Skocz do zawartości
ArielN

Pióro forumowe 2014: Wiland PWF

Polecane posty

Kurcze, nie było mnie chwilkę, a tu takie pyszności.

Poproszę o wpisanie na listę :):) :)

 

Bardzo proszę :). Lista:

 

1. lpaprocki

2. Pan_Q

3....

4....

5....

 

Po uwzględnieniu administratorów z 7 piór zostały 3.


Pozdrawiam,
Marcin

Dwie osoby, dwie idee, jedna pasja. Pióromaniak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

 

Po uwzględnieniu administratorów z 7 piór zostały 3.

 

 

Ale rozumiem, że zgodnie z warunkami czas na decyzję mamy do 28-go, a potem losowanie?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ale rozumiem, że zgodnie z warunkami czas na decyzję mamy do 28-go, a potem losowanie?

 

Naturalnie, Adamie :).


Pozdrawiam,
Marcin

Dwie osoby, dwie idee, jedna pasja. Pióromaniak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

właściwie to nie chce mnie się pisać, ale...

 

zostałem przez młodszych kolegów wyzwany od gówniarstwa (aka. dziecinada), polactwa, pieniactwa i drobnomieszczaństwa. to Wam wyjaśnię. językiem ezopowym, jeśli wolno.

 

wyobraźmy sobie taką oto hipotetyczną sytuację. w okupowanym tworze quasi państwowym, dla ułatwienia nazwijmy go w skrócie prl, towarzysz sekretarz postanowił produkować popularny rodzinny samochód dla ludu, znaczy ludowy (na kapitalistycznej licencji, żeby była jasność, no i sam go wszak nie produkował), znaczy każdy mieszkaniec prlu mógł go kupić. ale czy mógł? nie, nie mógł. bo samochód był czteroosobowy, więc obywatel musiał udowodnić, że ma rodzinę czteroosobową, nie trzyosobową i nie pięcioosobową, a czteroosobową. do tego musiał mieć rzecz jasna pieniądze, ale nie takie w papierku, musiał je składać na książeczkę samochodową, bo jakby miał w papierku, to by sobie kupił u cinkciarza marki z enerdefenu i by kupił koło zapasowe od mercedesa. a kto to widział kupować koło zapasowe w enerdefenie, ha? ale to nie wszystko! kiedy już naskładał pieniądze na rzeczonego fiata 125p, jego książeczka brała udział w losowaniu ogólnokrajowym i jeśli udało mu się spełnić wszystkie warunki i wygrać, to musiał ze Stuposian jechać osobiście po tego fiata do Żerania*. inaczej samochód przepadał. no i teraz powiedzcie, czy ten samochód faktycznie była dla ludu? czy zasługiwał na miano popularnego samochodu ludowego i w dodatki rodzinnego, czy nie?

w tym przypadku mamy podobną sytuację. niby pióro forumowe, ale nie bardzo. bo widzicie, tak się składa, że forum z założenia jest tworem egalitarnym, a nie elitarnym. znaczy każdy może sobie kupić pióro forumowe jeśli go na to stać. a nie, że musi spełnić jakieś tam warunki i jeszcze pojechać do stolnicy odebrać do rąk własnych.

 

piszecie że gdzieś tam na świecie znalazło się 170 chętnych na pióro forumowe. ale czy ci chętni byli postawieni przed faktem dokonanym? mamy tyle piór i się martwcie? i kombinujcie. tak było? czy najpierw liczono chętnych, a potem zamawiano pióra? rozumiecie w czym rzecz.

 

spoko, jest elitarny twór niech będzie, ale nie mylmy pojęć, to nie jest pióro forumowe, bo nie spełnia warunków egalitarności. wygląda jak bakelitowa pałeczka do prezentacji zjawiska elektrostatycznego? niech wygląda, ale nie nazywajmy tego piórem forumowym roku pańskiego dwa tysiące czternastego, a specjalnym zamówieniem dla wybrańców z tut. forum.

 

over and out

 

* tak było, sąsiad mojego teścia kupił ursusa c-330. w ursusie na Ursusie go musiał odebrać. w lutym. a potem musiał tym ursusem wrócić pod Nowy Sącz. także tego.

Świetne, tyle że nie do końca prawdziwe.

