Skocz do zawartości
visvamitra

Graf von Faber-Castell - Sześcioro Wspaniałych

GVFC  

27 użytkowników zagłosowało

  1. 1. And the winner is



Polecane posty

Atramenty Graf von Faber-Castell robią wrażenie. Są dopracowane pod każdym względem: koloru, właściwości, opakowania. Rzut oka na kałamarz nie pozostawia wątpliwości, że mamy do czynienia z produktem z wyższej półki.

 

 

61624a.jpg

Cena na sklepowej półce potwierdza to wrażenie. Kałamarz o objętosci 75 ml kosztuje - w zależności od sklepu - 79 - 90 PLN. Czy to wysoka cena? Sprawdźmy:

 

16168e.jpg

Uwaga: w zestawieniu uwzględniłem atramenty dostępne w Polsce i ich polskie ceny.

 

Nie jest źle. Cenę uważam za uczciwą, zwłaszcza mając na uwadze jakość atramentu, estetyczne i dobre jakościowo opakowanie. Cena jest pojęciem względnym. Nie chodzi mi tutaj nawet o zasobność portfela, ale o perspektywę  :) Ludzie są skłonni wydać kilkadziesiąt - kilkaset złotych na butelkę wina, którą osuszą przy kolacji a kręcą nosem na atrament kosztujący złotych kilkadziesiąt. Atrament starczy na jakieś 400 godzin pisania, wino na kilka kieliszków. 

 

Zaciekawiony atramentami GvFC kupiłem sobie naboje z wszystkimi kolorami. Dwa z nich zachwyciły mnie, więc zamówiłem flaszki. Niestety w czasie przygotowań do tego porównania postawiłem otwartą flaszkę Moss Green na krawedzi stołu. Mój kot w tym własnie momencie postanowił na stół wskoczyć. Wskoczył, potrącił kałamarz. Kałamarz wylądował na podłodzeHazelnut Brown to mój ulubiony brąz a Moss Green to moja ulubiona zieleń. 

 

 

Napełniłem atramentami GvFC Piloty 78G z blaszką B (moje podstawowe narzedzie testerskie) i pobawiłem się nimi. Jestem pod wrażeniem. Zapraszam do przyjrzenia się skanom i zdjęciom. W zestawieniu zaprezentuję atramenty:

 

7e7859.jpg

 

 

CARBON BLACK: Nie lubię czarnego, nie rozumiem, po co ktoś miałby pisać smołą? Pewnie zrecenzuję za jakiś czas, ale ponieważ jest czarny, nie podoba mi się.

 

61a693.jpg

 

COBALT BLUE: silnie nasycony, intensywny kolor. Po namoczniu odsłania swoje fioletowe wnetrze.

 

43f1a4.jpg 

GARNET RED: nudna czerweń, którą uważam za wypadek przy pracy. Nie rozumiem, co autor miał na myśli :)

 

36a994.jpg

 

HAZELNUT BROWN: jeden z moich ulubionych brązów, ciepły, intensywny, ładnie cieniujący. 

 

941932.jpg

 

 

MOSS GREEN: genialna zieleń. Mój numer jeden.

 

dadf90.jpg

 

 

 

STONE GREY: nie jestem fanem szarego, ale ten należy do znośnych odcieni. Pisuję nim czasem.

 

6ba2d5.jpg

 

 

 

Tyle tytułem wstępu, czas przejść do skanów i zdjęć. Oceńcie sami, który z nich jest najciekawszy:

 

ŚLAD POZOSTAWIONY PATYCZKIEM HIGIENICZNYM NA PAPIERZE MONDI 90G 

 

9091c7.jpg

 

 

KROPLE ATRAMENTU NA RĘCZNIKU KUCHENNYM

 

 

b97993.jpg

 

TEKST NAPISANY PILOTEM 78G Z BLASZKĄ B W KALENDARZU

 

761af9.jpg

 

4f50ed.jpg

 

 

9aa647.jpg

 

TEKST NAPISANY PILOTEM 78G Z BLASZKĄ B NA PAPIERZE OXFORD

 

 

859f3f.jpg

 

 

 

TEKST NAPISANY PILOTEM 78G Z BLASZKĄ B NA PAPIERZE RHODIA

 

 

e6c1e8.jpg8f862c.jpg

 

b60233.jpg

 

eed3f4.jpg

 

 

 

 

