Skocz do zawartości

Polecane posty

 Palomino  to jedna ze spółek firmy Cedar Products Company, jednego z największych na świecie dostawców  drewnianych oprawek do ołówków.  Jakiś czas temu Cal Cedar wprowadziło na rynek serię ołówków premium Palomino Original, które szybko zyskały uznanie wybrednych miłośników produktów piśmienniczych. Zaczęto je porównywać do słynnych niegdyś ołówków Blackwing produkowanych przez spółkę Eberhard Faber. Ołówki Blackwing 602 wyróżniały się designem i jakością wykonania. Cedrowe drewno, specjalna mieszanka grafitu z woskiem i ciekawy wygląd sprawiały, że po ołówki te chętnie sięgali artyści. Znanym miłośnikiem ołówków Blackwing był na przykład Vladimir Nabokov.   

 

nabokovpencil123.jpg

 

Wydawałoby się, że tak udany product powinien pozotsać na rynku i przetrwać w niezmienionej formie dziesięciolecia. Tak, jak na przykład Lamy 2000, którego design prawie się nie zmienił od pięćdziesięciu lat. Niestety tak się nie stało. Blackwinga przejechał niemiecki czołg noszący nazwę Faber-Castell.

 

Lubię produkty Faber-Castell, ale nie lubię ich podejścia do biznesu. Po przejęciu Osmii, Faber-Castell zdusił tę markę. To samo spotkało ołówki Blackwing, których produkcję zakończono w 1998 roku. Ceny pozostałych na rynku ołówków Blackwing poszybowały w kosmos I sięgały kilkuset dolarów za kasetkę z dwunastoma sztukami. Obłęd.

 

Na szczęście w 2010 r. Cal Cedar kupiło prawa do marki i wypuściło na rynek ołówki Palomino Blackwing i Palomino Blackwing 602.

Ołówki te są dostępne w Polsce w kilku sklepach. Chętnie bym je wymienił, żeby ułatwić zainteresowanym życie, ale nowe, jeszcze dla mnie nie zrozumiałe zasady zamieszczania recenzji na forum, nie pozwalają mi na to.  Ołówki sprzedawane są wyłącznie w zestawach po 12 sztuk. Kasetka taka kosztuje około 140 PLN.

 

Korzystając z inicjatywy Kasi Semby, która zaproponowała wspólne zakupy, skusiłem się na jedną sztukę Palomino Blackwing. Chciałem sprawdzić, o co tyle szumu. Z kosztem wysyłki ołowek kosztował mnie bodajże 14 PLN. Drogo. Ołowki Lyreco zamawiane przez mojego pracodawcę kosztują kilkanaście groszy za sztukę i też piszą. Świetne ołówki UNI (Mitsubishi) kosztują 1,50 – 2 PLN i piszą doskonale.

 

Trochę popisałem Blackwingiem i, prawdę mówiąc, jestem rozczarowany. Zgoda, prezentuje się świetnie. Cedrowe drewno łatwo poddaje się temperowaniu a wkład powstały w procesie rozdrabniania grafitu i zmieszania go z gliną garncarską i woskiem, płynie po papierze. No i mamy jeszcze wymienną gumkę.

 

fpn_1455437863__palomino_1.jpg

 

fpn_1455437894__palomino_4.jpg

 

fpn_1455437916__palomino_5.jpg

 

fpn_1455437940__palomino_3.jpg

 

fpn_1455437962__palomino_2.jpg

 

fpn_1455437993__palomino_6.jpg

 

 

Super.

 

Ale jest ALE. Będę pisał o sobie i za siebie.

 

Po pierwsze ołówek ten uważam za mało ergonomiczny i średnio wyważony. Rozszerzenie na końcu  powoduje, że środek ciężkości jest przesunięty do tyłu a ja wolę,kiedy jest na odwrót. Osobiście nigdy nie zużyję gumki, więc jej wymienność nie jest dla mnie zaletą. Wkład sunie po papierze przyjemnie, ale nie odczuwam duzej róznicy między przyjemnością pisania Palomino Blackwing a wymienionym wcześniej UNI. Powiedziałbym nawet, że wolę ołówek Mitsubishi.

Naturalnie są różne stopnie twardości wkładów, wypróbowałem tylko jeden. I wystarczy. Ołówek bardzo dobrze prezentuje się na biurko, jednak w moim odczuciu nie jest warty swojej ceny. Może gdybym szkicował albo rysował, spojrzałbym na niego życzliwszym okiem.

 

A jakie są wasze doświadczenia z produktami Palomino Blackwing?

 


You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Moje odczucia są dokładnie takie same. Nie jestem artystą, nie potrzebuję ołówka legendarnego. Kupiłem, sprobowałem i więcej tego nie powtórzę :). Dzięki za recenzję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za recenzję.

Kupiłem dwa, wypróbowałem i oddałem w prezencie - u mnie żadnego wow nie było.

Jako osobnik z natury techniczny zdecydowanie bardziej odpowiada mi ołówek automatyczny.

Te ołówki są dla mnie przykładem próby zarobienia na marce i legendzie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za recenzję.

