Jump to content

Search the Community

Showing results for tags 'Lamy'.

  • Search By Tags

    Type tags separated by commas.
  • Search By Author

Content Type


Forums

  • Witamy na Pióra Wieczne Forum
    • Regulamin Forum
    • Misja Forum
    • Przedstaw się
  • Z życia PWF
    • Aktualności
    • Atrament forumowy 2018
  • Wybór pióra wiecznego
    • Wybór i zakup pióra wiecznego
  • Forum o piórach wiecznych
    • Pióra wieczne i akcesoria
    • Historia piór wiecznych
    • Atramenty
    • Papiery i notatniki
    • Galeria
  • Pracownia naprawy i konserwacji
    • Naprawa piór wiecznych
  • Forum o długopisach i ołówkach
    • Długopisy
    • Ołówki i inne przybory piśmiennicze
  • Recenzje
    • Recenzje piór wiecznych
    • Recenzje atramentów
    • Recenzje akcesoriów piśmienniczych
  • Książki o piórach wiecznych i kaligrafii
    • Książki o piórach wiecznych i kaligrafii - recenzje
  • PWF dla sztuki
    • Kaligrafia
    • Pracownia artystyczna
  • Agora
    • Targowisko PWF
    • Co w trawie piszczy?
    • Kawiarenka
  • Rynek piór wiecznych
    • Obserwator aukcji
    • Łowcy okazji
    • Oferty firm
  • Prezentacje
    • Prezentacje, katalogi i inne materiały informacyjne
  • Opinie o sklepach

Calendars

There are no results to display.


Find results in...

Find results that contain...


Date Created

  • Start

    End


Last Updated

  • Start

    End


Filter by number of...

Joined

  • Start

    End


Group


WWW


Facebook


Instagram


Twitter


Snapchat


Skąd jesteś?


