Skocz do zawartości
visvamitra

Omi Osun - L'Artisan Pastellier

Ankieta  

22 użytkowników zagłosowało

  1. 1. Czy podoba ci się ten kolor?



Polecane posty

W ubiegłym roku przeprowadziłem dwa zamówienia grupowe atramentów L'Artisan Pastellier z serii Callifolio. Nie wszyscy je pokochali, ale ja bardzo "kalafiory" polubiłem. Inti stało się moim ulubionym atramentem, Itzmana i Oconto również są w czołówce. Kilka innych systematycznie przepływa przez moje pióra. Lubię je i już.

 

Planuję w tym roku zamówienie grupowe - prawdopodobnie w listopadzie. Dlaczego w listopadzie? Chcę najpierw zrobić zestawienie łączne wszystkich trzydziestu czterech kolorów z tej serii. O ile się nie mylę i twórca L'Artisan Pastellier dotrzymał słowa, wczoraj z Francji wyjechały do mnie próbki wszystkich kolorów. Część zostało poprawiona w ten sposób, żeby przypominała to, co widać na stronie.

 

Nie wiem, czy wystarczy mi motywacji, żeby zrecenzować wszystkie. Pewnie nie. Ale kilka zrecenzuję ponownie / po raz pierwszy. 

 

Do tematu zamówienia grupowego proponuję wrócić, kiedy zamieszczę zestawienie wszystkich atramentów. Uprzedzam, że pójdę na łatwiznę i zamiast napełniać i czyścić Piloty 78G, tekst zestawienia napiszę (no dobrze - nabazgrzę) szklanym piórem Rohrer & Klingner (czyszczenie takiej maczanki to bajka).

 

OMI OSUN to dopływ nigeryjskiej rzeki OSUN. Dosłownie oznacza to "wody Osunu". Nie byłem jeszcze w Nigerii i nie widziałem wód Osunu na własne oczy. Na zdjęciach jednak ich kolor różni się od koloru atramentu.

 

Nie zmienia to jednak faktu, że kolor ten uwielbiam. Nie jestem fanem niebieskich, na szczęście Omi Osun ma w sobie sporo zieleni, więc kolor mi pasuje. 

 

INFORMACJE / PARAMETRY

 

Producent: L'Artisan Pastellier

Kolor: Omi Osun

 

Nasycenie: silne

Przepływ: bardzo dobry we wszystkich piórach, w których go używałem. A było ich kilka przez ten rok. 

 

0RJUDO.jpg

 

 

 

KROPLE ATRAMENTU NA RĘCZNIKU KUCHENNYM MARKI QUEEN ZE ZNANEJ SIECI DYSKONTÓW

 

3qlrBi.jpg

 

 

CHROMATOGRAFIA 

 

GRxXmy.jpg

 

 

MÓJ PROGRAM WIDZI TEN KOLOR MNIEJ WIĘCEJ TAK:

 

 

7ZlTjJ.jpg

ZAKRES KOLORU (użyłem narzędzia gradient w PSie, zaznaczyłem partie jasne i ciemne, w rezultacie powstał taki gradient - dla papieru kalendarzowego)

 
 
HmH0sB.jpg
 
Zakres Koloru
 
 
 

W kalendarzu LEB MODEL - Kaweco Sport, blaszka B

 

 

LhH0wz.jpg

 

 

ztCdcy.jpg

 

9mo4dm.jpg

 

 

 

2cInTt.jpg

 
RHODIA
 
ETloji.jpg
 
jvXZwD.jpg
 
Gruba warstwa atramentu na papierze Clairefontaine 120 g
 
 
gY4SSH.jpg
 
 
 
 

You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciekawy kolor i to cieniowanie ładnie wygląda na skanach.

Przypomina mi paletę niebieskich od Nicponia - szczególnie na ostatniej fotce przy grubej warstwie atramentu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Serio? Jestem zaskoczony. Żaden z atramentów Callifolio nie zabetonował mi ani jednego pióra. Szczerze.

 

Swoją drogą zabetonował = trudny start czy zabetonował = brak startu bez namoczenia stalówki i sekcji?

Edytowano przez visvamitra

You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziku

Swoją drogą zabetonował = trudny start czy zabetonował = brak startu bez namoczenia stalówki i sekcji?

Najpierw zabetonował Parkera Urban. Wlałem go do onego mazaka celem przetestowania. Ku memu najszczerszemu zdziwieniu "mazak" zaczął przerywać, a potem odmówił współpracy pisarskiej. Po wypłukaniu ruszył na trochę, ale znowu się zabetonował. Następne pióro, które odmówiło pisania tym atramentem to Plumix M, a ostatnio Lamy Studio z blaszką M należące do mojej córki.

