Jump to content
Topaz

Faber-Castell WRITink - subiektywnie

Recommended Posts

Faber-Castell WRITink... na początku września pokazało się w zapowiedziach, zdjęciach i zachętach do zakupu na jednym z wątków na Forum. Pomyślałem, że fajne, zapewne na poziomie plastikowej LAMY, ale z ciekawszym wzornictwem, intrygującym zadrukiem i pewnie gładszą stalówką. Ale powoli o nim zapomniałem. Przypomniał mi o nim "maniak" w kolejny poście i decyzja była szybka... kupuję. Tylko jaki atrakcyjny kolor pasuje do jesieni? Może różowy jak wrzosy? Cóż... w przededniu zimy... pierwszy biały śnieg.

 

Przybywa zapakowany w eleganckie (intrologatorskie, dobrze wykonane, znam się na tym) kartonowe pudełko w obwolucie. Sama obwoluta jest też ciekawie zaprojektowana z grafiką słojów drewna. O co grafikowi chodziło, co miał zasugerować, nie wiem, ale ładnie i z klasą wyszło. Można bez dodatkowego pakowania dać komuś w prezencie. Wstążeczka wystarczy.

 

 

ab9d3d90a79bfba6med.jpg

 

 

Pióro. W zasadzie całe białe. Czarny metalowy klips, gruby metal, solidnie wykonany. Daktyloskopijny odcisk palca na korpusie. Wielkość na oko... trochę mniejsze od LAMY Safari i Pilota MR.

 

 

45a51c2986a35ee3med.jpg

 

6c04455c441fe9ddmed.jpg

 

c4b36f2d6f733853med.jpg

 

 

Pierwsze wrażenie. Ciężar większy niż się spodziewałem, pozory mylą, pomyślałem, że użyty jest gęsty plastik, będzie solidne, ale to inaczej zostało rozwiązane, subtelniej. Rozkręcam, zobaczę jak subtelniej. W środku korpusu jest... mosiężna tuleja, dociąża i wzmacnia. Doskonały pomysł, bo wpływa to dodatnio na wyważenie pióra przy pisaniu.

 

 

361ec12e6bd777c1med.jpg

 

 

Stalówka. Czarna stalówka, oksydowana, tłoczona jak każdy oryginalny Faber-Castell, z ciekawym kształtem... specyficznym wygięciem do dołu. W takiej pozycji ziarno stalówki ustawione jest tak przy pisaniu, że dotyka się papier czubkiem stalówki. Trzeba się przyzwyczaić  i szybko przestawiać jeżeli pisze się różnymi piórami. Spotkałem taki kształt stalówki w Pelikanie Pelikano.

Stalówka pisze bardzo płynnie, bez zaczepiania, szumu, zgrzytu. Startuje od pierwszej kropki, nie przerywa, linie w piśmie są bardzo równe.

 

 

68835cafe197f727med.jpg

 

5a33ce40a3920eeemed.jpg

 

 

Korpus. Jest równym walcem i ma odrobinę większą średnicę od sekcji stalówki... ale  przylega do niej perfekcyjnie dzięki zastosowaniu na sekcji lekkiego wyprofilowania. Doskonałe rozwiązanie, nie ma denerwującego, męczącego palce rantu. Sekcja stalówki jest wyprofilowana pod palce, czego początkowo nie widać, ale od razu ułatwia pewne chwycenie pióra.

 

 

4d3fc54c22f0ae24med.jpg

 

 

Odcisk palca. Zdecydowanie nie w tym miejscu, gdzie powinien być. Wpływa bardzo dodatnio na estetykę pióra, ale powinien przechodzić na sekcję, ułatwiłby trzymanie. Problemu nie ma, bo piórem pisze się pewnie, ale powinien być niżej. Samo wykonanie ciekawą techniką, wypukły, mięsisty wręcz. Rodzi się pytanie - czyj to odcisk? Może Faber- Castell szuka właściciela odcisku?

Jedna rzecz mnie tylko irytuje, mimo wielu prób nie udało mi się ustawić go centralnie do stalówki, jest w moim (tylko?) egzemplarzu "do góry nogami". Możliwe, że zadruk na każdym piórze jest w innym miejscu.

 

 

47b31018ed5342e0med.jpg

 

28ae125a0a6bfdf7med.jpg

 

 

Skuwka. Precyzyjnie wykonana, przemyślana i z klipsem użytkowym, spełniającym swoje zadanie zaczepiania się w kieszonkach, nie jest zaprojektowany na pokaz. Główka skuwki zaprojektowana z wklęśnięciem, dlaczego...żeby łatwiej wkładało się do kieszeni, bardzo dobrze, ergonomicznie zaprojektowane. Brawo Niemcy.

