Skocz do zawartości

anylog

Użytkownicy
  • Ilość treści

    21
  • Rejestracja

  • Ostatnio

Wszystko napisane przez anylog

  1. Tutaj jest dość obszerny artykuł opisujący wpływ atramentów na materiały z których są, lub mogą być zbudowane pióra: http://www.indy-pen-dance.com/Inks-The-Good-the-Bad-and-the-Ugly.html Nie podejmuje się streszczenia, a do rzetelnego skomentowania brakuje mi wiedzy chemicznej. W każdym razie w moim odczuciu treści przedstawione przez autora zdają się być sensowne i myślę, że warto się z nimi zapoznać. Generalnie rzecz ujmując autor uważa, że najlepszymi atramentami dla piór starych są atramenty Watermana i w dalszej kolejności Aurora, Pelikan 4001 i Parker Quink, J.Herbin.
  2. Ja mam odwrotnie. Mam blok w linie z wyśmienitym papierem, w kropki z papierem tylko nieco gorszym i w kratkę z papierem fatalnej jakości (aż trudno uwierzyć że to Rhodia)
  3. Dzięki za opis. Bardzo ciekawy kalendarz. Czy będzie można go kupić? Na razie nie widzę go w Waszym sklepie.
  4. Noodlers 54th Massachsetts. Nic go nie rusza
  5. Uratowałeś mu życie. Pewnie Google u niego nie działa.
  6. Bardzo dziękuję. Wydaje mi się, że robiliśmy mniej więcej to samo. No może z wyjątkiem faszerowania ziemniaków Stalówkę opaliłem, przemyłem spirytusem, zmniejszyłem jej krzywiznę tak, aby dopasować jej kształt do kształtu spływaka, pogłębiłem rowek odpowietrzający. W przeciwieństwie do Twoich sugestii spasowałem stalówkę ze spływakiem nie zostawiając żadnej wolnej przestrzeni między nimi. Efekt mam taki jak opisałem wcześniej. Można się tym pobawić i bez wątpienia zabawa jest bardzo miła tak długo dopóki wystarcza cierpliwości na znoszenie kaprysów tego pisadła. Do zabawy w kaligrafa wolę zd
  7. Możesz podrzucić jakieś szczegóły zabawy ze spływakiem. Moje próby uzyskania fleksa z kombinacji Jinhao-Zebra stanęły na tym, że atrament się leje w ilości zdecydowanie nadmiernej a już po chwili przepływ staje się na tyle mały, że nawet przy lekkim dociśnięciu pojawiają się dwie cienkie kreski (tzw. railroading). Nie potrafię uzyskać w dłuższym okresie stabilnego podawania atramentu w ilościach odpowiednich do grubości pisanej linii.
  8. Kolor wybitnie mi się podoba. Szkoda że czas schnięcia jest taki sobie.
  9. A mnie się podoba. Zresztą jak większość kolorów KWZ. Dzięki za recenzję
  10. Doskonały papier i doskonałe wykonanie. Moim zdaniem ma tylko dwie wady: wysoka cena i zmarnowane 20% powierzchni każdej strony na głupawe sentencje.
  11. Tak, jest miękka, ściera ślad po ołówku i nie brudzi papieru. Co więcej jest dość sporych rozmiarów, więc nie kończy się tak szybko jak standardowe gumki montowane na końcach ołówków.
  12. Rozumiem "sportowy" charakter przedsięwzięcia , ale ten film oraz drugi o przeróbce Noodlersa daje pojęcie o tym jakie są rozmiary Zebry (w tym np.grubość blaszki)
  13. Trochę więcej roboty, ale można też w TWSBI 580 zamienić stalówkę na Zebrę:
  14. Może zamiast szukać w Chicago jakiejś Deisiderata Pen należy podsunąć pomysł Przemkowi Marcińskiemu.
  15. Mam MB Bordeaux, który z ciemnej czerwieni zmienił się w bardzo ciekawy brąz. Ale ta przemiana trwała przez wiele lat.
  16. Dzięki za krótki, ale jakże treściwy wstęp do kaligrafii. Bardzo ciekawy tekst.
  17. To zapewne jest model dla dzieci, których rodzice posiadają Visconti Peau D'Ange Royale
  18. Polecam recenzję Anda: Z mojego punktu widzenia, poza bardzo długą listą zalet, ma on jedną dużą wadę (wysoka cena) oraz dwie małe (czas schnięcia atramentu oraz brak zakładki). Z pierwszą nie wiem jak sobie poradzić, dwie następne rozwiązuje bibuła do atramentu.
×
×
  • Utwórz nowe...