125p nigdy nie był autem "dla ludu". Dostawało sie go na talony (jak się miało wejścia w jedynie słusznej organizacji) lub kupowało za bony, albo też na te książeczki samochodowe. Tyle, że na książeczkę mogłeś wygrać równie dobrze Syrenę. "Dla ludu" był dopiero 126p i dla tego auta były książeczki, przedpłaty itd. Tyle, że nie trzeba było nic udowadniać. Ani czy masz rodzinę cztero-, ani czy pięcio-, ani czy ileśtam-osobową. Jak wylosowali twoją książeczkę - to dostawałeś termin odbioru. I tyle. A potem weszła sprzedaż komercyjna. A jak już miałeś termin odbioru, to na hali w Polmozbycie stały Maluchy w jednym kolorze. I to dopiero był egalitaryzm. A jak miałeś ciągoty elitarystyczne, to gadałeś z ważnymi panami z obsługi, którzy za przystepną, okazyjną wdzięczność wyciągali ci z zaplecza Malucha w innym kolorze. A za tydzień przychodziła inne ekipa i na hali stały Maluchy tylko w tym kolorze, za który ty musiałeś tydzień wcześniej okazać swoją wymierną wdzięczność. A inni szczęśliwcy wyrażali swoją wdzięczność za sprowadzenie z zaplecza Malucha w kolorze, którym ty tydzień wcześniej pogardziłeś. Egalitaryzm.

 

 

Czy pióro forumowe musi być egalitarne (wg Słownika języka polskiego PWN: egalitarny «dążący do równouprawnienia, zrównania»)?

Otóż ja tak nie sądzę.

Co prawda, jeżeli uwzględnimy, że wszyscy mają równe prawa w dostępie do tego pióra, to ten warunek egalitarności jest spełniony. Ale z drugiej strony nie każdy może je nabyć, więc chyba nie do końca egalitarne? Ale nie dlatego, że są nadzwyczajne ograniczenia, tylko dlatego, że cena jest dość wysoka jak na kieszeń większości forumowiczów i na dodatek trzeba spełnić kilka innych warunków. Więc jednak elitarne? Zapewne tak. Tyle, że nie "dla wybrańców". Każdy ma szansę. Na dodatek równą szansę. Jeżeli zbierze się do 5 osób - losowania nie będzie i każdy chętny pióro otrzyma. Jeżeli będzie więcej - będzie losowanie na równych prawach. Czy główna wygrana w Totka jest "dla wybrańców'? Wydaje mi się, że jest egalitarna - każdy może wygrać, ale przecież wygrywa tylko jeden.

Pomińmy jednak te teoretyczne rozważania. Jeżeli przyjmiemy, że pióro forumowe, to pióro dostępne dla wszystkich (pod każdym względem, również finansowym), to rozumiem, że na takie miano będą zasługiwały wyłącznie modele supermarketowe, najlepiej "noname", w cenie nie przekraczającej kilku złotych. Każdy model wyższy będzie "elitarny", czyli nie-forumowy.

No to mi się takie coś nie podoba.

 

I nie rozumiem, dlaczego pióro forumowe musi być "egalitarne", a nie wyjątkowe. Jak to już starałem się powiedzieć wcześniej, to pióro jest forumowe, bo jest robione specjalnie dla PWF, a nie dla kogoś innego. I kwestia egalitarności, czy elitarności nie ma tu nic do rzeczy. To raczej kwestia semantyki.

Edytowano przez adamon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

O Wilandzie PWF:

 

Wiland PWF symbolizuje sposób funkcjonowania naszego forum. Każde z piór stanowi odrębną całość, ale połączone wszystkie razem tworzą to, czego indywidualnie nie byłyby w stanie. Tak jak my, Forumowicze, wnosząc własne doświadczenia i wiedzę, tworzymy razem prawdziwą skarbnicę dla pióromaniaków. Do piór dołączone są podstawki na biurko, które wspólnie złożone przyjmują kształt kubka na wszystkie Wilandy PWF. 

 

Ilość piór jest ściśle ograniczona do 7 egzemplarzy. Każde z nich posiada indywidualny numer. Do każdego z 7 egzemplarzy dołączony będzie certyfikat autentyczności zawierający dane konkretnego modelu i będący równocześnie imienną, dożywotnią gwarancją dla pierwszego właściciela.

