Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'graf von faber-castell'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Witamy na Pióra Wieczne Forum
    • Regulamin Forum
    • Misja Forum
    • Przedstaw się
  • Z życia PWF
    • Aktualności
    • Atrament forumowy 2018
  • Wybór pióra wiecznego
    • Wybór i zakup pióra wiecznego
  • Forum o piórach wiecznych
    • Pióra wieczne i akcesoria
    • Historia piór wiecznych
    • Atramenty
    • Papiery i notatniki
    • Galeria
  • Pracownia naprawy i konserwacji
    • Naprawa piór wiecznych
  • Forum o długopisach i ołówkach
    • Długopisy
    • Ołówki i inne przybory piśmiennicze
  • Recenzje
    • Recenzje piór wiecznych
    • Recenzje atramentów
    • Recenzje akcesoriów piśmienniczych
  • Książki o piórach wiecznych i kaligrafii
    • Książki o piórach wiecznych i kaligrafii - recenzje
  • PWF dla sztuki
    • Kaligrafia
    • Pracownia artystyczna
  • Agora
    • Targowisko PWF
    • Co w trawie piszczy?
    • Kawiarenka
  • Rynek piór wiecznych
    • Obserwator aukcji
    • Łowcy okazji
    • Oferty firm
  • Prezentacje
    • Prezentacje, katalogi i inne materiały informacyjne
  • Opinie o sklepach

Calendars

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


WWW


Facebook


Instagram


Twitter


Snapchat


Skąd jesteś?


Zainteresowania

  1. Przedstawiam test atramentu Graf von Faber-Castell Royal Blue o bardzo ciekawym i jednocześnie intrygującym odcieniu niebieskiego. To delikatnie zimno-niebieski kolor. Bardzo przyjemny dla oka. Technicznie atrament na bardzo dobrym poziomie. Czas wysychania również jest dobry. Jedynie co kuleje, to wodoodporność. Bardzo dobry produkt wart zakupu. Producent: Graf von Faber-Castell Seria, kolor: Royal Blue Pióro: Waterman Hemisphere „F” Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: bardzo dobry Lepkość: dobra Przebijanie: niezauważalne Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: bardzo dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa C] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  2. Przedstawiam test atramentu Graf von Faber-Castell Olive Green o bardzo ładnie oddanym kolorze oliwek. Atrament doskonale współpracuje z piórem przez co pisanie jest czystą przyjemnością. Wyczuwam delikatny, maślany poślizg. Technicznie również atrament zajmuje wysokie miejsce na podium. Praktycznie nie zauważam wad. Nawet odporność na wodę jest nie najgorsza. Dla mnie bomba! Producent: Graf von Faber-Castell Seria, kolor: Olive Green Pióro: Waterman Hemisphere „F” Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: bardzo dobry Lepkość: dobra Przebijanie: niezauważalne Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa B] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  3. Przedstawiam test atramentu Graf von Faber-Castell Turquoise o wspaniale skomponowanym odcieniu turkusu. Gdzieś w oddali moje oczy dostrzegają nuty zieleni. Genialne. Atramentem pisze się wyśmienicie, doskonale współpracuje z piórem i wydaje się lekko tłustym. Przyjemność z pisania. Parametry techniczne bardzo dobre. Polecam ten atrament. Nie zawiedziecie się! Producent: Graf von Faber-Castell Seria, kolor: Turquoise Pióro: Waterman Hemisphere „F” Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: bardzo dobry Lepkość: dobra Przebijanie: niezauważalne Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa B] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  4. Przedstawiam test atramentu Graf von Faber-Castell Violet Blue o przyjemnym dla oka fioletowym odcieniu. Atramentem pisze się bardzo dobrze dzięki doskonałemu przepływowi i dobrej lepkości. Wyczuwalna jest też delikatna maślaność stalówki. W miarę dobre wysychanie, lekko ponad 5 sekund. Niestety atrament jest mało odporny na wodę. Hm, chyba warto wypróbować. Producent: Graf von Faber-Castell Seria, kolor: Violet Blue Pióro: Waterman Hemisphere „F” Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: bardzo dobry Lepkość: dobra Przebijanie: niezauważalne Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: bardzo dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa C] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  5. Przedstawiam test atramentu Graf von Faber-Castell Midnight Blue o bardzo ładnie skomponowanym odcieniu niebiesko-czarnym. Atrament