Jump to content

Jestem rozczarowany (rozczarowana)


Kleks
 Share

Recommended Posts

  • Replies 55
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

  • 4 weeks later...

Kaweco Dia 2 - pisadło piękne, z dobrych (tak sądzę) materiałów wykonane, pisze gładko, ale:

1) gdy atrament się kończy i pióro jest rozkręcane, sprężynka w "dupce" korpusu działa chyba jakoś na konwerter, bo piór wypluwa resztki atramentu na paluchy i co tam ma się pod ręką;

2) od jakiegoś czasu pióro - nietanie przecież - sprzedawane jest bez konwertera (co prawda nie jest drogi, ale to irytuje tym bardziej, bo to oczywiste wyciąganie dodatkowego grosza od klienta);

3) najpoważniejsza wada - pióro przerywa, szlag mnie trafia, gdy co trzecią, szóstą lub ósmą literę muszę poprawiać; tego kłopotu nie mam w piórach za 5 zł, tym bardziej nie powinno go być w piórach 80 razy droższych. To po prostu kpina z klienta;

4) i wreszcie - pióro bardzo mi się podoba, dobrze leży w dłoni, ale jakoś rzadko po nie sięgam, przyjemność pisania wątpliwa - to chyba przez zbyt małą i za krótką stalówkę.

 

I jeszcze atrament, Diamine Oxblood, w internetach mający świetne recenzje - zero cieniowania, nijaki, bury, nieciekawy kolor.

Edited by tom_ek
Link to comment
Share on other sites

  • 3 weeks later...
  • 4 weeks later...

Ensso Piuma Titanic. Pisałem już o tym w oddzielnym wątku rok temu.

Powody dwa: raz że dostałem korpus jakby zdjęty prosto z obrabiarki, pełny metalowych wiórków. Dwa, że stalówka Titanic EF firmy Bock jest po prostu do... wiadomo czego. Stalówka flex, ale spływak nie podaje tyle atramentu aby to miało szansę zadziałać. No i EF jest tylko z nazwy. Piszę o tym znowu, gdyż po roku chciałem jeszcze raz sprawdzić czy aby się nie myliłem. Niestety pióro nadal nie działa tak jak trzeba. Nawet napisałem dwa dni temu do Bocka, ale jeszcze nie odpowiedzieli.

Link to comment
Share on other sites

57 minut temu, zmechu napisał:

Co do Piumy to mam sposób - przełożyłem stalówkę z Jinhao, bodajże z 159. Od tego momentu pióro bliskie ideałowi, pisze w każdych warunkach. Tyle że mam wersję aluminium black i stalówka M.

Widziałem, widziałem, pomysł przedni. Pewnie też coś pokombinuję w tym kierunku, bo ten Bock to jakaś porażka jest. 

Link to comment
Share on other sites

  • 4 months later...

Jestem rozczarowana zamówionym dwa lata temu chińczykami (Baoer 507, Hero 6006, SKB F12) - to drobnica, która leży w szufladzie.

Najbardziej żałuję zakupu Noodlers Ahab. Atrament z niego dosłownie wyparowuje w tempie ekpersowy, a żłopie on jak smok... brudzi palce, niewygodna sekcja -  ile ochów się naczytałam, a wg mnie pióro katastrofa.

Link to comment
Share on other sites

14 godzin temu, hatszepsut01 napisał:

Jestem rozczarowana zamówionym dwa lata temu chińczykami (Baoer 507, Hero 6006, SKB F12) - to drobnica, która leży w szufladzie.

Najbardziej żałuję zakupu Noodlers Ahab. Atrament z niego dosłownie wyparowuje w tempie ekpersowy, a żłopie on jak smok... brudzi palce, niewygodna sekcja -  ile ochów się naczytałam, a wg mnie pióro katastrofa.

Podpisuję się pod tym, odesłałem pióro do sprzedawcy, teraz mam Standarda i pisze się nim o niebo lepiej. Rozsądnie zarządza atramentem i mimo, że jest mniejsze - dłużej pisze.

Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Diamine Shimmering Seas - kolor bazowy nie w moim guście, a połyskiwanie - ładne bogate, ale trzeba się go długo oszukać (widoczne tylko pod pewnymi, "nienaturalnymi" kątami).

Odszczekuję natomiast to, co napisałem o Kaweco Dia2, choć tylko częściowo - pióro się rozpisało, ale też stalówkę trzeba było delikatnie podszlifować. Teraz pisze się nim naprawdę dobrze, choć stalówka mogłaby być większa (i szlifowana przez producenta a nie klienta).

