Skocz do zawartości
visvamitra

Diamine Music Set - ponura dziesiątka

Ankieta  

21 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Najbardziej podoba mi się



Polecane posty

Diamine to firma z tradycjami, zajmuje się produkcją atramentów od 1864 r. Siedziba spółki mieści się w Liverpoolu.

 

DimaineFactory.gif

 

Diamine rok w rok wypuszcza na rynek tematyczne zestawy atramentów. W założeniu atramenty te mają być dostepne wyłącznie w zestawach, szczęśliwie od tego roku można kupić je pojedynczo we flaszkach o pojemności trzydziestu mililitrów. 

 

W zestawie muzycznym znalazło sie dziesięć atramentów noszących nazwiska słynnych kompozytorów:

 

  1. Bach
  2. Beethoven
  3. Chopin
  4. Handel
  5. Mozart
  6. Schubert
  7. Strauss
  8. Tchaikovsky
  9. Vivaldi
  10. Wagner

 

diamine-music-set.jpg

 

 

 

Sponsorem imprezy (czyli osobą, która udostępniła mi próbki) jest Romii. Dzięki !

 

5wjyAj.jpg

 

 

Bach: udany, ciepły brąz. Nie jest może wyjątkowy, ale ma świetne właściwości i pisze się nim bardzo przyjemnie.

 

iVkPgd.jpg

 

Beethoven: nic ciekawego. Kolor przyjemny, ale atrament ma słaby przepływ.

 

hndn1U.jpg

 

Chopin: ponury, szaroniebieski kolor. Mnie się nawet podoba.

 

TTSXH5.jpg

 

Haendel: ciekawy fiolet.

 

NxsMyi.jpg

 

Mozart: ciepływ brąz z dużą domieszką czerwieni. Spoko, ale są dziesiątki podobnych.

 

Q8vEG9.jpg

 

Strauss: w porządku.

 

dC1yHN.jpg

 

Schubert: nie, dziękuję.

 

jIBWZf.jpg

 

Tchaikovsky: nie dość, że dobrze się nim pisze, to jeszcze błyszczy.

 

hwDV3L.jpg

 

Vivaldi: ponury fiolet. Podoba mi się.

 

rUPwuB.jpg

 

Wagner: numer jeden jak dla mnie.

 

TAKuM4.jpg

 

Ślad pozostawiony patyczkiem higienicznym na papierze Mondi 90g 

 

HKuUso.jpg

 

 

 

Tekst napisany Kaweco Sport Classic przerobionym na eyedroppera ze stalówką B (pamiętajcie, że jest to pióro, które podaje atrament na bogato. Nie łudźcie się, że sucha F-ka Pilota da wam takie nasycenie. Nie da.) w kalendarzu:

 

 

gK6tEJ.jpg

CdniFD.jpg

 

Tekst napisany Kaweco Sport Classic przerobionym na eyedroppera ze stalówką B  w zeszycie Oxford:

 

J4SxaG.jpg

g4eANh.jpg

 

 

Tekst napisany Kaweco Sport Classic przerobionym na eyedroppera ze stalówką B w notatniku Rhodia

 

HxdEWy.jpg

 

 

WODOODPORNOŚĆ (ZDJĘCIA)

 

0Puy9k.jpg

 

Dwadzieścia minut w wodzie i suszenie na kaloryferze

 

TetnmA.jpg

 

 

PODSUMOWANIE

 

Diamine dało radę. Atramenty z tego zestawu mają dobre właściwości, piszę się nimi świetnie. Wyjątkiem jest Beethoven - wyraźnie suchszy od kolegów. Zestaw jest kolorystycznie raczej ponury i depresyjny. W małych dawkach jednakl nikomu taki Chopin nie zaszkodzi ;)

 

Mój ranking od atramentu, który podoba mi się bardzo do atramentu, który podoba mi się najmniej wygląda tak:

 

 

YAxJan.jpg

qR5p05.jpg

 

Jeśli zestawienie wam się podobało, zostawcie po sobie ślad. To przyjemne wiedzieć, że czas włożony w tę zabawę i jej efekty sprawiają innym przyjemność.

 

You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Co racja, to racja.

 

Na FPN pojawiły się życzenia (pół żartem, pół serio), żeby kolejny zestaw nosił nazwę Monsters. Moim zdaniem pomysł przedni. Kupiłbym Portwory :) I pisał Draculą.


You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W zestawieniu te atramenty nie wyglądają tak bardzo ponoru jak każdy z osobna...

Dokładnie to samo pomyślałem widząc je razem!


Uczestniczę (a jakże!) w wymianie listów :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Markol

Recenzje jak zwykle znakomite.

Z niecierpliwością czekałem na każdy kolejny odcinek serialu "A jak atrament" ;)

A co do samych atramentów, nie chciałbym się powtarzać, ale wydaje mi się, że niniejsza seria limitowana była odrobinę wysilonym pomysłem, a producentowi nie starczyło wyobraźni na stworzenie prawdziwie "limitowanych" i niezwykłych barw.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Recenzje, super...

 

tak szczerze,...

 

to przestaję nadążać...