W zasadzie wszystkie zachowywały się podobnie. Pisały coraz bardziej sucho, przerywały, a następnego dnia rano - zero pisania.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ciekawe.

 

Zużyłem ok. 25 militrów tego inkaustu i nie zauważyłem podobnych objawów. Nie jest to mój kolor, używam go rzadko, ale jak juz wleję do ajkiegoś pióra, to wypisuję do końca. Nic to naleję do Hemispherki, potrzyma tydzien w szufladzie i zobaczę co się dzieje.

 

Pamiętam, że kiedyś miałem Inti z serii Callifolio w Guilloche'u Graf von Faber-castell. Pióro leżało w szufladzie nieuzywane przez pół roku. WYjąłem i od razu zaczęło pisać (najpierw ciemniej, ale później klolor wrócił do normy). To wydarzenie sprawiło, ze zacząłem bardzo pozytywnie postrzegać atramenty Callifolio. Gdyby to jakaś Diamina była pół roku w piórze, czyściłbym je tydzień zanim zaczęłoby pisać.

 

Chętnie dowiem się, jakie doświadczenia mają inni.

Edytowano przez visvamitra

You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziku

Ja mam dobre doświadczenia z innymi atramentami z tego zamówienia. Na ten przykład dwa sepiowe brązy (Sepia i Cannelle) zatankowane do dwóch Plumixów - jednego M, drugiego B - po bezczynnym zaleganiu na okoliczność dwutygodniowego urlopu - wystartowały bez najmniejszego problemu.  Z fioletowym też problemów nie miałem, ale koleżance zatkał Kaweco Student z blaszką chyba F.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziku

Właśnie pamiętałem, że prócz mnie ktoś wspominał na Forum o betonujących właściwościach Callifolio...

 

W sumie, że ten fiolet niby z błyszczącymi drobinkami mógł zabetonować... nawet nie dziwne. Ale tym Omi Osun - rozczarowałem się. Może po prostu nie utrafiłem w parę atrament/pióro. Pewnie jeszcze kiedyś spróbuję.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moich piór nie betonował żadnych.


You have been placed on moderator queue. This means that all content you submit will need to be approved by a moderator before it will be shown.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Moje Blue Equinoxe 5 i Bleu Byzance nic nie zabetonowały, nawet Sheaffera z XF-ką po tygodniowej przerwie w pisaniu. Widać z wypowiedzi wcześniejszych nie bardzo wiadomo od czego owe 'zabetonowanie' zależy. Producent atramentów Callifolio, to ręczna manufaktura. Możliwe, że niby te same atramenty jednak różnią się parametrami w zależności od produkowanej partii. (?)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Problem dotyczy atramentów czerwonych, pomarańczowych i niektórych brązowych.

Chyba chodzi o barwnik, bo zaobserwowałem problem w Callifolio, Diamine i OS.

 

Niebieskie Callifolio to i u mnie sprawują się dobrze. Są lekko suche, ale piszą.


Powieki Bodhidharmy. Kolorowy świat herbaty.

Atramentopedia. Każdy atrament ma swojego kleksa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A ja zrobiłem dzisiaj odkrycie. Mam problem ze zbyt sucho piszącym Pilotem Custom Heritage 72 (zbyt sucho dla mnie, a nie obiektywnie rzecz ujmując). Wczoraj wieczorem wlałem do niego Byzance z serii Callifolio i oniemiałem. Pióro po prostu śmiga na każdym papierze pozostawiając mokrą, nasyconą kreskę. Wrzucę skan wieczorem. Skan nie odda oczywiście przyjemności z pisania, ale pokaże ten sam atrament w innym niż użyte w recenzji piórze. Byzance nie jest wprawdzie moim ulubionym atramentem, ale w tym piórze daje radę.


You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

(...) Byzance nie jest wprawdzie moim ulubionym atramentem, ale w tym piórze daje radę.

Wierzę, że kiedyś się poprawisz. ;) Masz jeszcze czas. :D

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Endoor - no tak. Mam czas. I zapas atramentów na wypadek zmiany gustu :)

 

Mam też wrażenie, że twoja uwaga o zróżnicowanej jakości rozlewów danego atramentu jest słuszna. Mam Omi Osun z czasów pierwszego zamówienia - sprzed prawie trzech lat. Może się różnić od Omi Osun sprzed roku. W końcu Didier Boinnard robi te inkausty ręcznie. W gruncie rzeczy to pytanie do Nicponia - czy w warunkach domowych możliwe jest osiągnięcie w 100 % powtarzalnych wyników?