Link to comment
Share on other sites

Szukałem powodów, żeby nawiązać ponowie z Wami kontakt, napisać coś na forum, ale wszystkie odpowiedzi na pytania znalazłem w szukajce :) Wróciłem na forum po 3 latach,  po szczęśliwym zakupie pióra, po Waszych sugestiach i radach... :)

I jak to na Polaka przystało, najłatwiej jest napisać to, co złe.. 🙂 

Otóż, 3 lata temu kupiłem wymarzonego MB 146... Dla mnie pióro idealne w swojej formie i wyrazie - ikona klasyczności, estetyki, proporcji i minimalizmu. Baza wyjściowa dla  wszystkich innych piór...  (wiem, że jestem zafiksowany  i że są inne, piękne i świetne pióra, ale...) 🙂

Po zakupie, jak zeszła obsesja, endorfiny i otumanienie, z przykrością stwierdziłem, że MB po prostu nie startuje... Stalówka F, przez pierwsze  kilka milimetrów nie dawała znaku życia. Czy lekko, czy  mocniej dociśnięta, nie pisała... Strasznie to było dołujące, tym bardziej, że za takie pieniądze oczekuje się absolutnej perfekcji w każdym calu... Oddałem do serwisu, naprawili. W efekcie stalówka F pisze teraz jakby bardziej M (pewnie była szlifowana, być może powodem było "baby-bottom"), ale w gruncie rzeczy szersza kreska bardziej mi odpowiada. Czyli wyszło lepiej niż dobrze.

Ale, mimo wszystko, pióro za te pieniądze, powinno działać idealnie od pierwszego użycia.

Edited by Chrumpel
Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się z w pełni z Twoją opinią, miałem takie same wyobrażenie o piórach, tak samo na to wszystko patrzyłem. Musiałem wydać kupę kasy żeby wreszcie to do mnie dotarło że nie ma dzisiaj czegoś takiego, że dostane to czego oczekuję. Nie mam złych intencji pisząc te słowa, nie mam zamiaru zniechęcać do zakupu drogich towarów, jakichkolwiek. Ale na własnej skórze przekonałem się że cena, tym bardziej wysoka, nie jest dzisiaj 100% gwarantem że to coś wymarzonego będzie takim jakim chcemy żeby było. Nie wiem czy my mamy taki wybrakowany rynek, że dostajemy taki "nie pewny"towar, bo przecież tego typu historie zdarzają się nagminnie. Z samochodami, elektroniką, z wszystkim, niemal na każdym kroku słychać że jest coś nie tak. Niestety tak też jest w "świecie" piór, wszystko oparte na tej losowości, a może mi się trafi dobre, osobiście mam dość tego "trafi" ale taka jest rzeczywistość. I mamy przykład, pióro za "furmankę" pieniędzy i do reklamacji. W pewnym sensie sami tego chcieliśmy, ciągła gonitwa za czymś nowym, najlepiej żeby kupować coś nowego  co rok, producentom to jest na rękę. Temat rzeka, szkoda nerwów. Dobrze się wszystko skończyło, chwała przynajmniej za to że ten drogi towar jest jeszcze "obsługiwany" po zakupie, klient nie zostaje sam na sam z problemami, producenci są zobowiązani pomóc klientowi. A dzisiaj nie jest to taką już regułą, co poniektórzy potrafią kombinować...Pozdrawiam :)

Link to comment
Share on other sites

No właśnie, ja się żaliłem na podobną przypadłość w Kaweco za cztery stówki, a tu proszę, to samo w o wiele droższym majstersztyku (nazwa brzmi w tym kontekście nieco ironicznie). Ciekawe, że w żadnych innych, niekiedy b. tanich piórach takiej przypadłości nie miałem.

A poza tym drogą zupełnie niepoważne jest to, że serwis "pogrubił" Ci stalówkę (mimo że Ci to odpowiada) - zapłaciłeś za F, dostałeś  serwisowane F/M. Ręce opadają.

Link to comment
Share on other sites

6 godzin temu, Michał76 napisał:

Nie wiem czy my mamy taki wybrakowany rynek, że dostajemy taki "nie pewny"towar, bo przecież tego typu historie zdarzają się nagminnie. 

Jak napisałeś temat rzeka. W dobie lidli i innych dyskontów oraz przyzwyczajenia ludzi do tego ze wszystko można dostać taniej, tworzy się zamknięty krąg dążenia do taniości. A jak głosi pradawne przysłowie jak coś ma być szybko i tanio - to nie będzie dobrze. 

