Skocz do zawartości

stickyfinger

Użytkownicy
  • Ilość treści

    99
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O stickyfinger

  • Ranga
    XF

Ostatnio na profilu byli

598 wyświetleń profilu
  1. Żegnaj Jose!!! Pióro jest już w drodze do właściciela. To było świetne doświadczenie.
  2. Prace trwają. Na razie imprint usunięty, i pouzupełniałem tu i ówdzie.
  3. Hmmm, nie mój cyrk nie moje małpy. Doniesiono mi, że facet o takich personaliach był prezydentem czegoś tam (Wysp Zielonego Przylądka?? czy jakoś tak). Ale co mi tam. Dodam, że miałem kiedyś Vacumatic'a i personalizacją: BOB ZIMMERMANN. Ha!
  4. Czołem, Dzisiaj równolegle do zabaw celuloidem shortcapa, tym razem odcinek Rock'n'rollowego Szpitala Stickiego: "Już cię nie kocham Jose!" W roli głównej Pelikan Emege Magnum Oto pacjent: Zabawa będzie polegać na usunięciu wspomnień o Jose. Rozstajemy się z nim! Ot co!
  5. EF, F, były. Miałem takie w tych piórach. Szerokość kreski była potwierdzana przy pokrętle.
  6. Wywołany do tablicy... potwierdzam j.w. Dane namacalne: - ebonitowe końcówki. Na pewno wcześniejsza produkcja. Logo na itp. - stalówka Kasi jest wczesna. Skąd wiem? Nie wiem, jest podoba do wcześniejszej stylistyki Soenneckena. Zawsze trafia mi się w przypadku piór z ebonitowymi końcówkami. Stalówki z ulotki, to chromonikle (lub inne mało szlachetne materiały) trafiały mi się przeważnie w piórach w całości z tworzywa sztucznego. - pytanie, skoro w 45 r. był restart, to kiedy zakończono I fazę produkcji? Cytowana strona strona mówi o roku 1938 jako początku produkcji. Folder jes
  7. A tak bajdełej, ktoś przyznał się do tego pióra? Coś więcej powiesz?
  8. Gratuluję zakupu. Dodam, że pióra safety tak do końca safety nie były. Pamiętajmy jednak jakie to lata, więc jak na czas powstania i próby poszukiwań najlepszego rozwiązania, były raczej bezpieczne. Cały bajer polega, jak napisałaś, aby wlać kapkę prosto w mordkę, a potem wysunąć stalówkę i pisać. Pióro nie powinno jendak kleksić. Konstrukcja wygląda tak: w środku jest sztyca zakończona stalówką, która jest przebita małym trzpieniem poruszającym się po "negatywie" śruby archimedesa. Kręcąc pokrętłem, trzpień jedzie po wyżłobieniu, aż trafia na opór (koniec) - i to jest maksyma
  9. No to d....... CHyba nie obędzie się bez kleju. Jest jeszcze opcja klejenia chemicznego, ale to sobie podarujmy.
×
×
  • Utwórz nowe...