Skocz do zawartości

akavel

Użytkownicy
  • Ilość treści

    31
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O akavel

  • Ranga
    XXF

Profile Information

  • Płeć
    Male
  • Skąd jesteś?
    Kraków

Ostatnio na profilu byli

Blok z ostatnio odwiedzającymi jest wyłączony i nie jest wyświetlany innym użytkownikom.

  1. Ponawiam pytanie: Miałem drapiącą stalówkę, próbowałem sam "naprawić" i teraz już zupełnie nie pisze szukam kontaktu do kogoś kto mógłby pomóc, idealnie w Krakowie - czy ktoś coś ma jakieś rozeznanie jak p. Dariusz z adresu powyżej się sprawuje?
  2. @Wieczny wagarowicz hm, co do tego programu MegaCmd, to jeśli dobrze rozumiem, jest to pomocniczy program konieczny jeżeli ktoś chce używać jednej z funkcji aplikacji, mianowicie synchronizacji do serwisu "Mega". Wydawało mi się, że jest opcja podczas instalacji, gdzie można "odklikać" jego instalację, jeśli ktoś nie potrzebuje, tak więc chyba nie jest to zupełnie poza naszą wiedzą, acz może się mylę, dawno to już instalowałem. Poza tym, z tego co widzę, MegaCmd też wygląda na program "open-source"; koniec końców, o ile dobrze potrafię ocenić, w tym konkretnie przypadku wydaje mi się to "bundl
  3. Ooooo, dziękuję Wam bardzo!!! Matę antypoślizgową od razu zamówiłem (znalazłem tam jeszcze ciut tańszą), jeden z linków rzeczywiście nawet prowadzi do podobnej do tej na filmiku, nie wpadłem, że to może być coś takiego. Pozostałe patenty też wyglądają bardzo interesująco; acz WD40 i inną chemię na razie boję się pchać, szczypcami też (tym bardziej, że w PenBBS z tego co czytałem i jak to widzę to najpierw spływak strzeli, a dopiero później stalówka). Rękawiczki gumowe to tak nie za bardzo stoi mi przed oczami jakie by miały być żeby były "na prawdę" -- czy dałoby radę może jakieś foto/link? Gd
  4. Przyfrunęło do mnie z drugiego końca świata pióro PenBBS 268. Ogólnie bardzo mi się podoba, z wyjątkiem niestety stalówki — trafiła mi się "podniesiona" (z "wygięciem do góry") i nie jest mi z nią dobrze. Z tego co rozumiem, ten typ jest dostosowany raczej do chińskich i japońskich ideogramów, niż do stylu pisania zachodniego (lepiej się zachowuje w pozycji nieco bardziej "na sztorc", która dla mnie okazuje się być niekomfortowa). Chciałbym więc poeksperymentować z innymi stalówkami — mówiąc szczerze liczyłem na taką możliwość zamawiając — jednak mam z "wyrwaniem" stalówki dużo większy problem
  5. Właśnie przed chwilą udało mi się wsunąć stalówkę FPR #5.5 "Super Flex" do pióra Ohto Tasche. Wstępnie wydaje się bardzo dobrze sprawować, co będzie dalej — zobaczymy. Ta sama stalówka FPR #5.5 niestety nie sprawdziła się dobrze w piórze TWSBI Go — teoretycznie weszła bez problemu, ale niestety pióro nabyło dużej skłonności do szybkiego zasychania, kilka tygodni się pomęczyłem ale w końcu miałem dość i odpuściłem.
  6. Osobiście polecam program Symphytum - w pełni darmowy (open-source), moim zdaniem bardzo łatwy w użyciu, można w nim dowolnie ustawiać formularze, które chcemy zbudować, w tym także ze zdjęciami/ilustracjami. Mnie osobiście bardzo się przydał, kiedy niedawno szukałem nowej pracy, do śledzenia postępu różnych równolegle prowadzonych rozmów i wysyłanych CV, żeby się nie pogubić w tym gdzie i z kim już miałem kontakt i do jakiego etapu doszło, a z kim jeszcze w ogóle nie. Ostatnio używam go też jako "osobistą porównywarkę cen" do przygotowania przed większym zakupem zestawu akcesoriów sportowych,