Zainteresowania

  1. Czas na kolejną podwójną recenzję! Tym razem wybór piór także nie jest przypadkowy - to dwa metalowe pióra na tej samej półce cenowej, bezpośredni konkurenci. Które okaże się lepsze? Dla porządku podaję linki do recenzji Lamy Safari, modelu 'podstawowego' dla ALstara, autorstwa Aleksandry oraz dwóch recenzji Parkera I.M. - od użytkowników sheena777 oraz szalonakrowa. Polecam także porównanie video tych modeli (bliźniaczy Safari zamiast ALstara) od Stephena Browna (wymagana znajomość języka angielskiego): Tyle formalności, przejdźmy więc wreszcie do właściwej recenzji. Wygląd Lamy ALstar to podrasowana wersja popularnego pióra Lamy Safari. Jego korpus i skuwka są wykonane z lakierowanego aluminium. W stosunku do Safari pióro jest chyba nieco cięższe (nie posiadam Lamy Safari żeby zrobić bezpośrednie porównanie, bazuję na obserwacjach poczynionych przy obcowaniu z Lamy Vista koleżanki Ann) oraz zauważalnie grubsze - jako że przyzwyczaiłem się do ALstara ta różnica była dla mnie zauważalna i pisanie plastikowym Lamy było dla mnie nieco mniej wygodne. Czy dopłacanie do metalowego wykończenia pióra ma sens uważam za sprawę otwartą - co prawda mój ALstar po kilku miesiącach dość intensywnego użytkowania wygląda perfekcyjnie, bez żadnych zarysowań, ale grożą mu odpryski lakieru - a te rzucają się w oczy dużo bardziej niż zwykłe rysy na plastikowym korpusie. Jedyny odprysk jaki dotąd zaobserwowałem powstał na skuwce ALstara mojej siostry, która spadła (skuwka, nie siostra) z wysokości kilkudziesięciu centymetrów na beton... Wracając do samego wyglądu. Odziedziczony od Safari design ma swoich gorących zwolenników jak i przeciwników - ja zdecydowanie należę do tych pierwszych. Pióro wieczne to przede wszystkim narzędzie piśmiennicze i to właśnie tej funkcji ma służyć design - tutaj jest to doprowadzone niemal do perfekcji, z dbałością o detale. Krytykowany przez wielu klips jest zdecydowanie najwygodniejszym, z jakim dotąd spotkałem się w piórze wiecznym - odpowiednio sprężysty i doskonale ukształtowany, dzięki czemu zaczepianie pióra jest banalnie proste. Doskonałym pomysłem jest krzyżyk na szczycie skuwki - pozwala odróżnić pióro wieczne od kulkowego (kreska) bez zdejmowania skuwki, poza tym sam w sobie ładnie urozmaica zakończenie skuwki. Na końcu korpusu widzimy zaślepkę z takiego samego, czarnego plastiku, z napisem Germany. Ponad nim, na boku korpusu widzimy wygrawerowane logo Lamy - trudno byłoby znaleźć lepsze miejsce dla niego. Doskonałym pomysłem jest okienko podglądu poziomu atramentu wycięte w korpusie - przy nabojach działa średnio, ze względu na fakturę plastiku, z którego są wykonane, przy przezroczystym tłoczku powinno działać znacznie lepiej. Parker w tle coś niewyraźnie wygląda. Ciekawym pomysłem jest mocowanie tłoczka - sekcja posiada zatrzaski, a tłoczek wypustki, dzięki czemu trzyma się pewniej, niż w większości piór, gdzie jest montowany jedynie na wcisk tak jak naboje. Niestety nie posiadam tłoczka, więc musi wystarczyć zdjęcie sekcji z widocznym zatrzaskiem: W odróżnieniu od skuwki i korpusu sekcja jest plastikowa. W dodatku jest przezroczysta - choć nie tak jak w demonstratorze Lamy Vista, tutaj plastik jest nieco przyciemniony. Z niebieską wersją kolorystyczną komponuje się to całkiem nieźle. Sama sekcja jest wyprofilowana tak, aby wymusić konkretny chwyt pióra. Wiąże się z tym pewien minus - otóż spływak i stalówka nie mają wolności obrotu wokół osi pióra. Nieco mi to przeszkadza, gdyż chętnie obróciłbym je o kilka-kilkanaście stopni. Taka możliwość istnieje innym piórze z podobnie wyprofilowaną