poprawnie zachowuje się w piórze, jednak daje się wyczuć lekka jego suchość. Może w piórach z lepszym przepływem nie będzie to zauważalne. Całkiem dobry czas wysychania i dobra odporność na wodę. Warto sięgnąć po ten atrament. Producent: Graf von Faber-Castell Seria, kolor: Midnight Blue Pióro: Waterman Hemisphere „F” Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: dobry Lepkość: dobra Przebijanie: niezauważalne Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: bardzo dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa B] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  6. Przedstawiam test atramentu Graf von Faber-Castell Electric Pink o bardzo ciekawym odcieniu, który mogę przyrównać do mieszanki koloru amarantowego z malinowym. Bardzo ładny odcień. Atramentem pisze się bardzo dobrze, z lekkim poślizgiem, bardzo dobrym przepływem i w miarę dobrym czasem wysychania. Niestety atrament przegrywa starcie z wodą. Zalecam by nie pisać notatek w wannie. Producent: Graf von Faber-Castell Seria, kolor: Electric Pink Pióro: Waterman Hemisphere „F” Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: bardzo dobry Lepkość: dobra Przebijanie: niezauważalne Cieniowanie: zauważalne (słabo) Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: bardzo dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa B/C] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  7. Przedstawiam test atramentu Graf von Faber-Castell Deep Sea Green o wspaniałym odcieniu zieleni z głębi oceanicznej. Półturkus, półzielony z lekkim przybrudzeniem. Muszę przyznać, że uległem urodzie tego atramentu. Atramentem pisze się dobrze, jednak wyczuwam lekką suchość, niemniej nie przeszkadza ona przy pisaniu. Wysychanie na przyzwoitym poziomie, odporność na wodę również. Zalecam kupić i pisać, pisać, pisać… Producent: Graf von Faber-Castell Seria, kolor: Deep Sea Green Pióro: Waterman Hemisphere „F” Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: dobry Lepkość: dobra Przebijanie: niezauważalne Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa B] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  8. Przedstawiam test atramentu Graf von Faber-Castell o bardzo ładnym cynamonowo-koniakowym odcieniu. Cieniowanie, bo od tego dziś zaczniemy, jest widoczne bardzo ładnie już w stalówce F. Zapewne w elastycznych atrament pokaże co potrafi. Technicznie bardzo dobrze, no może poza wysychaniem, które mogłoby być troszkę lepsze. Szczerze polecam. Na pewno nie zawiedziecie się. Producent: Graf von Faber-Castell Seria, kolor: Cognac Brown Pióro: Waterman Hemisphere „F” Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: bardzo dobry Lepkość: dobra Przebijanie: niezauważalne Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa B] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  9. Przedstawiam test atramentu Graf von Faber-Castell Burned Orange o wspaniałym, soczystym odcieniu płonącej pomarańczy. Kolor mnie oczarował, kolor mnie zafascynował, zakochałem się w nim. I spłonąłem. Doskonały przepływ sprawia, że pióro maślanie sunie po kartce. Przyjemność z pisania. Dobry czas wysychania. Idealne nasycenie. Będę polecał wszystkim i wszędzie ten atrament. Genialna produkcja! Producent: Graf von Faber-Castell Seria, kolor: Burned Orange Pióro: Waterman Hemisphere „F” Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Parametry techniczne: Przepływ: bardzo dobry Lepkość: dobra Przebijanie: niezauważalne Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: bardzo dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa B] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma na karcie Clairefontaine (gramatura 120 g / m2) Paleta odcieni (pobranych z 7 punktów kleksa)
  10. Witam! Chciałbym kupić swoje pierwsze porządne pióro. Jakiś czas temu posługiwałem się tanim piórem za 10 zł kupionym w papierniczym i powiem że całkiem nieźle się pisało, było dosyć mokre i nie miało problemów ze spływaniem tuszu. Pióro się złamało bo było z tandetnego plastiku i teraz wiedząc to że pisanie piórem podoba mi się o wiele bardziej niż długopisem chce kupić jakieś dobre. Rozważam jedno z 3 modeli podanych w temacie wpisu. Czynnikiem najważniejszym dla mnie jest to aby jak najmniej siły było potrzebne do pisania i tusz spływał dobrze. Proszę pomóżcie mi wybrać.
