Skocz do zawartości

Polecane posty

Witam Wszystkich :)

To jedyny "poważny" temat dotyczący ołówków jaki odnalazłem na polskim internecie... Jestem mocno amatorskim kolekcjonerem ołówków - posiadam parę sztuk na wymianę, może ktoś miałby ochotę? Wszystkie które posiadam są nowe, nieużywane (może Noris trochę) - zainteresowany jestem wszystkim, nawet markami "no name".

Od góry:

2x Staedtler Noris ECO (Niemcy)

4x Starplast Grafito (Hiszpania)

2x Pelikan B 1 (??)

2x OK Office (Polska)

2x Esquisse (??)

1x Staedtler Noris HB (Niemcy)

3x MoLin HB 450 (Hiszpania - rewelacyjny :)

pozdrawiam :)

SDC12664.JPG

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja nie mam, ale w jednym się muszę zgodzić, że niestety to prawda. Poza działem o ołówkach na naszym forum, nie uświadczysz w polskim internecie niczego na ten temat. Nie wspominając już o forum (tylko o samych ołówkach), których za granicą jest zatrzęsienie. Czyżby u nas nikt nie kolekcjonował "patyków"?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Kleks napisał:

Ja nie mam, ale w jednym się muszę zgodzić, że niestety to prawda. Poza działem o ołówkach na naszym forum, nie uświadczysz w polskim internecie niczego na ten temat. Nie wspominając już o forum (tylko o samych ołówkach), których za granicą jest zatrzęsienie. Czyżby u nas nikt nie kolekcjonował "patyków"?

Nie, dyskusja o ołówkach jest po prostu rozbita na forach dla artystów i grafików. Tacy jak ja, tylko piszący, nie potrzebują nie wiadomo jakich ołówków, stąd niewiele opinii na ich temat.

Edytowano przez odi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Dnia 21.11.2017 o 18:56, niubio napisał:

3x MoLin HB 450 (Hiszpania - rewelacyjny :)

O, a czemu taki rewelacyjny? Napisz coś więcej!

Kolekcjonerką ołówków nie jestem, po prostu, jak już jakiś się przypałęta, to nie odtrącam i biorę i używam. Co zresztą widać na poniższym zdjęciu: Tetis, dwie Rhodie, dwa Koh-i-noory, Faber-Castell aż pięć, dwa Palomino, Wahl i Montblanc.

 

olowki.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie legendą jest mechaniczny Koh-i-noor Toison d'Or. O taki: https://www.koh-i-noor.pl/toison-d-or-5900,prod,28,127.php Byłem posiadaczem w podstawówce i w ramach wolnego czasu z kolegami rzeźbiliśmy pionki szachowe z grafitu używając wkręcanej od góry temperówki. Wykręcona metalowa rurka obudowy robiła za przenosną dmuchawkę do miotania papierowych kulek.

Piękna i niedroga klasyka z lat 50-tych nadal produkowana w Czechach. Niestety ma swoje wady:

- ten piękny czarny i kremowy lakier ze złotym paskiem ściera się z czasem,

- są dwie szerokości (obie ok), ale grafit do węższego modelu ślizga się na szczypcach szerszego ołówka i może się zblokować wewnątrz,

-gwint (jego skok?) nie zapewnia sztywnego trzymania i w trakcie pisania lekko się luzuje.

Gdzieś w latach 90-tych ta konstrukcja przegrała z ogólnodostępnymi mechanicznymi ołówkami 0,5-0,7 mm.

 

PS. przegrała jeśli chodzi o praktyczne użycie np. w rysunkach technicznych itp, ale dla mnie jest ponadczasowa i nadal używam do pisania i szkicowania

Edytowano przez Gotszalk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Gotszalk nowe niestety nie są identyczne do tych starych... Chciałem dawce dla jednego i te nowe ze sklepu wyglądają podobnie, ale to dwie różne konstrukcje. W kształcie też się różnią-ten sprzed około 30(nie jestem pewien, może więcej) jest smuklejszy przy uchwycie grafitu...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@-Mateusz- nie pamiętam jak było kiedyś, ale teraz są o 2 szerokościach i bez porównania obu przy sobie ciężko to stwierdzić. Na czeskiej stronie Koh-i-noor są 2 produkty o różnych numerach:

https://www.koh-i-noor.cz/en/shop/mechanical-clutch-leadholder-2-5-5905-black?rc=21

https://www.koh-i-noor.cz/en/shop/mechanical-clutch-leadholder-2-0-5900-black_1?rc=21

 W sklepie Koh-i-noor w Warszawie pani powiedziała mi, że teraz mają tylko te wąskie i wkłady do nich. Gdzieś ok 2014 kupiłem szerszy w papierniku i teraz mam do niego wąskie wkłady. Wkłady to: wąski średnica 2mm, a szeroki 2,5mm. Niby nic wielkiego, ale rzutuje na komfort rysowania i pisania.

Myślę, że próbowałeś zsczepić 2 różne rozmiary.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Gotszalk obecnie piszę Versatie 5201, ale zdaje się, że jest różny tylko kolorem od toisona d'or versatie 5900. Potwierdza to szybkie przełożenie wkładu, tj tulejki która trzyma grafit. Niestety, żaden z linków nie prowadzi do tego co mam. Zdaje się jednak, że jest to 2,0, i chyba takich właśnie grafitów używam.

