Skocz do zawartości
kasiasemba

Notatnik z kamienia

Polecane posty

Dziś dotarła do mnie przesyłka od pewnego kolegi z forum ;) W przesyłce były dwie rzeczy, jedna oczekiwana, niepiórowa, druga zupełnie nieoczekiwana, piórowa :))) notesikowa w zasadzie...

Notesik wyprodukowany przez firmę Ogami zwalił mnie z nóg. Papier w nim, mówiąc dokładniej. Czy może "papier". Jest on bowiem wykonany z węglanu wapnia. Producent reklamuje "first notebook made from stone". No powiem wam, wymiata. Niesamowicie gładki, satynowy, taki jedwabisty w dotyku (lepszy niż notes Dzika, sorry Dziku ;p).

Nie przebija, a nawet strzępiące atramenty nie strzępią.

Jest wodoodporny, to co napisałam, starłam, i został tylko niewielki ślad. Czad :)

 

Jestem ciekawa, czy się z tym zetknęliscie i czy można to cudo gdzieś nabyć w PL...


W niebie mnie nie chcą, w piekle się mnie boją...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pokażesz, jak to wygląda? Brzmi intrygująco. Sama jestem ciekawa, czy w Polsce można zobaczyć i kupić coś takiego.

 

Edytuję, bo znalazłam w necie trochę informacji o właściwościach tego kamiennego papieru. No bomba. 

Edytowano przez zutka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Andrew

Producenta troszkę poniosło z hasłem reklamowym, no chyba, że na kremach i lekach też producenci zaczną pisać, że są zrobione z kamienia :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No i tak. Skusiłaś mnie. Zamówiłem dwa. Sztuczny papier, atrament nie wsiąka, będzie sie mazał wodą lata po napisaniu. Zacieki, plamy, ciekawe efekty. Dużo zabawy.


You should always go to other people's funerals; otherwise, they won't come to yours.

Yogi Berra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziku
(...)Jest wodoodporny, to co napisałam, starłam, i został tylko niewielki ślad. Czad :)

 

Masz osobliwą definicję wodoodporności. ;)

Ekonomiczna rzecz - jedna kartka wystarczy do notowania na całe lata, tylko przeprać po zapisaniu.

Wyczuwam wyzwanie dla Nicponia - dedykowany atrament, który się z tego nie zetrze...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

 

Jestem ciekawa, czy się z tym zetknęliscie i czy można to cudo gdzieś nabyć w PL...

Znalazłam w necie ślady Ogami w Polsce - notesy były na Allegro. Może jeszcze się pojawią?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

O, dobrze wiedzieć :)

 

Ale kupić się nie da, odsyła do Allegro, a właściwie do archiwum.

Edytowano przez zutka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przecież są na niemieckim amazonie.


You should always go to other people's funerals; otherwise, they won't come to yours.

Yogi Berra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Obiecane fotki

(wybaczcie palucha ;))

 

3b387fc6cdccd12cmed.jpg

 

d09b03024c75ec89med.jpg

 

i tu poddany działaniu wacika z wodą

 

c44f4305cb8e7fa8med.jpg

Edytowano przez kasiasemba

W niebie mnie nie chcą, w piekle się mnie boją...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z ciekawości poczytałem trochę o tym papierze i jest to chyba najmniej ekologiczny zamiennik papieru o jakim słyszałem...

 

HDPE któy jest w nim zastosowany posiada wprowadzone celowo  mery które powodują że tak otrzymany materiał nie jest tak chemicznie stabilny jak normalny HDPE - czyli bardzo. 

HDPE należy do grupy polimerów krystalicznych - tzn w jego strukturze tworzą się mikrokrystaliczne domeny złożone z prawie perfekcyjnie upakowanych łańcuchów polietylenu tzw. lamele - powoduje to że to tworzywo ma bardzo dobre właściwości mechaniczne. Dodatek który ma na celu skrócić żywotność takiego tworzywa nie wchodzi w skład lameli - pozostaje on w fazie międzykrystalicznej. 

