Skocz do zawartości

anylog

Użytkownicy
  • Ilość treści

    21
  • Rejestracja

  • Ostatnio

O anylog

  • Ranga
    XXF

Ostatnio na profilu byli

407 wyświetleń profilu
  1. Tutaj jest dość obszerny artykuł opisujący wpływ atramentów na materiały z których są, lub mogą być zbudowane pióra: http://www.indy-pen-dance.com/Inks-The-Good-the-Bad-and-the-Ugly.html Nie podejmuje się streszczenia, a do rzetelnego skomentowania brakuje mi wiedzy chemicznej. W każdym razie w moim odczuciu treści przedstawione przez autora zdają się być sensowne i myślę, że warto się z nimi zapoznać. Generalnie rzecz ujmując autor uważa, że najlepszymi atramentami dla piór starych są atramenty Watermana i w dalszej kolejności Aurora, Pelikan 4001 i Parker Quink, J.Herbin.
  2. Ja mam odwrotnie. Mam blok w linie z wyśmienitym papierem, w kropki z papierem tylko nieco gorszym i w kratkę z papierem fatalnej jakości (aż trudno uwierzyć że to Rhodia)
  3. Dzięki za opis. Bardzo ciekawy kalendarz. Czy będzie można go kupić? Na razie nie widzę go w Waszym sklepie.
  4. Noodlers 54th Massachsetts. Nic go nie rusza
  5. Uratowałeś mu życie. Pewnie Google u niego nie działa.
  6. Bardzo dziękuję. Wydaje mi się, że robiliśmy mniej więcej to samo. No może z wyjątkiem faszerowania ziemniaków Stalówkę opaliłem, przemyłem spirytusem, zmniejszyłem jej krzywiznę tak, aby dopasować jej kształt do kształtu spływaka, pogłębiłem rowek odpowietrzający. W przeciwieństwie do Twoich sugestii spasowałem stalówkę ze spływakiem nie zostawiając żadnej wolnej przestrzeni między nimi. Efekt mam taki jak opisałem wcześniej. Można się tym pobawić i bez wątpienia zabawa jest bardzo miła tak długo dopóki wystarcza cierpliwości na znoszenie kaprysów tego pisadła. Do zabawy w kaligrafa wolę zd
  7. Możesz podrzucić jakieś szczegóły zabawy ze spływakiem. Moje próby uzyskania fleksa z kombinacji Jinhao-Zebra stanęły na tym, że atrament się leje w ilości zdecydowanie nadmiernej a już po chwili przepływ staje się na tyle mały, że nawet przy lekkim dociśnięciu pojawiają się dwie cienkie kreski (tzw. railroading). Nie potrafię uzyskać w dłuższym okresie stabilnego podawania atramentu w ilościach odpowiednich do grubości pisanej linii.
  8. Kolor wybitnie mi się podoba. Szkoda że czas schnięcia jest taki sobie.
  9. A mnie się podoba. Zresztą jak większość kolorów KWZ. Dzięki za recenzję
  10. Rozumiem "sportowy" charakter przedsięwzięcia , ale ten film oraz drugi o przeróbce Noodlersa daje pojęcie o tym jakie są rozmiary Zebry (w tym np.grubość blaszki)
  11. Trochę więcej roboty, ale można też w TWSBI 580 zamienić stalówkę na Zebrę:
  12. Może zamiast szukać w Chicago jakiejś Deisiderata Pen należy podsunąć pomysł Przemkowi Marcińskiemu.
  13. Mam MB Bordeaux, który z ciemnej czerwieni zmienił się w bardzo ciekawy brąz. Ale ta przemiana trwała przez wiele lat.
  14. Polecam recenzję Anda: Z mojego punktu widzenia, poza bardzo długą listą zalet, ma on jedną dużą wadę (wysoka cena) oraz dwie małe (czas schnięcia atramentu oraz brak zakładki). Z pierwszą nie wiem jak sobie poradzić, dwie następne rozwiązuje bibuła do atramentu.
×
×
  • Utwórz nowe...