Skocz do zawartości

Polecane posty

Witajcie :)

Zupełnie nie znam się na piórach. Chciałam zakupić pióro dla chłopaka. Od dawna pisze piórami Parkera, ale pisze nimi okazjonalnie. Głównie podpisy i krótkie notatki. Budżet mam niewielki bo do 300 zł. Jakie pióro polecacie aby przyjemnie się nim pisało? 

dzięki za pomoc i sugestie

Joanna 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za odpowiedź :)

Szukałam tego pióra ale nie znalazłam. Jeszcze. A co powiecie o piórze Sheaffer 300? To górna granica budżetu, czy jest warte swojej ceny? Czy pisze się dobrze? Czytałam opinie m.in. tu na forum, o piórach Parker IM i nie mają dobrych ocen. A są bardzo popularne i nawet się zastanawiałam nad jednym.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Za około 250 znajdziesz na Allegro zestawy Parker Sonnet Pióro Wieczne + Długopis 

Parker Sonnet ma dobre opinie, to model o poziom wyżej niż IM. Na prezent jak znalazł.

Edytowano przez TopikSH

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Poprawka : Oczywiście chodziło mi o Pelikana 140 (sto czterdzieści) 😉. To pióro vintage czytaj nieprodukowane już w naszych czasach. Należy szukać używanego, z drugiej ręki, a czasem zdarzają się nieużywane, tylko że one potrafią być (sporo) droższe...

Edytowano przez MarcinEck

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Piór jest od zatrzęsienia. Można dostać zawrotów głowy. Wiele firm się przewija: Diplomat, Waterman..

Mam kilka typów wg miejsca:

1. Sheaffer 300

2. Waterman Hemisphere GT

3. Sheaffer Prelude cobalt blue

4. Parker Sonnet CT

5. Parker Urban Muted GT

6. Diplomat Traveller SS Gold

7. Cross classic century

8. Kaweco Student

Macie jakieś uwagi do tych piór? Któreś odradzacie? Ze względu np. na awaryjnosc. Albo może chcecie przestawić kolejność :)

Edytowano przez RybkaJoanna

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Spróbuj może zapomnieć o tych markach, które na ogół nawet laicy kojarzą (z powyższej listy wszystkie chyba prócz Kaweco, ale te są bardzo często problematyczne, mogą do piór zniechęcić). Jest niestety tak, nie tylko w świecie piór, że sporą część ceny płaci się za tę rozpoznawalność, tymczasem jest wiele firm robiących pióra lepsze za te same a czasem mniejsze pieniądze.

Polecam 3 pióra. Na początek to, które uważam za najbardziej uniwersalne, a więc najlepiej nadające się na prezent dla kogoś, kto być może będzie pisać częściej; to pióro raczej zachęci, niż zniechęci. Italix Parson's Essential - czarne, ze stalówką M. Zmieścisz się w budżecie, pióro jest: ładne, klasyczne, z małą liczbą detali, ale przyciągających oko (np. klips wpuszczony w skuwkę), bardzo dobrze i niezawodnie pisze, bardzo dobrze wyważone i świetnie leży w dłoni, choć do leciutkich nie należy, proste w utrzymaniu (rozkładanie i mycie). Zawodny może być konwerter (ten element, do którego pobiera się atrament), ale można bez kłopotu kupić dobrej jakości zamiennik za niecałe 20 zł. Skuwka zakręcana, ale obrót mały (co ma znaczenie, bo jest praktyczne). Producent ma jeden z największych na rynku wybór stalówek, więc gdyby chłopak zaczął pisać bardziej świadomie i zapragnął innej, to bez kłopotu ją wymieni. Pióro ma same dobre opinie w internecie, zasłużone. Gdyby było sygnowane przez jedną z marek, które wymieniłaś, kosztowałoby dwa, trzy razy więcej.