 

 

6c0af61cf543d4eemed.jpg

 

 

Podsumowanie subiektywne. Pióro często kupuje się oczami, musi od razu zainteresować. Tak jest zaprojektowane WRITink. Albo kupisz od razu, albo stwierdzisz, że to kolejny plastikowy wynalazek. Jeżeli kupisz, bo lubisz ciekawe eksperymenty projektowe, nienaganne ergonomicznie wzornictwo, dobre prowadzenie stalówki i radość z pisania... to polubisz od razu.

 

Polubisz subiektywnie, jak ja.

 

 

 

 

 

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Fajna recenzja. W przypadku skuwki brakuje mi wzmianki o szczelności. Jak z nią jest? Dmuchnij w nią albo nalej wody. Jeśli powietrze przechodzi albo woda wycieka to jest nieszczelna.

To ważne jeśli zostawia się pióro nieużywane na tydzień czy dwa zalane atramentem.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Bardzo dobra recenzja, Zwięźle i na temart. Co do moich odczuć - pióro to nie podoba mię wcale. Uważam, że wygląda karykaturalnie, ale to rzecz gustu :)


You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Share this post


Link to post
Share on other sites

"W przypadku skuwki brakuje mi wzmianki o szczelności. Jak z nią jest?"

 

Nie jest szczelna, przed mocowaniem klipsu jest mały otwór, i mimo, że w środku skuwki jet dodatkowy plastikowy wkład (mechanizm zatrzaskiwania korpusu) skuwka nie jest szczelna w 100%. Zrobię próbę i zostawię je na tydzień, zobaczę, czy od razu wystartuje, napiszę.

 

"Pióro raczej mokrawe czy to bardziej wina atramentu?"

 

Efekt pogrubienia, to raczej nałożenie się stalówki M i...niestety słabego papieru w Notesie Pióromaniaka (jakiś słaby jakościowo offset 80g). Stalówka podaje atrament normalnie bez nadmiaru. Kaweco Midnight też raczej nie wylewa. 

Sprawa papieru. Poniżej próbka na papierze z notesu Nr12 Rhodia.

 

9550c4e7e8413eb0med.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Miałem okazję uzywać też M-kę. Dla mnie to trochę F-ka nie M-ka. No i za dużo tu plastiku...Nie kupiłbym, ale to kwestia gustu. Lepiej pisze mi się Lamy Safarii z M-ką.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Pierwszy Faber-Castell, który mi się podoba. Chyba jeden z niewielu opisanych na forum, który nie ma progu na łączeniu sekcji i korpusu. Mimo wszystko nie kupię, nie lubię plastikowych piór :(

Share this post


Link to post
Share on other sites

W formie uzupełnienia... pękła sekcja po kilkukrotnym (słownie: kilkukrotnym) użyciu. Coś w nich jednak jest nie tak zaprojektowane jak powinno. 

 

5439775e6f7ce69fmed.jpg

 

e261a485567e58bcmed.jpg

 

Gdybym kupił czarną wersję, pewnie bym nie zauważył, ale białe zalane blue blackiem pokazało pęknięcie od razu.

 

Teraz leży i czeka aż mi przejdzie złość (już kilka miesięcy :)). I pomyśleć, że  miałem je zbierać, bo stalówki Faber Castell ma perfekcyjne.

Edited by Topaz

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jakaś reklamacja? Walnięta sekcja to trochę nie halo. Zwłaszcza, że nie jest to pióro z poziomu Herba, któremu rozpad przy pierwszym tankowaniu można wybaczyć.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W formie uzupełnienia... pękła sekcja po kilkukrotnym (słownie: kilkukrotnym) użyciu. Coś w nich jednak jest nie tak zaprojektowane jak powinno. 

 

Gdybym kupił czarną wersję, pewnie bym nie zauważył, ale białe zalane blue blackiem pokazało pęknięcie od razu.

 

Teraz leży i czeka aż mi przejdzie złość (już kilka miesięcy :)). I pomyśleć, że  miałem je zbierać, bo stalówki Faber Castell ma perfekcyjne.

 

Kurcze, to masakra :(  To całkiem dobre pióro więc można by było więcej od niego wymagać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kiepska sprawa w tej sprawie. Wystarczyło zaprojektować metalowy pierścień na sekcji, zaraz za stalówką i już by nie było pęknięcia, ale niemiaszki o tym nie pomyślały. Jak możesz to reklamuj, być może będzie więcej zgłoszeń od innych osób i w następnej edycji, czytaj. lifcie, ten element wzmacniający już się pojawi.