 

Specyfikacja piór:

...

Wymiary:

  • długość zamkniętego pióra - 180 mm
  • długość otwartego pióra ze stalówką - 163 mm
  • średnica pióra - 13 mm
  • średnica obsadki - 10 mm
  • długość korpusu - 90 mm
  • dlugość skuwki - 90 mm
  • długość obsadki - 50 mm/60 mm

 

To pióro jest naprawdę duże. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystkie pióra Wilanda to spore pisadła.


Odczuwam niczym nieuzasadnioną euforię na widok kawałka złotej blaszki z irydową kulką na końcu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

miało być over and out, ale widzę, że to prawda co mówią u nas na wsi o ludziach po studiach.

 

Świetne, tyle że nie do końca prawdziwe.

[...]

 

świetne, tylko jak mówił tow. Lenin: "czytać, czytać, czytać!" najlepiej ze zrozumieniem.

oczywiście, że tak nie było. zaznaczyłem to na samym początku.

 

wyobraźmy sobie taką oto hipotetyczną sytuację.

 

co do reszty, to gdyby na przykład nasz kolega NOVATOR wykonałby jedno pióro, dla jednego jedynego wybrańca (losowanego na sądzie kapturowym), ale na zlecenie forum, czy byłoby to pióro forumowe? oczywiście masz rację, bez sensu jest robić pióro forumowe w oparciu o pióro marketowe, ale na Swaroga! niech ono będzie dostępne dla większej ilości chętnych niż tylko dla liku osób. bo w tej chwili rozumiem, że forum, to tych kilku szczęśliwców, którzy będą w stanie spełnić warunki postawione przez Administrację. warunki powinny być dwa, niezbywalne. czy mnie na pióro stać i czy chcę je mieć (czy mnie się podoba). i tyle.


“I don’t want to belong to any club that would accept me as one of its members.” Groucho Marx

biorę udział w wymianie listów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Więc jednak elitarne? Zapewne tak. Tyle, że nie "dla wybrańców". Każdy ma szansę. Na dodatek równą szansę. Jeżeli zbierze się do 5 osób - losowania nie będzie i każdy chętny pióro otrzyma. Jeżeli będzie więcej - będzie losowanie na równych prawach.

Nie do końca prawdziwe.

Nie każdy ma szanse je nabyć - ja odpadam w przedbiegach - nie mam wymaganego stażu.

Pozostaje mi poczekać rok i mieć nadzieje że będzie wtedy pióro forumowe i że kryterium "stażu" nie wzrośnie do 2 lat.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

(...)

 

świetne, tylko jak mówił tow. Lenin: "czytać, czytać, czytać!" najlepiej ze zrozumieniem.

(...)

 

(...)forum, to tych kilku szczęśliwców, którzy będą w stanie spełnić warunki postawione przez Administrację.(...)

 

 

No właśnie, czytać, czytać, czytać........ To nie Administracja jest autorem tych warunków :P

Edytowano przez pior_nick

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

niech tam będzie, że nie. (czy rok stażu też wymyślił Artysta?).

 

a swoją drogą imaginujcie sobie coś takiego. wyjmujecie 1350zł z banknotomatu, chowacie do portfela, portfel do kieszeni (albo torebki) i wtedy kieszonkowiec pozbawia Was i pieniędzy i pióra (poniekąd). taka hipotetyczna sytuacja. dobre, nie?

Edytowano przez rbit9n

“I don’t want to belong to any club that would accept me as one of its members.” Groucho Marx

biorę udział w wymianie listów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

świetne, tylko jak mówił tow. Lenin: "czytać, czytać, czytać!" najlepiej ze zrozumieniem.

 

co do reszty, to gdyby na przykład nasz kolega NOVATOR wykonałby jedno pióro, dla jednego jedynego wybrańca (losowanego na sądzie kapturowym), ale na zlecenie forum, czy byłoby to pióro forumowe? oczywiście masz rację, bez sensu jest robić pióro forumowe w oparciu o pióro marketowe, ale na Swaroga! niech ono będzie dostępne dla większej ilości chętnych niż tylko dla liku osób. bo w tej chwili rozumiem, że forum, to tych kilku szczęśliwców, którzy będą w stanie spełnić warunki postawione przez Administrację. warunki powinny być dwa, niezbywalne. czy mnie na pióro stać i czy chcę je mieć (czy mnie się podoba). i tyle.

