Skocz do zawartości

Klikająca stalówka


Polecane posty

Mam poprzedni model M600, kupiony w 1998 r., ale wyprodukowany tuż przed modyfikacją wyglądu. Pisałem nim początkowo ok. roku, później rozstałem się na jakiś czas z piórami. Teraz znów wyciągnąłem je z pudełka, rozkręciłem, wymyłem, wymoczyłem.

Pióro pisze super, stalówka 18k, F (swoją drogą ma linię smuklejszą niż EF w moim Lamy studio. Wiem, że Lamy ostro i grubo leje, ale, że aż tak wyraźnie...), żadnego problemy z przepływem. Tylko, niestety zaczęło klikać, stukać podczas pisania. 

Być może przy odkręcaniu spływaka, zbyt mocno chwyciłem za stalówkę, nie wiem. Teraz stalówka wydaje z siebie klikające dźwięki, im bardziej zamaszyście piszę, tym donośniejsze.

Stalówka nie wydaje się obluzowana, niesymetrycznie założona. Pytanie, czy coś mogę zrobić samemu (doświadczenia w tym nie mam), czy jednak oddać do jakiegoś serwisu. Ile np. serwis Pelikana może policzyć sobie za skorygowanie stalówki?

 

Drugie pytanie - jak ma się zakładanie skuwki na pióro bez jej zakręcania do wysychania pióra. Chodzi o to, że podczas czytania, wypisuję sobie różne rzeczy. Raz może to być co 30 sek., raz co 10 min. Odkręcanie i zakręcanie skuwki co minutę jest wkurzające. Na razie używam Lamy studio, czyli nie muszę zakręcać, ale dla płodozmianu chętnie użyłbym innego pióra.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
30 minutes ago, Iacobus said:

Chodzi o to, że podczas czytania, wypisuję sobie różne rzeczy. Raz może to być co 30 sek., raz co 10 min.

Odrobine off-topic, bo pytasz o pioro, no i zabrzmi to troche jak herezja na tym forum, ale...
... moim zdaniem, do takiego sporadycznego i nieregularnego zapisania krotkich rzeczy, to idealem jest jednak dosc miekki, automatyczny olowek 0,5mm:
- nie ma ryzyka ze wyschnie (przewaga nad piorem i dlugopisem);
- pisze natychmiast i zawsze (przewaga zwlaszcza nad piorem);
- brak koniecznosci otwierania i zamykania;
- brak koniecznosci ostrzenia (przewaga nad zwyklym olowkiem).

Piora sa oczywiscie swietne - ale jednak raczej do dluzszego pisania, a do tego typu zapiskow, o ktorych wspominasz, to osobiscie uzywam prostego Staedlera z wkladem B.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Sprawdź, czy stalówkę włożyłeś prawidłowo. Przejedź palcem po grzbiecie stalówki(od góry? nie wiem jak to powiedzieć poprawnie, po tej płaskiej stronie, którą zwracasz przeciwnie do papieru, a na której wszelkie grawerunki są) - czy daje się wyczuć zawadzanie na szczelinie? Może skrzydełka się przemieściły w przeciwnych kierunkach względem siebie?

Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Abore napisał:

Odrobine off-topic, bo pytasz o pioro, no i zabrzmi to troche jak herezja na tym forum, ale...
... moim zdaniem, do takiego sporadycznego i nieregularnego zapisania krotkich rzeczy, to idealem jest jednak dosc miekki, automatyczny olowek 0,5mm:
- nie ma ryzyka ze wyschnie (przewaga nad piorem i dlugopisem);
- pisze natychmiast i zawsze (przewaga zwlaszcza nad piorem);
- brak koniecznosci otwierania i zamykania;
- brak koniecznosci ostrzenia (przewaga nad zwyklym olowkiem).

Piora sa oczywiscie swietne - ale jednak raczej do dluzszego pisania, a do tego typu zapiskow, o ktorych wspominasz, to osobiscie uzywam prostego Staedlera z wkladem B.