Edited by WaterMAN

Share this post


Link to post
Share on other sites

Myślę, że to wada konstrukcji, stalówka okazała się w tym modelu na wcisk, razem ze spływakiem rozpychją główke sekcji. Mimo, że plastik jest gruby w tym miejscu, może podczas wkłądania (nabijania) w fabryce, dochodzi do naprężeń i pojawiają się pęknięcia. Poza tą przypadłością pióro oceniam nadal wysoko za ergonomię i jakość stalówki.

 

Ciekawe czy inni forumowicze maję z tym piórem podobne doświadczenia?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Mają, mają. Powodowany Twoim wątkiem sprawdziłem swoje (niebieskie). I co? I pęknięcie pojawiło się po prawej, górnej stronie nad stalówką (jak na pierwszej fotce). Na razie tylko z jednej strony. Czas pomyśleć o reklamacji?!

Edited by Juzwa

Share this post


Link to post
Share on other sites

Puenta problemów jest taka, że reklamacja została pozytywnie załatwiona w ciągu tygodnia. Wymiana całej sekcji i pióro wróciło "do pracy". Pozostaje tylko mieć nadzieję, że problem "Topaza" i mój jest przypadkiem odosobnionym.

Miłego weekendu Państwu życzę

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kupiłem sobie je dzisiaj i jak na razie przeszkadza mi tylko zbyt ciężkie zdejmowanie skuwki. Jak dla mnie potrzeba do tego zbyt dużej siły. We wszystkich moich dotychczasowych piórach schodziła ona lżej.

Share this post


Link to post
Share on other sites
40 minut temu, Tales napisał:

Kupiłem sobie je dzisiaj i jak na razie przeszkadza mi tylko zbyt ciężkie zdejmowanie skuwki. Jak dla mnie potrzeba do tego zbyt dużej siły. We wszystkich moich dotychczasowych piórach schodziła ona lżej.

Proponuję zdejmowanie trzymając kciukiem i wskazującym - można ubrudzić się o stalówkę lub - co gorsza - ją wygiąć podczas zdejmowania :)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Spokojnie. Wyrobi się. W moim w zasadzie po trochę ponad roku skuwka w zasadzie spada sama. ;-D 

Osobiście jestem dość rozczarowany tym piórem. Wiem, że to budżetowe ale mimo wszystko. Pióro po dwóch dniach zasycha, skuwka nie trzyma już wcale.  Także pomimo tego, że pisało mi się nim dość fajnie to jednak wylądowało na moim półkowym śmietniku.

 

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rozczarowałeś mnie, bo rzyznam, że chciałem spróbować FC w nowym roku i się nastawiałem na to pióro :( A tak będzie trzeba się wstrzymać trochę i dozbierać. Z drugiej strony może to i lepiej, może się skuszę na Ambition, zwłaszcza że Pearwood (zawsze drewno mnie ciągnęło) jest w całkiem przyjemnej cenie https://www.piszesz.pl/pioro-wiczne-faber-castell-ambition-pearwood,174,530.html

Share this post


Link to post
Share on other sites

W uzupełnieniu moich poprzednich postów.

Pęknięta sekcja o której pisałem, została bez problemu wymieniona (kupione w Pióromaniaku i tam załatwiłem temat szybko i skutecznie). Po wymianie sekcji pióro trafiło w ręce czwartoklasistki i jest od kilku miesięcy intensywnie użytkowane. Wczoraj zasięgnąłem opinii i była bardzo pozytywna: "dobrze pisze, nic nie pęka, lubię je, jest fajne".

Pióro oczywiście budżetowe, pierwszego poważnego kontaktu, plastikowe, ale w mojej ocenie wygrywa ergonomią i stalówką.

Oczywiście, gdybym zastanawiał się, czy mieć plastikowe szkolne, czy dozbierać środków i kupić Ambition za jakiś czas, wybrałbym drewniane pióro klasy średniej (mam wersję Coconut, jest perfekcyjnie wykonane). Ale to nieporównywalne segmenty, bo za ok. 300 zł można już wybierać w kilkuset piórach.

Share this post


Link to post
Share on other sites
7 godzin temu, ljasinskipl napisał:

Rozczarowałeś mnie, bo rzyznam, że chciałem spróbować FC w nowym roku i się nastawiałem na to pióro :( A tak będzie trzeba się wstrzymać trochę i dozbierać. Z drugiej strony może to i lepiej, może się skuszę na Ambition, zwłaszcza że Pearwood (zawsze drewno mnie ciągnęło) jest w całkiem przyjemnej cenie https://www.piszesz.pl/pioro-wiczne-faber-castell-ambition-pearwood,174,530.html

Spokojnie możesz kupić, świetne jest ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×