  11. (Rhodia dot pad 80g), foto -To nie takie proste. Nie wszystko jest czarne albo białe. Istnieją liczne odcienie szarości. -Nie. -Proszę? -Nie ma szarości, tylko biały, który został ubrudzony. Terry Pratchett, cytat pochodzi z książki Carpe Jugulum Dzień naboju sponsorował Visvamitra i Graf von Faber-Castell Mnie przypadła szarość od Grafa, Stone Grey. Miałam juz kiedyś styczność z tym atramentem, nomen omen, też z nabojami... ale chyba rozdałam po znajomych, bo nic w swoich zasobach już nie znalazłam. (Rhodia dot pad 80g), foto (Clairefontaine zeszyt 90g / Rhodia zeszyt 80g), foto Nie porwał mnie ten odcień kiedyś, właściwie nie porwał i tym razem, ale tylko dlatego, że nie jestem fanką szarości. Teoretycznie nie jest zły, w mokrym piórze dośc dobrze nasycony ale.. jak tylko zestawiam ten odcień z Earl Grey, to od razu moje spojrzenie kieruje się w stronę atramentu Diamine. To była pierwsza szarość, która mnie autentycznie zaciekawiła. Stone Grey jest taki... no przeciętny. Nie wzbudza zachwytu, nie wzbudza odrazy. Nie wzbudza we mnie żadnych intensywnych emocji Niezbyt chętnie sięgałam po ten odcień, to muszę przyznać (Rhodia dot pad 80g), foto (Leuchtturm1917 kalendarz) Stone Grey to taki szary... trochę ołówkowy odcień. Earl Grey ma jakby więcej czerni i tonalnie jest inna. Jak widać, są różne odcienie szarości Kilka słów o właściwościach. Mam generalnie odczucie, że atramenty Grafa stoją po tej suchszej stronie. Tak jest też ze Stone Grey. Nie jest to jakiś straszny suchotnik, no ale... Przepływ umiarkowany, dobrze się sprawdzi w mokrym piórze (testowałam w Viscontim Rembrandt Fine i Bexley Gastons Angels stub). W suchszym nie ma przyjemności z pisania. Warto odnotować, że Rembrandt gdy leżał nie używany 3 dni, miał problem ze startem. Nie miałam przyjemności pisania tym atramentem w tym piórze. W Bexleyu, czyli nieco szerszej i mokres stalówce było już lepiej. Nie na każdym papierze też pisze się dobrze. Moje typy to Leuchtturm i Rhodia. Gorzej na np. MD (spotęgowane wrażenie suchości). Smarowanie stalówki przeciętne. Czas wysychania na Rhodii w granicach 13-15 sek, kolejny przeciętny wynik. Strzępienie minimalne, zależy od papieru. Cieniowanie... minimalne. Szału nie ma. (Rhodia kremowa 80g / Rhodia dot pad) foto (Rhodia dot pad 80g/ Rhodia zeszyt 80g), foto (Clairefontaine zeszyt 90g) foto (MD Paper) foto (Leuchtturm1917 kalendarz / Rhodia dot pad 80g) ((MD Paper / Rhodia dot pad 80g) foto Podsumowując, atrament o przeciętnych właściwościach, przeciętnym odcieniu (bardziej podoba mi się Earl Grey) i wysokiej cenie. Jacyś chętni? PS. Na koniec pozwolę sobie wrzucić link do pewnej recenzji. https://www.thepencompany.com/blog/expert-advice/graf-von-faber-castell-stone-grey/ U mnie Stone Grey wyszedł stosunkowo dobrze nasycony, ale to zasługa mokrego Bexleya. Tutaj, ten odcień wypada dużo bladziej. Jak widać, dobór pióra do tego atramentu ma dość duże znaczenie. Zostało mi trochę w naboju, postaram się jeszcze zapakować go do innego pióra.