  7. Ooooo... a może... trafiłem właśnie na coś takiego jak "kałamarz podróżny Pineider" - może to jest odpowiedź na moje bolączki? Mógłbym go napełniać w domu, a w biurze bez obaw o zachlapanie czegoś potem sobie dobierać atramentu do dowolnego pióra... czy ktoś z Was może coś takiego testował? czy powinienem spytać w osobnym wątku?...hm, tak jak dalej myślę, stalówkę pewnie i tak trzeba potem wyczyścić; chyba, że z kolei "snorkel" Pineider do napełniania konwerterów? ale wtedy z kolei "tutkę" snorkla też pewnie trzeba wytrzeć tak czy tak; czyli zupełnie się nie ubabrać na razie nie widzę opcji...
  8. Zależy mi na możliwości używania atramentów nie w nabojach, a konwerter Platinum co prawda jest stosunkowo pojemny ale to raczej okolice 0,5-0,7ml. Tak jak nie interesują mnie w tym wypadku pióra zakraplaczowe, tak i tym bardziej nie mam ochoty się bawić w dolewanie atramentu do pustych nabojów. Jak pisałem powyżej, pióra Platinum posiadam, więc nie potrzebuję szczególnie sprawdzać. Dziękuję za sugestię, niemniej o ile dobrze zrozumiałem przekaz, to nie jest kierunek, który mnie w tym wątku interesuje. Echhh, hmh, no tak, chyba zapomniałem, że w zasadzie istotą tego nałogu "hobby", pow
  9. Co do pióra ze złotą stalówką "entry level", moim absolutnie ulubionym pod względem pisania piórem jest Platinum PTL-5000A. Jest złota, można z niej też łatwo uzyskać ugięcie dające szerszą linię. W pisaniu nie należy zdecydowanie do "supergładkich", jednak nie oznacza to, że drapie; nie umiem tego dobrze opisać ale jest to dla mnie bardzo przyjemne wrażenie w jej przypadku, porównywalne ze stalówkami Sailora, choć inne w wyrazie. Po prostu czysta przyjemność.
  10. Ooo.... to tego prawdę mówiąc nie wiedziałem... to zaczynam teraz myśleć, że może w tej kwestii rozpuścił mnie Platinum PTL-5000A, w którym galusowy KWZ leży czasem tygodnie i nic się nie dzieje, startuje praktycznie bez zająknięcia... W takim razie muszę wymienić atrament w Go na zwykły i zobaczyć co się będzie działo dalej... może to w ogóle rozwiąże mój dylemat? Choć w galusowych cenię wodoodporność - w pracy lubię mieć poczucie, że moje notatki łatwo się nie rozpłyną gdyby coś mi chlapnęło... w każdym razie dziękuję za sugestię! A nie widziałem; wrzuciłem właśnie w gugle, rozumiem
  11. Szukam pióra do użytku w pracy. Nie musi "wyglądać oficjalnie" (obecnie używam TWSBI Go i Kaweco Sport), ale zależy mi na kilku rzeczach: żebym rzadko musiał napełniać i nie było z tym dużego kłopotu - stąd idealnie pojemność 2ml+ (tyle ma Kaweco po "przeróbce" na zakraplaczowe); ew. 1,6ml+ jak w TWSBI Go jest jeszcze do przyjęcia; natomiast bardzo niechętnie zakraplaczowe cena do 400zł żeby "dobrze pisało" (wiem, subiektywne) i nie było kłopotów z zasychaniem, zwłaszcza przy atramentach KWZ galusowych - w obu tych kwestiach, a szczególnie w tej drugiej, mam spory kłopot z TW
  12. @Angela4b, coś popsułem w poprzednim poście i nie mogę teraz edytować, przepraszam 😕 Jeszcze na dodatek skasował mi się cały już prawie napisany No nic, w skrócie powtórzę od nowa: ja ostatnio się napaliłem na notatniki tzw. "disc-bound" (nie znam dobrego tłumaczenia terminu na język polski)... nie widząc dotąd jeszcze żadnego na żywo, tylko w internecie. Niestety sporo droższe od zwykłych zeszytów — za to wygląda, że można wyjmować i wkładać kartki. W Polsce najwyraźniej słabo dostępne (1-2 sklepy mają produkty firmy MAMBI, nazwa handlowa "Happy Planner"/"Happy Notes"). Lista znany
×
×
  • Utwórz nowe...