Skocz do zawartości
visvamitra

TWSBI Vac 700 - wariat z Tajwanu

Polecane posty

TWSBI VAC  700 ciekawił mnie od dawna. Kilkakrotnie przymierzałem się do jego kupna, jednak zawsze rezygnowałem. Pamiętam, że na jednym ze spotkań PWF pobawiłem się cudzą siedemsetką i uznałem, że nie dla mnie ta zabawka. Mimo to, po upływie pewnego czasu, pomysł nabycia siedemsetki wracał. Nie chciał się ode mnie odczepić.

 

I co z tym fantem zrobić, główkowałem. Brać? Nie brać? Czekać?

 

Życie jest ciężkie, zwłaszcza jak ktoś jest niezdecydowany. Na szczęście forum jest pełne życzliwych ludzi.

 

Tak się złożyło, ze w ostatnim czasie ze Stanostwa przyleciała do Nicponia paczka z TWSBI VAC 700. Jego paczka z TWSBI była zawarta w mojej paczce z dobrami wszelakimi (niższy koszt wysyłki) i, siłą rzeczy, czekała ją przesiadka u mnie w domu, Konrad pozwolił mi pobawić się tym piórem, zanim mu je przekażę. Ochoczo się do tego zabrałem i chciałbym podzielić się z wami swoimi odczuciami po trzech tygodniach użytkowania. A może to już miesiąc? Nieważne.

 

 

TWSBI – a co to?

 

Twórca TWSBI, Wang Chengchang - znany w środowisku piórowym jako Speedy - posiada blisko dwudziestoletnie doświadczenie w produkcji piór wiecznych dla japońskich korporacji. W pewnym momencie uznał, że czas zrobić coś swojego. Utworzył spółkę TWSBI Montesa, a właściwie Montesa. Prawdopodobnie firma wciąż nosiłaby tę nazwę, gdyby nie fakt, że na rodzimym – tajwańskim – rynku Speedy’ego funkcjonowała już Montesa z kapitałem indyjskim i nazwy nie można było zarejestrować.

 

Pan Wang zastanawiał się, jak nazwać firmę. Wahał się i nie mógł zdecydować. W końcu pewnego ranka obudził się a w jego głowie pobrzmiewały słowa San Wen Tang (Miejsce Trzech Kultur).  Ponieważ z założenia TWSBI miało produkować artykuły biurowe słowo wen nawiązujące do kultury było jak najbardziej na miejscu.

 

Chińska nazwa brzmiała San Wen Tong. Przyszła pora na wybór nazwy angielskiej. Wang zmienił kolejność liter SWT na TWS i dodał do niego chińskie słowo Bi określające artykuły piśmienne. Tak powstała nazwa TWSBI.

 

Na rynku spółka zadebiutowała w 2009 roku stawiając sobie za cel oferowanie klientom dobrych produktów w rozsądnej cenie. Od początku twórca firmy był zainteresowany potrzebami konsumenta – komunikował się z użytkownikami piór na liczących się forach i w innych zakątkach Internetu. Pozostawał otwarty na propozycję, konsultował z fanami design i konstrukcję. Podejście to przyniosło bardzo wymierne korzyści - wiele osób oszalało na punkcie produktów TWSBI, kolekcjonuje je i z wypiekami an twarzy oczekuje nowości. Zresztą i mnie to wzięło. Z niecierpliwością czekam na mini Vaca. Podobno lada chwila ma pojawić się na rynku. Model biznesowy TWSBI jest świetnym przykładem tego, jak bez potężnych nakładów finansowych na marketing i dystrybucję można odnieść sukces na niszowym (ale międzynarodowym) rynku.

 

Respekt.

 

Wrażenia

 

zE5DiL.jpg

 

Ekbh3H.jpg

 

VAC 700 to bydlę. Słusznych rozmiarów, stosunkowo ciężkie i solidnie wykonane pióro po wyjęciu z paczki robi wrażenie. Dostępne jest w kilku wariantach kolorystycznych: przezroczyste, pomarańczowe, niebieskie, dymne. Model Konrada jest przezroczysty, co mnie cieszy, bo gdybym sam miał wybrać, wybór padłby na tę właśnie wersję.