  12. Moim nabojem niespodzianką w poprzednim tygodniu Kolorowego Zawrotu Głowy był GvFC Olive Green. Moim zdaniem nazwa świetnie oddaje kolor atramentu, choć ja spodziewałabym się czegoś bardziej nasyconego. W kleksie wygląda naprawdę ciekawie: Ale podczas pisania jest dużo bardziej "bez wyrazu". Właściwości atramentu przedstawiają się następująco (wersja przepisana poniżej): PRZEPŁYW: w porządku. Nie określiłabym atramentu jako suchy, ale nie jest dla mnie wystarczająco mokry. Nie zauważyłam problemów ze startem pióra. NASYCENIE: raczej słabe CIENIOWANIE: obecne STRZĘPIENIE: nie zauważyłam CZAS WYSYCHANIA: ok. 10 sek. na Navigatorze i ok. 15 sek. na Oxfordzie WODOODPORNOŚĆ: tekst po 5 minutach w wodzie pozostał względnie czytelny. Atrament nie rozmazuje się od zakreślacza. PRZEŚWITYWANIE: brak PRZEBIJANIE: brak CHROMATOGRAFIA: PORÓWNANIE Z INNYMI ATRAEMENTAMI: PORÓWNANIE NA RÓŻNYCH PAPIERACH: Atramentem pisało mi się całkiem przyjemnie, ale go nie kupię. Jego właściwości są dobre, ale nie są rewelacyjne, przez co uważam, że nie jest wart swojej wygórowanej ceny. Sam kolor jest mocno wyblakły. Niemniej jednak jeśli komuś się podoba, to polecam wyposażyć się w próbki bądź naboje, albo kupić z kimś na pół
  13. Czas na kontynuację tygodnia z GvFC i kolejny nabój Mnie trafił się taki oto pomarańczowy o bardzo fajnym odcieniu - w porównaniu z innymi moimi pomarańczowymi jest chyba najbardziej pomarańczowy - niejaskrawy i niebrudny. Oxford 80g/m2 Przepływ - jest bardzo dobry, nie miałam z tym atramentem kompletnie żadnych niespodzianek. Nadąża za bazgraniem, nie zasycha, jest całkiem mokry. Nic do zarzucenia Nasycenie - też w sam raz - atrament jest czytelny i niezbyt jaskrawy. Plano Universal 80g/m2 Papier z zeszytu Herlitz Rainbow Double A 80g/m2 Przebijanie - standardowe kilka kropek na moim najgorszym papierze Strzępienie - nie zauważyłam Tomoe River Cieniowanie - widoczne i ładne Czas wysychania - bardzo dobry, ok. 15s na Rhodii Wodoodporność - brak Porównanie: Podsumowując, to na prawdę fajny atrament, szkoda tylko że taki drogi... Mimo jednak jasnego koloru, dobrze mi się nim pisało i potem czytało zapisane notatki. I do tego ładne cieniowanie Nie wiem co jeszcze mogę powiedzieć - wszystko super i gdyby flaszka kosztowała tak o połowę mniej to chętnie bym sobie kupiła Dziękuję za naboje Zalety: bardzo dobry przepływ i właściwości szybko wysycha cieniowanie ładny pomarańczowy kolor, niejaskrawy i niebrudny Wady: przede wszystkim cena
  14. Taki męski kolor mi się trafił I powiem więcej, całkiem mi się podoba. Znaczy nie tak, żeby nim pisać na codzień, ale dla wyróżnienia czegoś, osobnego nagłówka itp. znalazłbym dla niego zastosowanie. Kolor trochę wchodzi w czerwień (przynajmniej na żywo) i bardzo przypomina Lamy Vibrant Pink (pomijając oczywiście złote drobinki) Właściwości ma bardzo dobre Strzępienie - zdarza się jak piszemy na byle czym Prześwitywanie - lekkie Przebijanie - punktowo, bardzo rzadkie Nasycenie - nazwa zobowiązuje Przepływ - bardzo fajny Cieniowanie -tylko na dobrych papierach, ale przy tej intensywności to normalne Wysychanie - ok 10s na rhodii to, całkiem dobry wynik Wodoodporność - prawie żadna Jako, że mam Lamy to się nie skuszę, bo dużo tym pisać nie będę, ale GvFC podoba mi się bardziej ze względu na swoją matowość i brak drobinek.