Możesz sobie obejrzeć recenzję S. Browna (to jeden z najbardziej znanych i poważanych na świecie recenzentów piór), o tym Italixie wspomina też w paru innych recenzjach, jest to jedno z jego ulubionych piór "ever!" ;)

Jeśli jednak nie Italix, to pióra, których nie mam (ale drugie z nich sobie chyba kupię). Lamy Safari / Al Star lub Lamy Studio (np. Olive), stalówka M lub F. Mają podobne zalety co Italix i więcej chyba zwolenników niż współczesne Parkery, Watermany i Sheaffery. Studio jest nieco droższe, ale Safari / Al Star kupisz nawet trzy, zostanie też na dodatki (zob. niżej). Starczy też na Studio + Safari (jedno byłoby dla Ciebie ;)).

Żeby wrażenia z używania pióra były odpowiednie trzeba:

1) każde nowe pióro wypłukać: rozebrać na części i zanurzyć w wodzie z płynem do mycia naczyń, np. w głębokim talerzu 2-3 krople płynu zalać letnią wodą i zamoczyć w niej wszystkie elementy pióra (do konwertera pobrać tę wodę) na co najmniej 2-3 godziny, najlepiej zaś na całą noc. Gdy już wypłyną białe farfocle, elementy pióra przepłukać bieżącą wodą, osuszyć (np. ręcznikiem papierowym lub zostawić do wyschnięcia) i skręcić;

2) użyć odpowiedniego papieru, w zwykłych zeszytach i na papierze ksero będzie się pisać nieprzyjemnie, a atrament najpewniej będzie rozlewać, strzępić i przebijać, efekt będzie fatalny. Kup notes Rhodia No 16 (ok. 12 zł) - ten jest bardziej męski, choć lepszy papier ma Clairefontaine np. zeszyt Flying Spiryt (rewelacyjny papier), ale okładka bardziej dziewczęca (cena ok. 17 zł);

3) kupić dobry, niebanalny atrament; polecę dwie marki, obie mają atramenty: tanie, łatwo dostępne, o dobrych (na ogół) właściwościach, z bardzo dużym wyborem kolorów. Pierwsze to polskie (znane na całym świecie) KWZ Ink, np. Stare Złoto lub Bordowy #1 (ten robi duże wrażenie w tzw. mokrych piórach); cena ok. 40 zł, unikaj na razie tzw. żelazowo-galusowych. Drugie to angielskie Diamine, ceny 14-40 zł, np. Ancient Copper, Meadow, Pansy albo z wersji specjalnej (ładniejsze kałamarze) Safari lub Terracotta.

Edytowano przez tom_ek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W pracy jestem i nie mogę spokojnie poczytać.

Na pewno chciałabym zakupić nowe pióro. Ja doceniam rzeczy używane ale mój chłopak wiem że wolałbym nowe. No cóż. Niestety też lubi Parkera. Choć jest w błędzie :D

Wybieram się dziś do sklepu pooglądać na żywo. I zważyć w dłoni Sheaffera.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Byłam, oglądałam. Pani w sklepie przedstawiła Watermana (nr 2.) I Sheaffera 300 Gift jako "konie" do pisania. Watermany zdecydowanie drobniejsze w ręce, niepozorne ale Sheaffer 300 jest mega. I poza skuwka sam w sobie nie jest ciężki. Wspominała jeszcze o Lamach. Nie zdążyłam obejrzeć bo zamykali. Italixa ofc nie ma :) Nawet nie słyszała. Parkery polecała szczególnie te droższe :) Wspominała również o innych markach: Montegrappa lub Graf von Faber-Castel które mają w ofercie. Będę oglądać razem z Lamami następnym razem.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Joanno, jeśli chodzi o wymienionego przez Ciebie  Sheaffera 300 - używam go od wielu lat.... nie miałem z nim żadnych problemów, jest to kawał solidnego, ciężkiego pióra, dla faceta w sam raz na prezent. 

Na zdjęciu Sheaffer 300 (pierwszy od góry) 

xjk7nT2.jpg?1

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Tak mi się to wszystko spodobało że może sobie też kupię hahaha :D 🤦‍♀️

Dam znać jak po następnych oględzinach.