sekcję - Pilocie Plumixie, którego zrecenzowałem w poprzedniej podwójnej recenzji. Ponadto krawędzie wycięć w sekcji są dość ostre - zwłaszcza dolne - zmniejszając delikatnie komfort pisania. Mimo to ALstar jest jednym z najwygodniejszych piór w moich skromnych zbiorach i to właśnie jego - obok Kaweco Sporta - najczęściej używam przy dłuższym pisaniu. Oczywiście bez skuwki na końcu korpusu - z nią pióro jest dla mnie stanowczo za długie i źle wyważone. Wymiary: Zamknięte: 140mm Otwarte: 131mm/171mm Masa: 11g/22g Parker jest brzydki. Nie wiem co widziałem w tym piórze, kiedy je kupowałem. W ogóle nie wiem co mną wtedy kierowało. Faktem jest że mi się wtedy podobał i że byłem z niego szalenie zadowolony. Na usprawiedliwienie powiem, że to było moje pierwsze pióro wieczne po wieloletniej przerwie, a wcześniej miałem do czynienia z piśmidłami pokroju Zenitha Omegi. Wtedy też myślałem, że Montblanc to włoska firma. Lakier jest słabszy niż na Lamy, odchodzi, wyciera się (zwłaszcza na skuwce tuż nad ringiem). Szpara ziejąca między captopem a lakierowaną częścią skuwki przeraża. W odróżnieniu od Lamy Parker nie chwali się krajem, w którym wyprodukował to cudo - a szkoda, bo wtedy nie zdecydowałbym się na zakup tego produktu. Tak, to chińska produkcja. Klips z legendarną strzałą Parkera, nieco unowocześnioną. Zbyt sztywny aby używać go komfortowo, do tego w miejscu, gdzie dotyka skuwki brzydko zszedł z niej lakier - choć widać to dopiero po jego odgięciu. Sama skuwka trzyma się na zatrzask. Na początku użytkowania pióra działała nieźle, obecnie trzyma się na słowo honoru i ma luzy. Możliwe że popsuła się, gdy nasadzałem ją na koniec pióra - jeśli tak to tym gorzej dla Parkera. W konkurencyjnym Lamy działa perfekcyjnie, choć go nie oszczędzam. Pióro jest wykonane całe z metalu. Także sekcja. Wyważenie jest przyzwoite (oczywiście bez skuwki na tyle pióra), niewielką ilość tekstu można napisać całkiem komfortowo. Przy dłuższym pisaniu zaczyna mi coś przeszkadzać - możliwe że to wina metalowej sekcji, w każdym razie odczuwam dyskomfort. Wymiary: Zamknięte: 138mm Otwarte: 117mm/154mm Masa: 21g/34g Stalówka Obie twarde, stalowe, o grubości F. Parkerowa wygląda przyzwoicie (choć w połączeniu z IMem w wersji czarnej ze złoceniami osiąga szczyt brzydoty - pasuje jak pięść do nosa). Lamy prosta do bólu, ale wygrywa jednym szczegółem - posiada otwór odpowietrzający. Nie przepadam za stalówkami bez niego, zwłaszcza tymi u Watermana - ta w Parkerze i tak jest mała i nietypowa, więc ten brak nie kłuje aż tak jak w klasycznie ukształtowanych. Piszą przyzwoicie, Lamy zdecydowanie bardziej gładko, Parker nieco drapie ale poddałem się przy nim - i tak już go nie używam, więc nie mam zamiaru walczyć z jego stalówką. Lamy miewa problem przy bardzo szybkich liniach na chłonnym papierze - tutaj Oxford, więc przerywania zero. Tekst napisany ALstarem to nawiązanie do próbki pisma Kaweco Sport z mojej poprzedniej recenzji. Konkretnie ten obraz. Porównanie grubości linii: Kaweco Sport z dosyć grubą EFką, w dodatku na granicy kleksa - uroki eyedroppera, pisałem na dworze niedługo po wyniesieniu pióra z domu, stąd bardziej nasycony kolor. Warto nadmienić że stalówkę ALstara bardzo łatwo zdjąć ze spływaka (wystarczy mocno pociągnąć) i wymienić na nową - da się kupić samą stalówkę do tego pióra. Lamy oferuje szerszy wybór stalówek niż Parker - od EF do B, do tego stalówka LH dla leworęcznych i kilka szerokości płaskich stalówek do kaligrafii (dedykowanych dla Lamy Joy, ale pasują i tutaj). U Parkera jest znacznie gorzej - nie jestem pewien czy istnieje coś ponad F i M. System