  15. Graf von Faber-Castell szaleje. W tym roku linię atramentów rozszerzono o pięć kolorów. Dwa najnowsze to Olive Green i Cognac Brown. Cognac Brown wygląda raczej nijako. Przepływ: umiarkowanie dobry. Czas wysychania: rozsądny. Między 2-5 sekund na papierze ksero, 10-15 sekund na papierach typu Rhodia / Clairefontaine / Oxford Optiv. Wodoodporność: niewielka, ale jednak. Przebijanie : nie zauważyłem na papierach testowych Strzępienie: nie zauważyłem na papierach testowych Atrament na ręczniku kuchennym Software ID Zakres koloru Rhodia, Caran d'Ache Varius, B Fabriano, Jinhao 599, F Midori, Hero 5028, stub 1.9 Wodoodporność
  16. Graf von Faber-Castell szaleje. W tym roku linię atramentów rozszerzono o pięć kolorów. Dwa najnowsze to Olive Green i Cognac Brown. Olive Green ma ciekawy kolor. A jak własciwości? Przepływ: umiarkowanie dobry. Nijak ma się do atramentów J. Herbin, bliżej mu do inkaustów pelikana z serii 4001. Czas wywychania: rozsądny. Między 2-5 sekund na papierze ksero, 10-15 sekund na papierach typu Rhodia / Clairefontaine / Oxford Optiv. Wodoodporność: niewielka, ale jednak. Przebijanie : nie zauważyłem na papierach testowych Strzępienie: nie zauważyłem na papierach testowych Atrament na ręczniku kuchennym Software ID Zakres koloru Rhodia, FC Ambition, B Fabriano, Faber-Castell Ambition, B Midori, Hero 5028, stub 1.9 Wodoodporność
  17. Graf von Faber-Castell to firma z tradycjami. Jej początki sięgają 1761 roku. Oferta produktowa firmy jest szeroka. Obejmuje między innymi atramenty. Obecnie dostępnych jest dziesięć kolorów GvFC: Carbon Black Cobalt Blue Deep Sea Green Garnet Red Hazelnut Brown Midnight Blue Moss Green Royal Blue Stone Grey Najnowszym atramentem w serii jest Violet Blue. Kiedy usłyszałem, że Graf wprowadzi fioletowy atrament, ucieszyłem się - brakowało fioletu w tej serii inkaustów. Kiedy zobaczyłem pierwsze recenzje Violet Blue zwątpiłem - wyglądał na nich blado i bezpłciowo. Zamiast flaszki zakupiłem naboje i wypróbowałem atrament w dwóch piórach. Violet Blue jest "suchy", słabo nasycony, nie daje stalówce optymalnego poślizgu. Kolor raczej mnie nie zachwycił, ale mniejsza o kolor. Innych może zachwycać. Niestety tutaj problematyczna jest jakość atramentu. W suchych i cienkich stalówkach pisanie nim jest najzwyczajniej w świecie nieprzyjemne. Nawet stalówka B mojego Sporta nie wyciągnęła z Violet Blue głębi. Jak na produkt premium wyszłośrednio. Co do koloru - spodoba się miłosnikom subtelnych i stonowanych odcieni. Zanim jednak po niego sięgną, powinni się upewnić, że mają pióro z "mokrą" stalówką. W suchej będzie dramatycznie nudno. Atrament na ręczmniku kuchennym Software ID Tomoe River, Kaweco Classic Sport, B Leuchtturm 1917, Kaweco Classic Sport, B Oxford, Hero 5028, stub 1,9 No-name copy-paper – Faber-Castell Ondoro, M Wodoodporność
  18. Violet Blue to kolejny nowy kolor od firmy Graf von Faber Castell. Poprzednie atramentowe nowości tej firmy były przeciętne, więc może ten kolor coś zmieni? Zacznijmy od zalet. Naboje te, pasują do większości piór, ponieważ posiadają europejskie wejście. Niestety, to koniec zalet. Założyłem nabój do świeżo wypłukanego pióra, to dokładnie pierwsza próbka pisma poczyniona tym atramentem: To chyba niemożliwe. Niemożliwe żeby GvFC wydał coś takiego. Słabe nasycenie, wrażenie pisania „wodą”. To pewnie dlatego że to świeżo wypłukane pióro. Na pewno. Pisałem sporo, czasem ściskając nabój, aby więcej atramentu dotarło do stalówki i abym ujrzał w końcu silnie nasycony, głęboki niebiesko-fioletowy robiący takie wrażenie, że złożenie zamówienia na całą 75ml butelkę wydaje się nieuniknione. Nic z tego. Jest lepiej. Jest Violet, ale dlaczego to Violet Blue? Nie mam pojęcia. Później napis zrobiony tym atramentem, po ponad 24 godzinach od założenia naboju. On niestety chyba nie będzie już ciemniejszy. Pisanie tym atramentem nie należy do czynności przyjemnych. Pozostawia wrażenie pisania wodą, jego nasycenie jest kiepskie, przepływ przeciętny, a cena kosmiczna. Jeszcze kleks na chusteczce higienicznej; ten po prawej został polany wodą Porównanie z innymi atramentami: 1 – Violet Blue 2. Pelikan Edelstein Amethyst 3. Pelikan 4001 Violet 4. Waterman Encre Violet Tendresse 5. GvFC Cobalt Blue 6. Sailor Nioi Sumire Kolor jest tragiczny, ale za to na opakowaniu można znaleźć napis „permanent Ink”. To może oznaczać że atrament będzie wodoodporny. W miejscach gdzie wody było niewiele (jedna kropla), to jest duża szansa na odczytanie zawartości. Tam gdzie wody jest więcej, nie ma na to żadnych szans. Parametry techniczne: Właściwości: 2/4 pkt. 4pkt. bardzo dobre właściwości 3pkt. bez zastrzeżeń 2pkt. są zastrzeżenia 1pkt. koszmar 0pkt. tragedia Wysychanie: 2/2 pkt. 2pkt. do 5 sek, 1pkt. powyżej 5 sek. 0 pkt. powyżej 10 sek. Wodoodporność: 0/2 pkt. 2pkt. minimalny ubytek barwnika lub brak jakiegokolwiek śladu 1pkt. tekst mimo zalania można odczytać 0pkt. atrament zmywa się z kartki Stosunek cena/jakość: 0/2 2pkt. dostajemy dobry atrament za dobre pieniądze 1pkt. dobry atrament za zbyt wysoką cene 0pkt. płacimy tylko za butelkę Łącznie 4/10pkt. Wciąż mam nadzieję, że to jakaś kiepska partia, że trafiły mi się kiepskie naboje i że to nie jest prawda, że w cenie atramentu premium dostajemy tak przeciętny atrament. W takiej cenie, na pewno lepiej jest kupić Kawco Sommerlila, który ma podobny kolor, a lepsze właściwości.