 

W pierwszej sprawie - otóż to, otóż to, mój drogi i szanowny przedmówco. Czytać ze zrozumieniem!

Warunki postawił twórca, a nie Administracja - była o tym kilkakrotnie mowa. Można z tym się nie zgadzać, ale z racji charakteru i filozofii tego projektu - mają głębokie uzasadnienie. To nie jest typowa masówka, której poszczególne egzemplarze różnią się tylko wygrawerowanym numerem. To jest indywidualne dzieło, które będąc w komplecie zyskuje nowy wymiar. Pojedynczo każde pióro jest tylko zwykłym, mniej lub bardziej udanym piórem. Razem - to skończona całość. Można sobie łatwo wyobrazić rytuał spotkań forumowych, gdy poszczególne elementy będą się łączyć w jedną, skończoną całość. Projekt jest opracowany na zlecenie i w uzgodnieniu z PWF, a na dodatek jest przeznaczony dla członków tego skądinąd fantastycznego zgromadzenia. Jakże zatem inaczej go nazwać, jak nie "forumowym". Semantyka się kłania.

 

A dalej w sprawie "czytać ze zrozumieniem". Ja doskonale rozumiem, co napisałeś. Bardzo proszę, nie chowaj się teraz za formalnymi zabiegami w postaci "wyobraźmy sobie taką oto hipotetyczną sytuację". Nie są one w stanie ukryć faktu, że autor tekstu odwołuje się do faktycznych zjawisk, jaki miały miejsce w historii. Aluzja w tym wypadku jest czytelna nawet dla mniej wprawnego czytelnika. A w takim wypadku warto być w miarę precyzyjnym. Hipotetycznie to możemy sobie również wyobrazić hipotetycznego forumowicza, który mieszka na krańcu hipotetycznego kraju i który hipotetycznie ma wszystkim wszystko za złe, starając się przy okazji hipotetycznie pokryć to formalnymi zabiegami, mającymi wskazać jego hipotetyczną wyższość nad innymi osobami hipotetycznie biorącymi udział w dyskusji. Hipotetycznie stąd zapewne zawsze inna niż standardowa czcionka, małe litery na początku zdania. Oryginalność za wszelką cenę? Taki rodzimy, współczesny dadaizm? I co? Nadal jest hipotetycznie, czy poczułeś osobisty przytyk?

Takie formalne zabiegi są ostatnio dość popularne wśród polityków. I jest dość zrozumiałe, bo wtedy polityk zdejmuje z siebie ryzyko odpowiedzialności za słowa, a jednocześnie może każdego oskarżyć o dowolne przestepstwo lub zbrodnię. Ale dla mnie jest to dość obrzydliwa maniera.

(Tutaj muszę dodać, że oczywiście szanuję Twoją oryginalność i nie mam zamiaru Ci jej wyrzucać, choć nie ukrywam, że z racji braku dużych liter na początku zdań, Twoje teksty czyta mi się trudno. No nie przesadzajmy, może nieco trudniej niż inne. Ale nie mam Ci specjalnie tego za złe. To, co napisałem powyżej, to tylko zabieg formalny, aby dobitniej zaznaczyć wagę argumentów.)

 

A jeśli chodzi o warunki, jakie ma spełniać pióro "forumowe". Dlaczego jakiekolwiek warunki? Dlaczego w egalitarnej grupie egalitarnego forum ma być ograniczenie w postaci "czy mnie na to stać?" To przecież oczywiste tworzenie elity. A co z tymi, których nie stać? Jacyś gorsi mają przez to być? Przecież ma być egalitarnie! Ergo - tylko tania, masowa produkcja może być w tym sensie piórem "forumowym". Inaczej zawsze będzie węziej lub szerzej rozumiana "elita".

A jeżeli już jest warunek "czy mnie na pióro stać?", to w nim mieści się również wymóg osobistego odbioru. Stać cię (i to nie tylko pod względem finansowym), albo nie, na przyjazd i spotkanie z twórcą?

Warunek stażu forumowego jest oczywiście dodatkowy, ale ma sens. Tak jak sens ma podobne ograniczenie w dostępie do części handlowej forum.