Trudno zaprzeczyć, pod względem czystej funkcjonalności w tym wypadku ołówek aut. ma przewagę. Samo zakładanie / zdejmowanie skuwki mi nie przeszkadza, odkręcanie / zakręcanie już tak. Może nie byłby to ołówek, ale rozwiązaniem pośrednim mógłby być capless albo dialog 3. Ale capless mi się niezbyt podoba, a w Lamy boję się o to, jak mechanizm zniesie b. częste wysuwanie stalówki.

 

4 godziny temu, Tyci napisał:

Klikanie stalówki może być spowodowane tym, że skrzydełka stalówki są ustawione zbyt blisko siebie i w trakcie pisania słychać jak ocierają się o siebie przy zmianie nacisku i kąta pisania. Należy sprawdzić i ewentualnie rozchylić skrzydełka.

To było to. Użyłem b. cienkiego i sztywnego tworzywa z opakowania na tabletki magnezu i udało się pozbyć klikania. W sumie sukces, ale teraz mam taką samą obfitą linię jak w Lamy. Generalnie spoko, ale słabo się tego używa na gorszej jakości papierze (przy długich i szybkich notatkach mam drobny charakter pisma). Będę musiał poszukać na YT jak nieco odwrócić proces.

 

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Za bardzo nie odwrócisz co najwyżej możesz znowu docisnąć ziarno by się bardziej zeszło ale to robota głupiego bo może wyjść to samo co miałeś wcześniej. Pistony piszą mokro, obficie podają atrament, kreska wydaję się trochę grubsza a szczelina między połówkami ziarna powinna być taka by bez większego oporu wchodziła ta folia czy sreberko z tabletek. Można trochę pokombinować ale na zasadzie nie do końca prawidłowego ustawienia stalówki, podejrzewam że efekty i tak będą marne bo dociskając stalówkę do papieru ta i tak będzie się z czasem coraz bardziej rozchodzić, stalówka wróci do swoich "optymalnych"ustawień.  Chyba nie znajdziesz rozwiązania takiego które spełni 100% Twoich oczekiwań, pióro fajne ale nie będzie w pełni pisało tak jak tego oczekujesz.

Edytowano przez Gość
Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 19.10.2018 o 16:02, Pursat napisał:

W sumie zakonczenie bez happy endu bo klikajaca stalowka to zle uksztaltowana stalowka, i powinno sie ja albo dobrze zainstalowac, albo doksztaltowa, ze tak to po amatorsku nazwe.

Udało się, po rozpisaniu linia jest mniej więcej 0.5mm, nie klika, na lepszym papierze ładnie wygląda. Nauczka na przyszłość - delikatnie i czyścić pióro przed odłożeniem na dłużej.

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jednak prawie ok (choć nie pamiętam, jak było z tym piórem, kiedy używałem je tuż kupnie). Po zaskuwkowaniu zaczęła pojawiać się plama, spora, ale rośnie tylko do rozmiaru widocznego na zdjęciu. Pamiętam, że zrezygnowałem z tego pióra szmat czasu temu, bo wylewało po przejeździe z domu na zajęcia (trzymane pionowo w plecaku, który nie był rzucany). Jeśli przypatrzeć się stalówce, to górna szczelina po lewej stronie, tam gdzie pojawia się wyciek, jest szersza od pozostałych. Sama plama nie przeszkadza, ale boję się, że nie będę mógł pióra ze sobą wozić. Czy taka szpara ma prawo występować, czy to defekt?

 

 

20181022_125447.jpg

Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wypuść atrament i przejedź w poprzek szczeliny palcem (w obie strony)- jak poczujesz, że zahacza w danym kierunku, to znaczy, że skrzydełka nierówno leżą (a wtedy =>> pendoctor)

Przeczyść delikatnie szczelinę (jeśli czujesz się na siłach, że nic nie zepsujesz ;-)), może wpadł tam jakiś paproch? Kawałkiem kliszy do aparatu małoobrazkowego, jakąś cienką a sztywną folią; żyletki raczej odpuść.

Edytowano przez drEvil
Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

×
×
  • Utwórz nowe...