Skocz do zawartości
piotrsajnog

Jak pióro Jinhao przerobić na fleksa?

Polecane posty

Gość
Dnia 8.12.2018 o 23:38, syrius napisał:

Taniej wyjdzie kupić pióro stare i jeszcze nadające się do użytku

Pewnie tak. 😑

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

OK! Stalówke juz mam:) ale pojawił sie nastepny problem, za mały przepływ atramentu! Po prawdzie, mozna było sie tego spodziewac. Jak poszerzacie? pogłebiacie? szczeline w spływaku? Albo uogólniając, jak zwiekszyc przepływ atramentu?:huh:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dokładnie umyć, jeśli wszystko czyste i drożne  i jest to zbyt mało, to można delikatnie! poszerzać żyletką, najlepiej tą stroną nieostrą i bardzo ostrożnie! Tylko to jest dosyć ryzykowny i nie odwracalny zabieg-może inni będą w stanie polecić coś łagodniejszego...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Też robię to w ten sposób, jak dotąd nie znalazłem innego sposobu na poszerzanie kanalików, używam żyletki i pociętych pasków z puszek po piwie i tu ciekawostka. Jest w marketach tanie piwo które ma puszkę nie aluminiową a zwykłą "blaszaną" problem w tym że nie jestem dzisiaj w stanie napisać co to za piwo. Znalazłem puszkę która wydała mi się jakaś inna od typowych puszek aluminiowych. Jest ze zwykłej blachy, sztywniejsza od aluminium, a sama blaszka ma grubość podobną do żyletki. Tymi blaszkami poszerzam kanaliki ale gdy jest taka potrzeba to używam też żyletki. Tylko jak napisał @-Mateusz- trzeba uważać, to zabieg nieodwracalny.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość
1 godzinę temu, syrius napisał:

a zwykłą "blaszaną"

Hehe pisz "blaszaną" i później łapiemy się na teksty userów, którzy szukają pióra z metalu, a nie z aluminium :roflmho:Pozdrawiam serdecznie :thumbup:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Ha ha dobre, miałem dylemat jak nazwać tę puszkę, dlatego napisałem w cudzysłowie. Nie wiem co to za metal, czy zwykła stal, przyciąga to magnes :D Pozdrawiam :thumbup:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Stalówka, spływak, rozebrane i czyste B)  Właśnie o takie zdecydowane powiększenie mi chodzi. Ta fex stalówka pije atrament jak smok, po prostu żłopie:headsmack:  Nie ma się co dziwić gdy linie pogrubia co najmniej trzykrotnie, to potrzeba 3x tyle atramentu. Żyletki to od lat nie miałem w ręce, zawsze jednorazówki, nawet nie wiem gdzie teraz można ją kupić :wacko: Ale z tym piwkiem to dobry pomysł, skocze do marketu i zacznę zgarniać z półek aż trafię na odpowiednią... blachę :D  Ciekawe ile piw będę musiał wypić :zdrowie:  Niech tylko żona spróbuje coś marudzić, zaraz jej wypomnę, że blokuje rozwój mojej nowej pasji :w00t:, a przecież sama nalegała abym zmienił hobby, no bo faktycznie tamto było kosztowne i uciążliwe. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chciałem napisać, że można użyć szczelinomierza listkowego ale zrozumiałem jak blado i siermiężnie wypada ten pomysł w porównaniu z empirycznym doborem właściwej puszki piwa...