Do tego dodajmy planowany czas życia produktów, maszynowa produkcje i mamy to co mamy, ale w jakiej cenie ;)

Z drugiej strony w internecie można znaleźć cała masę opinii jednak mam wrażenie, ze w większości są to negatywne wpisy. W sumie ile osób po dobrym zakupie pisze peany?

Link to comment
Share on other sites

2 godziny temu, tom_ek napisał:

A poza tym drogą zupełnie niepoważne jest to, że serwis "pogrubił" Ci stalówkę (mimo że Ci to odpowiada) - zapłaciłeś za F, dostałeś  serwisowane F/M. Ręce opadają.

Nie chce tu oskarżać serwisu. Nie mam pojęcia jaka powinna być ustawowo grubość F, a jaka M w MB. Długo testowałem w sklepie F i M i miałem spory kłopot w wyborze, a że lubię grubszą kreskę, to padło na F, bo M była chyba trochę za gruba, W porównaniu do mojego Watermana Experta F, w MB F-ka była/jest zdecydowanie grubsza, nawet przed serwisem. więc może tak jest i nie pogrubili jej podczas naprawy. Ale jak pisałem w efekcie jest lepiej niż było. :)

A ironicznie dodam, ze też jakieś 3 lata temu kupiłem synowi Herlitz my.pen, za 9,95 zł z marketu. Załadowałem nabój, przyłożyłem do papieru i... oniemiałem... :) Leciutko, gładziutko, sunęło po kartce, z piękną kreską M... Piszemy nim do dziś wszyscy w domu, bo jest to dyżurne pisadło do domowych notatek. To samo z Safari, które kupiłem kilka dni emu i mam nadzieję to samo będzie z Lamy Logo, które też już do mnie jedzie... :) 

 

Link to comment
Share on other sites

Zgadzam się z Tobą, chcę dostać to za co zapłaciłem, to oczywiste. Nie chce tylko oskarżać serwisu za pogrubienie, bo być może niczego takiego nie zrobili i F-ka w MB może po prostu taka jest. To moje subiektywne odczucie, a nie jestem ekspertem w tych sprawach... :)

 

Link to comment
Share on other sites

9 godzin temu, Michał76 napisał:

Dobrze się wszystko skończyło, chwała przynajmniej za to że ten drogi towar jest jeszcze "obsługiwany" po zakupie, klient nie zostaje sam na sam z problemami, producenci są zobowiązani pomóc klientowi. A dzisiaj nie jest to taką już regułą, co poniektórzy potrafią kombinować...

Ja z własnego doświadczenia wiem, że gdy się kupi bubel i chce się to później odesłać na reklamację/gwarancję to przeważnie kończy się to dużym stresem i często kłótnią ze sprzedawcą. Osobiście miałem do czynienia tylko z jedną firmą jubilerską, która ma tak świetne podejście do klienta w sprawach problemów z ich wyrobami (nawet gdy coś się popsuło z winy użytkownika), że aż mi trochę głupio było jak dwa razy rozwiązali mój problem... Niejako przez świetne podejście do klienta uwiązali mnie do siebie i choćby świat się walił to i tak biżuterię będę kupował tylko u nich 😄

Edited by Bartosz_T
Link to comment
Share on other sites

  • 1 month later...

Największym moim rozczarowaniem było Kaweco Special, ale to już jakiś czas temu, może teraz problem został rozwiązany. Kupiłam EF, a pisało strasznie grubo i twardo jak łóżko ascety i zanim wystartowało musiałam mazać i trząchać... Co ciekawe, oddałam Tacie i on ze swoją ciężką do  pisania ręką był po prostu zachwycony. Choć design super... Panie @Kleks, co u Pana słychać po latach?

Link to comment
Share on other sites

Jestem rozczarowany Zebrą G. Zupełnie nie podoba mi się to co czuję w trakcie pisania. Jedynie przy ruchu w dół jest płynnie i w miarę ok, przy wszystkich pozostałych kierunkach jest paskudne przeżycie. To zupełnie nie dla mnie, stalówka musi mieć na końcu ziarno, bez niego pisanie nie sprawia mi przyjemności. Na szczęście eksperyment wyszedł tanio i zostało mi po nim nowe doświadczenie oraz... przyjemnie piszące Jinhao X450.

Link to comment
Share on other sites

@dawid.w Zebrą G w pozostałych kierunkach trzeba pisać bardzo delikatnie, ledwie muskając papier. To nie jest stalówka do codziennego pisania. Właściwie jest to stalówka rysunkowa, która od biedy nadaje się do kaligrafii. Rozczarowanie wynikło zapewnie z odmienych oczekiwań w stosunku do tego, co ta stalówka w rzeczywistości oferuje.

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share


×
×
  • Create New...