Kupiłem dwa, wypróbowałem i oddałem w prezencie - u mnie żadnego wow nie było.

Jako osobnik z natury techniczny zdecydowanie bardziej odpowiada mi ołówek automatyczny.

Te ołówki są dla mnie przykładem próby zarobienia na marce i legendzie.

Dokładnie takie same są moje odczucia. Wolę automaty 0,3 i 0,5, a ołówek tradycyjny wymaga ciągłego ostrzenia i nie da tak cienkiej linii. Co innego u grafików, tam może mieć on jakieś zalety. Wśród ołówków tradycyjnych, bardzo przyjemnie trzyma się je w ręce, ładniejsze są dla mnie czeskie KOH-I-NOOR, a do jakości nie mam uwag. Zresztą ten paskudny F-C pod swoją marką produkuje świetne tradycyjne ołóweczki. Ja mam dwa serii 9000. Bardzo przyjemne choć 5,5 zł sztuka. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo ładnie to opisałeś. Nie kupiłem żadnego egzemplarza, bo czułem, że "wow" nie będzie.

Jedyne "wow" wywołały u mnie kiedyś ołówki Staedtlera. Miałem całą gamę twardości.

 

big_IMG_0040.jpg?lm=1393520251

Źródło zdjęcia: papierniczyswiat.com


Powieki Bodhidharmy. Kolorowy świat herbaty.

Atramentopedia. Każdy atrament ma swojego kleksa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Motto (Jan Brzechwa)

Kura na to: "Kud-ku-dak,

A ja - owszem! A ja -tak!"

 

 

A mnie się podoba.

 

Po pierwsze - podoba mi się. Podoba mi się jego nietypowy wygląd. Oczywiście albo się komuś coś podoba albo nie, tu nie ma pola na dyskusje. Myślę, że ołówek może się podobać i jeśli ktoś bierze pod uwagę aspekt estetyczny, to wygląd jest w przypadku tego ołówka zaletą.

 

Po drugie - ołówek (ołówki) jest raczej dla ludzi lubiących pisać ołówkami miękkimi. Nawet ten opisywany jako najtwardszy jest bardziej miękki od na przykład ołówka Faber Castell z literką B (przed chwilą porównałem). Porównywać do typowych ołówków HB raczej nie ma sensu. Oczywiście dla kogoś lubiącego twarde ołówki miękkość Blackingów będzie wadą.

 

Cena, dostępność? Przyszło mi do głowy porównanie ołówków Blackwing do Iphone'a. Wiele jest co najmniej tak samo dobrych albo nawet lepszych, ale tylko ten jest Iphonem czy Blackwingiem. Pewnie sporo w tym snobizmu, ale mam wrażenie, że snobizm jest jednym z ważniejszych motorów napędzających użytkowników tego Forum.

 

Całe lata pisałem głównie ołówkami automatycznymi, ale jednak bardziej lubię pisać ołówkami tradycyjnym. Jednak nie czuję się upoważniony do napisania, że jakiś ołówek automatyczny jest gorszy od ołówka drewnianego. Są to dwie różnie rzeczy. W każdym razie tak mi się wydaje.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Motto (Jan Brzechwa)

Kura na to: "Kud-ku-dak,

A ja - owszem! A ja -tak!"

 

 

A mnie się podoba.

 

Cena, dostępność? Przyszło mi do głowy porównanie ołówków Blackwing do Iphone'a. Wiele jest co najmniej tak samo dobrych albo nawet lepszych, ale tylko ten jest Iphonem czy Blackwingiem. Pewnie sporo w tym snobizmu, ale mam wrażenie, że snobizm jest jednym z ważniejszych motorów napędzających użytkowników tego Forum.

Iphone oferuje jednak coś innego i coś dodatkowego niż inne topowe telefony. Ten ołówek nie.

Iphone kosztuje porównywalnie jak inne topowe telefony - czy to Samsung, Nokia, HTC, Sony czy Blackberry - snobizmem byłoby dokupienie do iphone pokrowca z diamentami :).

Palomino jest conajmniej 10x droższy niż jego odpowiedniki innych znanych firm - to jest snobizm.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ołówki jak ołówki ale za tą cenę żadna rewelacja tak jak tam napisał autor że jego szef kupuje za tyle i też są dobre no i to jest racja niestety po co przepłacać.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy gumka w tym ołówku jest miękka, ściera ołówek bardzo dobrze i nie brudzi papieru? Bo jak używam ołówków tanich, to czasem pomimo starcia zostają ślady po graficie i ogólnie brudne ślady dookoła wcześniej napisanego tekstu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy gumka w tym ołówku jest miękka, ściera ołówek bardzo dobrze i nie brudzi papieru? Bo jak używam ołówków tanich, to czasem pomimo starcia zostają ślady po graficie i ogólnie brudne ślady dookoła wcześniej napisanego tekstu.

 

Tak, jest miękka, ściera ślad po ołówku i nie brudzi papieru. Co więcej jest dość sporych rozmiarów, więc nie kończy się tak szybko jak standardowe gumki montowane na końcach ołówków.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...