 

Aaa, jeszcze pytanie odnośnie naboi i napełniania. Waterman chyba "obsługuje" standardowe naboje a Sheaffer swoje lub z adapterem? Albo można kupić tłoczek i napełniać? Dobrze zrozumiałam?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 godzin temu, RybkaJoanna napisał:

Byłam, oglądałam. Pani w sklepie przedstawiła Watermana (nr 2.) I Sheaffera 300 Gift jako "konie" do pisania. Watermany zdecydowanie drobniejsze w ręce, niepozorne ale Sheaffer 300 jest mega. I poza skuwka sam w sobie nie jest ciężki. Wspominała jeszcze o Lamach. Nie zdążyłam obejrzeć bo zamykali. Italixa ofc nie ma :) Nawet nie słyszała. Parkery polecała szczególnie te droższe :) Wspominała również o innych markach: Montegrappa lub Graf von Faber-Castel które mają w ofercie. Będę oglądać razem z Lamami następnym razem.

 

No jasne, że polecała droższe, przecież to dla niej zysk :D dlatego ja właśnie wolę czytać opinie w internecie np na forum takim jak to i wybierać w sklepach internetowych.

Waterman ma swoje własne naboje, nie pasują tzw uniwersalne. Albo kupujesz zamiast naboi tłoczek (droższe pióra mają go już w cenie) który napełniasz atramentem. Sheaffer i Lamy to samo. 

Z uniwersalnych naboi można korzystać min w piórach Fabera, Pelikana, Kaweco. 


Jeśli mogę się podpiąć pod temat, mi znajoma osoba pisząca polecała właśnie Kaweco, sama korzysta z Liliputa, ale tutaj widzę że to jednak nie jest dobra marka?

Wybieram dla siebie, ale nie interesuje mnie czy będzie wyglądać "męsko" czy "dziewczęco". Lata temu pisałam watermanowym Hemisphere, różnymi tańszymi też, obecnie szukam pióra które nie musi być piękne ale musi pozwolić na długie pisanie, godzinami, bez męczenia ręki, najlepiej bardzo cienka stalówka. 

Edytowano przez Ada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
5 godzin temu, Ada napisał:

mi znajoma osoba pisząca polecała właśnie Kaweco, sama korzysta z Liliputa, ale tutaj widzę że to jednak nie jest dobra marka?

Same pióra są niezłe, problemy mogą występować z jakością stalówek. W nowym piórze Kaweco można trafić zarówno świetną stalówkę jak też taką, która praktycznie nie nadaje się do pisania. Najmniej problemów od nowości sprawiają stalówki Kaweco w rozmiarze F.

Stalówki w większości modeli Kaweco wymienia się bardzo łatwo - wykręca się cały moduł ze spływakiem. W porządnych piórowych sklepach nie powinno być problemu z wymianą stalówki gdy się trafi na naprawdę złą. W modelach z wciskaną stalówką jest trudniej i najczęściej sklep wymienia całe pióro.

Najgorzej, gdy się trafi poprawną (brak powodu do wymiany) a chce się tę wyśmienitą. Można poprawić, ale to wymaga trochę wprawy.

W innych markach też mogą występować problemy ze stalówkami w nowych piórach. W niektórych nawet równie często, np w Lamy. Najlepiej poczytać trochę na forum i wziąć poprawkę na fakt, że informacje, że coś jest nie tak są zamieszczane, a nie ma o czym pisać jeśli z danym egzemplarzem jest wszystko ok. 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
8 godzin temu, RybkaJoanna napisał:

Aaa, jeszcze pytanie odnośnie naboi i napełniania. Waterman chyba "obsługuje" standardowe naboje a Sheaffer swoje lub z adapterem? Albo można kupić tłoczek i napełniać? Dobrze zrozumiałam?

Tutaj sprawa jest nieco skomplikowana. Waterman rzeczywiście ma wejście na standartowy nabój, ale np. Hemisphere ma ciasny korpus, więc jak zaopatrzysz się w długi nabój np. Pelikana, to włożysz go do pióra, ale nie zakręcisz korpusu, bo nabój się zaklinuje. Do Charlestona nie włożysz nawet krótkiego naboju nie-Watermana.

