Skocz do zawartości
system2

Stalówka f maślana.

Polecane posty

Chciałbym mieć pióro lekkie,ze stalówką f,która pisze maślanie,ale nie mokro.Chińczycy odpadają.Budżet nieograniczony,ale bez przesady.😋

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
6 godzin temu, system2 napisał:

Budżet nieograniczony,ale bez przesady

Trochę mało precyzyjne sformułowanie, bo mieszczą się tu pióra od 20 zł do kilku(nastu) tysięcy. Ale jeśli bez przesady, to może takie do kilkuset zł?

Jeśli ma być cienko proponuję jednak azjatów, z tym że nie chińczyki, a japończyki. Choćby Platinum Preppy (cena ok. 20 zł) - lekkie, z bardzo gładką, maślaną stalówką (ale 0.3, stalówki 0.2 są szorstkie), nie mokrą, ale też nie suchutką, w sam raz do szybkich notatek czy zapisków na podlejszym papierze.

Z droższych natomiast - inne Platinum, Piloty i Sailory, przy czym zastrzegam, że nigdy nimi nie pisałem, a polecam jedynie na podstawie tego, com o nich przeczytał. Z jeszcze droższych - Nakaya.

Lekkie i ładne, do tego stosunkowo niedrogie są też np. Kaweco Dia 2 lub Conklin Duragraph, stalówki gładkie, ale czy maślane? Do tego ich efki spasione są, z nadwagą.

A może jakaś Aurora? Tyle że one, podobnie jak Nakaya, drogie są.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Platinum albo Sailory nie pasują do definicji maślanej stalówki, więc skoro jest to wyznacznik to jednak bym po nie nie sięgała. Na pewno nie Sailor, te stalówki mają specyficzny feedback, przypomina to nieco wrażenie pisania ołówkiem (i ten szum, który wydaja, gdy suną po papierze... ja to uwielbiam, ale nie wszyscy są entuzjastami). Piórami Platinum pisałam tylko okazyjnie podczas piórowych spotkań, ale moje wspomnienie ich stalówek nie łączy się z określeniem maślane. ;) 

Japończyki z maślanymi stalówkami to Piloty i zachęcam do zapoznania się z nimi. Fki są cienkie, ale lekko maślane (na pewno nie drapią!), zaś Mki (piszą jak europejkie Fki) baaardzo maślane. Bardzo :D 

Prera z Mką będzie dobrym wyborem, jeszcze da się je zdobyć (choć już zostały wycofane z naszego rynku, ale nadal są produkowane), sama niedawno nabyłam niebieską Prerę z Mką i wymieniłam już stalówkę na Fkę ;) (bo po pierwsze, nie lubie maślanych, po drugie linia z tej Mki nieco za szeroka dla mnie, ale ja się już skłaniam ku japońskim Fkom/EFkom ;) )

Z europejskich piór - np. Pelikany, ale tu zachęcam do sięgnięcia po stalówkę EF - będzie odpowiadała Fce (dodatkowo, Pelikanowskie EF są dość sprężyste). 

Edytowano przez Nikaa

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Stalówki Pilota F/M nie są wcale takie maślane (przynajmniej wg. mnie), mają delikatny feedback. Tak na moje oko to ze współczesnych piór to raczej tylko LAMY lub stalówka po tuningu. Starsze pióra bywają bardzo maślane.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Wybieram  Saibory i Pelikany z każdego modelu po jednej sztuce.Nie wiem, które to mają być modele?Budżet ok.6000 złoty,maksymalna wielkość,to Pelikan M 400.😆

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

W tym przypadku najlepszy byłby jakiś Pelikan 400 (uwaga! nie M400!, może za to być 400N lub 400NN) z lat 50. Stalówki w tym modelu i w tym okresie nie mają sobie równych!

W podanym budżecie możesz kupić co najmniej 5 sztuk ;-).

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Mam podobne preferencje jak pytająca:

  • Lekkie.
  • Dające cienką kreskę.
  • Pozwalające bezwysiłkowo pisać szybkimi pociągnięciami przy małym nacisku.

Zawsze piszę unposted.

Moje dotychczasowe doświadczenia z piórami:

  • Sheaffer Fashion. Dostałem w prezencie w 1993 roku. Dostatecznie mokre. Dobrze leżące w dłoni. Odrobineńkę za ciężkie. Dobra polityka części zamiennych.
  • Waterman Hemisphere. Dostałem w prezencie w 2000 roku. Czasami odrobineńkę za suche. Piękna cienka kreska. Super zgrabne i świetnie dopasowane do moich preferencji.
  • Parker Vector. Kupiłem dla córki w okolicach 2005 roku. Całkiem poprawnie podawało atrament. Leciutka skłonność do szerszej kreski. Super lekkie!
  • Sheaffer Gift 100. Kupiony sobie używany w lombardzie w 2015 roku. Oddany synowi. Odrobineńkę za suchy. Odrobineńkę za gruby. Odrobineńkę za ciężki. Bardzo solidny.
  • Aurora Duocart. Kupiłem dla partnerki w 2018 roku. Rewelacyjnie płynie po papierze! Były problemy z laniem atramentu do skówki. Sprawdził się dopiero trzeci egzemplarz. Już po naszym rozstaniu dowiedziałem się z internetu, że Duocart nie był udanym modelem.
  • Parker Jotter. Kupiony dla syna w 2018 roku. Całkiem poprawnie podaje atrament. Bardziej M niż F, ale synowi to nie przeszkadza, a on też lubi wąskie. Super leciutki i bardzo zgrabniutki. Brat narzekał, że w analogicznym piórze szybko stracił klips przy stalówce.
  • Platinum Preppy. Kupiony sobie w trzech egzemplarzach (czarny, czerwony, zielony) ze stalówką EF. Czasami troszkę za suche. Bardzo wymagające wobec atramentu i nie lubiące zbyt malo chłonącego papieru. Super lekkie. Odrobinę zbyt grube.
  • Lamy 2000. Kupiony ze stalówką EF w 2019 roku. Stalówka EF była odrobinę za sucha. Kupiłem stalówkę F i posiłkując się instrukcją z Goulet Pens wymieniłem samodzielnie. Plyność równie rewelacyjna jak wspomnianej wyżej aurory! Dla mnie odrobinę za grube i troszeńkę za ciężkie, więc moja ręka się męczy przy długim pisaniu. Ja używam do codziennych notatek. Wół roboczy. Jeśli nie spadnie na stalówkę nie do zajechania. skuwka bardzo dobrze zabezpiecza przed wysychaniem. Polecam z całego serca!
  • Platinum Vicoh Kanazawa Sakura. Dostałem w prezencie w 2019 roku. Początkowo wydawało mi się troszeczkę za suche. Teraz wiem jak zrobić, żeby spełniało moje oczekiwania. Kreska wąska i precyzyjna nawet na dość chłonnych papierach. Bardzo zgrabny w dłoni i dośc lekki.

Użycie budżetowych Preppy z bardzo cienkimi stalówkami, oraz chęć dostarczenia partnerce i synowi jak najlepszego narzędzia pracy zaowocowały doświadczeniami z atramentami::

  • Waterman wydawał się całkiem poprawny. Dla „maślanego” pisania bywa w niektórych piórach za suchy.
  • Parker tak samo jak Waterman. W przypadku Aurory Duocart i Lamy 2000 nawet bardziej.
  • Aurora czarna. Syn sobie bardzo chwalił.
  • Sheaffer jest bardzo płynny i ładnie ściekający. Aktualnie używam niebieski.
  • Bardzo podobne wrażenia daje podstawowa seria Lamy.
  • Wobec Platinum mam mieszane uczucia. Całkiem płynne, ale jakby zasychały w stalówce. Aktualnie używam czerwony.
  • Pelikan 4001 jest całkiem ok, ale … nie jest moim ulubionym jeśli chodzi o płynność. Aktualnie używam czarny i zielony.
  • Graf von Faber Castel daje wrażenie smarowania stalówki i próby były całkiem obiecujące.
  • Pelikan Edelstein też sprawiał wrażenie obiecującego.
  • Monteverde się sprawdza. Aktualnie używam Horizon Blue.

Aby poradzić sobie z zasychaniem od miesiąca pióra przechowje w humidorach i wyjmuję do użytku.

Moje zapatrywania na przyszłość:

  • Zamienić Preppy na coś bardziej maślanego:
    • TWSBI?
    • Budżetowe Lamy a potem podokupować złote stalówki?
    • Platinum Vicoch 18K bez zdobień?
  • Odłożyć pieniądze na Nakya Cigar Teki Hamenuri.
    Jeśli dysponujesz kwotą (circa 2500zł) i czasem (circa od cztereh do pięciu miesięcy) to warto rozważyć zakup Nakaya w Warszawie. Ceny te same co w japonii, a pan obiecuje pomóc w wypełnieniu formularza personalizującego zmaówienie.

Czekam na relację z efektów podjętej decyzji.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach
10 godzin temu, FunkyKoval napisał:

zaowocowały doświadczeniami z atramentami

...to już jak encyklopedia😄, super! Jako amator praktyk dodam tylko, że atrament łatwo "udoskonalić" kropelką gliceryny dodaną do naboja, pisze płynnie i NIE zasycha😋 ale wydłuża nieco czas schnięcia pisma. 

Natomiast "maślana stalówka" to daleka droga😰

 

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Choroba, nie zauważyłem, że to teren wykopaliska archeologicznego.😮

Żeby już coś sensownie napisać, to spore znaczenie ma dobór atramentu do danego pióra: moja Lama2000 najlepiej jeździ na KWZI, z kolei po zatankowaniu jej  Pelikanem można zgubić zęby (zapobiegawczo zaprawiam pelikana gliceryną- dawka to ekwiwalent kropli na nabój).

Gliceryna nie sprawdza się z Noodlersami.

Edytowano przez drEvil

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Archeologia, nie archeologia.

Nalałem do Platinum Preppy Rainbow F oznaczone dodatkowo 0,3mm atrament KWZ Ink „Sen o Warszawie”.

Płynie po papierze. Dla mnie wystarczy.

Udostępnij ten post


Link to postu
Udostępnij na innych stronach

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Gość
Odpowiedz...

×   Wklejony jako tekst z formatowaniem.   Wklej jako zwykły tekst

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Twój link będzie automatycznie osadzony.   Wyświetlać jako link

×   Twoja poprzednia zawartość została przywrócona.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz wkleić zdjęć bezpośrednio. Prześlij lub wstaw obrazy z adresu URL.


×
×
  • Utwórz nowe...