 

 

 

TEKST NAPISANY PILOTEM 78G Z BLASZKĄ B W FIRMOWYM NOTATNIKU

 

5dade0.jpg

 

4ca031.jpg

 

 

NA PAPIERZE LYRECO

 

e46cf5.jpg

f14f73.jpg

 

CZAS SCHNIĘCIA

 

b34495.jpg

 

 

WODOODPORNOŚĆ (ZDJĘCIA)

 

 

 

Na chwilę przed wodowaniem

 

1132d9.jpg

 

Na wodzie

 

229549.jpg

 

 

Tuż po zanurzeniu

 

b773f1.jpg

 

 

Po minucie

 

481172.jpg

 

 

Po pięciu minutach

 

20fbd9.jpg

 

Po godzinie

 

bb7634.jpg

 

BLAKNIĘCIE

 

Mam kartkę papieru ksero, na której znalazło się cos takiego:

 

cec853.jpg

 

b73644.jpg

 

Przetnę ją na pół. Jedna połowa trafi do skoroszytu a druga na parapet. Za miesiąc zestawię je i zeskanuje,żeby sprawdzić, co się stało. Proces będę powtarzał co miesiąc.

 

 

 PODSUMOWANIE

 

W moim odczuciu GvFC zaproponował atramenty z najwyższej półki. Jestem pod wrażeniem.

 

Do tej pory wypróbowałem około 200 atramentów, może więcej. Mam w czym wybierać. A jednak wśród moich ulubionych kolorów podium zajmują atramenty GvFC. Moim zielonym numer jeden jest MOSS GREEN. Moim brązem numer jeden jest HAZELNUT BROWN. COBALT BLUE nie załapał się na podium niebieskich, ale bardzo mi się podoba. Jak na szary STONE GREY daje radę. Do czarnych się nigdy nie przekonam, więc CARBON BLACK nie podoba mi sie. Jest czarny i to go dyskwalifikuje w przedbiegach. GARNET RED natomiast to porażka. Atrament jest suchy i mało ciekawy. Nie podoba mi się i go nie polecam.

 

 

Ankieta jest wielokrotnego wyboru, zachęcam do oddawania głosów. Jestem ciekawy, jakie są wasze typy.

 

Jeśli zestawienie wam się podobało, zostawcie po sobie ślad. To przyjemne wiedzieć, że czas włozony w tę zabawę i jej efekty sprawiają innym przyjemność.

 

Do następnego.

 

PS: W następnej kolejności planuję zrobić podobne zestawienie całej serii atramentów Pelikan Edelstein (mam Topaz, Turmaline, Amber, Saphire, Jade, Mandarin). Gdyby komuś z was podobało się to porównanie i mógł udostępnić mi 1 ml pozostałych kolorów Edelsteina, polecam się uwadze :)


You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Spośród wymienionych kolorów, najbardziej do mnie przemawia Moss Green. Jest najbliższy temu, czym aktualnie piszę.

 

Podoba mi się tabela z zestawieniem cen i pojemności butelek atramentu  :thumbup:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No cóż... Znowu muszę powiedzieć, że bardzo udane zestawienie... Ty Narcyzie jeden!  ;)

Niebieski i szary - warte uwagi. Ostatnio stwierdziłem też, że żadnego brązu nie mam... A skoro ten od GvFC jest według Ciebie numer jeden...  :hmm1:

Ewidentnie Twoje zwierzaki nie podzielają fascynacji piórami i atramentami... :mellow: 

Więcej zestawień firmowych/specjalnych edycji atramentów! Mam nadzieje, że forumowicze nie będą Ci skąpić próbek... ;)

Teraz czekamy na update za miesiąc.  :ph34r:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No nie podzielają. Niestety. Widzę, że ucięło mi historię o kocie. Wyszła bez szwanku, a ja z pół godziny szorowałem podłogę :)

 

Co do Hazelnut Brown - jest rewelacyjny, ale ja lubię ciepłe brązy. Fani czystych brązów powinni raczej rzucic okiem w kierunku Tsukushi Pilota albo Brown Vioscontiego. O, zapomniałem uwzglednić Visconti w zestawieniu. Trzeba będzie to naprawić. 

 

fa147f.jpg

Edytowano przez visvamitra

You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Recenzja, którą przeczytałem z dużą przyjemnością. Jej przygotowanie zajęło sporo czasu i wymagało pracowitości. Przekonałeś mnie do Moss Green.


