Skocz do zawartości
Zaloguj się, aby obserwować  
Pioromaniak.pl

Atrament Pióromaniaka - Edycja #1 - Jesień 2019

Polecane posty

4 minuty temu, Pioromaniak.pl napisał:

Atrament we krwi :thumbup:

Przeciwko czerwieniom nic nie mam. Nawiasem mówiąc, dziś zatankowałem Red Cashmere z Blackstone,  który - jak na Australijczyka przystało - wygląda nie jak Santa od Coca-Coli, ale bardziej jak święta góra Aborygenów - Uluru, skąpana w promieniach zachodzącego słońca.  

Jednakowoż cieszę się, że pamiętasz o kolekcjonerach atramentów... :zdrowie:

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

OK, dzięki. A mógłbyś napisać, jak się ma ta czerwień np. do MB Coppy Red albo Diamine Red Dragon? Taka bardziej w kierunku wiśni czy może brązu? Na zdjęciach wygląda ciekawie.

Edytowano przez tom_ek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
7 minut temu, tom_ek napisał:

OK, dzięki. A mógłbyś napisać, jak się ma ta czerwień np. do MB Coppy Red albo Diamine Red Dragon? Taka bardziej w kierunku wiśni czy może brązu? Na zdjęciach wygląda ciekawie.

Tomek, nie mam ani Coppy Red ani Red Dragon - więc nie mogę porównać. To, co wlałem wczoraj - to SuSeMai Red Cashmere. 

Dziś idę na szychtę, zatem nie dam rady przygotować standardowej prezentacji atramentu; postaram się zrobić to jutro. 

Ale wczoraj bawiłem się trochę tym atramentem. Tu masz skan z  'doodles'... Papier nie jest biały, lecz lekko żółtawy. 

5tRTcLF.jpg

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

SuSeMai to ten atrament w proszku? Zacnie tu wygląda, nawet cieniowanie widoczne. I kolejny atrament do wpisania na listę chciejstw, a niech Cię... ;)

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

SuSeMai początkowo występował wyłacznie jako atrament w proszku, sprzedawany w saszetkach, rzuć okiem tutaj: http://www.fountainpennetwork.com/forum/topic/345328-a-blast-from-the-past-susemai-red-cashmere-now-available/#entry4191625 lub tutaj:

Skoro limited, to pewnie sobie odpuszczę, wczoraj wykosztowałem się na Loenardo Officina Italiana, a w lutym w końcu kupię Franklin-Christoph Marietta (o ile zielone znów się nie wyprzedały), więc trzeba będzie mocna zacisnąć pasa.

A swoja drogą to limitowanie atramentów niezmiernie mnie irytuje, ani to z korzyścią dla producentów, ani użytkowników piór, cholera.

Edytowano przez tom_ek

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.

Zaloguj się, aby obserwować  

×
×
  • Utwórz nowe...