Więc o szczelinomierzu nie napisałem-:)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, Klerk napisał:

Żyletki to od lat nie miałem w ręce, zawsze jednorazówki

To jeszcze nie koniec świata. ;) Na ile orientuję się w budowie jednorazówek, to też można zużytą, po umyciu z mydła/pianki(opcjonalnie możesz zwykłym mydłem i szczoteczką do zębów przeczyścić,) rozmontować i wyjąć nożyk-może to starczy. Jeśli nie, to w drogeriach i marketach kupisz żyletki. :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 Temat wałkowany z przed kilku lat. :)

 Nie poszerzajcie kanalika spływowego (kapilarnego) w spływaku żyletkami :nono: tradycyjna żyletka jest miękka i niezmiernie łatwo można ponacinać boki, a to skutkuje albo przytkaniem atramentu w spływaku lub za mocnym wylewem ---- czyli zniszczeniem spływaka.... już nie wspomnę o pociętych palcach :cry: Bardzo dobry jest do takich prac --- nożyk do tapet, ---- ale nie tą ostrą stroną ----- lecz odwrotną -- nie ponacina się boków, i przy kilkukrotnym, spokojnym i stabilnym przesuwaniu nożyka, z odpowiednim naciskiem wzdłuż kanalika otrzyma się odpowiedni efekt :thumbup: Jeszcze mała uwaga, nie poszerzajcie kanalika w całości do końca --- czyli do samego dzioba --- zostawcie przy dziobie około 0.5 cm nie naruszony fabrycznie spływak, to wam da pewność że pióro nie będzie wylewało atramentem a pióro będzie pięknie pisać mokrą stabilną kreską.

Edytowano przez YAMAHAL

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość

Bardzo trafna uwaga @YAMAHAL zdolności każdy z nas ma rożne :D tego typu zabiegi to już dla kogoś dobrze władającemu ostrymi przedmiotami :) Używam żyletek, ale nie tą ostrą krawędzią a bokami, obcinam krawędzie tnące, zostawiam tylko boki i bokami trasuję kanaliki. Wykorzystuję głównie grubość samej żyletki która jest w sam raz do takiego poszerzania. Jako stary modelarz mam trochę wyrobionej praktyki przy korzystaniu z żyletek ;) w przypadkach beznadziejnych gdzie można trafić na spływak w którym kanaliki są tylko zarysem trzeba czymś ostrym sobie pomóc i w tym przypadku używam tnącej krawędzi, tylko ja mam w tym wprawę ale ktoś mniej doświadczony może zniszczyć całkowicie spływak i tu nie ma na to dobrej rady. Temat był wałkowany, różne trafiają się spływaki, w jednych wystarczy przeczyścić folią(kliszą) kanaliki a drugich trzeba praktycznie stworzyć takie kanaliki. W razie niepowodzenia ratuje zakup pióra Cresco za 9zł jako dawca spływaka :) W tanich chińskich piórach spływaki mają bardzo wąskie i płytkie kanaliki, dodatkowo dochodzi przypadkowość w jakości wykonania tych spływaków, wielokrotnie poprawiałem spływaki, poprawianie kanalików, szlifowanie czy polerowanie spływaków bo nawet przy tak banalnych rzeczach jak ogólne wykończenie są braki. Spływaki mają pozostawiane nadlewki, zadziory plastikowe, wszystko na sztukę -_-  Wszystko można zrobić ale trzeba wcześniej nabrać praktyki, nie mając takich zdolności nie zabierałbym się za taką robotę ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeżeli ktoś z Was kupił już sobie opakowanie stalówek Zebra G, wobec czego teraz ma ich za dużo i chciałby się paru stalówek pozbyć, to chętnie odkupię (a jak jeszcze na dodatek jest z Wrocławia, to byłoby to już zupełnie super :) )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
51 minut temu, user napisał:

Jeżeli ktoś z Was kupił już sobie opakowanie stalówek Zebra G, wobec czego teraz ma ich za dużo i chciałby się paru stalówek pozbyć, to chętnie odkupię (a jak jeszcze na dodatek jest z Wrocławia, to byłoby to już zupełnie super :) )

Mam kilka pokrytych tytanem na zbyciu. Te nie korodują w piórze, więc wytrzymują aż do zużycia czubka. Napisz PW jeśli Cię interesują takie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, user napisał:

Jeżeli ktoś z Was kupił już sobie opakowanie stalówek Zebra G, wobec czego teraz ma ich za dużo i chciałby się paru stalówek pozbyć, to chętnie odkupię (a jak jeszcze na dodatek jest z Wrocławia, to byłoby to już zupełnie super :) )