You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tylko ja myślę, że i @Nicpoń i inni wytwórcy (w tym ująłbym i Noodlers i Private Reserve) starają się utrzymywać, szeroko rozumiane, parametry produktów - atramentów na stałym poziomie. Zapewne my laicy nie wyobrażamy sobie nawet złożoności tego procesu - Nicpoń kiedyś opisywał w kilku zdaniach jak filtruje inkausty żeby żadne śmieci się nie dostały, to miałem opad szczęki. Sęk w tym, że z jakichś bardzo subtelnych powodów jednak zdarza się czasem, że niby te same atramenty zachowuję się w piórze bardzo różnie. Zapewne producent nie zakładał problemów z 'zabetonowaniem' pióra. Z drugiej strony firmy te robią bardzo ciekawe, różnorodne atramenty bardzo oryginalne i nieraz unikalne na rynku.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

ciekawość, bo mnie niebieskie callifolio zatykają (i to pióra raczej mokre), a kolorowe nie, czyli odwrotnie jak u Roberta, ale tak jak u kol. Dzika. ostatnio zacząłem podejrzewać, że to może chodzi o warunki zgodne z FP IX, czyli niską wilgotnością. nieważne. 

 

ps. czy można robić powtarzalnie. zasadniczo jeśli nie odmierza się składników łyżką, to można. ale nie należy zapominać, że różnie może być z czystością surowców użytych do produkcji. miałem taki przypadek w aptece z euceryną do receptury. ta którą kupowaliśmy zawsze była ok, ale raz się trafiła felerna partia, która w ogóle nie wchłaniała wody. czyli nie nadawała się do niczego. a najgorsze było to, że akurat maść na tej eucerynie wziął nadzór do kontroli. to była bolesna lekcja życia i nikogo nie interesowało, że to wina trefnej euceryny. także tego.

Edytowano przez rbit9n

“I don’t want to belong to any club that would accept me as one of its members.” Groucho Marx

biorę udział w wymianie listów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziku

O! Już wiem kto pisał o "betonującym Callifolio"! :) 

 

I ja mam podobne doświadczenia. Sepiowe Callifolio nic nie zapchały, a Omi Osun ma u mnie w domu coraz gorszą markę. Choć wciąż mam nadzieję, że znajdę jakieś pióro którym go wypiszę. Choć bez wcześniejszego entuzjazmu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

przypomniała mnie się jedna anegdota ze studiów, ale nieważne. ale tak to ja. przy czym głosy są podzielone, bo większość twierdzi że to moje pióra są do bani, a nie inkausty.

jakbyś Marku chciał wypróbować prawdziwe zatykacze, którym callifolio nie jest godne lizać pięt, to Ci mogę podesłać de atramentis Mitternachtsblau i Ultramarin. ale że tak powiem, zgodnie z rozporządzeniem ministra zdrowia, reklamacji i resentmentów po odejściu od kasy, nie uwzględnia się.


“I don’t want to belong to any club that would accept me as one of its members.” Groucho Marx

biorę udział w wymianie listów?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

To i ja się wypowiem :)

Przy małej produkcji problemów jest kilka

- komponenty kupowane u jednego dostawcy różnią się pomiędzy sobą składem - przy czym to nie jest tak ze każda partia się między sobą różni, przeważnie partie niczym się między sobą nie różnią - I to jest najgorsze, otwierasz nowe opakowanie, na pewniaka odwazasz, obrabiasz, oczyszczacz, zaczynasz butelkowac i tutaj się pojawia problem - to co miał być za kolor?

- przy odważaniu składników nie ma przeważnie problemów - poza pewnymi wyjątkami - substancje modyfikujace przepływ są dosyć efektywne. Przykładowo przy 12 mg na litr atrament jest "suchy", przy 17-18 mg na litr zaczyna lać z pióra jak z węża strażackiego a złoty środek jest gdzieś przy 15 mg na litr. Wcale nie jest tak trudno kopnąć się o te 2 mg na litrze i de facto mieć całą partie atramentu do wylania :/

Ja wszystkie atramenty sączę tak naprawdę trochę z przyzwyczajenia i dobrej praktyki. Jedynie atramenty galusowe tego wymagają, w przypadku atramentów standardowych ilość nierozpuszczalnego osadu w atramencie jest bardzo mała i teoretycznie nie powinna powodować kłopotów. Ale prawda jest taka ze w teorii nie ma różnicy pomiędzy praktyka a teorią, ale w praktyce jest ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...