 

CAT-TW-Vac700-2.jpg

Z bloga państwa Gouletów

 

Wiadomo, rozmiarem łatwo onieśmielić, ale czy poza imponującą posturą Vac 700 wyróżnia się czymś jeszcze? I tak i nie. Wyróżnia się na pewno systemem napełniania, tzw. Vacuum-fillerem. Ciekawy system napełniania pióra potrafi wzbudzić zainteresowanie i zachęcić do wydatku, zgoda. Pióro musi jednak jeszcze jakoś wyglądać i jakoś pisać.  Mnie nie podoba się design tego pióra. Sam kształt jest w miarę, zwłaszcza kiedy patrzy się na nie z daleka. Przy bliższym poznaniu VAC 700 stracił w moich oczach. Wynika to z faktu, że twórcy pióra postawili na stylistyczny misz-masz. Mamy gładki przezroczysty klips, spore logo, niezgrabne pokrętło vac-fillera i piaskowany klips. Nie trafia to do mnie. Szczególnie razi mnie to plastikowe pokrętło. Jest nieproporcjonalnie duże i niezgrabne. Co do klipsa – nie rozumiem czemu wybrano wariant matowy. Średnio pasuje do całości, ale jeśli macie inne zdanie na ten temat, to bardzo dobrze. Nie możemy się we wszystkim zgadzać, Nie byłoby o czym dyskutować.

 

Konstrukcja

 

mRgJMT.jpg

 

TniS7g.jpg

 

tOdarY.jpg

 

Vac 700 to pióro solidne i duże, ale nie będę się powtarzał, Zostało wykonane z wytrzymałego poliwęglanu. Tworzywo to sprawia w ręku dobre wrażenie. Jest przyjemne w dotyku i nie wydaje się plastikowe.

 

Zastosowanie podciśnieniowego systemu napełniania w piórze jest dla konstruktorów wyzwaniem – korpus musi taki system zmieścić. TWSBI poszło chyba trochę na łatwiznę i korpus od sekcji w dół przypomina marchewkę. W rezultacie między korpusem a sekcją pojawia się duży „uskok”, który wpływa negatywnie na używanie pióra. Mnie ta sekcja zupełnie nie odpowiada.

 

Stalówka

 

hPRLK2.jpg

 

4nriLd.jpg

 

Vac 700 Konrada został wyposażony w stalówkę stub 1,1. Dość nietypową. Została w kilku miejscach ponacinana. Zakładam, że nie tylko dla efektu wizualnego. Prawdopodobnie działanie to miało na celu zwiększenie jej „elastyczności”. Zgodzę się, że ponacinana blaszka wygląda ciekawie, kozacko wręcz, ale czy to coś daje? Prawdę mówiąc dużej różnicy między tym stubem a stubem z mojego TWSBI 580 nie odczułem. Pic na wodę, fotomontaż.

 

Próbka pisma w zeszyciku Pigna (atrament: Diamine Sparkling Shadows)

 

fORZDC.jpg

 

Nl8uyv.jpg

 

System napełniania

 

W sumie prosta sprawa. Podciśnieniowy system napełniania pióra to nie fizyka kwantowa.Trzpień w górę, stalówka do kałamarza, trzpień w dół i ot, cała filozofia. Pod wpływem wytworzonego podciśnienia pióro w ciągu kilku sekund zassie pokaźną ilość atramentu. W idealnym świecie jeden ruch ręką powinien napełnić pióro do końca. Ponieważ nie żyjemy w idealnym świecie Vac 700 zasysa przeważnie jakieś 70-80 & swojej objętości. Może gdybym popracował nad techniką byłoby lepiej. Teoretycznie Vac 700 jest w stanie zassać 2 – 2,5 ml atramentu.

