Jump to content
Rittel

Rittel uczy się rysować.

Recommended Posts

Uczę się rysunku od zera. Nie chcę być grafikiem, architektem itd. - zależy mi na tym, żeby móc sobie namalować względnie ładnie rzeczy, które rodzą się w moim chorym umyśle. W nauce bazuję na książce Marka Kistlera: You Can Draw in 30 Days.

 

Zamierzam codziennie chwalić się wam swoimi postępami. Daty są trochę wsteczne, bo zacząłem zabawę jakiś czas temu, ale będę wrzucał jedną lekcję dziennie - zdarzają mi się przestoje, a dzięki temu tematowi będę miał motywację żeby się nie ociągać i rysować co dzień.

 

Pierwsza strona - to rysunki dla złapania poziomu odniesienia. Pod koniec kursu będzie można dzięki nim zobaczyć jaki dokonał się u mnie postęp. Autor książki poprosił o narysowanie domku, samolotu i... tego takiego okrągłego pączka, jakkolwiek to się nazywa :P

 

RlvJ4wQ.jpg

 

Następnie pierwsza lekcja - rysujemy sferę, stawiamy pierwsze kroki w cieniowaniu.

 

T3lceRm.jpg

 

Jutro kolejna część. Zapraszam do komentowania, choć na razie jeszcze nie bardzo jest co omawiać :D


Si vis pacem, para bellum.

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

 i... tego takiego okrągłego pączka, jakkolwiek to się nazywa :P

 

 

 

 

 

doughnut... albo donut.

 

article-2006496-002A89A100000258-114_233


“I don’t want to belong to any club that would accept me as one of its members.” Groucho Marx

biorę udział w wymianie listów?

Share this post


Link to post
Share on other sites
Guest

Przesyłam wyrazy wsparcia. Zainspirowałeś mnie do powrotu do nauki rysowania. Będę Cię dopingował, żebyś zbyt łatwo się nie poddał:P

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brawo. Ja uważam, że każdy (oprócz przypadków patologicznych) może i powinien nauczyć się kompetentnie rysować. To, że zdecydowana wiekszość ludzi zatrzymała sie w rysowaniu na poziomie sześcioletniego dziecka, to przede wszystkim skutek fatalnej edukacji.

 

Nie znam tej książki – hm, dziwne, ale książek o rysowaniu i malowaniu mam pewnie setkę i tyleż samo filmów - na pewno jednak wszystkim polecam na początek "Drawing on the Right Side of the Brain", napisaną przez Betty Edwards.

 

Rittel rysuj CODZIENNIE. Bez tego kiszka. Popraw cień na styku kuli z podłożem. Powinien być tam rozjaśniony, światlo odbija sie od podloża  :thumbup: 


You should always go to other people's funerals; otherwise, they won't come to yours.

Yogi Berra

Share this post


Link to post
Share on other sites

Brawo. Ja uważam, że każdy (oprócz przypadków patologicznych) może i powinien nauczyć się kompetentnie rysować. To, że zdecydowana wiekszość ludzi zatrzymała sie w rysowaniu na poziomie sześcioletniego dziecka, to przede wszystkim skutek fatalnej edukacji.

 

Nie znam tej książki – hm, dziwne, ale książek o rysowaniu i malowaniu mam pewnie setkę i tyleż samo filmów - na pewno jednak wszystkim polecam na początek "Drawing on the Right Side of the Brain", napisaną przez Betty Edwards.

 

Rittel rysuj CODZIENNIE. Bez tego kiszka. Popraw cień na styku kuli z podłożem. Powinien być tam rozjaśniony, światlo odbija sie od podloża  :thumbup: 

Widziałem relację kogoś innego przerabiającego tę książkę, studenci architektury alboco strasznie się pieklili o te cienie, że nie mają kształtu kuli tylko są prostokątne (bardziej rzuci się to na oczy w kolejnych lekcjach). Wydaje mi się że na razie autor książki chce po prostu oswoić czytelnika z samym rzucaniem cienia i kierunkiem, w którym on powinien padać, a jakieś większe dopracowywanie go pojawi się w dalszej części książki - nie można wprowadzić wszystkiego naraz. Dzięki za rady, będę się starał codziennie - właśnie dlatego założyłem też ten temat :)


Si vis pacem, para bellum.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Rittel - podziwiam, bo ja właśnie jestem jednostką patologiczną i naprawdę zawsze chciałem umieć rysować.


You have been placed on moderator queue. This means that all content you submit will need to be approved by a moderator before it will be shown.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Na szczęście dla mnie, rysowanie jest moją mocną stroną. Kiedyś byłem zmuszony do przeprowadzenia na FOP skomplikowanych testów porównawczych i przy okazji podjąłem się próby narysowania dwóch postaci płci męskiej - załączam próbkę:

 

8d2d1efd95226443.jpg


www.facebook.com/INAHON

Share this post


Link to post
Share on other sites

aż jak pojadę do rodziców poszukam mojego zeszytu do parazytologii i botaniki farmaceutycznej.