Rozpad takiego tworzywa przebiega głównie w fazie międzykrystalicznej, która jest "lepiszczem" pomiędzy poszczególnymi domenami mikrokrystalicznymi. W efekcie obserwujemy rozpad takiego produktu, bardzo ładnie dezintegruje, problem jest taki że większość HDPE z takiego tworzywa (ciężko dokładnie powiedzieć ile bo to zależy też od innych dodatków, ale około 80-90%) nie ulega degradacji i normalnie sobie pozostaje w środowisku, w postaci pyłu o rozmiarach nano- i mikrometrycznych, łatwo się zawiesza w powietrzu, dysperguje w wodzie. Już kiedyś był szał na takie produkty - nazywało się to azbest ;) 

 

W Europie na szale ekologii i bycia zielonym jest masowo wprowadzany tzw. oxobiodegradowalny HDPE, można go spotkać jako ekologiczne torebki w marketach itp. Rzeczywiście badania pokazują że po tych 12-24 miesiącach materiał bardzo ładnie degraduje do proszku - problem dla urzędników znika. A badania nad tym że ten proszek który pozostaje po takiej torebce to może nie jest taki dobry i zdrowy pomysł dopiero wystartowały :]

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Od papieru, którego używam do pisania lub malowania nie oczekuję, że ma się rozpadać,  bio czy w inny sposób. Wręcz przeciwnie. Jaki  jest bardziej  ekologiczny od starego, dobrego bawełnianego. 


You should always go to other people's funerals; otherwise, they won't come to yours.

Yogi Berra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z ciekawości poczytałem trochę o tym papierze i jest to chyba najmniej ekologiczny zamiennik papieru o jakim słyszałem...

 

HDPE któy jest w nim zastosowany posiada wprowadzone celowo  mery które powodują że tak otrzymany materiał nie jest tak chemicznie stabilny jak normalny HDPE - czyli bardzo. 

HDPE należy do grupy polimerów krystalicznych - tzn w jego strukturze tworzą się mikrokrystaliczne domeny złożone z prawie perfekcyjnie upakowanych łańcuchów polietylenu tzw. lamele - powoduje to że to tworzywo ma bardzo dobre właściwości mechaniczne. Dodatek który ma na celu skrócić żywotność takiego tworzywa nie wchodzi w skład lameli - pozostaje on w fazie międzykrystalicznej. 

Rozpad takiego tworzywa przebiega głównie w fazie międzykrystalicznej, która jest "lepiszczem" pomiędzy poszczególnymi domenami mikrokrystalicznymi. W efekcie obserwujemy rozpad takiego produktu, bardzo ładnie dezintegruje, problem jest taki że większość HDPE z takiego tworzywa (ciężko dokładnie powiedzieć ile bo to zależy też od innych dodatków, ale około 80-90%) nie ulega degradacji i normalnie sobie pozostaje w środowisku, w postaci pyłu o rozmiarach nano- i mikrometrycznych, łatwo się zawiesza w powietrzu, dysperguje w wodzie. Już kiedyś był szał na takie produkty - nazywało się to azbest ;)

 

W Europie na szale ekologii i bycia zielonym jest masowo wprowadzany tzw. oxobiodegradowalny HDPE, można go spotkać jako ekologiczne torebki w marketach itp. Rzeczywiście badania pokazują że po tych 12-24 miesiącach materiał bardzo ładnie degraduje do proszku - problem dla urzędników znika. A badania nad tym że ten proszek który pozostaje po takiej torebce to może nie jest taki dobry i zdrowy pomysł dopiero wystartowały :]

 

tja... to wszystko tak samo "ekologiczne" jak świetlówki kompaktowe.


“I don’t want to belong to any club that would accept me as one of its members.” Groucho Marx

biorę udział w wymianie listów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

tja... to wszystko tak samo "ekologiczne" jak świetlówki kompaktowe.

A weź nawet nie zaczynaj tego tematu bo człowiek krew zalewa...

I jeszcze są ludzie którzy publicznie takie bzdury mówią...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Markol

No i może dlatego właśnie wymyślają taki "ekopapier", żeby po jednym pokoleniu nie został żaden napisany ślad po tychże bzdurach ;)

Inne nośniki też nie są wieczne, konia z rzędem temu, kto ma jeszcze czytnik do dyskietek używanych powszechnie jeszcze 10 lat temu.

I tym sposobem za jakiś czas pamięć o tych głupotach zaginie :).

 

Papier może jest ekstra, tylko trochę mnie niepokoi zmazywanie (i rozmazywanie) tekstu. Niekiedy jednak piszemy treści, które powinny jakiś czas pozostać możliwe do odczytania. To czym na tym pisać, żeby uniknąć przypadkowego wymazania? Rysikiem?

Edytowano przez Markol

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Nicpoń - może podważam zdanie mądrzejszych, ale azbest formował się w igiełki i to w tym był największy kłopot...


You have been placed on moderator queue. This means that all content you submit will need to be approved by a moderator before it will be shown.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...