 

Wymiary

 

Zamknięte: 145 mm

Waga: 32,5 g

 

Podsumowanie

 

Vac 700 jest dobrze wykonanym, solidnym piórem, które bez dwóch zdań wyróżnia się na rynku stosunkiem ceny do jakości i ciekawym systemem napełniania. Piór z próżniowym system napełniania nie ma wielu, a ich ceny zbliżają się do 1 000 – 2 000 PLN. TWSBI oferuje takie pióro w rozsądnej i przystępnej cenie.

 

Jestem pełny podziwu dla twórców tego pióra, którzy udowodnili, że rynek piór wiecznych można ożywić. Wystarczy zaproponować coś nowego / innowacyjnego. Oczywiście nie brak w internecie głosów poddających w wątpliwość jakość tajwańskich piór. Na pewno coś w tym jest. Na szczęście serwis TWSBi działa wzorowo i inni producenci powinni brać z niego przykład. Osobiście podziwiam ludzi, którzy nie boją się inwestować w działania R&D i rozwój nowych produktów / wdrażanie nowych rozwiązań na niszowym rynku. To nie są groszowe sprawy, tylko potężne koszty. Mimo to pan Weng śmiało eksperymentuje i doskonali swoje produkty. Nic więc dziwnego, że coraz więcej użytkowników piór wiecznych sięga po wyroby TWSBI. Osobiście wolę przygodę z TWSBI niż nudę oferowaną przez Parkera, Sheaffera i Watermana, które nie oferują nic nowego, co najwyżej nowy kolor sprawdzonego wzoru (typu Waterman Ombres et Lumieres. Śmiech na Sali).

 

Wróćmy do Vaca. To niezłe pióro, ale nie polubiłem się z nim. Nie podoba mi się jego design. Nie odpowiada mi jego sekcja. Na pewno znajdzie zwolenników, bo za tę cenę dostajemy dużo. Ja poczekam na Vaca – mini, który pojawi się na rynku lada moment.

 

 

 

 


You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

TWSBI dla mnie pod kaźdym względem są wyjątkowe. Materiał z którego są wykonane sprawia wrażenie ciepłego i miękkiego, a stalówki pomimo tego że są stalowe, w mojej subiektywnej ocenie mają jakąś duszę.

 Z tym piórem w ręku czuje się o 20 lat młodszy - gdy z Pelikanem 400 o 10 lat starszy

Mam dwa TWSBI [choć Vaca- jeszcze nie] i szukam pretekstu do zakupu kolejnych

Edytowano przez Dapi

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nilfein

Szczerze? Ja już nawet nie szukam pretekstu. Mam VAC 700 i Mini. Wcześniej testowałem 580, ale nie zrobiła na mnie takiego wrażenia, jak te modele. W VAC mam EF, a w mini 1.1 mm. EF to nie mój ulubiony rozmiar, ale…ta jest rewelacyjna. Twarda, lekko szumi, ale nawet nie próbuje drapać. Mam doświadczenia z EF w Lamy, Pelikanie i paru innych. Ta w TWSBI wymiata. Podobnie jest ze stubem. W tym przedziale cenowym nie ma, jak dla mnie, konkurencji. To po prostu świetne pióra i tyle. Do tego są dostępne w PL w rozsądnych cenach.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ta sekcja jest koszmarna i skutecznie mnie odpycha od tego pióra. Brrr.

Żeby dostać ładne współczesne pióro z tym systemem napełniania trzeba się niestety wykosztować na Pilota.


Si vis pacem, para bellum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ta sekcja jest koszmarna i skutecznie mnie odpycha od tego pióra. Brrr.

Żeby dostać ładne współczesne pióro z tym systemem napełniania trzeba się niestety wykosztować na Pilota.

Albo wydac jeszcze więcej na Visconti Homo Sapiens Crystal.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Albo wydac jeszcze więcej na Visconti Homo Sapiens Crystal.

Tylko, że trudno jest porównywać ze sobą pióra z 10 krotną różnica ceny ;)

Edytowano przez Mariusz888

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Markol

Miałem przez jakiś czas niebieskiego Vaca z M-ką, ale mnie nie urzekł. Jakoś niewygodnie mi się nim pisało, może przez ten gwint przy sekcji.

