Skocz do zawartości
Thay

Atramenty produkowane w Polsce

Polecane posty

Niespodziewanie trafiłem na butelkę atramentu Astra, która zatrzymała się w czasie kilkanaście lat temu  :wacko:. Poniżej zdjęcia do forumowego tematu o polskich atramentach:
 
DSC_3815.jpg
Źródło: Archiwum własne, 80x15.png

DSC_3812.jpg
Źródło: Archiwum własne, 80x15.png


Pozdrawiam,
Marcin

Dwie osoby, dwie idee, jedna pasja. Pióromaniak.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kiedyś kupiłem taką buteleczkę.

d5ce56f3a88d8a48.jpg
47f2b36b7a6e087f.jpg
5b07cdb869957249.jpg
5df9fee8110a3747.jpg
187b7c5ba2e0e18f.jpg
61c40598bae43493.jpg
8b00287f15978cb9.jpg
70ed9955d7c5dc7f.jpg
Firmę założył Józef Karmański. Malarz, uczeń Jana Matejki. Oprócz ASP ukończył również studia chemiczne.
zdrówka

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Przedstawiam recenzję kolejnego polskiego atramentu zabytkowego, bo wyprodukowanego prawdopodobnie pod sam koniec XX wieku (prawdopodobnie rozlanego na zlecenie) przez Firmę TOP-2000 (znaną też z innych materiałów biurowych).

0a247bb4482a68f7med.jpg

Sygnowany jest jako Super INK niebieski. Wyprodukowany, zgodnie z oznaczeniem na kartoniku, po uzyskaniu atestu Państwowego Zakładu Higieny HŻ/02508/97. Norma, wzornictwo, opakowanie i zapach (bardzo zbliżony do chińskich atramentów HERO) sugerują właśnie produkcję z końca lat 90-tych XX wieku.

92ce3d57293be50dmed.jpg

Napis na opakowaniu sugeruje jeszcze, że jest to atrament, cytuję "o połyskującym kolorze, wolny od osadu, płynnie piszący, nie powoduje korozji końcówki pióra". Cieszy mnie zwłaszcza to ostatnie zapewnienie producenta, bo zalałem nim dwa pióra i z "korozji końcówki" bardzo byłbym niezadowolony.

59c1bfa7e6c68665med.jpg

Pojemność nominalna na opakowaniu to... (kuriozalne) 29,5 ml, ale do dzisiaj została z atramentu połowa (mimo praktycznego zamknięcia z zakrętką z piankową uszczelką). Sądzę, że znacznie odparował (kupowałem, jak deklarował sprzedawca na portalu aukcyjnym jako "nowy", "pełna butelka"). Cena na poziomie 3 zł.

Atrament jest w szklanej, ciekawej wzorniczo butelce koloru zielonego z niebieską twardą plastikową nakrętką, z wytłoczoną literą "Y" (dlaczego "y"?, może super ynk?), całość zamknięta w kartoniku. Po otworzeniu na dnie nie stwierdziłem zawiesiny czy osadu, tylko jak zaznaczyłem znaczny ubytek objętości.

Atrament testowałem w piórze Wearever z lat 40 (bo z naniesionym na korpus grawerem z 1948 roku) z mokrą stalówką M i piórze Monteverde Invincia ze stalówką F.

Przepływ ma prawidłowy, szybki, nie urywa się, nie strzępi, nie zasycha po minucie, startuje ze stalówek od razu.

Kolor początkowo na papierze niebiesko-czarny wpadający w lekki szary, w kropli intensywny, ale podczas wysychania atrament szybko traci granatowy odcień i praktycznie szarzeje. Ostatecznie kolor na papierze określiłbym jako szary z nutą granatu, na pewno nie jest niebieski. Kropla granatu w kałamarzu szarości. Atrament z lekkim cieniowaniem, szybko wysycha.

W teście pisania wygląda tak:

32c2bde25dfdb8e1med.jpg

(proszę nie regulować monitorów, tak... jest szary)

W mojej opinii atrament jest nadal użyteczny i po ponad 20 latach nadal ciekawy. Kolor specyficzny i trudny do jednoznacznego określenia- w butelce granatowo-czarny na papierze szaro-granatowy, pastelowy, mało wysycony.

Może właśnie przez tą pastelowość ciekawy. Polecam zakup, jeżeli gdzieś znajdziecie, dla sentymentu i eksperymentu jednocześnie.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

MYślę, że sie nie obrażą a łatwiej będzie tę recenzję znaleźć. Dla mnie to bardzo ciekawy materiał. Widziałbym go w odzielnym temacie :)


You can't stop the waves but you can learn how to surf.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Ja jak zwykle odkopię, jeszcze nie taki stary temat, bo dręczy mnie jeden atrament. Znaczy nie dręczy mnie on sam, ale to, że takiego nie mam, a bardzo mi się podoba. A dlaczego akurat w tym wątku? Ano dlatego, że był to bez wątpienia atrament polski, prawdopodobnie niebiesko czarny i produkowany przed wojną. Być może pamiętacie, jak chwaliłem się zeszytem dziadka, z lat 30, w temacie "coś dość starego". No to właśnie taki atrament chciałbym mieć. Jest bliski czarnemu, ale nie czarny, tylko niebiesko czarny, co wyraźnie widać zwłaszcza tam, gdzie jest go więcej, czyli np na fragmentach rysunków:

GiLiW4k.jpg

jDLyuCX.jpg

Starałem się, żeby skan miał naturalne kolory, ale i tak się trochę różni. W rzeczywistości jest odrobinę ciemniejszy. Za tym, że jest to "blue-black" przemawia jeszcze to, że w niektórych miejscach, na brzegu strony, gdzie działała jakaś wilgoć, wypłukał się chyba czarny barwnik, a został czysty niebieski. Ktoś może wie, jaka firma mogła produkować przed wojną czarno niebieski, raczej popularny atrament?  Przeglądałem niebiesko czarne atramenty w atramentopedii, sam mam Diamine, Parkera i Watermana, ale żaden z nich nie wygląda jak ten. Wszystkie są raczej jaśniejsze.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Zerknąłem, dzięki, bardzo ładny, ale zupełnie inny. Tamten nazwałbym raczej granatowym. Poza tym, zależy mi oczywiście na znalezieniu atramentu takiego samego, lub tak podobnego, jak to tylko możliwe, ale ważniejsza jest dla mnie identyfikacja tego z zeszytu. Po prostu zżera mnie ciekawość, jakim atramentem pisał Dziadek. :D Pomyślałem, że skoro to nie jest po prostu niebieski, albo czarny, których było na pewno mnóstwo, tylko nietypowy niebiesko czarny, to może taka identyfikacja będzie możliwa.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Z identyfikacją atramentu niestety nie pomogę, ale jeśli szukasz podobnego, to może Nicponiowy IG Blue-Black? Tylko będzie raczej ciemniejszy od tego ze skanów, oczywiście pomijając kwestię tego, jak atrament twojego Dziadka wyglądał "na świeżo". Ale z pewnością galusowy atrament jest oldschoolowy i wpisuje się w pierwszą połowę XX wieku.

Zaskakuje mnie tylko Twoja hipoteza, że czarny barwnik miejscami się wypłukał/wyblakł. Jeśli jest słuszna, to Szanowny Przodek z pewnością nie pisał w tym zeszycie atramentem IG.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Kleksie, czy w całym zeszycie atrament ma jednolitą barwę? Bo jeżeli notatki powstawały w czasie zajęć (a nie były potem przepisywane "na czysto") mogło się zdarzyć, że jest to po prostu przypadkowa mieszanka różnych atramentów. Ze wspomnień braci mojej Babci kojarzę, że do kałamarzy umieszczonych na szkolnych ławkach dyżurni (nadzorowani przez woźnego) dolewali atrament z dużych butli - samych kałamarzy nikt nie płukał (a przynajmniej nie robiono tego często). 

Woźny pilnował, żeby atrament znalazł się w kałamarzach i żeby nie było go tam zbyt dużo - bo obfitość czarnego (zwykle) płynu prowokowała nastolatków do bardzo różnych działań (kojarzę m.in. opowieści o doczernieniu tablicy atramentem - podobno nie pisało się na niej najlepiej, ale próba starcia czegokolwiek była widowiskowa)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Fiamat, no nie, chyba nie... Zresztą to nie hipoteza, tylko fakt. Zobacz tutaj...

rXn4Aya.jpg

W rzeczywistości ten niebieski jest bardziej niebieski na żywo. Nie mam sumienia testować odporności na wodę na takim zabytku, ale zauważyłem jeszcze coś. Czasami tekst jest bardziej czarny, a czasami bardziej czarno niebieski. To wygląda tak (jakkolwiek głupio by to nie zabrzmiało), jakby barwnik był nierównomiernie rozmieszany w kałamarzu i czasami stalówka nabierała atrament z miejsca, gdzie jest więcej barwnika czarnego, a czasami, gdzie jest więcej niebieskiego. Zali to możliwe jest?

Anda, edytowałem przed chwilą, bo przeczytałem Twój post i chyba trafiłaś w dziesiątkę :D Swoją drogą, to bardzo ciekawe, co opowiadasz.

Edytowano przez Kleks

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Teraz pozostaje "tylko" wybadać, jakiej proweniencji są składowe atramenty tej mieszanki.

Twoje poszukiwania Kleksie mogą się okazać trudniejsze, niż przywracanie do porządku tablicy posmarowanej czernidłem. ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

No cóż... Wygląda na to, że będę musiał znaleźć jakieś dwa dobre atramenty, tej samej marki, czarny i niebieski i mieszając je, spróbować uzyskać podobny efekt :D Ciekawy jestem tylko, jaka to firma przed wojną robiła atrament w dużych flaszach na użytek szkół. Był "Pegaz" z Gdańskich Zakładów Papierniczych, ale to chyba powojenny...

Edytowano przez Kleks

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Też mnie to tknęło. Najpewniej jednak dostawców atramentów do szkół było wielu. W tej sytuacji w kałamarzach szkolnych musiał być piękny misz-masz.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A muszę Ci powiedzieć, że przyglądałem się temu niebiesko czarnemu Nicponia, to nawet nawet... Tylko że na jego stronie nie mogę go zlokalizować, a i nie wiem, czy by wysłał za granicę...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

https://www.facebook.com/pg/kwzink/photos/?tab=album&album_id=1747888598797467 tutaj jest większość palety, nie ma Azteckiego złota oraz  El Dorado.

Na stronie KWZ w wersji anglojęzycznej masz formularz do zamówień międzynarodowych, kilka sklepów internetowych również sprzedaje ich atramenty. W UK jest http://www.purepens.co.uk/acatalog/KWZ-Ink.html Czy źle kojarzę @Kleksie że mieszkasz w UK?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...