Jump to content

heyahero

Użytkownicy
  • Posts

    312
  • Joined

  • Last visited

Recent Profile Visitors

602 profile views

heyahero's Achievements

F

F (3/6)

  1. Pamiętaj, że są jeszcze tzw. youngtimery
  2. Zatem musisz sobie dokooptować do kolekcji jakiegoś snorkela. Musisz i już!
  3. Spróbuj poszukać sobie Platinum Prefounte - taki ładniejszy Preppy ; kreska 0.2 lub 0.3 (warto sobie popróbować, bo 0.2 może być jednak za cienka). Za piórko dasz jakieś 50-60zł, konwerter to wydatek rzędu 40-50zł, więc powinieneś się zmieścić na styk (ew. dorzucisz dychę). Z cienkimi stalówkami proponuję jednak zerkać w stronę japończyków, bo europejskie pióra mają dość duży rozrzut przy definiowaniu stalówek EF i F. Z proponowanych powyżej warto też się przyjrzeć Pilotowi MR (Metro). Jednak i tutaj proponowałbym pomacanie piórka, bo nie do końca może ci podejść ten uskok między sekcją a korpusem (mnie nie podszedł). A i konwerter od Pilota (CON-40) może być nieco irytujący
  4. Rozumowanie handlarzy aut zalanych - jak ten nie kupi, to inny się znajdzie 🙄 Kocham cię! 😘 Cho na solo!
  5. Fajny wątek! Miła odmiana dla ostatnich przemyśleń "okołopiórowych"
  6. ...i dlatego nie jesteś w stanie zrozumieć, że definicji nie dopasowuje się do własnego "widzimisie". Definicja po prostu jest. Myślę, że naciąganie każdej krytyki pod "złe wychowanie" świadczy tylko o pewnych własnych ograniczeniach. Nie widzę nic zdrożnego w wytknięciu błędu/błędnego założenia, które dodatkowo zostało poparte źródłową wiedzą. Głupotą dla mnie jest pójście w zaparte, nie przyznanie się do błędu i tzw. reakcja passive aggressive ze strony Sprzedającego (przypierdółka do "graweru", "znafcy"). To, co mi się osobiście rzuciło w oczy ze strony potencjalnego Kupującego, to zbyt daleko idące wnioski nt. spolerowania pióra - nie powinno być na to miejsca, skoro sam Kupujący nie był w stanie wystarczająco tego udokumentować. I tyle. Jak dla mnie Pablo po całej serii komentarzy niestety stracił w moich oczach jako sprzedawca. Również napiszę, żeby znów nie było nadinterpretacji - "moim zdaniem". Enyłej. Jeżeli to Forum nie ma aspiracji do bycia zwykłym TWA (czytaj: towarzystwo poklepywania się po plecach), to tego dyskusje powinny się pojawiać na jago łamach. Oczywiście IMHO na czas takiej dyskusji należałoby studzić emocje i skupić się na poprawieniu rzeczy tj. co zrobić, żeby nie zdarzały się tego typu pomyłki? Co zrobić, żeby nie psuć atmosfery? Co zrobić, żeby Forum głównie skupiało się na wymianie wiedzy przy wzajemnym szacunku użytkowników? Itd itp etc. PS. Nie wiem, czy to jest znak naszych czasów, czy naprawdę tak trudno na chwilę wyjść z własnych butów i popatrzyć na sprawę z perspektywy tej drugiej strony?
  7. Pióro w stanie idealnym... OK. Tylko jako kolejna osoba nie za bardzo wiesz co znaczy N.O.S. https://en.wikipedia.org/wiki/New_old_stock Jednym słowem: używane, w idealnym stanie =/= N.O.S. - nieużywane, niesprzedane wcześniej celem użytkowania, pochodzące ze stanu magazynowego/sklepowego (oryginalne opakowanie, papiery etc). Dla użytkownika może mało istotne, dla kolekcjonera już jakby bardziej. To gdzie miał pisać? W papierowym pamiętniczku? Litości! Czy wy ludzie wychodzicie z tych swoich domów i macie kontakt na co dzień z rzeczywistością?!
  8. Oj tam, oj tam..! Swojego czasu Hindusi produkowali pióra dla Rotringa, więc więcej wiary w ich pracę. PS. Ręcznie robione indyjskie pióra z niemieckimi stalówkami to całkiem fajne combo
  9. Bez otworzenia linka i wczytania się dyskusję między sprzedającym a potencjalnym kupującym, argumentacja z pkt. 1 i 2 traci sens w kontekście tego wpisu. Proponuję zatem "odrobić pracę domową" i kliknąć link. Odsyłacz, znaczysie