580 i Eco lepiej leżą w ręce. System napełniania owszem bajerancki, ale za podobne pieniądze ustrzeliłem na e-bayu vintage'owe Onoto z podobnym patentem, w dodatku z takim fleksem, że łeb urywa ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Nie ukrywam, że waham się obecnie nad wyborem pióra. Rozważam zakup Lamy Vista z docelową późniejszą konwersją na eyedroppera. Chętnie wziąłbym coś ze stajni TWSBI. Lubię stalówki Lamy „EF“, obawiam się tylko czy przypadną mi do gustu te tajwańskie... Spotyka się narzekania, że są bardzo twarde albo, że to najsłabsza strona tych piór. Pomożecie? ;)

Edytowano przez konrad white

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Za Lamy przemawia cena, pojemność i łatwość oraz cena dodatkowych stołówek. Jeżeli chodzi o wygodę napełniania to zdecydowanie TWSBI bo nie potrzebujesz dodatkowych akcesoriów do napełniania czy uszczelniania (smar silikonowy). Raz też zdarzyło mi się że Lamy jako eyedropper mi przeciekło (nie wiem dlaczego - ot tak po prostu).

Z TWSBI wybrałem 580 oraz Eco. 580 fajniejsze, ale Eco sporo tańsze - jedyny minus to problem z czyszczeniem i suszeniem pióra bo nawet po wyjęciu spływała schnie słabo woda ze środka. W 580 nie ma tego problemu. Ale i tak o ile bardzo lubię lamy vista jako eyedropper, ale jednak skłaniam się ku temu aby Lamy używać jednak tradycyjnie z nabojami/ tłoczkami.

Stalówki w TWSBI (przynajmniej moich) piszą super ale te w Lamy też bardzo lubię.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bardzo dziękuję za cenne uwagi. Mam 3 Al-Stary, ale mój najstarszy już mi podwędził tego zatankowanego na zielono;) Chcę mieć pióro awaryjne w pracy, którego nie muszę co chwilę nabijać. Czasami piszę L2k jak mam dobry papier pod ręką (niestety w fabryce dają nam najgorszy), a do pozostałych Lam wrzucam jakiś stub lub nietypowy atrament i kaligrafuję albo używam piór jako podkreślaczy w książkach. W sumie to TWSBI mogło by zostać takim wołem roboczym;) A co sądzisz o VAC?

Edytowano przez konrad white

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Używam stalówek EF i F, najbardziej jednak lubię europejskie EFki (L2k, Al-Star, Kaweco). Czy wybierająć EF w Tłisbi powinienem się spodziewać jeszcze cieńszej igiełki?

Nie mam jak dotąd ani jednego japońskiego pióra.

Edytowano przez konrad white

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Używam stalówek EF i F, najbardziej jednak lubię europejskie EFki (L2k, Al-Star, Kaweco). Czy wybierająć EF w Tłisbi powinienem się spodziewać jeszcze cieńszej igiełki?

Nie mam jak dotąd ani jednego japońskiego pióra.

 

Zajrzyj [tutaj] - porównasz i wszystko powinno być jasne :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

wyjątkowo morke? raczej normalne. w moim przypadku L2K z grotem EF, pisze tak samo jak TWSBI 580 z grotem tymże. podobnież kaweco sport z grotem EF.


“I don’t want to belong to any club that would accept me as one of its members.” Groucho Marx

biorę udział w wymianie listów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Markol

Wyjątkowo mokry to jest Duofold zalany Quinkiem ;)

Ale TWSBI do szczególnie suchych piór nie należą, może za wyjątkiem Eco. Niemniej z większością atramentów współpraca układa im się bardzo dobrze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Byłbym bardzo wdzięczny za Wasze porównanie istotnych różnic pomiędzy 580AL a VAC 700. Pomijam sposób napełniania czy wymiary. Bardziej zależy mi na doświadczeniach użytkowych typu trwałość, ergonomia. To, czego się obawiam przy VACu to „schodek“ na sekcji, który przy dłuższym pisaniu mógłby być niewygodny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...