  19. Moje subiektywne zestawienie zieleni. Papier: Rhodia dotpad, Clairefontaine 90g Pióro w większości Jinhao, KWZ Ink maczanka SKANY: Zdjęcia aparatem: Zdjęcia telefonem (lumia)
  20. Witam Wszystkich. Nigdy wcześniej nie pisałem piórem. Wraz z nadchodzącymi moimi 18 urodzinami (które po raz pierwszy obchodziłem 12 lat temu) moja małżonka zaproponowała, że z okazji okrągłych urodzin sprezentuje mi zegarek.... Stwierdziłem, że skoro mam już parę egzemplarzy to może kupi mi coś czego nie mam a zawsze chciałem mieć - pióro. Oczywiście zaaprobowała pomysł więc przystąpiłem do poszukiwań Wymarzone pióro obowiązkowo miało mieć : -zakręcaną skuwkę - przynajmniej jedna część (korpus lub skuwka) miała być z metalu. Szukałem, szperałem w zasobach internetu i w końcu znalazłem..... Faber-Castell E-motion parqett. Spełniało moje wszystkie oczekiwania a na dodatek miało nietuzinkowy wygląd. Oprócz pióra e-motion, w prezencie dostałem dedykowany do tego modelu skórzane etui, kałamarz GvFC Royal Blue oraz 6 naboi GvFC moss green. Gdy otworzyłem paczkę i zobaczyłem cały zestaw to "umarłem w butach" ! Potem było już tylko gorzej, zakochałem się w piórach i chciałem więcej. W myśl starej zasady, że apetyt rośnie w miarę jedzenia postanowiłem napisać do sklepu w którym zamówiłem (żona zapłaciła ;p) ww. zestaw z pytaniem o cenę Graf von Faber-Castell Classic Ebony, gdyż strasznie mi się podobało. Po dwóch dniach otrzymałem zwrotnego maila z ceną znacznie niższą niż ta sugerowana przez producenta, toteż ku mojej rozpaczy złożyłem zamówienie. W taki o to sposób w niecałe dwa miesiące stałem się posiadaczem dwóch fantastycznych instrumentów piśmienniczych. Dodatkowo dla mojego 7 letniego synka zamówiłem FC Basic błyszczące którego jakością wykonania jestem zaskoczony, wręcz zszokowany. Uważam że jest genialne i spokojnie mogło by kosztować powyżej 200 zł Odnośnie F-C E-motion - osobiście wolałbym żeby było ciut dłuższe (bez skuwki) bo z założoną jest dla mnie idealnie długie. Waga również dla mnie jest odpowiednia. Uważam, że waga pióra koreluje z jego wyglądem. Szczerze mówiąc byłbym rozczarowany gdyby było lżejsze. Stalówka F - płynie gładko po papierze, sama przyjemność pisania. Szukam pretekstu aby ciągle to pióro odkręcać i coś napisać- cokolwiek. A jeszcze jedno, osobiście wolałbym aby gwint był dłuższy (nie wiem czy tak to się określa) Chodzi mi o to, że lubię celebrować czynność odkręcania zatem wolałbym po prostu dłużej je odkręcać Odnoście F-C Basic mojego synka - również jest genialnie. Doskonale wykończone. Jak dla mnie idealna długość bez skuwki (minimalnie dłuższe od GvFC Classic), idealny ciężar, stalówka identyczna jak ww. E-motion i to wszytko za pióro za które zapłaciłem mniej niż 100 zł. Żałuję że sam sobie nie kupiłem takiego. No i czas na mojego króla... Graf von Faber-Castell Classic Ebony. Piękne drewniane opakowanie, które było włożone w inny gruby, doskonałej jakości, wręcz ekskluzywny papier z logiem producenta a to z kolei było włożone w białe tekturowe pudełko, które zabezpieczało całość - trochę jak matrioszka) Po otwarciu drewnianego pudełka... rozczarowanie. Nie było pióra ! Okazało się że było zapakowane w odrębny mały kartonik. Pióro przepiękne, które uwielbiam, ale.... 1. Nigdzie nie ma informacji "hand made Germany" Jest tylko samo Germany, zarówno na skuwce jak i na małym kartoniku w którym było zapakowane. Jest więc mały dysonans między tym co jest w reklamie a tym co jest w rzeczywistości. 