Jump to content
konis

Sailor Profit 1911 Realo vs Montblanc 146

Recommended Posts

Wygoogluj sobie "adjustable nib".


Odczuwam niczym nieuzasadnioną euforię na widok kawałka złotej blaszki z irydową kulką na końcu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Snobizm - to jest powód, dla którego spieramy się o to czy Montblanc jest lepszy od Sailora, a Mercedes jest lepszy od Lexusa

 

Ty tak na serio, czy tylko dla wywołania gównoburzy?  

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ty tak na serio, czy tylko dla wywołania gównoburzy?  

Też się tak zastanawiałem, ale nie zmieniajmy naszego forum w pole bitwy. Najlepiej zostawmy ten temat myślicielom.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Albo filozofom...

Choć nie mogę się nie odezwać, i powiedzieć, że robię zdjęcia na kliszy sześciocentymetrowej (takie zwariowane hobby) i używam do tego aparatu marki Pentax. Mógłbym zamiast niego, używać oczywiście radzieckiego Kieva 88, który się psuje, jest hałaśliwy, nieprzyjemny w obsłudze, ciężki i robi zdjęcia o gównianej jakości. No i przy tym wszystkim jest niesamowicie drogi (jak na coś tak koszmarnego). Ale wiecie, czemu robię zdjęcia Pentaxem? Zdradzę Wam... Nie dlatego, że jest mały, cichy, lekki, niezawodny i świetnie wykonany. Po prostu wstydziłbym się pokazać w towarzystwie z Kievem. Czyli te wszystkie rzeczy i tak nie mają znaczenia. Robię to ze snobizmu :D

Edited by Kleks

Share this post


Link to post
Share on other sites

Snobizm - to jest powód, dla którego spieramy się o to czy Montblanc jest lepszy od Sailora, a Mercedes jest lepszy od Lexusa

Ja tam się nie spieram.

Ja to po prostu wiem.

Wiem też, że do filharmonii nie chodzi się w adidaskach, dzinsach i sweterku, choć mieszkam w zabitej dechami wiosce. :P

zdrówka

Edited by konis

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja tam się nie znam, ale... Na mój gust, to bardziej mi się podoba Montblanc. Taki bardziej... Z klasą. Sailor już niebezpiecznie mi zaczyna przypominać to wielkie Jinhao, model 159, zdaje się... Oczywiście to dobre i pióro i marka, ale jednak... Montblanc ma chyba w sobie więcej czegoś, co niektórzy widzą w rzeczach, jako duszę.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Dnia 3.02.2013 o 16:29, konis napisał:

Pokuszę się o małe porównanie tych dwóch piórek – Sailora 1911 Realo i Montblanca 146.

Pióra porównywalne wielkością i wyglądem, lecz jak zawsze diabeł tkwi w szczegółach.

Postaram się wyłowić jednak te szczegóły, jakimi pióra się różnią i w jakiś sposób (co oczywiście nie będzie zbyt obiektywne) wskazać te cechy, które mi bardziej przypadły do gustu.

  1. Wygląd zewnętrzny

 

Oba pióra mają klasyczne formy – cygarowaty kształt, nakręcane skuwki, solidne klipsy, trochę tu i tam ozdobnych ringów.

bc7ccb0c2029f3bd.jpg

53d5ac49e61bafaf.jpg

866919b8840fc431.jpg

Kaptop skuwki Montblanca ozdobiony śnieżynką. Sailor w modelach o obłych zakończeniach nie umieszcza tam swojego logo. I dobrze, bo kotwica na obłej powierzchni wyglądałaby niespecjalnie. Kotwica pojawia się na piórach z płaskim zakończeniem skuwki.

Na pierwszy rzut oka oba pióra jednakowo mi podobają się mi.

Remis

2. Wielkość.

Zamknięty Sailor mierzy 141 milimetrów, a ze skuwką zatkniętą na tył korpusu 154 mm.

Maksymalna średnica korpusu wynosi 13 mm, a skuwki 15 mm.

Długość zamkniętego Montblanca to 144 mm. Ze skuwką na korpusie 155 mm.

Maksymalna średnica korpusu wynosi jak w Sailorze 13 mm, a skuwki 14,5 mm

Różnic tych specjalnie nie widać, jednak skuwka Monblanca jest wyraźnie dłuższa niż Sailora.

e547b05c25f91931.jpg

68dbfe6383485c7e.jpg

878994681aa81cba.jpg

Oba piórka szyte na miarę, jednak odnoszę wrażenie, może ulotne, ale jednak, że bardziej mi podobają się proporcje w wyrobie niemieckiej firmy.

Remis ze wskazaniem na MB 146.

3. Stalówka

Oba pióra mają złote stalówki. Montblanc – dwutonową 14 karatową. Jej wielkość to M.

