Skocz do zawartości

Stalówkowy Potworek

Użytkownicy
  • Ilość treści

    274
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O Stalówkowy Potworek

  • Ranga
    F

Profile Information

  • Zainteresowania
    Międzywojenna prasa, takież literatura oraz muzyka, międzywojenne korespondencje prywatne (lubię się gapić, jak ludzie pisali)...
    Tout sur "le vintage". :)

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. No i znowu mam smaka na Pelikana przez Was... ;) A puzzle ciekawe, szczególnie stalówka.
  2. Dzisiaj z okazji debiutu dostałam regał... ;) Czyli Regal, model nieznany - coś jakby Ritz, jeśli sądzić po klipsie i złoceniach, ale nigdzie nie znalazłam "w netach" odcienia butelkowej zieleni. No ale jest. Zdjęcia wkrótce, jak dorwę aparat.
  3. Tak trochę mało fioletu w fiolecie, chyba że to kwestia światła. Ale podoba mi się!
  4. Zajrzałam, przeczytałam recenzję... a potem zobaczyłam cenę. Ech, czemu to, co mi się podoba, musi być drogie?... Piórko bardzo ładne, przyjemnie się na nie patrzy. W ręku nie miałam, więc wierzę Autorowi recenzji, że pisze się wygodnie. Śliczności!
  5. To Leonardo wygląda całkiem ciekawie - podoba mi się to "sfumato".
  6. Byłby śliczny, gdyby dano mu więcej nasycenia. Oglądając zdjęcia, miałam wrażenie, że jest to rozwodniony atrament. Dzięki za wnikliwą recenzję!
  7. Bardzo mi się podoba ten kształt i kolorek.
  8. Brzmi kusząco, przyjrzę się. Dzięki za radę i link do recenzji!
  9. Ja bardzo lubię Pelikany. Mam trzy - niebieski, zielony i fioletowy (ten ostatni od niedawna, bo od Świąt) i nie zauważyłam, by cokolwiek zapychały. Wymywają się też raczej łatwo. Natomiast KOH i NOOR (czarny) potrafi się dziwnie zachowywać - raz leje, raz zasycha. Trzymam go w zakraplaczu, więc nie wiem, może to kwestia pióra, a nie atramentu. Ale to tak gwoli porównania.
  10. O, ta wisienka od Monteverde bardzo, bardzo mi się podoba! Ciekawy kolorek.
  11. I tu się nie zgodzę. To forum dla tych, którzy chcą doskonalić swoje pismo. Mam ten sam problem, zaczynałam od tego samego punktu - niewyraźnego, nierównego charakteru pisma. W liceum nikt mnie nie rozczytywał, łącznie ze mną. Jednak około pół roku temu zacisnęłam zęby i stwierdziłam "Próbujemy!". Pierwsze, co zrobiłam, to zapoznałam się ze starymi podręcznikami do kaligrafii, takimi, których używano kiedyś w szkołach. Dlaczego szkolne? A no bo tam jest naprawdę dużo wyjaśnień, każda literka jest "rozbierana" na części pierwsze, są wskazówki dla nauczycieli, jak uczyć pisania (ł
×
×
  • Utwórz nowe...