Skocz do zawartości
bosa

Twoje pióra lubią mnie, czyli plebiscyt na najlepszy zeszyt

Polecane posty

Witojcie, ludziska! :)

 

Już od jakiegoś czasu chodził za mną pomysł zrobienia zestawienia kilku popularnych zeszytów szkolnych głównie dla osób takich jak ja: jeszcze się uczących, a uwielbiających pisać piórem na co dzień. Który zeszyt najfajniejszy? A nóż widelec komuś się zestawienie to przyda?  :D  I tak powstał pomysł na zupełnie subiektywny plebiscyt  Twoje pióra lubią mnie.

 

Kilka informacji:

5 różnych zeszytów, 7 piór testujących + 2 długopisy.

Jury ocenia pod kątem tego, jak pisze się w konkretnym zeszycie poszczególnymi pisadełkami.

Tajemniczym słitaśnym serduszkiem ocenione zostało to pisadło, którym akurat jury pisało się najmilej.

PS. Jury jest mocno skrzywione, gdyż lubi grubą linię ;)

No to do dzieła :)

 

Miejsce 5.

TOP-2000 Hamelin

 

7xu1.JPG

cks3.jpg

00h1.jpg

 

Brulion A5, 80 kartek, linia

 

ZALETY:

Cena - 1,70 zł

Poza tym dość gładki papier, oczywiście nie tak gładki jak Oxford, ale w miarę przyjemny. Może służyć zabawie piórami typu Pilot Plumix, jak ktoś jest zdesperowany...

Paper by Nature - dodatkowo cieszymy się, ze chronimy środowisko...

 

WADY:

Jak dla mnie zeszyt najmniej miły. Raczej mało chłonny, co sprawia, że pisze się w nim milej długopisem niż piórem... :(  Przebijaniem też jak widać nie zachwyca...

 

http://hamelinbrands.pl/

 

Miejsce 4.

Dazar

 

vsgc.jpgm09p.jpg

 

 

wayl.jpg

 

Brulion A5, 96 kartek, kratka

 

ZALETY:

Mmm... fajna okładka?

 

WADY:

Zeszytu nie da się otworzyć do końca...

Przebija... Wymięka przy nadmiarze atramentu, jak widać na zdjęciu.

A jednak wrażenia z pisania milsze niż przy TOP-2000.

 

 

http://www.dazar.pl/

 

Miejsce 3.

Oxford

Również TOP-2000 Hamelin

 

0vo3.jpg3zbx.jpgqcf0.jpg

 

 

Brulion A4,20,7X29,4cm, 60 kartek, kratka, papier biały satynowy 90g

 

ZALETY:

Zalety Oxfordu są nam wszystkim powszechnie znane - zerowe niemal przebijanie nawet przy morzy atramentu i piękne cieniowanie, niewidoczne przy bardziej chłonnych papierach.

No i Made in Poland - pozostajemy patriotami.

 

WADY:

Z całym moim szacunkiem i miłością do walorów artystycznych Oxforda nie nadaje się on po mojemu do szybkich notatek na co dzień - to, jak długo schnie na nim atrament może być bardzo uciążliwe, gdy potem mamy wszystko rozmazane.

No i cena: 12.99 zł za zeszyt to jednak bardziej więcej jak mniej.

 

http://www.hamelinbrands.com/en/our_brands/oxford.php?PHPSESSID=d097cd0d5a3ac3bd303dc8be0ba517f6

 

Miejsce 2.

Herlitz

 

gxnd.jpgmnpr.jpgx497.jpg

 

Zeszyt A4, 80 kartek, kratka

 

ZALETY:

Po prostu - pióro gładko ślizga się po papierze, dzięki czemu można dużo szybciej pisać.

No i ma na końcu zeszytu poprawiający humor rysunek potworków na drzewie! :D

 

p7u4.jpg

 

WADY:

Może trochę przebijać przy ciemnych atramentach, bo strony są dość cienkie.

 

http://www.herlitz.de/pl/strona-glowna.html

 

 

Miejsce 1.

St. Majewski

Strzegom Unipap

 

bszv.jpgdy7r.jpgq5wh.jpg

 

 

 

Brulion A4, 80 kartek, linia bez marginesu

 

ZALETY:

To mój ulubiony zeszyt. Dzięki efektowi bardzo delikatnego rozpływania się atramentu po papierze pisanie w nim niemalże każdym piórem jest niesamowicie przyjemne :) Nawet jak ktoś sadzi gigantyczne kulfony, jak ja.

 

WADY:

Ja nie mam mu nic do zarzucenia. Choć pewnie nie podejdzie osobom nie lubiącym chłonnych papierów, albo bardzo drobno piszących - wtedy to delikatne rozpływanie się, o którym mówiłam wcześniej może stać się uciążliwe.

 

http://www.st-majewski.pl/

 

* * *

 

Tym optymistycznym akcentem zakończam mój subiektywny plebiscyt i bardzo dziękuję za uwagę wszystkim, którym chciało się to przeczytać.