Sailor ma jednotonową stalówkę ze złota próby 21 karatów. Jej wielkość to H-F (twarda, cienka). Obie wspaniale ozdobione, obie mające znakomite własności pisarskie. Pisanie stalówką MB porównałbym to leniwej jazdy komfortową limuzyną. Stalówka Sailora nie jest aż tak pokorna. Pisanie nią porównać można do jazdy sportowym samochodem z zawieszeniem twardym jak deska i kierownicą czułą na każdą nierówność podłoża, wymagającym ciągłej czujności i uwagi. Lubię takie stalówki.

1ae6f558f92e3c68.jpg

Remis ze wskazaniem na Sailora.

4. Inne detale.

Połączenie klipsa ze skuwką Sailor rozwiązał w ten sposób, że klips wychodzi z korpusu, podczas, gdy w Montblancu jest integralnym elementem ringu końcowej części skuwki.

4914d17b11bf2730.jpg

4f70778c4d2e45b9.jpg

Na ringu klipsa MB 146 wyryto napie GERMANY i numer EG1138113. No, ale Sailorów jeszcze nikt chyba nie podrabia.

f20ff78dccbb8046.jpg

6834d6657b167ca4.jpg

Na głównych ringach skuwki na obu piórach wyryto nazwę firmy i modelu pióra.

Na mój gust, ring Sailora mógłby być nieco skromniejszy i mniej kłujący w oczy. W niemieckim wyrobie, te proporcje wydają się być lepsze. Ale to tylko moje subiektywne odczucie.

Miejsce i wygląd okienka podglądu atramentu w piórze japońskim jest rewelacyjne. Nawet nie potrzeba odkręcać skuwki, aby zobaczyć, czy pióro wymaga już tankowania, czy nie.

Co ważne, w zatankowanym Montblancu okienko podglądu trudno wypatrzyć, podczas, gdy w Sailorze cały czas jest doskonale widoczne.

4fef8a092536eb20.jpg

77d3fefa01d52b6e.jpg

Dodatkowe profesjonalne zdjęcie, oddające w pełni urodę tego rozwiązania w Sailorze.

b25f56a8813651cc.jpg

Za to okienko – punkt dla Sailora.

6. System napełniania.

Oba pióra to klasyczne piston fillery, czyli mające wbudowany mechanizm tłokowego systemu napełniania na stałe. Czyli, pod względem technologiczny, to dość zaawansowane wyroby. Ale…. No właśnie. A co z wydajnością tego systemu?

Napełniłem oba pióra do pełna, wylałem z wnętrza korpusu atrament do kieliszka i strzykawką o pojemności 1 mililitra porównałem pojemność baku. Oto wyniki.

154b2a53a8354a35.jpg

Sailor – 0,8 ml. Coś słabo, jak na pióro tej wielkości.

fee25a052485f751.jpg

d34011c07e5e74e9.jpg

Montblanc – 1,50 ml. Prawie dwa razy tyle co Sailor !

Oczywiście część atramentu pozastała w sekcji i na spływaku, ale stwierdziłem, że wielkości te są w miarę jednakowe w obu piórach.

Za wydajność systemu napełniania – punkt dla Montblanca

6. Waga pióra

fb32355bb863c349.jpg

b4694a8aaad8c186.jpg

Jak widać Montblanc jest prawie o 8 gram cięższy od Sailora. Zapewne ze względu na fakt, że mechanizm systemu napełniania w niemieckim piórze jest mosiężny, a w japońskim z tworzywa sztucznego. Egzemplarze Montblanc 146 z lat siedemdziesiątych też mają ten mechanizm z plastiku, ale i tak są około 3 gramy cięższe niż Sailor 1911 Realo. Różne są szkoły. Jedni wolą pióra lekkie, inni bardziej ciężkie. Ja należę do tej drugiej szkoły, dlatego werdykt mój to:

remis ze wskazaniem na Montblanca.

Podsumowanie.

Podliczmy punkty. Przyjąłem punktację:

- remis, oba pióra po jednym punkcje

- remis ze wskazaniem – po jednym punkcie plus dodatkowo pół punktu dla wskazanego

- zwycięstwo – punkt dla zwycięzcy, zero punktów dla przegranego

Sailor 1 +1 + 1,5 + 1 + 0 + 1 = 5,5 punktów

Montblanc 1 + 1,5 + 1 + 0 + 1 + 1,5 = 6,0 punktów.

W moim rankingu zwyciężył jednak Montblanc !

Na zakończenie wspólne zdjęcie zawodników.

ac4bd215d253f558.jpg

zdrówka

Piękne pióra. Zastanawiam się nad zakupem,  tylko które. Myślałem o 1911 L. 😁 lub 146.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Create an account or sign in to comment

You need to be a member in order to leave a comment

Create an account

Sign up for a new account in our community. It's easy!

Register a new account

Sign in

Already have an account? Sign in here.

Sign In Now

×