napełniania: Naboje/konwerter, obaj producenci mają własny format nabojów więc tutaj mamy praktycznie remis. Mały plusik dla Lamy za system montażu konwertera, oraz mały plusik dla Parkera za możliwość wyboru konwertera z tłokiem obrotowym i przesuwanym - co prawda ten drugi wydaje się być gorszy pod każdym względem, ale okazuje się nieoceniony przy czyszczeniu pióra - wystarczy przesunięcie zamiast kilku obrotów żeby opróżnić/napełnić konwerter. Tutaj warto wspomnieć o głównym powodzie, dla którego już nie używam Parkera - koszmarnie szybko wysycha stalówka, a do tego atrament wyparowuje z naboju/tłoczka w równie ekspresowym tempie. Na potrzeby recenzji napełniłem go do połowy atramentem, wystarczyło kilka dni żeby tłoczek IMa stał się zupełnie pusty. Kilkanaście godzin bez pisania wystarczy, żeby pióro miało poważne problemy ze startem. Dla kontrastu Lamy potrafiło leżeć nieużywane po kilka tygodni w czasie wakacji i zawsze startowało natychmiast, a ubytku atramentu w naboju nie zauważyłem żadnego. Cena/Jakość/Dostępność Za Parkera grubo przepłaciłem (sklep stacjonarny + zerowa wiedza o piórach), co dodatkowo potęguje moje negatywne nastawienie do niego, z drugiej strony Lamy udało mi się kupić za mniej niż połowę zwykłej ceny... Ale w normalnych warunkach ALstar jest nieco droższy od IMa - jednak wystarczy wziąć bliźniacze Safari i otrzymujemy niemal tą samą cenę. Za którą dostajemy niemiecką solidność i precyzję albo chińską loterię. W Internecie dostępność obu modeli jest bardzo dobra, w sklepach stacjonarnych nieco trudniej odnaleźć Lamy - zwykłe sklepy papiernicze rzadko mają tą markę w swoim asortymencie. Rodzi to też pewien problem jeśli chcemy używać Lamy korzystając z naboi. Jednak sklepy bardziej skoncentrowane na piórach często posiadają Lamy w swojej ofercie - wystarczy poszukać. Jeśli ktoś ma IMa, który działa dobrze albo ma pomysł jak usprawnić mojego chętnie poczytam i zmienię ton recenzji. Jak zwykle proszę o komentarze i uwagi. loga Montblanc powoli stają się standardem w moich podwójnych recenzjach...
  2. Próbkę LAMY Green otrzymałem od użytkownika forum @Rittel. Niniejszym dziękuję za bezinteresowną pomoc i szybką reakcję RECENZJA: Próbkę tę otrzymałem od Rittela, za co bardzo mu dziękuję. Przyjrzyjmy się Lamy Green. Prawdę mówiąc pióra Lamy nigdy mnie jakoś szczególnie nie interesowały. W zasadzie podobają mi się dwa pióra: tytanowe Lamy Persona i czarne Lamy 2000 . Może kiedyś je sobie sprawię, ale pośpiechu nie ma. Z atramentami firmy tej w ogóle nie kojarzyłem. Lamy Persona: Źródło: http:www.stylophilesonline.comarchivejan0302tit.htm Co myślę o Lamy Green – hmmm, jest to całkiem przyzwoita zieleń. Nie zachwyca mnie, ale z drugiej strony jest atramentem o dobrym przepływie i subtelnym cieniowaniu. Atrament ten pozostawia zdecydowaną, czysta linię. Lubi się z większością papierów. Dla mnie jednak Lamy Green jest trochę za jasny, pozbawiony pazura albo głębi. Jest to dobra zieleń do zakreślenia, ale trochę brak jej charakteru i siły wyrazu, żeby dostać się do mojej czołówki J Lamy Green to wesoła i spokojna zieleń, skromna i prosta w wyrazie, ale nie nudna. INFORMACJE / PARAMETRY Producent: LAMY Kolor: Green Opakowanie: szklana butelka o pojemności 50 ml albo naboje. Cena: ok. 30 PLN za 50 ml Źródło: http:www.inknouveau.com201103what-is-your-experience-with-lamy-inks.html Nasycenie: dobre Przepływ: dobry Cieniowanie: wyraźne w grubszej stalówce, raczej subtelne w cienkiej Jakość linii: wysoka, efekt powtarzalny na papierach różnej jakości Osadzanie się na stalówce – nie zauważyłem (ale atramentu uzywam krótko) Wpełzanie na stalówkę: nie zauważyłem Rozruch: natychmiastowy, mokra linia od początku Przebijanie - ledwo zauważalne Strzępienie – śladowe, ale jednak. Wysychanie: nie jest źle Inne: Ten atrament jest ciekawy, ale niespecjalnie ekscytujący. SKANY (Pismo + cieniowanie, recenzję napisałem piórem Sheaffer Gift Collection 300 ze stalówką F): W weekend dorzucę zdjęcia i skan z innego skanera.