 

mówią, że od przybytku głowa nie boli, ale ja mam już lekki zawrót...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To nie wyścig. Nie trzeba nadążać. Coś cię interesuje, wchodzisz. A jak nie, to nie :)


You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To nie wyścig. Nie trzeba nadążać. Coś cię interesuje, wchodzisz. A jak nie, to nie :)

mogę się mylić, ale wydaje mi się że Enderowi nie chodziło o ilość recenzji tylko o ilość zachciewajek jakie się po nich pojawiają ;)


W niebie mnie nie chcą, w piekle się mnie boją...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

mogę się mylić, ale wydaje mi się że Enderowi nie chodziło o ilość recenzji tylko o ilość zachciewajek jakie się po nich pojawiają ;)

 

Ja też to tak zrozumiałam :)

 

A inkausty trochę ponure, ale dzięki temu Tchaikovsky wśród nich lśni jak gwiazda  B)

Edytowano przez bosa

Inkoholiczka. Duże ilości naraz słów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziku

Wydawało mi się, że depresyjno ponury Chopin jest w moim przypadku najmniej trafionym nabytkiem z tej serii, a tu okazuje się że własne dziecko starsze jest nim bardzo zainteresowane. Atramentowemu Bachowi i Beethovenowi w sumie nie mam nic do zarzucenia, ale nieustająco Moss Green od GvFC zostaje ulubioną zielonością.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak się głośno zastanawiam, czy osoby, które już odebrały swoje inkausty z kompozytorami miałyby ochotę podzielić się wrażeniami (nie czuję, że rymuję)?


You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Według Twojego rankingu mam inkaust numer 1 (Wagner) i inkaust numer ostatni (Schubert). :) Alfa i omega. :) Jeszcze żadnego pióra nimi nie zatankowałam, zamoczyłam jedynie dziób (stalówki) i chwilę pobazgrałam dla rozeznania.

Dla Wagnera z pewnością będę musiała wybrać pióro obficie podające atrament, żeby nie wyglądał na bladego, wypłowiałego i wystraszonego. Mam jedno takie piórko, ale od grudnia zamieszkuje w nim Stormy Grey i na razie nie zanosi się na zmianę. :) Wniosek: potrzebuję nowego pióra. :D

Z Schubertem jeszcze pomyślę, na pewno coś dla niego znajdę. :) (Może coś nowego?  redface )

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mój Chopin zachowuje się w porządku, jestem zadowolony. Takie kolory trzeba lubić, mi on odpowiada. Nie wiem czy szukam tego na siłę, ale mam wrażenie że potrafi delikatnie zabłyszczeć przy odpowiednim świetle; choć nie tak mocno jak np. Majestic blue. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Podziękowania dla kAdiego za zawołanie mnie do tego tematu xD

 

Wagnerem zalałem jedno ze swoich piór. Ulubione zresztą.

I nie wiem, ten inkaust powoduje że zastanawiam się czy z moim wzrokiem wszystko w porządku. Tzn wiem że nie (w końcu jestem ślepy), ale z rozróżnianiem barw dotąd nie miałem problemu. A tutaj...

 

Na zdjęciach jest żółty, jak coś nim napiszę jest zielony, kiedy napiszę coś obok inną zielenią to staje się żółty, kiedy ją zasłonię robi się znów zielony, kiedy zmienię oświetlenie znów jest żółty, POMOCY.

 

W tej chwili jest żółty.

Nie, zielony.

Nie wiem sam.

Co robić jak rzyć :|

 

Zachowuje się bardzo miło, choć jeszcze nie myłem po nim pióra więc mogę zmienić zdanie.

Z Wagnerem od deAtramentis wygrywa bez dwóch zdań. Ale co to za konkurencja, tamten jest szary i strzępi jak zły.

Z drugiej strony ma portret Ryszarda na butelce...


Si vis pacem, para bellum.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziku

Jeszcze czekam co powiedzą Dziku i Romii. I Rittel.

Ale ja się już wcześniej wypowiedziałem. W sumie nic się nie zmieniło... Zielonością Beethovenową nawet dziś w pracy popisałem...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jeszcze czekam co powiedzą Dziku i Romii. I Rittel.

Ja miałem się nie wypowiadać, bo wynika z opisu że przez mnie wyszło całe zamieszanie z tym zestawem :).

Ale jak już przywołałeś mnie do tablicy to się odzywam.

Cały zestaw chciałem już wcześniej kupić w ładnym pudełku ale trafiła się okazja na zakup u Diamine.

Kolory ogólnie mi się podobają - niektóre są ciekawsze, niektóre mniej.

W mojej opinii poza Wagnerem i Handlem wszystkie nadają się do pisania na codzień. 

Chopin na papierze prezentuje się lepiej i nie wygląda na ponury, Mozart i Bach dla mnie to praktyczne ten sam kolor.

Cały komplet czeka na lepsze czasy i napełnienie jakiegoś pióra. Popisałem trochę Chopinem i Bach-em, które

najbardziej mi się podobają, ale ostatnio kupiłem dużo różnych atramentów i kolejka na dłuższe zagoszczenie w piórach jest długa :).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...