Sheaffer z kolei ma własny kształt nabojów, a wejście naboju jest takie samo jak w standartowych nabojach, więc większośc standattowych nabojów powinna pasować. Ja przez kilka miesięcy używałem w modelu Prelude nabojów Caran d'Ache i nie było żadnych problemów z tego powodu.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
17 godzin temu, Ada napisał:

obecnie szukam pióra które nie musi być piękne ale musi pozwolić na długie pisanie, godzinami, bez męczenia ręki, najlepiej bardzo cienka stalówka. 

Gdyby nie warunek "bardzo cienka stalówka" powiedziałbym Lamy. Safari lub Lamy 2000, z zależności ile chcemy wydać.

Bardzo cienkie stalówki to domena piór japońskich, polecam:  Platinum Plaisir 0.3, Platinum #3776 Century, Pilot 74 Custom.

Na początek kupiłbym Platinum Preppy, pióro za grosze, to ta sama sekcja i stalówka co Plaisir. Można wypróbować czy pasują nam japońskie stalówki.

Edytowano przez TopikSH

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Może nie jest to coś wyszukanego, ale polecam pióro Muji Aluminium - stalówka niby F/M ale pisze cienko, jest delikatnie sprężysta a wyglądem nie odstrasza ;) Wady: cena ;(59zl plus przesyłka lub odbiór osobisty w sklepie w Warszawie na Mysiej, druga wada to na początku stalówka wydaje się być „sucha” ale to tylko na początku. 
sklep.muji.com.pl

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mój partner pożyczył mi swojego Sheaffera Sagarisa.
Znajoma która pisze z kolei Faber-Castell Gripa.
O dziwo, o wiele przyjemniej pisało mi się Faberem (ze stalówką EF) niż Sagarisem z Fką (metalowy, więc i za ciężki trochę, poza tym ja od dziecka kładę i pióro, i długopis, i każdą kredkę i ołówek na środkowym palcu / jego paznokciu, kiedyś jak więcej pisałam ręcznie to miałam aż odgnieciony trwale rowek :D).

I chyba zostanę koneserką / zbieraczką tanich piór póki co. Tylko do tego platinum to jak rozumiem bez tłoczka nie warto, czy na próby to inwestować w ich własne naboje? (bo jeśli dobrze rozumiem opisy to tłoczek do preppy wejdzie potem i do Plaisira?)
Taak, zaczęła się u mnie nadmierna analiza.

A przykładowo tłoczek Faber Castella wejdzie do większości piór też z tłoczkami uniwersalnymi, czy trzeba się liczyć że któreś pióro może być za wąskie? Tak patrzę na oko np na tłoczki niektórych Kaweco że w sumie są podobne do tych Fabera...
Patrzę też (mimo wszystko) na Lamy Safari, ale wychodzi mi na to, że opłaca się bardziej zamówić z niemieckiego amazona niż z polskich sklepów? (zdarzało mi się już tak kupować  np słuchawki lepszych parametrów / marek, i było taniej i przychodziło szybciej...)  

Ten sklep Muji już chyba nie prowadzi piór bo nie mogę znaleźć (a jestem z Wawy i byłoby blisko, szkoda).
 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
3 minuty temu, Ada napisał:

kładę i pióro, i długopis, i każdą kredkę i ołówek na środkowym palcu / jego paznokciu, kiedyś jak więcej pisałam ręcznie to miałam aż odgnieciony trwale rowek :D).

Też tak mam. :D  Z naprawdę tanich piór najlepiej mi się trzyma HERO 5020.

4 minuty temu, Ada napisał:

Tylko do tego platinum to jak rozumiem bez tłoczka nie warto, czy na próby to inwestować w ich własne naboje? (bo jeśli dobrze rozumiem opisy to tłoczek do preppy wejdzie potem i do Plaisira?)

W preppy napełniam naboje strzykawką, są dość wytrzymałe i można napełniać wielokrotnie. Próbowałem napełniać konwerter przez stalówkę, ale jakoś, jak dla mnie, spływak od preppy się robi zbyt nieestetyczny po takim zabiegu (jest osadzony w przezroczystej sekcji i widać nadmiar atramentu po tankowaniu). Jest jeszcze adapter na zwykłe naboje, ale mogą wystąpić problemy z przepływem i pióro będzie pisać zbyt sucho lub nawet przerywać.

