Skocz do zawartości

drEvil

Użytkownicy
  • Ilość treści

    185
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O drEvil

  • Ranga
    F

Ostatnio na profilu byli

592 wyświetleń profilu
  1. Czy wiecie, jak zatankować CON-40 Pilota? Mnie się nabiera do niego tyle, co nic. Nie ważne, czy przez spływak, czy bezpośrednio konwerterem ze słoja.
  2. Lamy 2000- na pewno jest dobrze wyważone, można trzymać wysoko (zapięcia skuwki nie przeszkadzają). Stalówki mokre, a przez to linia grubsza od spodziewanej w danym rozmiarze. Nie każdemu przypasuje specyficzny szlif z dość wąskim "sweet spotem" (nie znam polskiego odpowiednika terminu). Z tym piórem nie miałem żadnego problemu z wysychaniem ani przepływem atramentu- brało wszystko jak leci. Pilot Capless- wygodny, mimo klipsa, stalówki bardzo przyjemne (polecam F- cienka jak igła a jednocześnie gładka jak dobre emki). Dzięki otwieraniu guzikiem sprawdzi się lepiej w częstych, krótkich no
  3. PenBBS 268, stalówka Nemosine OM/B. Zalane Xfeatherem.
  4. W końcu znalazłem sposób- polubiłem tę plamę.
  5. Potwierdzam, z Noodlersa 54th do tej pory mam plamę na fartuchu- to już będą ze 4 lata, w tym czasie pranie przynajmniej raz w tygodniu i próby wywabiania nadtlenkiem wodoru, wybielaczem chlorowym, ksylenem, stężonym HCl... od tego ostatniego zardzewiały zatrzaski. A plama dalej siedzi... może ciut bledsza. Zwróciłbym uwagę na kwestie higieny pióra- jeśli jedno nabicie wystarcza na parę dni, to nie ma problemu, ale gdy pojawiają się przerwy, to niektóre z wodoodpornych mają tendencje do brzydkich numerów (wysychanie w spływaku*, problemy ze startem; utlenianie się galusowych*) * vide
  6. Marchewka. Trzeba uważać, żeby przypadkiem nie dodać do zupy. 😉
  7. Kanciastego będzie trudno znaleźć. Przychodzą mi do głowy Caran'd'ache z serii Ecridor, ale to bardziej zwiewne konstrukcje, często z bogatym giloszowaniem. Może coś od Graf von Faber Castel np Herritage? Niestety cenowo nie wyglądają te propozycje zachęcająco.
  8. Poleciłbym Lamy 2000 ale w warunkach polowych ujawnia wadę- jest dobrze wyważone, więc przy upadku pikuje stalówką w dół. Zaproponuję Kaweco Sport, kiedy założy się skuwkę na dupkę występuje sytuacja odwrotna do opisanej z Lamy 2k.
  9. Polecano już J. Herbin Perle Noire- dołączę swój głos za. Może nie jest najczarniejszą otchłanią, ale za to ma zrównoważony przepływ i nieźle smaruje. Do tej pory nie miałem nadającego się do pisania pióra, z którym dobrze by nie współpracował- od F Pilota, przez indyjskie stuby na Lamy 2k kończąc.
  10. Benzyną albo rozpuszczalnikiem nitro albo acetonem (najtańszy środek do paznokci dla pań). Jak nie zadziała to nalej wody do skuwki (żeby środek się nie rozgrzał) i spróbuj ogniem- tylko ostrożnie, żeby się plastiki w środku nie stopiły.
  11. F w Lamy 2000- wściekle mokra, w praktyce to M. M w Pilot Custom- miałem już lekko doszlifowaną, większość czasu pisałem po "delikatynym zestubowaniu"- linia jak w M, tutaj wcale nie widziałem potwierdzenia dla zasady, że japońskie stalówki są rozmiar mniejsze. Atrament podawało obficie, podobnie jak lama2000, ale nieco mniej przewidywalnie (tj, nie pisało się tak samo dobrze niezależnie od wlanego "paliwa"). Sama stalówka gładka, lekko sprężysta- docisk powodował nieco obfitsze podawanie atramentu a nie różnicowanie grubości (to z fleksem nic wspólnego nie ma).
  12. A ja nie polecam, bo jak się stary Pelikan zepsuje (spadnie, przydepcze, przysiądzie) to strata, a nowego- nie żal (aż tak).
  13. Nie załamuj się. Masz pełny kałamarz atramentu- pomaluj resztę człowieka, to nie będzie znać, że ubrudzone. Dziś Zhivago znalazło sobie drogę przez gwint Preppy. Bardzo dobry atrament, pisze się zupełnie jak nie Noodlersem.
×
×
  • Utwórz nowe...