2. Mam wrażenie, że lepiej pisze moje F-C E-motion oraz Basic niż GvFC Classic ze stalówką z 18k złota ! Mam wrażenie że lekko drapie, to znaczy chyba drapie bo w sumie nie znam się za bardzo, ale wydaje mi się że mam większy komfort posługując się dużo tańszymi Castell-ami. Czy to możliwe? Czy jest może taka specyfika złotej stalówki? Zatankowane GvFC Hazelnut Brown. O pisaniu odwróconą stalówka w ogóle nie ma mowy w przeciwieństwie dużo tańszych modeli emotion czy basic. Jakbym miał się jeszcze do czegoś doczepić to osobiście wolałbym tak jak w przypadku emotion dłuższy gwint, tak abym mógł dłużej odkręcać i zakręcać pióro W żadnym wypadku nie jest ta jakaś wada pióra, po prostu czynność ta jest dla mnie na prawdę przyjemna, nie umiem tego wytłumaczyć. Czy żałuję, że kupiłem Classica? Nigdy w życiu! Jest przepiękne, wręcz dzieło sztuki. Kupiłbym je jeszcze raz. Niestety problem mam taki, że nie zaspokoiłem swojej żądzy posiadania faber-ów. Już myślę o F-C Ambition coconut. A potem jak uzbieram pieniążki to na pewno GvFC guilloche czy tamitio. Ale mam nadzieje, że mi się odwidzi i pozostanę z tym co mam. Modle się aby to nie był objaw jakiejś choroby lub co gorsza epidemii :/ Mam nadzieję, że nie wpadłem jeszcze jak "śliwka w kompot" prawda? Przepraszam za moje powyższe wypociny Pozdrawiam
  21. Stało się!.... Zachorowałem!... I to bardzo ciężko!..... Po latach okazjonalnego kontaktu z piórami wiecznymi - zaczynałem nimi pisać, i kończyłem - teraz czuję, że ta choroba opanowała mnie całkowicie. Kilka tygodni temu przywróciłem do życia mojego Parker Sonnet'a z 2004 roku. Zacząłem też czytać o piórach wiecznych w internecie i przeglądać strony sklepów oraz portali dotyczące piór.... I już było tylko gorzej. Pióra, atramenty.... Po kilku dniach przeglądania stron www wybór padł na Scheaffer Intensity Carbon ze stalówką F. Powiem tak... Ostra rzecz! W domu miałem jakieś pozostałości atramentów. Jakieś Pelikany 4001 i Parkery w różnych odcieniach niebieskiego. Teraz jednak moje serce zabiło mocniej do brązów. Kupiłem Pelikan 4001 Brillant Brown i przy okazji zakupu pióra Intensity dokupiłem atrament Scheaffer Skrip Brown. Do mojego wiernego Sonneta wkrótce dokupiłem Visconti Blue. Będzie do oficjalnych dokumentów :- . Mój stan się nie poprawiał... Kilkanaście dnia temu w necie "namierzyłem" pióra ze stajni Faber-Castell. Poszło błyskawicznie!... Przeczytane opinie, obejrzane filmy z testami i od kilku dni jestem posiadaczem Faber-Castell Ambition Coconut ze stalówką F. Ach!.. Co za pióro?! Stalówka sama płynie po papierze. Może to po części zasługa atramentu, którym ja napoiłem? Zdecydowałem się na Graf von Faber-Castell Hazelnut Brown. Jak dla mnie, cudowny duet! Mój stan się nie poprawia... Nie mogę oderwać wzroku od dwóch kolejnych zagrożeń, które mnie prześladują dniami i nocami... Faber-Castell E-Motion i Waterman Perspective. Stalówki oczywiście w rozmiarze F. Czy ktoś z Was może ma jakąś wiedzę i napisze mi, czy mam szanse na wyzdrowienie?.... Pozdrawiam serdecznie!