7 minut temu, Ada napisał:

Lamy Safari, ale wychodzi mi na to, że opłaca się bardziej zamówić z niemieckiego amazona niż z polskich sklepów?

Wiele modeli Lamy można kupić tanio albo bardzo tanio na amazonie (np Studio, Aion). Prawdopodobnie opakowane będą w takie bardzo podstawowe, miękkie pudełko. Prawdopodobnie przyjdzie zmiażdżone, ale akurat Safari nie powinno odnieść większych obrażeń.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Rzeczywiście nie ma a na początku stycznia zamówiłem... Na ebay z darmowa wysyłka z Japonii kosztuje coś koło 65zl...

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wprawdzie kiedyś kupiłam sobie bezprzewodową klawiaturę ala retro od producenta z Hongkongu, ale teraz mnie ebay jakoś przerasta, z amazonem już niby lepiej się znam, ale wciąż nie ogarniam. Pamiętam że za tę paczkę z Hongkongu coś płacił mój partner jak ją odbierał, ale dał kasę do ręki kurierowi i chyba nawet nie wziął pokwitowania, nie mam pojęcia czy to był jakiś vat, cło czy sama opłata za obsługę paczki. Zamawiałam ogólnie tylko albo z UK albo z DE, a w przypadku tego pierwszego kraju to w sumie chyba nie wiadomo co się teraz pozmienia.

Ale spróbujmy, tylko niech ktoś proszę potrzyma mnie za rączkę? No bo powiedzmy że kupię z brytyjskiego amazonu ale od sprzedawcy z Japonii, Plasir w niewielkiej cenie bo z tłoczkiem wychodzi w koszyku £11.72. Cła nie powinno być, a jak z VAT? Wysyłka niby darmowa (jakim cudem sklepowi to się opłaca? ma dobre opinie, więc to raczej nie ściema...)

Znalazłam też (w ramach focha na to że Plaisir ma za wiele ładnych kolorów które mi się podobają, bo i biały, i błękit, i fiolet) ofertę na Lamy Studio za £34.62. Toż to jakaś okazja na którą moja wewnętrzna cebula nie może się nie rzucić :(

W opisie jest LAMY Studio GB16445 Extra Fine Nib Fountain Pen, martwię się trochę czy to nie jest jakiś starszy model albo coś. 

No i czy Lamy Studio ma konwerter już w zestawie? 

p.s. na ten brytyjski amazon mam kupon zniżkowy na 10 funtów jeśli kupię za 30 funtów towar sprzedawany ORAZ dostarczany przez amazon, więc mi się w sumie opłaca, ale co jak nagle dowalą mi jakieś dodatkowe opłaty?

p.s. 2. Czy Lamy Studio w wersji szczotkowana stal (ten taki srebrny) ma sekcję też metalową? Na zdjęciu jest czarna ale cholera wie z czego, bo sklepy i producent nie podają.

Edytowano przez Ada

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
11 godzin temu, Ada napisał:

p.s. 2. Czy Lamy Studio w wersji szczotkowana stal (ten taki srebrny) ma sekcję też metalową? Na zdjęciu jest czarna ale cholera wie z czego, bo sklepy i producent nie podają.

Czarna sekcja jest z tworzywa.

11 godzin temu, Ada napisał:

No i czy Lamy Studio ma konwerter już w zestawie?

Zazwyczaj nie ma konwertera, jest niebieski nabój.

11 godzin temu, Ada napisał:

ORAZ dostarczany przez amazon, więc mi się w sumie opłaca, ale co jak nagle dowalą mi jakieś dodatkowe opłaty

Z UK nie powinno być dodatkowych opłat - do końca roku zakupy można robić jak w UE. Jeśli wysyłka jest realizowana przez Amazon, może być nawet wysłane z magazynu w PL. Amazon zmienia stawkę VAT dla przedmiotów wysyłanych z PL na 23%.