Mam kilka i jedną (ale raczej nie więcej) mogę odstąpić. We Wrocławiu 😉. Proszę na PW jakby co...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zgodnie z obietnicą pokazuję jak radzi sobie w piórze Zebra G pokryta tytanem. Po 2,5 miesiąca w piórze zalanym cały czas atramentem wygląda jak na zdjęciu. Lekka korozja w części, która miała kontakt ze spływakiem. Nadal da się pisać, zewnętrznie żadnych śladów korozji nie było widać. Stopień skorodowania jak zwykła zebra po jednym do dwóch dni w piórze.

Niestety zebra pokryta tytanem nie jest rozwiązaniem idealnym i lepiej po pisaniu przemywać i suszyć pióro.

NkMYkjF.jpg

QY8bCzw.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
1 godzinę temu, derywat napisał:

Niestety zebra pokryta tytanem nie jest rozwiązaniem idealnym

To delikatnie powiedziane:huh: Od kilku dni testuję kupione od chińczyków kompletne X450 + zebra G. U mnie była już od razu zardzewiała w środku:( Ale to tylko jeden z kilku element ów  wpływający na wadliwość tego zastosowania. Akurat to pióro nie pisze dobrze flexem bo po prostu nie może:cry:  Te filmiki na YouTube  są oszukańcze, oni przed pokazem nabierają atrament jak tradycyjną maczanką. Widać to, stalówka cała jest pokryta kroplami atramentu. No trudno, trzeba odcierpieć frycowe i założyć podrasowaną stalóweczkę custom-flexredface  

Edytowano przez Klerk

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
46 minut temu, Klerk napisał:

Akurat to pióro nie pisze dobrze flexem bo po prostu nie może

Może i pisze. Trzeba tylko zwiększyć przepływ jeśli trafi się na słaby. Moje było prawie dobre już po dokładnym umyciu, ale używam w nim atramentów dobrze płynących - R&K i Diamine. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Oczywiście dobry atrament i zwiększenie przepływu pomaga, ale jest to tylko lekarstwo na chorą konstrukcję która w normalnych warunkach nie działa. Dlaczego? Wynika to z budowy i działania stalówki graficznej (nie tylko ZebraG), która głęboko się ugina, niesie ze sobą zapas atramentu i pięknie pisze:rolleyes: Niestety, założona na spływak, gdy się ugina traci atramet który ucieka na spływak. A "z pustego i Salomon nie naleje";), pojawiają się "tory kolejowe" a potem to już tylko drapiemy papier...:(  

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, Klerk napisał:

Niestety, założona na spływak, gdy się ugina traci atramet który ucieka na spływak.

A nie masz za głęboko osadzonej stalówki? W moim piórze stalówka wystaje za spływak tak daleko, że ta jej część, która ma kontakt ze spływakiem już się tak bardzo nie ugina. Dalej atrament spływa sobie po stalówce (w szczelinie).

Zebra zasadniczo nie pasuje zbyt dobrze na spływak w Jinhao. Spływak ma trochę zbyt dużą średnicę. Przed założeniem Zebry trochę ją spłaszczam z tej strony, która wchodzi do pióra. Ułatwia to wciśnięcie i późniejsze wyjęcie stalówki i spływaka. W gotowcu z Zebrą prawdopodobnie nikt się tak nie bawi, tylko wciskają tak, jak się akurat uda. Przed osadzeniem nagrzewam trochę spływak w gorącej wodzie i wciskam do pióra taki nagrzany - mam wrażenie, że wtedy stalówka lepiej przylega.

Tory robią mi się tylko gdy pióro leżało nieużywane i atrament na stalówce i spływaku zgęstniał. Rozpisuję je wtedy pisząc długie, ciągłe linie - najpierw odwróconą stalówką, później normalnie ale delikatnie, stopniowo zwiększając ugięcie. Po kilku takich liniach stary atrament wychodzi, pióro przestaje torować i można pisać ile wlezie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...