Taki dostałem[w sklepie rzecz jasna] nowy: https://www.koh-i-noor.cz/en/shop/mechanical-clutch-leadholder-2-0-5201-yellow_2 jest on różny od starej konstrukcji- zdaje się, że ten czerwony jest właśnie taki sam jak moje: https://www.picclickimg.com/00/s/OTAwWDE2MDA=/z/LI8AAOSwhURZgEF4/$/Vintage-Set-From-Mechanical-Pencil-Koh-I-Noor-Versatil-_57.jpg

Jaka jest różnica? Stary jest trzy częściowy: tulejka, wkład, temperówka. Nowy-cztero: wkład i końcówka trzymająca wysunięty grafit są od siebie odseparowane. Tz na tyle części da się rozłożyć i złożyć ołówek bez szkód i znacznej ingerencji mechanicznej. Używając samych rąk i robiąc to w kilka chwil

Edytowano przez -Mateusz-

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja używam do rysowania STAEDTLER Mars Lumograph (te niebieskie) i Faber-Castell 9000 (ciemnozielone). Wolę je od KOH-I-NOORów. :)
Do zapisków używam automatycznego Pentela.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Witam wszystkich fanów wiecznych piór i pozdrawiam jako posiadacz/użytkownik pióra Visconti, chociaż nie kolekcjoner.

Piszę tu natomiast jako ojciec jedenastoletniego kolekcjonera sześciokątnych ołówków i muszę przyznać, że to wciągający i wdzięczny temat.

Przy okazji pytanie do @niubio: czy Twoja propozycja wymiany jest aktualna?

Edytowano przez yendras

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pozwolę sobie dodać moje frankowe 3 grosze odnośnie ołówków. Mam swoją ulubioną firmę ołówkową. Czeska firma: " Koh-I-Noor" - od niepamiętnych czasów używam tego ołówka:

X0501358.JPG

Może on wygląda na "old fashion", ale mnie leży jak żaden inny. Nie lubię ołówków firmy Staedtler, bo mi się często łamały wkłady. Co z tego, że nie musiałem ich temperować, jak się łamały. A w moim kochanym Koh i Noor - tu wkład jest grubaśny, ale za to w tej główce ołówkowej jest taki dinks, który się wykręca. Ma 4 sprytne ząbki (jak niemowlak) i można nim zaostrzyć grafit. I to jest piękne !!!! :):)

Edytowano przez Franek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jak już jesteśmy przy ołówkach :

Oto:

 

3b1145ce869a1d9dmed.jpg

cfa99d21c980e031med.jpg

 

88a4c0fe1df034bamed.jpg

 

Ołówek będący reklamówką  lokalu pod nazwą „Grand Café de Paris” prowadzonego przez wdowę po panu Pons, w miejscowości Barcelonnette https://fr.wikipedia.org/wiki/Barcelonnette  i po polsku : https://pl.wikipedia.org/wiki/Barcelonnette)

Nazwę tej miejscowości, znanej z tragicznej katastrofy samolotu Germanwings 9525,  niektórzy przypisują faktowi, że okoliczne ziemie od roku 1231 były we władaniu hrabiego Prowansji i Katalonii - Raymonda Brérangera i że oznaczała ona „Małą Barcelonę” ….

(Litery B.A. oznaczały departament Basses Alpes (Niżne Alpy), ale ponieważ przymiotnik „bas/basses” oznacza także „nikczemny” (pan Wołodyjowski wzrostu był nikczemnego, jeno duszy rycerskiej ;-), więc mieszkańcy wystąpili o zmianę i od roku chyba 1970 departament nosi nazwę „Alpy Górnej Prowansji” (Alpes-de-Haute-Provence).

A przedmiot jest chyba jeszcze przedwojenny …

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Gdzie się podziały tamte ołówki... A dziś? Masówka i wzornictwo politechniczne. Te z obrazków wyglądają, jakby miały srebrne korpusy. Pewnie mają. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
35 minutes ago, Franek said:

Gdzie się podziały tamte ołówki...

Jak to gdzie?
Zniknely, bo zmienil sie czas, moda i technologie produkcji, wiec i olowki inaczej wygladaja - takie zjawisko wydaje mi sie dosc naturalne i zdrowe.

I osobiscie nie kupilbym powyzszego olowka, aby go uzywac - ewentualnie jako eksponat do kolekcji, gdybym zbieral.

A to zjawisko, tworzenie nowych rzeczy wygladajacych jak stare, mozna zauwazyc m.in. w architekturze. Kiedys widzialem zdjecia domu, ktory postawil sobie taki donosiciel SB, L. Czarnecki (ostatnio jej popularny, bo nagrywal rozmowy z KNF) - CALKOWITA kalka historycznych budynkow. Co osobiscie wydaje mi sie bardzo tandetne - bo palac w Wilanowie jest barokowy, bo byl budowany w XVII/XVIII wieku, Zamosc (cale miasto!) jest renesansowe, bo bylo stawiane w XVI wieku. Ich fundatorzy i projektanci jakos nie mieli ochoty stawiac romanskich czy gotyckich replik.

Dlaczego wiec w XXI wieku nie budowac wspolczesnych budynkow, czy tez nie projektowac wspolczesnych olowkow czy pior (Lamy i Faber-Castell moim zdaniem daja tutaj rade!)?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Franek pamiętam, czytałem --- choć wykładem bym tego aż tak nie nazwał, ot taka mała wzmianka na marginesie :mosking:

kolega jak chce to potrafi pisać poprawnie, niedawno zwróciłem na to uwagę, to następny post napisał aż miło było czytać :D ---- z kolei następne --- wiadomo

 zdrówka :zdrowie:

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...