  10. Odniosę się do tego, bo nie wiem, czy piszesz w konkretnie w kontekście wątku @Klerk czy też widziałeś ogłoszenie z parkerem w dziale Targowisko: Na wstępie mały poboczny "disclaimer" - jestem gorąco za tym, żeby ogłoszeń w Targowisku nie dało się edytować. W ogóle. Wypacza chociażby tego typu dyskusje jak ta powyżej. Jeśli Sprzedawca chce coś sprostować, dodać (zdjęcie, opis), to zawsze zostaje możliwość rozwinięcia ogłoszenia w formie dyskusyjnej (wpis pod wpisem). Co do rzetelności i sprzedawania przedmiotów. Jak sam pisałeś, jeżeli nie znasz dokładnie historii przedmiotu, nie piszesz, że jest to "funkel nówka sztuka, nieśmigana". To chyba dość logiczne. Dlatego zwracam uwagę na cały kontekst dyskusji w tym konkretnym ogłoszeniu - sprzedaży Parkera Victory. Jak popatrzysz sobie na komentarze @Tyci - zainteresowanego kupnem, to ja w żaden sposób nie jestem w stanie dopatrzyć się tam hejtu. Jest tam dociekliwość i konstruktywna krytyka poparta wiedzą źródłową. Zamiast przyjąć to na klatę @Pablo najpierw dopieprza się do sprawy tak nieistotnej jak potoczność języka - grawer/grawerunek, odwracając uwagę od istoty rzeczy - czy pióro jest w stanie NOS. Żali się publicznie na to, jaki to hejt się na niego wylewa i z jakim niesmakiem "forumowe grono" przyjmuje to "naganne" zachowanie @Tyci. Dla mnie to szczyt hipokryzji i braku dojrzałości. Bardzo się cieszę, że @Klerk stworzył ten wątek, bo mnie się nie chciało silić na taką poprawność polityczną i wyważenie opinii. Logicznie sprawa jest prosta. Sprzedajesz przedmiot - bierzesz odpowiedzialność za ogłoszenie. Nie słyszałem też, żeby ktoś doktoryzował się ze znawstwa "piórozy"; może w tej kwestii znajdą się jacyś konserwatorzy zabytków, czy historycy sztuki, którzy mają wiedzę potwierdzoną odpowiednim papierkiem - nie wiem. Natomiast widzę, że wszyscy w kwestii piór zaczynamy od tego samego poziomu - od zdobywania wiedzy i doświadczenia. Obecnie wiek o niczym nie świadczy. Mamy internet, w którym prawdopodobnie, jest nieskończona wiedza. To kwestia zadawania odpowiednich pytań. /DOPISEK, BO PRZEZ POMYŁKĘ WCISNĄŁEM CTRL+ENTER/ Uważam, że stwierdzenie, że się czegoś nie wie, nie jest zbrodnią. Jeżeli ktoś wyraża swoją krytykę w stosunku do naszego postępowania, działania - kreatywnego lub też nie - i jest to krytyka konstruktywna, to jest to też doświadczenie i wiedza, którą należy sobie przyswoić! Myślę, że na tym również opiera się rozwijanie naszych zainteresowań (celowo nie piszę "hobby" ).
  11. Nie, określenie N.O.S. się nie zdewaluowało, nadal znaczy to co miało znaczyć. Co do grawerunku - w stosunku do "nosa" nie jest to określenie tak hermetyczne i samo "grawer" spowszechniało na tyle, że obecnie często spotyka się używanie go wymiennie grawerunku. Choć ta wymienność jest niepoprawna, to każdy i tak wie, o co chodzi. Ale co do ogłoszenia nie chodziło o błędy językowe. Ogólnie proponuję nie robić z siebie ofiary i dobierać ostrożniej słowa w ogłoszeniach sprzedaży, żeby potem nie było nieporozumień
  12. Hahaha! Porównanie trochę jak kij w oko. Ale niech ci będzie. Mistyczny Rotring
  13. Przychylam się również co do tych propozycji. Jeżeli mowa o Lamy Studio to tylko dodam, że jeżeli nie chcesz śliskiej sekcji to decyduj się na model ze skuwką i korpusem wykończony w szczotkowanej stali nierdzewnej (brushed stainless steel) lub całe czarne Lx (nieco droższe). PS. Z bardzo smukłych polecę jeszcze Lamy CP1 (najtaniej widziałem je na Amazonie).
  14. Warto, warto. Piękne miasto, zacna architektura! Atramenty można przecież przywieźć z domu
×
×
  • Create New...