I co najśmieszniejsze ten właśnie warunek jeszcze bardziej podkreśla forumowy charakter projektu.

I tyle.

(Over & Out)

Edytowano przez adamon

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pomysł z "Rycerzami Okrągłego Stołu" to jednak maluje się dość zabawnie, musicie przyznać. Czy już wyobraziliście sobie te spotkania 7 wybrańców kompletujących "kielich", a tak właściwie kubek z piór, i kontemplujących jego symboliczną spójność i piękno w świetle świec? No sorry, to już jest chyba dorabianie filozofii jakiejś. Widzicie oczami wyobraźnie,jak na spotkaniach te 7 osób będzie się skupiać przy osobnym stole, tworząc swego rodzaju "kastę", "elitę", swoisty "Wydział Specjalny" wewnątrz Forum? A co jak ktoś nie dojedzie? Ja rozumiem że to jest pewna wizja artystyczna, dzieło podzielone na 7 części i rozproszone po kraju, jak kawałki latającej świni z koncertu Pink Floyd rozdartej na koniec i zabrane na pamiątkę do domów przez najzagorzalszych fanów zespołu. No ok, trochę pojechałem z tą analogią ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pomysł z "Rycerzami Okrągłego Stołu" to jednak maluje się dość zabawnie, musicie przyznać. Czy już wyobraziliście sobie te spotkania 7 wybrańców kompletujących "kielich", a tak właściwie kubek z piór, i kontemplujących jego symboliczną spójność i piękno w świetle świec? No sorry, to już jest chyba dorabianie filozofii jakiejś. Widzicie oczami wyobraźnie,jak na spotkaniach te 7 osób będzie się skupiać przy osobnym stole, tworząc swego rodzaju "kastę", "elitę", swoisty "Wydział Specjalny" wewnątrz Forum? A co jak ktoś nie dojedzie? Ja rozumiem że to jest pewna wizja artystyczna, dzieło podzielone na 7 części i rozproszone po kraju, jak kawałki latającej świni z koncertu Pink Floyd rozdartej na koniec i zabrane na pamiątkę do domów przez najzagorzalszych fanów zespołu. No ok, trochę pojechałem z tą analogią ;)

 

Owszem. Ja sobie wyobrażam. Tyle, że nie przy osobnym stole, a na stole centralnym, żeby każdy z uczestników spotkania mógł spróbować, popisać, nacieszyć się, że coś takiego jest nasze, forumowe. Więc nie kasta i elita, a raczej zobowiązanie da całego forum.l

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Odnoszę dziwne wrażenie, że dyskusja, jaka się tu wywiązała, stanowi integralną część projektu Wilanda. :P


Odczuwam niczym nieuzasadnioną euforię na widok kawałka złotej blaszki z irydową kulką na końcu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aurorę BCC to bym sobie nawet kupił... Tylko sprzedać nikt nie chce :P


Odczuwam niczym nieuzasadnioną euforię na widok kawałka złotej blaszki z irydową kulką na końcu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tłumaczenie, że administracja nie odpowiada za warunek postwiony przez twórcę, obraża moja, i pewnie nie tylko moją, inteligencję. To nie twórca zarządza forum. On może sobie stawiać warunki, jakie zechce, ale akceptuje je lub nie i bierze za to odpowiedzialność administracja. Podjęła decyzję jaka podjęla i nie ma co się chować za fartuszkiem producenta. Sam pomysł i podjęcie wysiłku jego realizacji same w sobie nie są gwarantami uznania. Liczą się rezultaty; te akurat dla administratorów nie sa złe, oni mają zagwarantowane 2/7 z ogólnej puli piór.

Pióra pozostaną forumowe tylko z nazwy.

 

P.S.

Pamiętajmy skąd się wzięła nazwa "forum". Forum, z łaciny, to otwarty, publiczy plac, a z tego dalej -- publiczna debata, publiczne wyrażanie swoicj poglądów. łowo "publiczne" jest to bardzo istotne. Forum nie ma nic w sobie z elitaryzmu.


You should always go to other people's funerals; otherwise, they won't come to yours.

