanie same powietrze :)

Problem z brakiem przepływu z powodu bąbla powietrza w konwerterze nie da się zlikwidować dla niektórych kombinacji atrament - konwerter. Jakoś mnie ostatnio nie dotyka ale wydaje mi się, że kiedy trzymałem pióra odłożone poziomo pojawiał się rzadziej. "Pstryknięcie" w pióro raz na parę dni też powinno załatwić sprawę, ale trzeba uważać żeby nie przesadzić bo można zrobić kleksa albo atrament pojawi się w skuwce. 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@heyahero Witam. Sposób napełniania który opisałeś też stosuje, właściwie od tego wypadałoby zacząć ale już pominąłem, wydaje się że ten sposób to abecadło napełniania piór 😉

Co do uwagi postaram się poprawić i pisać a nie wrzucać tylko zdania, dziękuje za zwrócenie uwagi.

@MariuszZ Widzisz zależność, trudno postawić jedną, trafną diagnozę bo ile piór, konwerterów tyle różnych problemów. Jeżeli sposób "jetpen" działał najlepiej to chyba pozostało używać tego patentu i już nie szukać, próbować na siłę czegoś innego.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, tom_ek napisał:

E, miałem ponad 20 (obecnie blisko 10), żaden nie sprawiał kłopotu, z wielu względów to moja ulubiona marka atramentowa.

Co do tego, że Diamine zacne jest, to ja się z tobą w całej rozpiętości zgadzam - też mi się one w większości podobają. Napisałem "kontrowersyjne", choć jak widzisz pojawił się zaraz zapytajnik - trudno mi było odszukać odpowiedniego sformułowania. Czasami na FPN zdarza mi się widzieć w wątku fotę stalówki z kalafiorem od Diamine. Dlatego tak się boje ich czerwieni. Chociaż zdaje sobie sprawę z tego, ze to nie jest wina atramentu samego w sobie, a raczej zaniedbań użytkowników, ale obawa jakaś taka pozostaje (a co będzie, jak odłożę nabite pióro i zapomnę?...) 😉

PS. Sam też rzucam okiem na YT na kanał Waski Squirrel, gdzie Diamine jest jego częstym, cotygodniowym gościem (PiU) i jakoś też nigdy chłop nie miał jakiś przygód, choć tankuje te atramenty zarówno w drogie, jak i w tanie pióra.

PPS. Noodler's też został przeze mnie wymieniony, bo Sami-Wiecie-Kto nie za bardzo się z nim lubi 😁

Edytowano przez heyahero
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Napisano (edytowany)

Powoli kończę drugie nabicie CON70 i wszystko jest OK. 

Czyli dla mojego zestawu Pilot C74 SFM+CON70: atrament doszczelnia połączenie, stosować metodę jetpen. Uzyć atramentu o płynności minimum czarnego KAWEKO i mniej płynnego od VISCONT niebieski. Do eksperymentów można kupić CON20.

Ciekawe, że na forum to głównie ja mam takie dziwne problemy - może brak doświadczenia z napełnianiem, a wszyscy odruchowo dobrze napełniacie :).

Może wszystko jest nowe i musi się troszkę wyrobić?

 

Odnośnie atramentów, uwielbiam mokrą kreskę z Pilota oraz atramenty Pilota, KAWEKO i VISCONT, ale

Wróciłem do pióra, bo zbyt dużo pisałem Atrament HERO z starym piórem był tańszy od kupowania co chwile sensownego cienkopisu. Poza tym lepiej się pisze.

Teraz mam super pióro, super atrament chyba wychodzi podobna cena jak na początku... ale zachwycam się kreską.

 

Edytowano przez MariuszZ
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 godziny temu, MariuszZ napisał:

Ciekawe, że na forum to głównie ja mam takie dziwne problemy - może brak doświadczenia z napełnianiem, a wszyscy odruchowo dobrze napełniacie :).

Trochę jak z kursem na Prawo Jazdy - im mniej o tym myślisz, tym lepiej ci to będzie wychodzić ;)🤞

Aha, jakbyś jeszcze wahał się co do niebieskiego, to ostatnio na YT pokazał mi się taki sympatyczny film:

...z kontynuacją ;)

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...