“I don’t want to belong to any club that would accept me as one of its members.” Groucho Marx

biorę udział w wymianie listów?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Eskalacja!

wkradł się błąd, inaczej się pisze Ekscelencjo.


“I don’t want to belong to any club that would accept me as one of its members.” Groucho Marx

biorę udział w wymianie listów?

Share this post


Link to post
Share on other sites

O, ja również trzymam kciuki. Wszelkie moje rysowniczo-artystyczne zapędy przelewam w komiksy, ale będę śledzić, co wrzucasz, bo pomysł mi się podoba :)

Edited by bosa

Inkoholiczka. Duże ilości naraz słów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

o, jak byłem w liceum, też rysowałem komiksy.


“I don’t want to belong to any club that would accept me as one of its members.” Groucho Marx

biorę udział w wymianie listów?

Share this post


Link to post
Share on other sites

O, ja również trzymam kciuki. Wszelkie moje rysowniczo-artystyczne zapędy przelewam w komiksy, ale będę śledzić, co wrzucasz, bo pomysł mi się podoba :)

Lubię komiksy wciąż :)

Pokażesz?

Share this post


Link to post
Share on other sites

o, jak byłem w liceum, też rysowałem komiksy.

:thumbup:  :D Masz je gdzieś?

 

 

Lubię komiksy wciąż  :)

Pokażesz?

 

Nie ma za bardzo czego. To nie jest nic w stylu Chaty wuja Freda czy Kiciputka, tylko raczej jedna z metod robienia notatek i zapisywania śmiesznych tekstów rodziny i znajomych coby ich nie zapomnieć (tekstów, nie ludzi) :D

Edited by bosa

Inkoholiczka. Duże ilości naraz słów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

:thumbup:  :D Masz je gdzieś?

 

niestety, ale razu pewnego na okienku poszedłem do kumpla na wódkę, albo wino, nie pamiętam dokładnie (tak, tak na serio chodziłem do Staszyca) i tego, zapomniałem brulionu, który przechwyciła potem matka kumpla i żeby tylko wyciepała do hasioka, pokazała wychowawcy. w każdym razie brulionu już nie odzyskałem, przez co kolega o mały włos nie dostał łupnia od pozostałych kolegów. a szkoda. szkoda, że nie odzyskałem, bo tam na przykład był opis gry school fighter, w którą to grę byli zaangażowani wszyscy nauczyciele, którzy nas uczyli. ale to było dawno temu i nieprawda. maturę pisałem w 1998 roku więc sama wiesz.


“I don’t want to belong to any club that would accept me as one of its members.” Groucho Marx

biorę udział w wymianie listów?

Share this post


Link to post
Share on other sites

 

Nie ma za bardzo czego. To nie jest nic w stylu Chaty wuja Freda czy Kiciputka, tylko raczej jedna z metod robienia notatek i zapisywania śmiesznych tekstów rodziny i znajomych coby ich nie zapomnieć (tekstów, nie ludzi) :D

Aha :)

Jeden obraz wart więcej niż tysiąc słów, jak mówią w Państwie Środka.

Share this post


Link to post
Share on other sites

niestety, ale razu pewnego na okienku poszedłem do kumpla na wódkę, albo wino, nie pamiętam dokładnie (tak, tak na serio chodziłem do Staszyca) i tego, zapomniałem brulionu, który przechwyciła potem matka kumpla i żeby tylko wyciepała do hasioka, pokazała wychowawcy. w każdym razie brulionu już nie odzyskałem, przez co kolega o mały włos nie dostał łupnia od pozostałych kolegów. a szkoda. szkoda, że nie odzyskałem, bo tam na przykład był opis gry school fighter, w którą to grę byli zaangażowani wszyscy nauczyciele, którzy nas uczyli. ale to było dawno temu i nieprawda. maturę pisałem w 1998 roku więc sama wiesz.

 

No rozumiem, ja wtedy przecież wjeżdżałam na kapciu pod szafę.

A szkoda, szkoda :D Chociaż wiesz, ponoć nauczyciele trzymają takie rzeczy.


Inkoholiczka. Duże ilości naraz słów.

Share this post


Link to post
Share on other sites

no to muszę złożyć wizytę Zbychowi. myślicie, że odda po dobroci, ci muszę zrobić ostatni zajazd na Litwie?


“I don’t want to belong to any club that would accept me as one of its members.” Groucho Marx

biorę udział w wymianie listów?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dodałem ten temat do śledzonych i obawiam się, że masz problem. Jak zobaczę wahania podczas eksperymentu, spodziewaj się spamu również na PW ;)

 

A ponieważ i ja rysować totalnie nie umiem, a umieć by wypadało - kto wie, czy nie dołączę się "w biedzie" w którymś momencie ;)

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×