Oto tradycyjne babeczki w nagrodę dla wytrwałych:

 

babeczki-truskawkami-z.jpeg

 

 

Pozdrawiam

Bosa :)

 


Inkoholiczka. Duże ilości naraz słów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

zasłużyłam na babeczki :D bomba kaloryczna 

przestałam pisać w zeszytach, łatwiej mi wyrywać kartki z bloku i wrzucać potem w segregator, ale do zeszytów nie przywiązywałam wagi, jeżeli pióro przebijało to i pisałam po jednej stronie i wybierałam te najtańsze zeszyty, a co :D


Z góry przepraszam za skłonności do OT.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zestawienie bardzo przyjemne, ale... Unipap na PIERWSZYM miejscu?! Moje wszystkie dotychczasowe zeszyty tej firmy były porażką, zarówno A5 sprzed kilku lat, jak i A4 sprzed kilku tygodni. Przy jednym się zawziąłem i docisnąłem najbardziej mokrą stalówkę - atrament przebił przez kartkę (nie stronę, kartkę).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Super zestawienie, choć moje poglądy sa inne. Z tych zeszytow które używam najbardziej lubie Rhodie i jednak Oxforda. Pisalem na TOP 2000, tez bardzo dobry. Jak dla mnie chyba do tej pory najlepszy z polskich wynalazków. Majewski mam ale jszcze nie pisalem w nim. Mam także autriacki z Intersparu - super jakość i super cena.

Edytowano przez kerad

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zestawienie bardzo przyjemne, ale... Unipap na PIERWSZYM miejscu?! Moje wszystkie dotychczasowe zeszyty tej firmy były porażką, zarówno A5 sprzed kilku lat, jak i A4 sprzed kilku tygodni. Przy jednym się zawziąłem i docisnąłem najbardziej mokrą stalówkę - atrament przebił przez kartkę (nie stronę, kartkę).

 

Subiektywne, jak już pisałam ;) Mi jakoś podeszły. Po przejściu z pisania długopisem na pióro ciężko mi było przyzwyczaić się do cieutkich jak nitka kresek - a potem trafiłam na grube, wyraźne, które takie zeszyty dodatkowo podkreślają. Chociaż fakt, że tu trochę przebija. Jednak w tych A4 jakoś mnie to nie przytłacza.

Mam w domu też pare brulionów hamerykańskich i starych polskich, chciałam je ująć w zestawieniu, ale uznałam, że do ogólnodostępnych raczej nie należą, więc może innym razem.

 

A nawiązując do kedrada, Oxford to Oxford. Chyba żaden zeszyt nie radzi sobie tak dobrze z przebijaniem.


Inkoholiczka. Duże ilości naraz słów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ojej, dopiero teraz zauważyłam, że zabrakło wyświetlającej się próbki pisma przy Unipapie. Wybaczcie, coś przeoczyłam.

 

2kfi.jpg

Edytowano przez bosa

Inkoholiczka. Duże ilości naraz słów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dla mnie jako piszącego w notatnikach, nie zaś zeszytach to po pierwsze muszą być kropki, a po drugie to Rhodia lub Leuchtturm... :) wcześniej pisałem w Moleskine i Oxfordzie i odpowiednio moleskine się z roku na rok robi coraz gorszy dla piór, a Oxford trzyma jakość tylko jakoś dłużej na nim atramenty schną...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bazgram sobie próbki atramentów i jakieś subiektywne testy w Oxfordowym zeszycie, o matko, ileż one schną!  :unsure:  chyba zmienię zeszyt na Pignę, jeżeli dorwę w Leclercu


Z góry przepraszam za skłonności do OT.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Chociaż nie jestem pewny, czy okładka nie miała decydującego wpływu na kolejność ;)

 

Fakt, smakowita  :mosking:  Ale nie, raczej nie.

 

 

Bazgram sobie próbki atramentów i jakieś subiektywne testy w Oxfordowym zeszycie, o matko, ileż one schną!  :unsure:

Właśnięż to miałam na myśli. Wszystko łapa rozmazuje ma.


Inkoholiczka. Duże ilości naraz słów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Bazgram sobie próbki atramentów i jakieś subiektywne testy w Oxfordowym zeszycie, o matko, ileż one schną!  :unsure:  chyba zmienię zeszyt na Pignę, jeżeli dorwę w Leclercu

 

Polecam Rhodię, mam jeden taki zeszycik, (używam głównie notatników) w którym pisze się świetnie, schnie w dobrym tempie,  :) no ale jest zawsze jakieś ALE,… cena jest chyba ciut za wysoka jak na naszą rzeczywistość,…  :unsure: Chyba, że następni chcą aspirować do klasy dóbr luksusowych... :(

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Pigna daje radę, ze spontanicznego spotkania warszawskiego są gdzieś zdjęcia, nie pogrubia linii, przyjmuje atrament elegancko, do testów dla własnej wygody i na pamiątkę jest w porządku :) chociaż idea takiego super zeszytu kupionego raz a dobrze nie jest zła, tylko większości tamtych atramentów już nie mam :D


Z góry przepraszam za skłonności do OT.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wszystko rozumiem, ale 60 kartek Oxford za 13PLN??

Ja kupuję w swojej okolicy 80 kartek z Oxforda za 6,15. zł, a można i taniej ;)

Edytowano przez RiA

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Szczerze powiedziawszy nie kupuje za bardzo oxfordów. Ten jestem egzemplarzem, który właściwie już dawno, przypadkiem się tu zawieruszył. Z reguły sprawdzam, czy cena zeszytu jest do 5 zł, potem maca łapą czy chropawy papier i jak mi format pasuje to biere :D Wybieranie zeszytu nie jest u mnie jakimś rytuałem. Po prostu próbuje wszystkiego :)


Inkoholiczka. Duże ilości naraz słów.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...