11 godzin temu, Ada napisał:

kupię z brytyjskiego amazonu ale od sprzedawcy z Japonii, Plasir w niewielkiej cenie bo z tłoczkiem wychodzi w koszyku £11.72. Cła nie powinno być, a jak z VAT?

Vat będzie albo nie, zależy jak się trafi. Poczta może doliczyć sobie te nowe opłaty za obsługę celną, wtedy będzie i Vat i te opłaty. Gorzej, jeśli dostarczać będzie firma kurierska - dodatkowe koszty będą dość duże - vat i prawie stówa za obsługę celną.

Z darmową przesyłką nie kupuj, bo mogą wtedy do Vatu doliczyć astronomiczne koszty wysyłki z jakiejś swojej tabeli. Mi doliczyli kiedyś 100 USD do Vatu za przesyłkę z towarem za 30 USD. 

Edytowano przez derywat

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Cholera, to jednak to lamy studio robi się coraz bardziej atrakcyjne... Zwłaszcza że akurat konwerter widzę mogę kupić w Wawie za niecałe dwie dychy. 
Za to możliwość dodatkowych opłat do paczki z Japonii teraz mnie jednak wystraszyła - nie umiem znaleźć jaką formą wysyła sprzedawca, może się uda dopytać.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Studio jest bardzo fajne. Z wad:

- po roku-dwóch schodzi "gumiasta" powierzchnia sekcji. Sekcja jest pokryta taką antypoślizgową, przyjemną w dotyku matową powierzchnią. Z czasem jednak się wyciera i wygląda nieładnie. Wystarczy jednak porządniej to przytrzeć i zetrzeć tę matową powierzchnię. Wtedy odsłania się czarny plastik który już matowy nie jest.

- po tym czasie pióro tez się leciutko "wyrabia". Zatrzask początkowo był silny, z czasem mam wrażenie że słabszy i lekko skuwka rusza się na boki

- moja stalówka ma tendencję do wyłażenia nań atramentu i trudno ją doczyścić "na blask".

 

Ale to marudzenie malkontenta 🙂 Jedno z moich ulubionych piór, niezawodna i odpala w każdych warunkach.

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, zmechu napisał:

Zatrzask początkowo był silny, z czasem mam wrażenie że słabszy i lekko skuwka rusza się na boki

W skuwce jest śrubka, którą można lekko dokręcić i zacieśnić zatrzask. Jeśli dobrze pamiętam, dokręca się w lewo. 

7 godzin temu, zmechu napisał:

Sekcja jest pokryta taką antypoślizgową, przyjemną w dotyku matową powierzchnią. Z czasem jednak się wyciera i wygląda nieładnie.

Można dokupić sekcję do studio jeśli komuś to przeszkadza. Czarna i chromowana pasują zamiennie, można zmienić na jaką się chce.

Po zejściu gumy można podobno lekko zmatowić ten plastik papierem ściernym gradacji 2000 (okrężnie, w kierunku w poprzek) - przestanie być błyszczący i lepiej się taką sekcję trzyma. Nie próbowałem bo na moim guma nie zeszła. To samo podobno dobrze działa na sekcji chromowanej, która po takim zabiegu jest mniej śliska. Tego też nie próbowałem.

6 godzin temu, zmechu napisał:

Jedno z moich ulubionych piór, niezawodna i odpala w każdych warunkach.

Też tak uważam. W jednym z moich Studio zmieniłem stalówkę na złotą i jest jeszcze lepsze.

Dodam tylko jeszcze jedną wadę - klips lekko rysuje skuwkę i jest to nieuniknione ze względu na "śmigłowaty" kształt klipsa, który pozwala mu się lekko ruszać na boki oraz zbyt mocny docisk klipsa. Docisk można trochę zmniejszyć odginając klips (z wyczuciem) i wtedy rysa jest trochę słabsza.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

A co powiecie o piórze Pelikan PURA? Trochę droższe i trochę przekracza budżet zwłaszcza jak dolicze naboje, tłoczki, tusz etc

Jak wypada w porównaniu do Sheaffera 300 i Watermana Hemisphere?

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...