Yogi Berra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tłumaczenie, że administracja nie odpowiada za warunek postwiony przez twórcę, obraża moja, i pewnie nie tylko moją, inteligencję. To nie twórca zarządza forum. On może sobie stawiać warunki, jakie zechce, ale akceptuje je lub nie i bierze za to odpowiedzialność administracja. Podjęła decyzję jaka podjęla i nie ma co się chować za fartuszkiem producenta. Sam pomysł i podjęcie wysiłku jego realizacji same w sobie nie są gwarantami uznania. Liczą się rezultaty; te akurat dla administratorów nie sa złe, oni mają zagwarantowane 2/7 z ogólnej puli piór.

Pióra pozostaną forumowe tylko z nazwy.

 

P.S.

Pamiętajmy skąd się wzięła nazwa "forum". Forum, z łaciny, to otwarty, publiczy plac, a z tego dalej -- publiczna debata, publiczne wyrażanie swoicj poglądów. łowo "publiczne" jest to bardzo istotne. Forum nie ma nic w sobie z elitaryzmu.

 

Ktoś tu się obraża, że nie może sobie ot tak kupić Wilanda PWF? I do tego tupie nóżką. No, no, no. :nono:

 

Niech Twoja obrażona inteligencja nie obraża mojej inteligencji. I pewnie nie tylko mojej. Widać po Twoich wypowiedziach, że nie zdarza Ci pracować przy tego typu projektach. Zupełnie nie rozumiesz przyczyn, skutków i związku zachodzącego pomiędzy nimi. Ale nie przeszkadza Ci to uparcie uprawiać krytykanctwa. Który to już Twój post w tym tonie o analogicznej treści? 10?

 

Polska mistrzem Polski.

Edytowano przez GranatowyPrawieCzarny

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Aurorę BCC to bym sobie nawet kupił... Tylko sprzedać nikt nie chce :P

Chyba @janykiel sprzedawał, o tutaj. :)

Edytowano przez endoor

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ktoś tu się obraża, że nie może sobie ot tak kupić Wilanda PWF? I do tego tupie nóżką. No, no, no. :nono:

 

Niech Twoja obrażona inteligencja nie obraża mojej inteligencji. I pewnie nie tylko mojej. Widać po Twoich wypowiedziach, że nie zdarza Ci pracować przy tego typu projektach. Zupełnie nie rozumiesz przyczyn, skutków i związku zachodzącego pomiędzy nimi. Ale nie przeszkadza Ci to uparcie uprawiać krytykanctwa. Ewaryst, który to już Twój post w tym tonie o analogicznej treści? 10?

 

Polska mistrzem Polski.

 

Utrzymanie właściwego poziomu dyskusji wymaga, by traktować kolegów z forum poważnie, z kredytem szacunku. Twoja wypowiedź nie mieści się w kategorii logicznego dyskursu. W paru linijkach udalo ci sie popełnić nastepujące błędy logiczne: ad hominem, ad personam, błąd generalizacji, ignoratio elenchi, błąd fałszywego założenia i pewnie jesze parę innych. Niezły wynik.


You should always go to other people's funerals; otherwise, they won't come to yours.

Yogi Berra

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pamiętajmy skąd się wzięła nazwa "forum". Forum, z łaciny, to otwarty, publiczy plac, a z tego dalej -- publiczna debata, publiczne wyrażanie swoicj poglądów. łowo "publiczne" jest to bardzo istotne. Forum nie ma nic w sobie z elitaryzmu.

 

Publiczne wyrażanie swoich poglądów nie ma nic wspólnego z "ogólnodostępnością" forum. Żeby na forum publicznie wyrażać swoje poglądy, musisz się zarejestrować. Ergo - forum ma dużo wspólnego z elitarnoscią. Na forum jest zarejstrowanych 1767 użytkowników. Pozostałe ponad 30 milionów obywateli naszego kraju nie może się wypowiadać na tym forum. Jeżeli to nie "elitaryzm", to już sam nie wiem co?

 

A jeśli chodzi o pierwszą część Twojej wypowiedzi, to pozostanę przy swoim zdaniu, że pióro jest forumowe, bo jest specjalnie dla uczestników forum opracowane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Czy moglibyśmy dowiedzieć się czegoś na temat stalówki? Kto ją wyprodukował dla Wilanda? Mocno jest twarda?


Biorę udział w wymianie listów :)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

×
×
  • Utwórz nowe...