  3. Mam pytanko o Lamy Safari w wersji matowo czarnej (charcoal chyba się to nazywa - wersja z czarną stalówką i klipsem) - na ile to pióro jest matowe? Bo zaszedłem ostatnio do poznańskiego sklepu IQ pooglądać w końcu kilka piór poza internetem i było tam matowe Safari (nie pamiętam czy na pewno pióro wieczne czy może kulkowe bo nim akurat nie pisałem) ale ku mojemu rozczarowaniu matowy plastik obudowy wyglądał jakby pokryty jakimiś opiłkami metalowymi czy innym brokatem. Spotkaliście się z czymś takim czy tez może po prostu obsługa czymś dziwnym czyściła pióro? (Chociaż mają tam też drogie pióra więc chyba są szkoleni jak się z nimi obchodzić a nie psikają wszystkiego płynem do szyb.) Niestety w innych sklepach w których zdarzyło mi się szukać ten model nie występował. Przy okazji popisałem sobie testowym Al-starem ze stalówką M i teraz wiem, że jest bardzo gładko pisząca i zdecydowanie do codziennych notatek dla mnie za gruba.
  4. Pojawiła się limitowana edycja Lamy AL-star - matowo czarna (071): (zdjęcie: www.lamy.com) Bardzo mnie kusi i silnie rywalizuje w zakupach z matowo czarnym Safari (wiem, że zakup żadnego z nich to niby nie wielki majątek ale czasem trzeba się ograniczyć) tylko pytanie gdzie je kupić? Najchętniej tak aby cenowo wypadało na poziomie innych wersji oferowanych na allegro. Na ebay-u niewiele - jedna aukcja, ciut drożej niż na allegro a do tego jakoś dziwnie trzeba specjalnie pisać aby pióro przyszło z kartonikiem.
  5. W zasadzie to nie wiem gdzie szukać przyczyny czy stalówka czy atrament. Posiadam dwie Lamy ze stalówką F. I jest różnica. Pierwsze, dające niego grubszą kreskę. Zakupione drugie ma kreskę oszczędniejszą - jakby mniej atramentu podaje. Początkowo podejrzewałem, że to atrament Diamine Majestic Blue tak szybko wysycha - ale to nie to. Ta druga, "cieńsza" stalówka minimalnie (ale wyraźnie) bardziej drapie i troszkę szura. Przez co, przy szybkich maźnięciach kreska jest przerywana. I sam komfort mniejszy. Wrażenie - jakby końcówka zapychała się farfloclami. Chociaż wcale się nie zapycha. Co zrobić? Szlifowanie/polerowani jakieś? A może jakoś powyginać delikatnie stalówkę? I jak to zrobić, żeby "nie polepszyć".
  6. Lamy poinformowało jaki nowy kolor pióra Al-Star pojawi się w 2013 roku. Oto i on: Źródło: http://fpgeeks.com/2013/01/the-lamy-al-star-pearl-is-the-new-color-for-2013/ Czyli perłowy
  7. LAMY Al-Star. Aluminiowy brat safari Oryginalne klipsy Stalówki. Zastanawia mnie oscień stalówki 1.1 przypomina trochę tą z nowego zielonego Safari. Porównianie z pilotem 78g i Parkerem 45 Próbka pisma (1.1 i EF)
  8. Lamy Safari jakie jest każdy widzi. Ale w ilu kolorach zostało już wyprodukowane? No właśnie. Zróbmy zestawienie kolorów Lamy Safari. Zaczynamy: 1. Bright green (edycja 2012) 2. Shiny yellow 3. Shiny white 4. Shiny red 5. Shiny blue 6. Shiny black 7. Matt charcoal
  9. Lamy Logo z kompletu (uwaga na marginesie - etui kompletnie nie przydatne, za małe). Nie-szkolne pióro tańszej linii. w komplecie... klipsy długopisu i pióra. A pod klipsem... Logo w środku w porównaniu z innymi piórami (Lamy + Pilot 78g i parker 45) zdecydowanie najmniejsze pióro. Próba pisma z innymi lamami - rozmiar M
×
×
  • Create New...