  22. Przedstawiam test atramentu Graf von Faber-Castel Hazelnut Brown o przepięknym odcieniu brązu (ochra wpadająca w kasztan). Ten atrament to prawdziwy mistrz cieniowania. Już w stalówce F widać wyraźnie zróżnicowanie barwy. Dobre właściwości pisarskie i techniczne stawiają ów atrament wysoko. Szczerze polecam! Producent: Graf von Faber-Castell Seria, kolor: Hazelnut Brown Pióro: Waterman Hemisphere "F" Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Opakowanie: Szklana buteleczka, sześcienna, z zaokrąglonymi bokami na których są pionowe żłobienia. Plastikowa zakrętka. Nazwa atramentu na przedniej ściance. Pojemność: 75 ml Parametry techniczne: Przepływ: dobry Lepkość: dobra Przebijanie: niezauważalne Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: bardzo dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa C] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2)
  23. Przedstawiam test atramentu Graf von Faber-Castell Moss Green o przepięknym, głębokim kolorze zieleni, by nie napisać zielonego lasu. Jeśli miałbym komuś polecić zielony o dobrych właściwościach oraz widocznym cieniowaniu już przy stalówce „F”, to na pewno poleciłbym Moss Green. Producent: Graf von Faber-Castell Seria, kolor: Moss Green Pióro: Waterman Hemisphere "F" Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Opakowanie: Szklana buteleczka, sześcienna, z zaokrąglonymi bokami na których są pionowe żłobienia. Plastikowa zakrętka. Nazwa atramentu na przedniej ściance. Pojemność: 75 ml Parametry techniczne: Przepływ: dobry Lepkość: dobra Przebijanie: możliwe punktowe Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: bardzo dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa B] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2)
  24. Przedstawiam test atramentu Graf von Faber-Castell Garnet Red, który jest zupełnym przeciwieństwem Pelikana Edelstein Garnet. Pelikan ciemny jest tylko przy pochmurnym niebie i w cieniu, poza tym ma więcej żółci i pomarańczowy poblask. Graf von Faber-Castell jest bardziej burgundowy, czy to na słońcu, czy też w cieniu. Wydaje się też, podczas pisania, bardziej tłustym atramentem. Producent: Graf von Faber-Castell Seria, kolor: Garnet Red Pióro: Waterman Hemisphere "F" Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Opakowanie: Szklana buteleczka, sześcienna, z zaokrąglonymi bokami na których są pionowe żłobienia. Plastikowa zakrętka. Nazwa atramentu na przedniej ściance. Pojemność: 75 ml Parametry techniczne: Przepływ: dobry Lepkość: dobra Przebijanie: możliwe punktowe Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa B] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2)
  25. Przedstawiam test atramentu Graf von Faber-Castell Stone Grey o bardzo ładnym, szarym kolorze. Atramentem pisze się bardzo dobrze, pióro płynie miło po papierze. Wysychanie również na dobrym poziomie. Gdybym miał wybierać wśród szarych kolorów, ten zająłby pierwsze miejsce. Dlatego szczerze polecam! Producent: Graf von Faber-Castell Seria, kolor: Stone Grey Pióro: Waterman Hemisphere "F" Papier: Image Volume (gramatura 80 g / m2) Opakowanie: Szklana buteleczka, sześcienna, z zaokrąglonymi bokami na których są pionowe żłobienia. Plastikowa zakrętka. Nazwa atramentu na przedniej ściance. Pojemność: 75 ml Parametry techniczne: Przepływ: dobry Lepkość: dobra Przebijanie: niezauważalne Cieniowanie: zauważalne Strzępienie: niezauważalne Nasycenie: bardzo dobre Kleks rozmazany stalówką Maźnięcie wacikiem Kreski Odporność na wodę [klasa B] Czas wysychania Kleks na chusteczce higienicznej Chromatografia Próbka tekstu na papierze ksero Próbka pisma w zeszycie Oxford A5 (gramatura 90 g / m2) Próbka pisma w zeszycie Rhodia No 16 (gramatura 90 g / m2)
×
×
  • Create New...