Pozdrawiam,
Marcin

Dwie osoby, dwie idee, jedna pasja. Pióromaniak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Jestem pod wrażeniem, drogi N.

200 atramentów, a nawet ponad, zrobiło na mnie największe wrażenie.

Duże wrażenie zrobiła na mnie praca testowa jednego dnia wszystkich kolorów. Ja bym nie nadążył myć pióra, a Ty niczym walec, jechałeś do przodu. Tak trzymać!

Ja przy Tobie, niczym żółw, jeden test dziennie, czasem rzadziej.

Zestaw cen również jest bardzo dobry. Zabrakło jednak cen z USA, Japonii oraz Zimbabwe. Ludzie czasami kupują atramenty poza krajem. Musisz to naprawić.

Test godzinny w wodzie, jako mieszkańca przy jeziorach, także okazał się potrzbny. Nie raz wpadł mi zeszyt do wody i wyciągałem go po dniu, a nawet tygodniu z wody. Także wiem, co dzieje się po godzinie z atramentem.

Niestety zabrakło testu spirytusem oraz whisky. A są tu na forum ludzie co piją...

 

Za wylanie atramentu zabiłbym sierściucha!

 

No dość tego słodzenia, bo obrośniesz jeszcze w piórka...

 

Podsumowanie:

Recenzja super. Czekam na więcej i częściej :P


Powieki Bodhidharmy. Kolorowy świat herbaty.

Atramentopedia. Każdy atrament ma swojego kleksa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość Dziku

Znakomita recenzja. Atramentem Moss Green zainteresowałem się jeszcze przed jej przeczytaniem i w pełni podzielam zdanie Autora. Zdecydowanie najładniejsza zieleń jaką pisałem. Atrament ten zdecydowanie na stałe zagości w moich piórach. W planach nabycie brązowego.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
Gość nilfein

Cobalt Blue i Moss Green rządzą! Dla mnie - rewelacja. A cena? Mieści się w środeczku stawki, czyli do przyjęcia. @visvamitra - przekonałeś mnie całkowicie. A recenzja - super!

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mniam. Stone Grey wymiata. Dzięki, o wielki visvamitro !!!!! :)))


Uczestniczę (a jakże!) w wymianie listów :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Akszugor - mam sześć Pilotów, to ułatwia życie :)

 

Spojrzałem na kocicę, ale odnoszę wrażenie, że jakoś sobie radzi z wyrzutami sumienia:

 

af8ffb.jpg


You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Akszugor - mam sześć Pilotów, to ułatwia życie :)

 

Spojrzałem na kocicę, ale odnoszę wrażenie, że jakoś sobie radzi z wyrzutami sumienia:

 

af8ffb.jpg

 

Fakt, ładny kotek. Można mu darować. Muszę też sobie sprawić. Mój już nie żyje kilka ładnych lat.

 

O, 6 takich samych Pilotów? Gdzie kupiłeś?

Zrób im zdjęcie razem. Niech zapragnę mieć choć jednego :P


Powieki Bodhidharmy. Kolorowy świat herbaty.

Atramentopedia. Każdy atrament ma swojego kleksa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pod wpływem Twojej wcześniejszej recenzji mam już Cobalt Blue (w nabojach, załadowany do Regala RE41P James black) sprawuje się świetnie.

Pozostałe kolory mniej mnie interesują, mam brązowy Visconti (szukam do niego pióra o umiarkowanym przepływie), zielony Edelstein'a mam w nabojach (załadowany do Regala RE35P, całkiem sympatyczny) i Zielony Gallusowy #2 Nicponia (jeszcze nie przetestowałem :().

 

Jeżeli na ostatnim spotkaniu nie "poczęstowałeś" się nabojem Edelstein Aventurine to napisz gdzie i jak Ci dostarczyć.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

@Akszugor - mam sześć Pilotów, to ułatwia życie :)

 

Spojrzałem na kocicę, ale odnoszę wrażenie, że jakoś sobie radzi z wyrzutami sumienia:

 

 

 

Prosz..... Cie... Jakie wyrzuty sumienia, o czym Ty do kota rozmawiasz? ;-)))

cudna

ale pewnie jakby tak moje całą butelkę potraktowało... ojjjjjj


Uczestniczę (a jakże!) w wymianie listów :-)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...